TITLE
A Line

Letter From Paris

left arrow home right arrow

"Drogi" jest mi sam temat stosunkow polsko-zydowskich. Drogi tak jak ktos bliski, bardzo chory, prawie umierajacy, na ktorego cierpienia musimy patrzec codziennie bezsilni. ...Dzisiaj chcialabym przekazac Panstwu kilka uwag I emocji, ktore wzbudzil we mnie "SHTETL". Mialam wrazenie, ze pan Marian pragnie poznac odczucia Polki-chrzescijanki, jaka jestem. Uwazam, ze film jest zrealizowany niezwykle obiektywnie choc nie bez emocji. Autor dokonuje po prostu zapisu rzeczywistosci. A jest to wbrew pozorom niezwykle trudne. ...Rzeczywistosc malego, prowincjonalnego miasteczka jest wstrzasajaca. Ogladajac film doznalam szoku, z ktorego do dzisiaj nie potrafie sie calkowice otrzasnac. Pokazal Pan rzeczy straszne, choc I rowniez bardzo pozytywne I to dlatego wlasnie przekonana jetem o obiektywnym traktowaniu problemu.... To co mna wstrzasnelo, to nawet nie obojetnosc swiadkow mordu, ktora klasyfikuje jako pewnego rodzaju udzial w zbrodni, ale sama zbrodnie, morderstwo popelniane przez Polakow na Zydach. Nie Niemcow na Zydach, co zostalo nam urodzonych po wojnie przekazane jako jedyna prawda. Polakow na Zydach! Nasuwaja sie pytania dlaczego? Dla "trzech marchewek", dla futra karakulowego, dla nedznej chalupy, aby pozbyc sie ewentualnego konkurenta (apteka)? Dzisiaj ci mordercy zyja spokojnie wsrod swoich. Nikt ich wyraznie nie potepia, nikt nie rysuje na ich domach swastyk. Ten znak terroru I zaglady znajdujemy na klatce schodowej domu Zbyszka. I nie wyglada to na kawal malego urwisa.....W filmie, w Bransku, najwyrazniej Zyd nie zalicza sie do bliznich. Do bliznich nie zalicza sie nawet Zbyszek, skoro ktos o czystym sumieniu I w dobrej wierze spelniajacy swoj "patriotyczny obowiazek" nie waha sie przed wypisaniem na scianie klatki schodowej w domu Zbyszka zdan z pogrozkami. Patrzylam z niechecia, bolem I poczuciem osobistej odpowiedzialnosci, za to co sie stalo I za to co dzieje sie tam dzisiaj, poniewaz jestem osoba gleboko wierzaca I w duzej mierze identyfikuje sie zarowno z kosciolem Katolickim jak I z moim narodem.... Mam ogromna ochote porownac Zbyszka do Walesy. Poczatkowo obaj dokonali czegos nadzwyczajnego, najzupelniej zreszta dosc przypadkowo, ale nie ma to w tej chwili znaczenia. Stali sie rodzajem symbolu, dzieki czemu zostali nagle uznani przez swiat, o ktorym nawet marzyc nie mogli. Walesa przyjmowany przez prezydentow, krolow, uczonych. Zbyszek wyjezdzajacy do Ameryki, do Izraela, posiadajacy najnowszej marki komputer, filmowany. Obaj zostali nagle wyrwani z miejsca, ktore bylo im niejako przeznaczone I wyladowali na innej planecie. Uwierzyli w siebie, w swoja wyjatkowosc, w to, ze oni wiedza najlepiej jak nalezy postepowac. Za wszelka cene chcieli zachowac te nadzwyczajna pozycje, nawet za cene rezygnacji z pierwotnych idealow, ktore wlasnie pozwolily im sie wybic. Zbyszek bardzo mnie rozczarowal. Walesa jeszcze bardziej. Z zapartym tchem czekalam na pare slow (nie mowiac juz o pomniku) o zydowskich mieszkancach Branska z okazji piecsetnej rocznicy zalozenia miasta, tak jak czekalam na przemowienie Walesy z okazji piecdziesiatej rocznicy wyzwolenia obozu w Oswiecimiu.... Bylam, ciagle jeszczejestem do glebi poruszona. Wstrzasnieta. Pana film nie daje mi spokoju, a przeciez tym tematem interesuje sie od dawna. Dla Polakow, ktorzy odkryja Shtetlpo raz pierwszy wstrzas moze byc nie do zniesienia. Obawiam sie, ze znowu zadziala w nich caly system obronny, wszystkie: tak ale., owszem, ale gdyby oni, trzeba wziasc pod uwage, to nie nasza wina, to historia itp. itd. Trudno z tym walczyc. Sama z wielkim trudem dochodze do niezwykle bolesnej prawdy.....Ciesze sie, ze SHTETL zdobyl pierwsza nagrode, bo zasluzyl na nia, nawet jezeli wszyscy moi znajomi Francuzi beda jeszcze bardziej przekonani o tym, ze najgorsi na swiecie antysemici to Polacy. Wielu Polakow jest antysemitami, co z bolem przyznaje I z czym chce walczyc! Nie jest to jednak jedyna I calkowita prawda o moich rodakach. Wierze w to goraco. Przesylam serdeczne usciski. Barbara Gebarzewski.P.S.Jest w Pana filmie jedna scena doprawdy znakomita plastycznie, ta z bialymi gesmi. Chcialabym to podkreslic na zakonczeniu.

Fragmenty listu (szesc stron), przeslanego przez jednego z widzow pokazu festiwalowego filmu SHTELT, ktory odbyl sie 15 marca 1996 roku w Centrum im. Pompidu w Paryzu.



home Send Log In Mail

left arrow home right arrow