TITLE
A Line

Sztetl: Polish Discussion

left arrow home right arrow





>Date: Wed, 17 Apr 1996 12:22:46 -0400

>Reply-To: Discussion of Polish Culture list 

>Sender: Discussion of Polish Culture list 

>From: "Andrzej T. Domagala" 

>Subject:Re: shtetl i Marzynski

>To: Slawomir Grunberg 

>

> Co pisze polonijna prasa na ten temat. Dzisiejsze

>Nowy Dziennik nie pisze nic, zajmujac sie tylko

>ekscesami pewnego rabina pod konsulatem RP.

>Natomiast w Dzienniku Nowojorskim duzy artykol

>Leszka Dragana"Kolejne klamstwa o Polakach w PBS"

>Najciekawszy moim zdaniem fragment :

> "W swym filmie Marzynski falszywie ukazuje Polakow

>jako fanatykow, klamcow, polglowkow, chciwcow oraz

>skorumpowanych i nieczulych antysemitow. Gorzej

>jeszcze, prezentuje nas jako notorycznych zdrajcow

>i mordercow Zydow, ktorzy posrednio i bezposrednio

>przyczynili sie do wyniszczenia 2500 Zydow - mieszkancow

>Branska.(...) Marzynski zatail, ze kilka kilometrow od Branska

>stal silny garnizon niemieckich wojsk. W Polsce Niemcy za

>pomoc i ukrywanie Zydow stracili ok 2000 Polakow.

>Tych meczenikow nie wspomina sie jednak w "Shtetl"

>Nawet pojedyncza sekwencja filmu nie ukazuje Niemcow

>jako zbrodniarzy. W roki tej wystepuja za to prymitywni

>i prostaccy Polacy.(...)Nie wspomina sie takze, ze nawet

>pojedynczy Zyd nie zginal w obronie Polakow w latach 1944-48

>kiedy to Zydzi byli najbardziej uprzywilejowana i najsilniejsza

>grupa etniczna w sowieckim imperium.(...) Przykro powiedziec,

>ale w tym czasie Zydzi, zamiast ukrywac Polakow, ochotniczo

>wstepowali w szeregi sowieckiego aparatu terroru i byli jego

>egzekutorami. Polacy tysiacami byli mordowani albo

>deportowani do gulagow jako "klasowi wrogowie".

>W "Shltetlu" nie wspominasie o tych sprawach,

>a przeciez przyczynily sie one do wytwarzania u Polakow

>atmosfery strachu przed Zydami i negatywnego stereotypu

>Zyda, ktory to (stereotyp) przetrwal nawet do dzis nawet

>wsrod starszego pokolenia. Pominiecie tych spraw jest

>zafalszowaniem historycznych faktow."

>

>Nic dodac, nic ujac. Zastanawia mnie dlaczego Zydzi

>tak uparcie chca przeniesc odpowiedzialnosc za holocaust

>z Niemcow na Polakow falszujac historie.

>atd

>

A Line
>Date: Wed, 17 Apr 1996 11:32:25 -0400 >Reply-To: Discussion of Polish Culture list >Sender: Discussion of Polish Culture list >From: Jan Labanowski >Subject:Re: PBSPROTEST >To: Slawomir Grunberg > >Piotr Wnukowski pisze: >> Nie wiem czy sie nie wylewa dziecka z kapiela tym protestem. >> Przeczytalem scenariusz do filmu 'Shtetl'. Nie uwazam ze jest on >> _tendencyjnie_'antypolski'. Autor po prostu umiejscowil swoja lojalnosc >> po stronie narodu zydowskiego i z tej pozycji przeswietla polska >> prowincjonalna rzeczywistosc. W koncepcji swojej przypomina 'Shtetl' bardzo >> 'Shoah' Lanzmana. > >A ja tex przeczytalem, i uwarzam ze jest tendencyjnie antypolski. >Tylko glupia propaganda uzywa klamstw. Subtelniejsza propaganda >przebiera w faktach lub powoluje sie na swiadkow. Nie mam czasu sie >rozpisywac wiec krotko: >1) To Polacy mowia ze NIEMCY zabijali, nie Zydzi. >2) Okazuje sie, ze to POLACY zabijali, a nie NIEMCY, bo jakis starszy > czlowiek pieczolowicie spisal nazwiska zlych Polakow. Fakty sie licza... >3) Nawet z biednego Romaniuka zrobili na koniec antysemite, bo nie > chcial zrobic pomnika pomordowanym Zydom >4) Prosze porownac ile czasu jest w scenariuszu (ilosciowo) o tym jak > Polacy zabijali, o tym jak Niemcy zabijali, i o tym jak Polacy ratowali >5) O polskiej partyzantce, jej celach, i stosunku do Zydow dowiadujemy > sie od studentow liceum: > "There was anti-semitism in the guerilla forcles like there was in > the German leadership, it was not different. They just killed any Jew > that came near them". Zauwazcie - Geraman leadership, a wiec garstka > Nazis... Normalny Niemiec Zydom pomagal mozna sie domyslac... > >Dla nieznajacych w wiekszosci tematyki (bo niby skad...) Amerykanow, sprawa >jest jasna: Polacy oskarzaja nieslusznie Niemcow o mordowanie Zydow, podczas >gdy to oni sami ich mordowali. Najbardziej mi byla wzruszajaca historia o tym >jak zabili matke Yaffy i jego ciekawe wyznanie, ze Zydzi sie ukrywali >pod opieka NKVD. I ten syna aptekarza antysemity. Jestem ciekaw jaka byla >historia aptekarza. > >Koncze bo musze... >Jasiu Labanowski >jkl@osc.edu > >P.S. Ja zadnych protestow nie wysylam, bo i po co... Ja wierze (jestem >cynikiem), ze im gorzej tym lepiej... W koncu gowno sie przeleje... > A Line
>Date: Wed, 17 Apr 1996 15:23:01 +0200 >Reply-To: Discussion of Polish Culture list >Sender: Discussion of Polish Culture list >From: "Miroslaw J. Wiechowski" >Subject:Re: PBSPROTEST >To: Slawomir Grunberg > >At 10:14 96-04-17 +0200 Piotr Wnukowski wrote: > >>Nie wiem czy sie nie wylewa dziecka z kapiela tym protestem. >>Przeczytalem scenariusz do filmu 'Shtetl'. Nie uwazam ze jest on >>_tendencyjnie_'antypolski'. Autor po prostu umiejscowil swoja lojalnosc >>po stronie narodu zydowskiego i z tej pozycji przeswietla polska >>prowincjonalna rzeczywistosc. W koncepcji swojej przypomina 'Shtetl' bardzo >>'Shoah' Lanzmana. > >Nie wiem w takim razie dlaczego tak bardzo ma sie za zle >ludziom, ktorzy umiejscowiaja swa lojalnosc po stronie >narodu polskiego... > >>Potepianie filmu Marzynskiego wydaje mi sie byc przesadzona reakcja. >>Odwolywanie sie do przykladow Kosinskiego 'Painted Bird' dezawuuje tylko >>niezrozumienie problematyki przez PAPUREC, ktory cala akcje protestow >>rozpoczal. Ta organizacja wydaje sie byc tylko halasliwa grupa nie majaca >>nic wspolnego z budowaniem dialogu polsko-zydowskiego, z czym sie obnosi. > >Zas potepienie Marlona Brando bylo nieprzesadzone. Ok. Got it. > >mjw > A Line
>Date: Wed, 17 Apr 1996 10:14:17 +0200 >Reply-To: Discussion of Polish Culture list >Sender: Discussion of Polish Culture list >From: Piotr Wnukowski >Subject:Re: PBSPROTEST >To: Slawomir Grunberg > >Protestuje p. Edmund Lewandowski: > >>Troche pozno, ale protest zawsze mozna napisac. Moj zalaczam ponizej. > >>I would like to protest the showing of the "Shtetl" movie on the PBS Frontline >>on Wednesday, April 17 at 8 pm. I am told thatthe film, termed a >>"documentary" is historically inaccurate. Its purpose is no other but to >>promote negative bias against Poles. There is another PBS movie presenting a >>more accurate account of Polish-Jewish relations titled "Zegota". It was shown >>only on two stations, whereas "Shtetl" is scheduled to reach 340 stations. The >>"Zegota" was shown at 11:30 pm but "Shtetl" has a prime time spot. >> >>I have nothing against presenting different opinions in your programs, as long >>as you will be accurate in the documentaries and give equal representation to >>the different views. I see repeatedly inaccuracies and bias, favoring certain >>Jewish point of view and the above is another example of it. That is why I and >>many others stopped to contribute to the PBS and will do so as long as you >>continue this practice. We will urge others in the entire United States to stop >>contributions to your biased programming unless you make the necessary changes. >> >>Sincerely, >>Edmund Lewandowski >>711 Charcot Ave. # B >>San Jose, CA95131 >>tel. (408)232 4781 > >Nie wiem czy sie nie wylewa dziecka z kapiela tym protestem. >Przeczytalem scenariusz do filmu 'Shtetl'. Nie uwazam ze jest on >_tendencyjnie_'antypolski'. Autor po prostu umiejscowil swoja lojalnosc >po stronie narodu zydowskiego i z tej pozycji przeswietla polska >prowincjonalna rzeczywistosc. W koncepcji swojej przypomina 'Shtetl' bardzo >'Shoah' Lanzmana. >Autor konfrontujewidza tego filmu, nalezacego, jak i Autor, do >oswieconego i liberalnego Zachodu z mentalnoscia polskiego chlopa >malorolnego z bialostockiego zadupia, gdzie czas stanal w miejscu. >Koncentruje sie tez na mniej dla Polakow chlubnych, ale przeciez >prawdziwych faktach wrogosci a nawet udzialu w rabunkach i masakrach przez >niektorych >chlopow. > >To co mnie boli w prezentacjach tego typu jak Shoah czy Shtetl, to to ze >zapomina sie o tym ze ci ludzie, z ktorymi sie te wywiady robi, przekazuja >nam po prostu obraz mentalnosci tamtych czasow. Oczywiste jest dla kazdego >myslacego czlowieka, ze mentalnosc zydowskich mieszkancow tych miasteczek >byla zwierciadlanym odbiciem tego co slyszymy z ust chlopkow kadrowanych >przez Lanzmana czy Marzynskiego. Perspektywa pozniejszego Holocaustu >ustawia sympatie widza oczywiscie po stronie ofiar i to skrzywienie >perspektywy jest tylko spotegowane faktem ze wiekszosc ocalalych zyje teraz >na Zachodzie i posluguje sie jezykiem i swiatem pojec nieporownywalnie >bardziej kompatybilnym z tym co reprezentuje potencjalny odbiorca tego >filmu. > >Potepianie filmu Marzynskiego wydaje mi sie byc przesadzona reakcja. >Odwolywanie sie do przykladow Kosinskiego 'Painted Bird' dezawuuje tylko >niezrozumienie problematyki przez PAPUREC, ktory cala akcje protestow >rozpoczal. Ta organizacja wydaje sie byc tylko halasliwa grupa nie majaca >nic wspolnego z budowaniem dialogu polsko-zydowskiego, z czym sie obnosi. > >Sluszna wydaje mi sie natomiast akcja majaca na celu zrownowazenie obrazu >przez propagowanie pozytywnych punktow polsko-zydowskiej historii, jak >wspomniany tu film o ZEGOCIE. > >To na razie tyle moich wlasnych swiezych przemyslen na temat, pewnie >bedziemu tu mieli szersza dyskusje na ten temat, tym bardziej ze material >dowodowy w sprawie jest dostepny dla tych co maja dostep do WWW. > >Piotr Wnukowski > A Line
>Date: Tue, 16 Apr 1996 12:15:41 PDT >Reply-To: Discussion of Polish Culture list >Sender: Discussion of Polish Culture list >From: Edmund Lewandowski >Subject:LIST OTWARTYDO AMBASADORA LISTOTWARTY >To: Slawomir Grunberg > >Jerzy Kozminski, Ambasador Rzeczpospolitej Polskiej, >Mariusz Handzlik, Pierwszy Sekretarz Ambasady >Embassy of the Republic of Poland, >2640 16th Street, N.W., Washington, >DC 20009. -embpol@DGS.dgsys.com >(202)234 3800 ext105, albo fax (202)328-6271 > > > >Szanowni Panstwo! > >Uprzejmie prosze o ustosunkowanie sie do, moim zdaniem, waznych spraw Polakow >mieszkajacych w USA. Dotycza one zapowiedzanej na srode 17 kwietnia 1996 roku >godz. 20:00 projekcji filmu "Shtetl" w ramach serii PBS FRONTLINE. Wedlug ocen >osob poinformowanych film Marzynskiego "Shtetl" to kolejny przejaw antypolskiej >propagandy. Stacja PBS tendencyjnie umieszcza filmy mowiace zle o Polakach w >eksponowanych miejscach programu nie dajac przy tym szansy filmom mowiacych >o Polakach dobrze. Film zwiazany z ta sama tematyka, ZEGOTA (wymieniony w >zalaczniku ponizej) zostal pokazany tylko na dwoch stacjach. Dysproporcja jest >razaca. > >Sadze, ze nadszedl czas reagowania na anty-polskosc. Prosze o wiadomosc co >zostalo zrobione aby zaprotestowac oficjalnie przeciwko szkalowaniu imienia >Polski w tym konkretnym przypadku. Czy film, jezeli zostanie nadany, bedzie >obejrzany przez jakies osoby oficjalne lub zarejestrowany, tak aby umozliwic >oficjalna ocene i ewentualna reakcje. Czy nauczymy sie wreszcie jako Polacy, >reagowac na anty-polskosc. Dlaczego podobny temat (reakcje na wystapienia >anty- ) podejmowany przez inne grupy etniczne jest OK a my ciagle traktujemy >to jako temat tabu. > >Z powazaniem, > >Edmund Lewandowski >San Jose, Kalifornia >fax (415)341-7359 > >PS. Zalaczniki z innych korespondencji na ten temat: >============================(fwd)========================================= >Biorac pod uwage Marzynskiego, nalezy spojrzec na jego filmy przez >pryzmat jego osobowosci przesiaknietej na wskros tylko jedna mysla: >w jaki sposob, za pomoca kamery, pokazac Polakow od jak najgorszej >strony!?. >Najlepszymi przykladami takiego obsesyjnego niemalze podejscia do >polskich tematow sa jego trzy filmy: >"God Bless America and Poland Too" z 1990 roku, opowiadajacy o >starym, polskim emigrancie z Chicago odwiedzajacym ojczyzne po >kilkudziesieciu latach w Stanach; "Messenger to Poland" z 1989r. >pokazujacy Polske w czasie pierwszych wolnych wyborow; oraz >"Welcome to America" z 1984r. opisujacy rok z zycia czworki mlodych >Polakow-emigrantow w Chicago. >Filmy zostaly zrobione dla i finansowane przez siec PBS (dla ktorej >pracowalem przez ostanie 10 lat), nosza miano "dokumentow". >Watpliwy to dokument, w ktorym 'dokumentalista' ma swobodna reke >falszowania historii, naginania faktow, oraz tendencyjnego >uprawiania propagandy. > >17 kwietnia zostanie wyswietlony shtetl w ramach programu >Frontline, a wiec bedzie pokazany w _calej_ sieci PBS (340 stacji). >Dla ciekawostki dodam, ze film ZEGOTA, rowniez zrealizowany >przez PBS, pojawil sie TYLKO na _dwoch_ stacjach tej sieci i >w dodatku o godz. 23:30. > >Ponizej pozwolilem sobie wpisac wypowiedzi znalezione na SCP. >[soc.culture.polish - EL] >Aczkolwiek nie zgadzam sie ze wszystkimi tezami zawartymi >w tych listach, to jednak wydaly mi sie one na tyle interesujace, >aby zamiescic je na tym forum. > >Sylwek Korotynski > A Line
>Date: Thu, 18 Apr 1996 12:54:21 -0400 >Reply-To: "Jaroslaw R. Romaniuk" >Sender: Discussion of Polish Culture list >From: "Jaroslaw R. Romaniuk" >Subject:Co sie zmienilo? Sztetl. >To: Slawomir Grunberg > >I w Cleveland w koncu pokazali Sztetl. W ramach roku pamieci >Zaglady Zydow. > >Znowu z powodu Poland-L zrezygnowalem ze spotkania z milym >czlowiekiem po to aby spedzic 3 (!) godziny przed telewizorem. > >No i oslupialem. Czy osoby, ktore tak oburzaly sie na ten film >widzialy go? >Film jest o polskim antysemityzmie. Nie wiem jak mozna zamknac oczy >na fakty. Jak protestami mozna zmienic rzeczywistosc. > >Wszyscy zydowscy bohaterowie filmu to osoby uratowane z Zaglady >przez Polakow. Wiele razy podczas filmu jest to podkreslone. >Prawdziwym bohaterem filmu jest Pan Zbyszek R. z Branska. Zbyszek, >ktory probuje uratowac pamiec tamtych czasow, gdy 60% populacji >Btanska to byli Zydzi. Zbyszek, ktory odnajduje nagrobki z >cmentarza zydowskiego usuniete na rozkaz Niemcow. Zbyszek jest >katolikiem, w ktorego mieszkaniu na drzwiach pokoju widnieje >naturalnej wielkosci podobizna Chrystusa. Tak jakby tam wszedl. >Zbyszek chce robic bardzo duzo. I robi. >Zbyszek spotyka sie osobami, ktorych korzenie sa w Bransku, z >diaspora zydowska na calym swiecie. >Pewna kobieta tlumaczy mu, ze nie chce mowic o tych, ktorzy >wydawali Zydow na smierc. Chce mowic o tych, ktorzy ratowali. Ona >zawdziecza im zycie. >Ale celem filmu jest pytanie: co sie zmienilo? Co by sie stalo >dzisiaj, gdyby sytuacja sie powtorzyla? jak zachowaliby sie ludzie >z Branska? Czy ratowaliby by? >A wiec kto i dlaczego wydawal Zydow? Jak inni odnosili sie do tych, >ktorzy wydawali Zydow? >Jaki jest stosunek mieszkancow Branska do przeszlosci? Do Zydow? > >Jezeli nic sie nie zmienilo to Zydzi i Polacy, ktorzy pomagali >Zydom sa w niebezpieczenstwie. > >Zbyszek zostal zaszczuty przez mieszkancow Branska. Na schodach >prowadzacych do jego mieszkania, na scianie ma wyrysowane swastyki, >napisy: "tedy do Zyda", "Jude". > >Z okazji rocznicy miasta Zbyszek, jako wladza miasta decyduje co >bedzie na pomniku. Decyduje: nie bedzie nic o Zydach. Ma dosc. > >Co sie zmienilo? > >Rysiek R. > A Line
>Date: Thu, 18 Apr 1996 00:37:12 -0700 >From: Ted >To: grunberg@logtv.com >Subject: Marian Marzynski >X-Url: http://www.logtv.com/webpages/grunberg/shtetl.html > >Ogladalem twoj film moge powiedzic nie byl zly: ale mam pare ale: >1)Dlaczego w twim filmie po skonczonej rozmowie z amerykanska mlodzierza >w czasie rozmowy ze Zbyszkiem tlumaczyles mu uzywajac slowa Polacy >nie myslisz o wszystkich Polakach.Dlaczego nie uzywasz slowa garstka >Polakow, sprzedajczyki or polacy wspolpracuacy albo ludzie nie lubicy >zydow.Nie wszyscy Polacy sa winni za garske.Nie stety amerykanie mysla >o tym inaczej i jezeli mowisz Polacy mysla o wszystkich. >Jezeli chodzi o mnie pochodze z rodziny polityczne.Ojciec byl w >wywiadzie Armi Krajowej i z tego co mi przekazal to w Armi krajowej nie >tylko byli polazy katolicy a takze zydzi dlatego nie rozumiem dlaczego >mowiono ze w tej armi nie bylo polskich zydow. >Ja osobiscie skonczylem polityczna szkole i cztalem bardzo duzo ksiazek >zakazanych.Pracowalem w polskim podziemiu przes 10 lat i zjmowalem sie >wydawaniem polskich ksiazek zakazanych przes komunistyczna dyktatuer. >W polsce mieszkalem po sasidzku z polskim zydem i jega rodzina o >nazwisku Gutch i nie widzialem ze byl za to ze jest zydem przesladowany >przes polakow. Na zakonczenie mosze Ci powiedziec ze moja corka ma >chlopaka z ktorym sie pobiera jest amerykanskim zydem a moja rodzina >jest z pradziada katolicka.Dlatego nie rozumie dlaczego uzywasz slowa >Polacy a nie garstka polakow. >Na tym koncze i jezeli masz ochote napisz i mozemy prowadzic dyskusje >albo wymienic poglady.Pozdrowienia od wielkiego antykomunisy Tadka. > A Line
>X-Sender: adres@mail.interlog.com (Unverified) >Date: Thu, 18 Apr 1996 02:03:15 -0400 >To: grunberg@logtv.com >From: Marek Kusiba >Subject: Shtetl > >Znakomite! Dostanie Pan Oscara. Z gory gratuluje i serdecznie pozdrawiam. > >Marek Kusiba > A Line
>Date: Wed, 17 Apr 1996 21:34:56 -0700 >Reply-To: Discussion of Polish Culture list >Sender: Discussion of Polish Culture list >From: Wilhelm Glowacki >Subject:Oscar 1997 >Comments: cc: eskimo@world.std.com >To: Slawomir Grunberg > >Wszystkim tym Panstwu co ogladali "Sztetl" pragne uzmyslowic jedna rzecz: >ogladaliscie film "dokumentalny",ktory zdobedzie Oscara 97 w kategorii >przejmujacego dokumentu z przeszlosci.Zgodnie zreszta z zasada made in >Hollywood 96: >"jezeli chcesz zdobyc Oskara,nakrec kolejny krotki dokument o Holocaust". > >Podobnie bylo z "Schindle's List",po premierze ktorego krazylo: > >"byles na liscie Schindlera? NIE.To jak ocalales". > >Wiecej takich "dziel" jak powyzsze i zupelnie przestane sie dziwic,jak to >sie tak naprawde dzieje z tym antysemityzmem.Czy on maleje czy tez rosnie? >Wilhelm Glowacki. > A Line
>Date: Thu, 18 Apr 1996 16:37:53 -0400 >Reply-To: Discussion of Polish Culture list >Sender: Discussion of Polish Culture list >From: "M.S.K." >Subject:Re: Co sie zmienilo? Sztetl. >Comments: To: "Jaroslaw R. Romaniuk" >To: Slawomir Grunberg > >On Thu, 18 Apr 1996, Jaroslaw R. Romaniuk wrote: > >> Znowu z powodu Poland-L zrezygnowalem ze spotkania z milym >> czlowiekiem po to aby spedzic 3 (!) godziny przed telewizorem. > >Mea culpa, mea maxima culpa... Mam nadzieje, ze "mily czlowiek" >bedzie wyrozumialy. :)) > >> Film jest o polskim antysemityzmie. Nie wiem jak mozna zamknac oczy >> na fakty. Jak protestami mozna zmienic rzeczywistosc. > >O nie, tu nie chodzi o zmienianie rzeczywistosci. Absolutnie. >Chodzi po prostu o obiektywne przedstawianie historii, czego >niestety, w Shtetl nie ma. > >Zacytuje ponizej to, co wyslalem na liste Dziennikarz - >shtetl oczywiscie moze byc odebrany w bardzo rozny sposob. Z >trzech godzin narracji i obrazow, kazdy moze wybrac cos, co bedzie >podtrzymywac jego wlasny punkt widzenia. >Trzeba sobie jednak jasno uzmyslowic podstawowy fakt dotyczacy tego >'dziela'. Bylo zrobione na _rynek amerykanski_, dla widzow, ktorzy nie >znaja historii, ktorzy myla pojecia Niemiec-Nazi, dla ktorych obraz >wojennej rzeczywistosci uksztaltowany jest przez "Hogan's Heros", >"Parszywa dwunastke", czy "Liste Schindlera". >My, ludzie z 'tamtej' czesci Europy, wychowani wsrod ruin >Warszawy, opowiadan ojcow i dziadkow, dla ktorych Oswiecim nie jest tylko >jakims abstrakcyjnym Auschwitz z czarno-bialych migawek filmowych, >ogladamy Shtetl z zupelnie innej pozycji, niz przecietny widz >amerykanski, a tym bardziej nastolatek zydowski, ktorego dziadkowie >mieszkali kiedys w Polsce. > >> Prawdziwym bohaterem filmu jest Pan Zbyszek R. z Branska. Zbyszek, >> ktory probuje uratowac pamiec tamtych czasow, gdy 60% populacji >> Btanska to byli Zydzi. Zbyszek, ktory odnajduje nagrobki z > >Hm... na koniec ten Polak przedstawiony jest jednak prawie jako >antysemita, albo jeszcze jeden 'polaczek', ktory nie potrafi (boi >sie) nawet wyrazic swoich przekonan w czasie oficjalnych uroczystosci. >Czyli -- all this may happen again, jak twierdza licealisci z Izraela, >poniewaz Polacy to tchorzliwy narod, w ktorym wiekszosc i tak nienawidzi >Zydow. >Natomiast sceny i wypowiedzi dotyczace "dobrych" Polakow, sa >utopione w morzu wizualnej retoryki przedstawiajacej nas, jako chciwy, >prymitywny, przyglupi i morderczy narod. Zbyt wiele jest tam uogolnien. >Nawet Zbyszka R. w koncu trafia, gdy o Polakach wydajacych Niemcom >Zydow, mowi sie "oni, Polacy", natomiast ci, ktorzy pomagali, sa tylko >_jednostkami_. > >Jeszcze raz: jesli film ten pretenduje do miana "dokumentu", >to autor ma obowiazek byc obiektywny. Z tych samych czterech godzin >tasmy filmowej mozna zrobic dwa zupelnie rozne filmy. Zalezy tylko jak >sie je potnie i jakich slow uzyje sie w narracji. Shtetl jest filmem, >ktory zostal sklejony w taki sposob, aby pokazac pewien (jednoznacznie >negatywny) obraz Polski. >Dla widza amerykanskiego nie jest oczywiste, co sie naprawde >stalo w Bransku, kto naprawde wymordowal Zydow w tym miasteczku. >Widza tylko prymityw i zacofanie, ignorancje i obojetnosc, poniewaz >_tylko to_ chcial im pokazac Marzynski. > >A swoja droga... zupelnie nie jest skomentowane stwierdzenie >rzucone podczas spotkania z uczniami liceum w Izraelu, ze AK byla w >wiekszosci antysemicka i nastawiona tak samo do Zydow, jak wyzsze >dowodztwo Niemieckie. >"No tak, to wiadomo. AK w ogole powstala po to, zeby walczyc z >Zydami, a o Niemcow zahaczala jedynie przypadkiem, kiedy palec omsknal >sie ze spustu i lufa podskoczyla nie w tym kierunku, co trzeba. " - pisze >Piotr Moszynski z RFI w Paryzu - "Byli Polacy, ktorych bedziemy sie >musieli wsydzic po wsze czasy. Ale nazywanie z tego powodu 'w wiekszosci >antysemickim' ruchu oporu, ktory na takich ludzi wydawal w imieniu narodu >wyroki smierci, jest rzecza glupia i podla." > >Sylwek Korotynski A Line
>Date: Thu, 18 Apr 1996 16:58:29 -0400 >Reply-To: "Jaroslaw R. Romaniuk" >Sender: Discussion of Polish Culture list >From: "Jaroslaw R. Romaniuk" >Subject:Re: Co sie zmienilo? Sztetl. >To: Slawomir Grunberg > >Sylwek K.: >-------- >Hm... na koniec ten Polak przedstawiony jest jednak prawie jako >antysemita, albo jeszcze jeden 'polaczek', ktory nie potrafi (boi >sie) nawet wyrazic swoich przekonan w czasie oficjalnych uroczystosci. >Czyli -- all this may happen again, jak twierdza licealisci z Izraela (...) >--------- > >Nie jest przedstawiony jako antysemita. Nie jest przedstawiony jako >'polaczek'. Tak, boi sie wyrazic swoje przekonania w czasie >oficjalnych uroczystosci. Nikt JEGO za to nie potepil. > >A wiec mieli racje licealisci z Izraela czy nie? >Pytanie proste: co sie zmienilo? I zamiast odpowiedzi jest tlum >protestow. > >Rysiek R. > >PS. Komentarze dotyczace AK nie maja nic wspolnego z tym filmem. > A Line
>Date: Thu, 18 Apr 1996 19:54:05 -0300 >Reply-To: Discussion of Polish Culture list >Sender: Discussion of Polish Culture list >From: Magdalena Lenarczyk >Subject:sztetl >To: Slawomir Grunberg > >Rysiek Romaniuk (zbieznosc nazwisk ze Zbyszkiem R. przypadkowa?): > >>I w Cleveland w koncu pokazali Sztetl. W ramach roku pamieci >>Zaglady Zydow. > >- o ile dobrze zrozumialam, film zostal emitowany przez wszystkie stacje PBS >17 kwietnia.Czylismy sobie rowni, Rysiu :-) > > >>No i oslupialem. Czy osoby, ktore tak oburzaly sie na ten film >>widzialy go? >>Film jest o polskim antysemityzmie. Nie wiem jak mozna zamknac oczy >>na fakty. Jak protestami mozna zmienic rzeczywistosc. > >- no tak, mozna i tak. Piotr przekazal bardzo osobista wypowiedz wieznia >Oswiecimia i Sylwek juz mnie wyreczyl, a wiec nie musze za duzo pisac. > >Film trwa trzy godziny bez przerwy (!!!!) i nie wyobrazam sobie, aby >przecietny Amerykanin byl w stanie go obejrzec. I dzieki Bogu, dosc juz mamy >zaszargany "imydz" w Ameryce. Jest to film z teza, o czym juz pisali moi >przedmowcy. Nawet manipulacje pana MM nie przyslonily prawdy o tym, kto >spowodowal Holocaust, choc zgadzam sie, ze trzeba bylo te prawde wylawiac. >Wzburzyly mnie dwie sceny, pani Kustosz z Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie, >ktora wypowiada kwestie "za kazdym uratowanym Zydem stal Polak, ale rowniez >za kazdym _zamordowanym_ Zydem stal Polak." Protesty Zbyszka zostaly >wyciszone.Ciekawe co robili wtedy Niemcy? Ukladali "schindlerowe" listy? - >Marzynski jakos o tym nie mowi. > >I druga, to spotkanie Pana Romaniuka z mlodzieza w Izraelu. Moze Bralek nam >wyjasni, czy to ogolny trend - indoktrynacja mlodziezy, czy przypadek? >Studenci maja Polakom za zle, ze uratowali tak niewielu Zydow. Czy Zbyszek >postawil im pytanie: Czy moga z czystym sumieniem powiedziec, ze uratowaliby >w analogicznej sytuacji Polaka, narazajac na smierc siebie i swoich >najblizszych?Nikt nie jest w stanie przewidziec, jak zachowalby sie w >podobnej sytuacji.Sprobujmy to sobie uswiadomic, my - Zydzi i my - Polacy; >wtedy, wierze, zaczniemy zblizac sie ku sobie. > >Reasumujac, Marzynski mial prawo do swojej opowiesci. >Mamy wsrod nas filmowca z wieloletnia praktyka w PBS, Sylwka. >Czy nie udalo by sie zebrac funduszy na nakrecenie filmu dla amerykanskiego >(swiatowego?) widza o czasach okupacji niemieckiej w Polsce z naszego punktu >widzenia? I to nie o bandytach, ktorzy gotowi sa zabic dla zlota zawsze i >wszedzie, ale o zwyczajnym Polaku - zyjacym w nieludzkim swiecie, bezsilnie >patrzacym na plonace getto, o czym daleki, obcy swiat nie chce slyszec... > >A przynajmniej tu, w naszym wirtualnym raju, wsluchajmy sie w stukot swego >serca -jestemy_tylko_i_az_ludzmi. > >Magda > A Line
>Date: Fri, 19 Apr 1996 10:45:21 -0400 >Reply-To: Discussion of Polish Culture list >Sender: Discussion of Polish Culture list >From: Jan Labanowski >Subject:Re: Co sie zmienilo? Sztetl. >To: Slawomir Grunberg > >Po obejrzeniu Sztetl nie zmienialo sie moje wrazenie o celach i przyczynach >zrobienia tego filmu. Reakcje na film z Web-u sa posrednim dowodem na to, ze >polska szkola filmowa uczyla doskonale rzemiosla artystycznego. > >Jedna rzecz jednak znacznie bardziej mnie poruszyla >w filmie w porownaniu ze scenariuszem: wrazenia ze spotkania >z licealistami. Zrobilo mi sie zal tych dzieci... Tyle nienawisci... >Moze to i potrzebne w sytuacji gdy kazdy obywatel Izreala zyje codziennie >w obawie czy mu bomba pod nogami nie wybuchnie, i czy jutro nie bedzie >musial isc i bronic swojego kraju. Jednak jest to smutne, ze tak musi byc... >Moze jestem w bledzie, ale takiego braku pokory nie spodziewalbym sie >w dyskusji z licealistami w warszawskim liceum, a w liceum w Bransku >moze bym usluszal obrazliwe stereotypy, ale mam nadzieje ze nie nienawisc >do kogos (Z.R.) kto jest czlonkiem znienawidzonego narodu, ale >przeciez jest przyjacielem, a nie wrogiem... > >Inne rzecz, ktora utwierdzila mnie w beznadziejnosci podawania reki >w nadzieji na "pojednanie" (co nie zwalnia z rozliczenia z samym soba) >to bardzo szczere wyznanie Evelyn, ze ona chce pamietac Bransk >takim jaki byl gdy emigrowala do Ameryki. Dla Zydow Polska do ziemia >przekleta, i musza podswiadomieszukac przyczyny, aby zwalczyc chec powrotu >do niej. Chca przechowac w sercu obraz ktory juz nie istnieje i musza >go bronic... Czyz nie spotykamy sie z takimi odruchami wsrod starszej >Polskiej emigracji? > >Jasiu Labanowski >jkl@osc.edu > A Line
>Date: Fri, 19 Apr 1996 11:35:21 -0400 >Reply-To: "Jaroslaw R. Romaniuk" >Sender: Discussion of Polish Culture list >From: "Jaroslaw R. Romaniuk" >Subject:Re: sztetl >To: Slawomir Grunberg > >Nie mnie tlumaczyc reakcje i opinie Zydow. Zydow, ktorych rodziny >zginely w Polsce. >Magda, pewne rzeczy przyjmuje sie jako oczywiste. W filmie przyjeto >jako rzecz oczywista, ze prawdziwym zagrozeniem byli Niemcy. To >wielokrotnie bylo slychac. Mowa byla o zachowaniach Polakow w >czasach zagrozenia. Piszesz: >------- > Wzburzyly mnie dwie sceny, pani Kustosz z Muzeum Holocaustu w > Waszyngtonie,ktora wypowiada kwestie "za kazdym uratowanym > Zydem stal Polak, ale rowniez za kazdym _zamordowanym_ Zydem > stal Polak." Protesty Zbyszka zostaly wyciszone.Ciekawe co > robili wtedy Niemcy? Ukladali "schindlerowe" listy? -Marzynski > jakos o tym nie mowi. >------- >Zle cytujesz. To bylo o kazdym Zydzie, ktory uchronil sie przed >smiercia z rak Niemcow - chodzilo glownie o uciekinierow z getta. >Zyd, ktory uciekl byl na lasce losu Polakow i jest oczywiste, ze >jezeli przezyl to dzieki Polakom, a jezeli zginal... > >Jest wystarczajaco duzo ran i bolu. Mnie tez trafia szlag, gdy >widze taka historie stosunkow polsko-zydowskich (z cytowanego tu >Frontline): >------ >(...) > 1923 > Poland reconstituted as an independent > country > > 1926 > Poland shifts from democratic to > authoritarian rule > > 1933 > Dachau concentration camp opens > > 1937 > Buchenwald concentration camp opens. >(...) >------ >Odbylem wiele rozmow z emigrantami z Polski, w roznych czasach od >1973 roku. Osoby, ktore mowily mi dlaczego nie wroca do Polski >wowczas, gdy ja wracalem. Wiem, co to jest naginanie >rzeczywistosci, racjonalizacja, resentymenty i idealizacja. Wiem >tez co to jest zwykle klamstwo i manipulacja. >Ale tez wiem kiedy ludzie przezyli swoje zycie, znaja jego wartosc, >znaja wartosc swoich slow i odpowiedzialnosc za czyjes cierpienie. >Mozna bylo zobaczyc tych ludzi na filmie. > >Jeszce raz: caly film jest dla jednego pytania - co sie zmienilo? >Co sie stanie dzisiaj, jezeli za pomoc Zydowi bedzie grozila kara >smierci? > >Tak, wypowiedzi o zlocie, o swastykach na scianie, o cenie zycia >mierzonej w wartosciach materialnych bola. Ale Magda, przeciez >doskonale wiesz, ze taka byla/jest rzeczywistosc. Propozycja >Twojego filmu jest bardzo ladna. Tylko, ze ten film jest o czyms >innym. >I zauwaz, ze nikt na pytanie zadane przez ten film nie odpowiada. >Licealisci z Izraela powiedzieli: "przeciez pan tez tam byl, to pan >wie" > >My wszyscy wiemy jak jest naprawde. > > >Rysiek R. > A Line
>Date: Fri, 19 Apr 1996 13:32:16 GMT-400 >Reply-To: Discussion of Polish Culture list >Sender: Discussion of Polish Culture list >From: Magdalena Lenarczyk >Organization: University of New Brunswick >Subject:Re: sztetl >Comments: To: jrr3@po.CWRU.Edu >To: Slawomir Grunberg > >Rysiek Romaniuk: > >Jeszce raz: caly film jest dla jednego pytania - co sie zmienilo? >Co sie stanie dzisiaj, jezeli za pomoc Zydowi bedzie grozila kara >smierci? > >- a ja pytam co sie stanie dzisiaj,jesli za pomoc _czlowiekowi_ bedzie >grozila kara smierci? > >Magda > A Line
>Date: Fri, 19 Apr 1996 22:25:43 -0300 >Reply-To: Discussion of Polish Culture list >Sender: Discussion of Polish Culture list >From: Magdalena Lenarczyk >Subject:Re: Co sie zmienilo? Sztetl. >To: Slawomir Grunberg > >>A wiec jak walczyc, ze stereotypami? Bo przeciez tu o nich mowa caly >>czas. Relacje miedzyludzkie sa warunkowane stereotypami. >>W wyborach ostatecznych stereotyp moze dyktowac rozwiazanie. > >- czyz nie jest stereotypem obraz Polski i Polakow z filmu Marzynskiego - >bezzebni, z rozpietym rozporkami, prymitywni polscy chlopi zderzeni z >zamoznoscia Ameryki? > >Niedawno nie moglismy sie nadziwic obawom naszych znajomych, Kanadyjczykow >przed ich biznesowa podroza do Polski. Znali nas od lat, ogladali filmy, >zdjecia z Polski, ale ciagle nie byli przekonani, ze jada donormalnego >cywilizowanego kraju. Lata amerykanskiej propagandy zrobily swoje...a mysmy >mysleli, ze to tylko komuna robi ludziom wode z mozgu. > >Za to mielismy ogromna satysfakcje po ich powrocie - zakochali sie w Polsce, >urodzie dziewczyn, kwiatach, elegancji, goscinnosci, kuchni, architekturze - >odwiedzili Warszawe, Krakow, Wroclaw; olsnieni tezzostali profesjonalizmem >i dobra angielszczynapolskich kontrpartnerow. > >Po powrocie do Fryderykowa przezyliszok kulturowy - wydalo sie, gdzie ta >prawdziwa cywilizacja. > >A wiec organizujmy podroze do Polski. Ksztalca!!! > >Z usmiechem, >Magda. > A Line
>Date: Sat, 20 Apr 1996 02:36:03 -0700 >Reply-To: Discussion of Polish Culture list >Sender: Discussion of Polish Culture list >From: Wilhelm Glowacki >Subject:Sztetl-zagadka(prorocze slowa MM) >To: Slawomir Grunberg > >Zorientowalem sie,ze dosyc duzo Panstwa czytalo skrypt,ogladalo film i >oczywiscie "zapalilo" sie w dyskusjach.Duzo tez z Panstwa znalazlo jakby >"otoczenie" kluczowego momentu filmu.Cos w rodzaju "flagged point".Chodzi >oczywiscie o moment w filmie,gdzie klasa studentow(uczniow)dyskutuje >Holocaust i z tym zwiazane sprawy.A teraz zagadka(zmusila do ogladania filmu >dwa razy); >kto z Panstwa wie o czyja wypowiedz mi chodzi? Moim zdaniem to jest wlasnie >cel tego filmu,moze kilku nastepnych w tym temacie,jednym slowem pointa >filmu.Podpowiem,ze to stwierdzenie umiescilo ten film w grupie zdecydowanie >anty polskich.Mam nadzieje,ze tu jest pole popisu naszego Januszka.Uklony, >Wilhelm Glowacki > A Line
Date: Mon, 22 Apr 1996 08:16:45 -0400 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Andrzej Szelerski Subject:Zycie Warszawy 20/04/96 To: Slawomir Grunberg Zycie Warszawy - 20/04/96 KONTROWERSYJNY FILM Polacy wspolnie z Niemcami mordowali Zydow? Powszechne oburzenie Polonii amerykanskiej wywolal glosny film dokumentalny Mariusza Marzynskiego, "Shtetl", pokazany w srode wieczorem w ogolnokrajowej sieci telewizji publicznej (PBS) w USA. Marzynski - sam uratowany z zaglady przez polskich katolikow - rozmawiajac z chlopami wypytuje ich glownie o to, kto i kiedy sposrod Polakow wydal Zydow Niemcom, kto ich obrabowal albo zabil. Jego rozmowcy potwierdzaja, ze wypadki takie sie zdarzaly i wskazuja ludzi, ktorzy nie przyznaja sie do tego, albo innych, ktorzy juz nie zyja. Autor filmu w pewnym momencie mowi, ze wiekszosc Zydow ukrywajacych sie w okolicach Branska na Podlasiu zostalo wydanych Niemcom przez chlopow. Polacy i Amerykanie polskiego pochodzenia uwazaja, ze film wypacza prawde historyczna, oskarzajac Polakow o wspoludzial w eksterminacji Zydow w czasie wojny. - Film jest nieobiektywny, uprzedzony, i zrobiony specjalnie w celu wzbudzenia antypolskich nastrojow - powiedzial prezes Kongresu Polonii Amerykanskiej, Edward Moskal. Zapowiedzial, ze KPA wyda w tej sprawie ostre oswiadczenie. Do biur KPA w Waszyngtonie i w Chicago od samego rana w czwartek nadchodza faksy i telefony od Polakow protestujacych przeciwko filmowi Marzynskiego. Podobnie dzieje sie w redakcji PBS. ************************************************************************* Film o Holocauscie Czy Polacy z Branska mordowali Zydow? - Ten film jest oszustwem. Jego cel jest zupelnie jasny: zbrukac nasz wizerunek w jakikolwiek sposob - twierdzi byly wiezien Oswiecimia i znany dzialacz polonijny Michael Preisner. Nadany w USA film Marzynskiego oskarza Polakow o wspoludzial w zagladzie Zydow. PAP, GJ Film Marzynskiego opowiada o poszukiwaniu sladow zaglady Zydow w Bransku na Podlasiu i wiejskich okolicach. Autor odwiedza Polske w towarzystwie Natana Kaplana, starego Zyda pochodzacego z tego miasta. Ich towarzyszem staje sie w Bransku miejscowy mlody Polak Romaniuk, milosnik kultury zydowskiej, ktorej pozostalosci stara sie ocalic (w Bransku ponad 50 procent ludnosci stanowili Zydzi). Marzynski sugeruje tez, ze ludnosc Branska bez oporow moralnych wykonywala polecenia Niemcow, ktorzy w listopadzie 1942 roku kazali im dostarczyc wozy do wywiezienia Zydow do Treblinki. Romaniuk przyjezdza nastepnie do USA na spotkania z Zydami z Branska. Jeden z nich przez telefon opowiada tam jak przed wojna w miejscowosci tej Zydzi udajacy sie do synagogi byli systematycznie bici i dreczeni przez Polakow. Karen Klein, przedstawicielka redakcji publicystycznej PBS, ktora pokazala film Marzynskiego poinformowala, ze po jego emisji widzowie bombarduja redakcje telefonami i protestami w Internecie. Wedlug niej, nastapil scisly podzial: amerykanscy widzowie niemal jednomyslnie chwala film, natomiast reakcja polskiej spolecznosci jest absolutnie negatywna. Polacy sa rozgniewani, twierdza, ze film znieksztalca historie, jest niesprawiedliwy. TBS zapowiedziala na dzis druga projekcje "Shtetla". Najwieksza polonijna gazeta "Nowy Dziennik" napisala, ze film "poruszyl bolesna nute stosunkow polsko-zydowskich", ktore "ukladaly sie generalnie - niezaleznie od wszelkich uprzedzen - dobrze". I dalej: "Niemcy nie tylko wymordowali wiekszosc polskich Zydow, lecz mimowolnie lub celowo zasiali nienawisc miedzy obu narodami". - Bardzo rozczarowalem sie, ze kanal publiczny, ktory cenie za edukacyjne programy, pokazal tak tendencyjny film o Polakach - mowi jeden z Polakow, mieszkajacych w Nowym Jorku. I kontynuuje: - Budowanie obrazu Polski na podstawie wypowiedzi wybranej grupy ludzi z malego srodowiska jest wykrzywionym zwierciadlem rzeczywistosci nad Wisla. Inna Polka twierdzi: - Nawet jesli mamy na sumieniu jakies winy, to takze mozemy pochwalic sie zaslugami. Przeciez Polacy ratowali zycie wielu Zydom w czasie II wojny swiatowej. Jak dlugo bedziemy ciagnac "kwestie winy Polakow"? Film Mariana Marzynskiego, zrealizowany przy pomocy Fundacji Spielberga, jest pokazywany w USA w bardzo waznym czasie - Tygodniu Pamieci o Holocauscie. Marzynski byl w latach 60. dziennikarzem Polskiego Radia. Wyjechal do USA w 1969 r. na fali przesladowan antysemickich. A Line
Date: Mon, 22 Apr 1996 16:33:27 EST5EDT Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Jolanta Davis Organization: HIID Subject:Re: sztetl To: Slawomir Grunberg Czy nie udalo by sie zebrac funduszy na nakrecenie filmu dla amerykanskiego (swiatowego?) widza o czasach okupacji niemieckiej w Polsce z naszego punktu widzenia? I to nie o bandytach, ktorzy gotowi sa zabic dla zlota zawsze i wszedzie, ale o zwyczajnym Polaku - zyjacym w nieludzkim swiecie, bezsilnie patrzacym na plonace getto, o czym daleki, obcy swiat nie chce slyszec... Popieram pomysl, chociaz nie mam pojecia jak sie do tego zabrac. Czy jestesmy w stanie cos takiego zorganizowac? Czy Kongres Poloni Amerykanskiej by nas poparl? Zyja chyba jeszcze ludzie, ktorzy przezyli obozy, ludzie, ktorzy tez byli swiadkami, jak ich rodziny rozstrzelali Niemcy. W Warszawie jest wiele tabliczek upamietniajacych rozstrzelanych cywili.W innych miastach na pewno tez sa. Mamy tez przeciez tyle relacji z obozow - w prozie i w wierszach - ktore mogly byc tlem do zdjec z archiwum. Zdaje sie na zachodzie nikt tego nie zna, chociaz kazdy slyszal o Annie Frank. Czy my tez musimy zrobic "march of ten-million Polish-Americans" na Waszyngton, zeby nas uslyszano? Marzy mi sie tez film, o rodzinach wywiezionych na Kazachstan, lub Syberie za to ze byli Polakami, ale to juz zupelnie inna historia. Zglaszam sie na ochotnika z pomoca w wyszukiwaniu materialow w tutejszej bibliotece. Kto nakreci film? ........................................................................... Jolanta M. Davis Harvard Institute for International Development jdavis@hiid.harvard.edu A Line
Date: Mon, 22 Apr 1996 15:38:33 EDT Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Magda Pawlak-Mirowski <100330.1322@CompuServe.COM> Subject:Re: sztetl To: Slawomir Grunberg Czy nie udalo by sie zebrac funduszy na nakrecenie filmu dla amerykanskiego (swiatowego?) widza o czasach okupacji niemieckiej w Polsce z naszego punktu widzenia? I to nie o bandytach, ktorzy gotowi sa zabic dla zlota zawsze i wszedzie, ale o zwyczajnym Polaku - zyjacym w nieludzkim swiecie, bezsilnie patrzacym na plonace getto, o czym daleki, obcy swiat nie chce slyszec... A przynajmniej tu, w naszym wirtualnym raju, wsluchajmy sie w stukot swego serca -jestemy_tylko_i_az_ludzmi. Magda O ile pamietam sa takie filmy, zrobione dawniej, moze wystarczy je tylko przypomniec? Niestety nie pamietam tytulow, placza sie w mojej glowie tylko pojedyncze obrazy. pozdrowienia Magda P. A Line
Date: Tue, 23 Apr 1996 10:55:30 -0400 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Jerzy Giziewicz Subject:Re: sztetl To: Slawomir Grunberg On Mon, 22 Apr 1996, Magda Pawlak-Mirowski wrote: > Czy nie udalo by sie zebrac funduszy na nakrecenie filmu dla > amerykanskiego (swiatowego?) widza o czasach okupacji niemieckiej w > Polsce z naszego punktu widzenia? I to nie o bandytach, ktorzy gotowi > sa zabic dla zlota zawsze i wszedzie, ale o zwyczajnym Polaku - zyjacym w > nieludzkim swiecie, bezsilnie patrzacym na plonace getto, o czym > daleki, obcy swiat nie chce slyszec... > [...] > > O ile pamietam sa takie filmy, zrobione dawniej, moze wystarczy je tylko > przypomniec? Niestety nie pamietam tytulow, placza sie w mojej glowie tylko > pojedyncze obrazy. Wszystko mozna:i forse, i materialy zebrac, i cwanego rezysera znalesc, i tasmy napsuc, i jeszcze kilka innych, tylko po co i dla kogo ??? Kto to bedzie chcial wziac, kto to pusci, no i najwazniejsze, kto bez wlasciwego przygotowania to bedzie chcial ogladac.Chyba nie mowimy tu o kinie studyjnym dla koneserow. Takich materialow jest na peczki, wystarczy tylko odkurzyc, ale kto to kupi?Przepraszam, kto to bedzie chcial wziac za darmo, a nawet z doplata...i puscic w druty? Filmow dokumentalnych i innych materialow dokumentalnych jest dostatecznie duzo, ale widocznie ich jakosc nie odpowiada wspolczesnym kryteriom i zapotrzebowaniu spolecznemu.I dlatego tworzy sie nowe materialy "dokumentalne", bardziej PC.Wystarczy zerknac na zawartosc listow do PBS po ostatniej prezentacji, aby odkryc, ze nie ma odbiorcy na inna strone tego samego medalu.Co wiecej, nawet cienia watpliwosci. Coz wobec tego chcielibysmy udowodnic?Chyba zamiarem propozycji i entuzjastycznych glosow poparcia nie jest kolejna proba osmieszenia i zdegradowania Polski i Polakow?A taki wydaje sie byc koniec tego chlubnego zrywu walki o "prawde historyczna". J.G. A Line
Date: Tue, 23 Apr 1996 15:09:34 EDT Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Magda Pawlak-Mirowski <100330.1322@CompuServe.COM> Subject:Re: sztetl To: Slawomir Grunberg Jolanta Davis napisala miedzy innymi: Czy my tez musimy zrobic "march of ten-million Polish-Americans" na Waszyngton, zeby nas uslyszano? OJ, jakbym chciala wziac udzial w takim marszu!!! To musi byc cudowne uczucie mocy i wiezi, i milosci. Ale czy Polacy potrafia sie zjednoczyc? Tak bym chciala, zebysmy potrafili...:-) Zrobmy taki marsz - to byloby cuuuuudowneeeeeee!!! Magducha P. :-))))) A Line
Date: Tue, 23 Apr 1996 17:23:03 -0500 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: MR JAN M FIJOR Subject:shtetl, Marzynski - a more complete To: Slawomir Grunberg Sylwek Korotynski pisze, ze Marzynski jest przesiakniety jedna tylko mysla, a mianowicie szkodzeniem Polakom. To nieprawda. On jest przesiakniety jedna mysla, ale inna. Ta mysl to; chleb. Jak zarobic na chleb? W Polsce wychwalal przerwana dekade, tutaj wzial sie za inny temat. Ja sie zaloze, ze w p. Marzynskim nie ma nienawisci do Polakow. On jedynie wykorzystal te nienawisc jako chodliwy temat dla filmu. Filmowcow jest tysiace, wielu bez pracy. Kazdy szuka tematu, ktory by sie sprzedal. Ot, cala prawda. Szmalec, pieniadze, oto cala ideologia. Mozna sie spodziewac, ze wkrotce Marzynski nakreci film o ...pedalach, albo innych ciezmiezonych mniejszosciach, bo to jest chodliwy temat i z tego mozna wyzyc. To co napisalem nie ma w sobie ani sladu zlosliwosci. Po prostu zwykla analiza finansowa. Taki moj zawod. Uklony. Fijor A Line
Date: Wed, 24 Apr 1996 12:51:01 -0400 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Jerzy Giziewicz Subject:Marzynski - do wynajecia !? To: Slawomir Grunberg On Tue, 23 Apr 1996, MR JAN M FIJOR wrote: > Sylwek Korotynski pisze, ze Marzynski jest przesiakniety jedna tylko mysla, > a mianowicie szkodzeniem Polakom. To nieprawda. On jest przesiakniety jedna > mysla, ale inna. Ta mysl to; chleb. Jak zarobic na chleb? W Polsce > wychwalal przerwana dekade, tutaj wzial sie za inny temat. Ja sie zaloze, > ze w p. Marzynskim nie ma nienawisci do Polakow. On jedynie wykorzystal te > nienawisc jako chodliwy temat dla filmu. Filmowcow jest tysiace, wielu bez > pracy. Kazdy szuka tematu, ktory by sie sprzedal. Ot, cala prawda. Szmalec, > pieniadze, oto cala ideologia. Mozna sie spodziewac, ze wkrotce Marzynski > nakreci film o ...pedalach, albo innych ciezmiezonych mniejszosciach, bo to > jest chodliwy temat i z tego mozna wyzyc. To co napisalem nie ma w sobie > ani sladu zlosliwosci. Po prostu zwykla analiza finansowa. Taki moj zawod. > Uklony. Fijor > Bardzo interesujaca i cenna ($$$$) podpowiedz.Sugeruje mianowicie istnienie dwoch istotnych elementow, ktore na pniu powinnismy wykorzystac do zrobienia kontr-dziela, rownie dokumentalnego ale moze lepiej wiarygodnego, jesli bedziemy patrzec na lepkie lapki... Pierwsza sugeracja jest, ze P.T. rzeczony jest bez stalej pracy, na musiku i wezmie kazdy ochlap, aby tylko troche szmalcu zakasowac.Jesli rzeczywiscie jest to prawda, to rowniez nie powinien byc zbytnio drogi, bo roboty za duzo dookola nie ma.Trzeba tylko troche odczekac, az go zycie rzuci na kolana i popadnie w desperacje finansowa. Wowczas bedzie nawet bardzo tanio... Jezeli jest rowniez prawda sugeracja, ze jest on bardzo miekki w kisci i kregoslupie, to mamy do dyspozycji odpowiedniego fachowca do zrobienia obiektywnego montazu o wojnie i okupacji, ktory uwzledni rowniez inne aspekty tamtych ponurych czasow. Ale na koniec niestety smutne pytanie:tylko kto to bedzie chcial kupic, rozpowszechnic i ogladac?Bo ten aspekt chyba do p. Marzyskiego juz nie nalezal?No chyba, ze sie myle, ale wowczas zaslugiwalby na niejaki bonus i troche szacunku z respektem. Po-Zdrowko, Jerzy Giziewicz A Line
Date: Sat, 27 Apr 1996 13:19:34 -0500 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Wladyslaw Majewski Organization: UT Southwestern Medical Center Subject:Re: Chwala nas...(Re: Izrael) To: Slawomir Grunberg Jan Labanowski wrote: > Polaku, nie p...l bez sensu... Dziekuje za rade. Odpowiedziec na podobnym poziomie nie potrafie, a odpowiedz zlagodzona i tak moglaby miec niezamierzony wydzwiek rasowy. > Nie znajdziesz w Izraelu masowych grobow Arabow Istotnie, groby te zlokalizowane sa w Libanie, a wiec zapewne jest to sprawka samych Libanczykow - podobnie jak mogily ofiar holocaustu zlokalizowane sa w Polsce, co w opinii wielu jasno dowodzi, ze to Polacy sa winni. Z reszta uwag sie zgadzam - rzeczywiscie klasyfikujac zjawiska historyczne zawsze trzeba subiektywnie wyznaczyc granice miedzy tymi podobienstwami i roznicami, ktore uwazamy za istotne, a tymi, ktore uznajemy za drugorzedne. Moim zdaniem Francuzi i Amerykanie nie maja zadnych powodow do dumy z tytulu swoich dzialan w Wietnamie, ale calosc dziejow tej wojny nie sklania mnie do radykalnych osadow. Moje zdanie o obecnej polityce Izraela i jej osadzie moralnym nie jest pochopnym wynikiem jednorazowej akcji, choc ona wlasnie przechylila szale - z uwagi na swoj oczywisty bezsens, bezczelnosc i okrucienstwo. Przypominam, ze wczesniej Izrael zabawial sie strzelaniem do cywilnych samolotow i statkow pasazerskich, ostrzeliwaniem artyleryjskim i oblezeniem palestynskich ghett w Bejrucie liczacych wiecej dusz, niz dawne ghetto w Warszawie itp. Przypominam, ze Izrael nadal okupuje 1/5 Libanu i wzgorza Golan oraz ze nadal nie sprobowal nawet rozwiazac kwestii praw wlasnosci wygnanych Palestynczykow. Wczesniej jednak mozna bylo zrozumiec to jako walke o przetrwanie. Teraz jest to proba zatrzymania procesu pokojowego i czysty terroryzm, podejmowany w chwili, gdy ma sie juz bezpieczne flanki. Wladek A Line
Date: Sat, 27 Apr 1996 14:17:03 -0500 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Wladyslaw Majewski Organization: UT Southwestern Medical Center Subject:boss1@ikp.atm.com.pl To: Slawomir Grunberg Oto opis podrozy amerykanskiego Zyda do Polski, wraz z komentarzem autora dla czytelnikow Poland-l. Wladek A Line
Date: Sat, 27 Apr 1996 19:05:11 -0500 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: MR JAN M FIJOR Subject:Marzynski's principle To: Slawomir Grunberg W brukowcach prasowych obowiazuje zasada, ze jesli pies pogryzl czlowieka, to to nie jest news. Natomiast gdy czlowiek pogryzl psa, to to jest news. Zasada ta kieruje sie Marzynski. Niemcy i nazi mordowali - to nie jest news, to nie jest dramatyczne dla filmu, natomiast jak mordowali Polacy, to jest. Przypominam, ze jedyna niezmienna zasada brukowca jest...wzrost nakladu, a co za tym idzie...szmalec. Ludzie za prawde nie placa, musi to byc...news. Uklony. Fijor A Line
Date: Sun, 28 Apr 1996 11:48:09 -0400 Reply-To: "Jaroslaw R. Romaniuk" Sender: Discussion of Polish Culture list From: "Jaroslaw R. Romaniuk" Subject:Re: Chwala nas...(Re: Izrael) To: Slawomir Grunberg Nie widze roznicy miedzy dawniejsza "publicystyka" Ryszarda Filipskiego i Ryszarda Gontarza, co sie starali podsycic niechec Polakow do Zydow, a dzisiejsza publicystyka Marzynskiego. Wladek ________ Zawsze doceniam szczerosc. Mozemy sie teraz licytowac, bo ja widze roznice. A swoja sciezka widze, ze metoda "Grunwaldu" byla zupelnie chybiona. Przekonywala tylko przekonanych. Natomiast metoda Marzynskiego jest zdecydowanie lepsza. Mozna by sie czegos nauczyc zastanawiajac sie nad ta roznica. Ale skoro jej nie widac... A poza tym, nie przesadzalbym z ta niechecia. Widze bardzo duzo troski i checi pomocy (przynajmniej radami) Izraelowi ze strony tych poruszonych publicystyka Marzynskiego. Moze Izrael skorzysta? Rysiek R. A Line
Date: Sun, 28 Apr 1996 18:08:35 +0200 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: ____Textpert Alert____ Subject:Ganie Was (Re: Chwala nas..) To: Slawomir Grunberg Pisze Wladek Majewski z wnikliwoscia, ktorej nie wiadomo czy mu pozazdroscic, czy zareklamowac: > Dopoki Izraelczycy [...] wierza, ze do wyboru maja tylko byc > mordowanym lub mordowac - i w tym duchu wychowuja swoja > mlodziez (patrz "Sztetl" i pokazany tam duch hitlerjugend), Po pierwsze, panie Majewski: Izraelczycy potrzebuja Polakow do prawienia im moralow jak dziury w bucie.Ewidentnie nie jest pan w stanie wyobrazic sobie, co to znaczy mieszkac i probowac zyc od kilkudziesieciu lat w warunkach oblezonej twierdzy. Jak powiedziala kiedys jedna figura literacka innej, ktorej nie podobala sie mentalnosc Izraelczykow "take a look at the map." Czego i panu zycze z oddali, najlepiej w skali 1:250000. Nie musi pan czuc sie zobowiazany do okazywania zrozumienia, wystarczy szczypta empatii. A po drugie, nawet takie "niewinne" sugerowanie, jakoby _Shtetl_ Marzynskiego mialby byc jakims przykladem wychowywania mlodziezy Izraela (o ile nie wprost czescia curriculum szkolnego), do tego w "duchu hitlerjugend", jest objawem co najmniej paranoi, jezeli nie tej samej spiskowej teorii dziejow, o piastwanie ktorej nasi miejscowi endecy oskarzaja obecnie Marzynskiego (filmu nie widzialem, wiec nie bede sie wypowiadal). L A Line
Date: Sun, 28 Apr 1996 21:56:02 +0200 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Piotr Wnukowski Subject:____Winnie the Pooh___ reports from the FRONTLINE To: Slawomir Grunberg Zacheca ___L po TRZYKROC do szczerej dyskusji: >Elizabeth Giziewicz, a przedtem Piotr Wnukowski, Robert Lipinski >i Andrzej Szelerski, nadeslaja nam cale sterty dlugalachnych i >wprost ze zrodel WWW skopiowanych artykulow/ reakcji nt. _Shtetl_ >Marzynskiego. [...] >Do tego zadna z tych nadsylek w zasadzie nie byla opatrzona >wlasnym komentarzem, czy refleksja wokol tematu.Ludziska, >opanujcie sie! [...] >Coz wiec za sens jest publikowac te teksty BEZ minimum wlasnego >wkladu pracy w KOMENTARZ do wybranych jego czesci, z ktorymi >chcecie nas zapoznac, czy przyciagnac nasza uwage? [...] >Czy nie uwazacie sami, ze dla _posuniecia_ debaty do przodu >(obojetnie na jaki temat) nalezy nam przede wszystkim publikowac >_wlasne_ komentarze typu "Ja, Kubus Puchatek, uwazam ze Marzynski >goni w pietke, tu macie dowod" wraz z jego adresem (URL), miast >nadsylac tylko cale polacie monotonnych, nieskomentowanych >tekstow, i czuc, ze juz sie "zrobilo swoje dla Polski" na dzien >dzisiejszy? [...] >__L Drogi __Puchatku__ Czasami komentarze sa zbyteczne. Moze bys wszakze rozwinal tych kilka wlasnych mysli... Wydaja sie byc zaczynem do ciekawej dyskusji..Who knows? > >Any monkey can type, but how many can edit? No coz, Bylo cymbalistow wielu, ale zaden nie smial zagrac przy Jankielu...;-) osmielil sie, Piotr Wnukowski A Line
Date: Mon, 29 Apr 1996 10:11:37 +0200 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Piotr Wnukowski Subject:Re: Wywiad z Marzynskim, Potluczone gary To: Slawomir Grunberg Abstrahujac na razie od merytorycznej tresci wypowiedzi Marzynskiego, zwrocila moja uwage technika stosowana tu przez niego przypisywania Romaniukowi pogladow, intencji a takze silenie sie na ocene jego intelektualnych mozliwosci (mierne) w kontekscie jego przyszlej kariery akademickiej na UW. Zapewnionej mu, a jakze, przez Marzynskiego filmem shtetl. Kazdy z nas z wystarczajaco dlugim stazem malzenskim zna chyba to uczucie jak mu droga strona przylepia latki i mowi za nas. Konczy sie to zwykle klotnia, cichymi dniami a w wypadklach recydywy i braku pomocy psychoterapeuty, separacja a nawet rozwodem. Mysle ze postawa pana Marzynskiego, a takze material pokazany w shtetl, jest doskonalym materialem do analizy dla psychologa bardziej niz historyka. Tak jak jest to film o 'goju' (wyrazenia tego uzywa sam Marzynski) Romaniuku, jest ten film portretem psychologicznym Marzynskiego, wywiad w Boston jest tego potwierdzeniem. Z checia obejrze wiec shtetl. 'Portret Doriana Graya' nalezal zawsze do mych ulubionych utworow. Piotr Wnukowski A Line
From: Waclaw Timoszyk[SMTP:timoszyk%NORWICH.EDU@plearn.edu.pl] Sent: Saturday, April 27, 1996 2:41 PM To: Multiple recipients of list WROCLAW Subject:Re: Zydzi i Rosja; bylo - Re: Shtetl: list do Romaniuka + adresy na protesty .... Kieruje to pytanie do tych, ktorych nie interesuje zanadto wymiar moralny przedstwawionych tam problemow. Chocby tylko z tego powodu, takze i Polacy powinni przeciwdzialac luzdiom pokroju Marzynskiego. Wacek ----------------- Jeszcze raz bo wydaje mi sie ze to wazny punkt, moze odpowiadajacy w ogole dlaczego Marzynski pluje. Jesli odstawic na chwile kwestie moralne (zreszta i tak moralnosc Marzynskiemu niezle przewialy wiatry historii) i popatrzec na tfu! kariere cwaniaczka, na jej istotne momenty zwrotne. Byc moze pluje bo to umie robic najlepiej, tak zarabia na codzienny chleb. Temat jest nieco goracy i znajduje sluchaczy (o ktorych czesci Marzynski dobrze wie co chca uslyszec) wiec leci filmik za filmikiem i nabija kabze. A my sie tu zastanawiamy co artysta chcial powiedziec. Kopniak w lupe a nie recenzje sie naleza. Trudno bowiem Wacku dyktowac ludziom jak maja robic filmy. Nie dziwmy sie jednak ze zdarzaja sie w Polsce jakies incydenty anty-, w ktore uwilkali sie prostoduszni, uczciwi ludzie jesli za kromke, czesto odejmowana sobie od ust by podzielic sie z Zydem, taki Marzynski narzyga im na glowe jak ow pijaczek z tylnego siedzenia w tramwaju. Do Wladka: zeby zdiagnozowac opozniona inicjacje Marzynskiego (czy moze w ogole jej brak) to trzeba chyba poznac wiecej faktow z zyciorysu, chociaz zgadzam sie ze kompleks Edypa ladnie tlumaczy. Ja jednakwole tlumaczyc brutalnie ujawnianym instynktem samozachowawczym co zreszta dotyczy wszystkich ludzi z nadwaga. A. A Line
>---------- >From: Waclaw Timoszyk[SMTP:timoszyk%NORWICH.EDU@plearn.edu.pl] >Sent: Saturday, April 27, 1996 2:41 PM >To: Multiple recipients of list WROCLAW >Subject:Re: Zydzi i Rosja; bylo - Re: Shtetl: list do Wladek: Jego pewnie bedzie trudno juz przerobic, bo za stary, ale mozna to podpowiedziec tym mlodym, ktorzy "zdychaja" z tesknoty za Wolnoscia. Tak samo jak my wszyscy. Im brutalniejszy w postepowaniu tym wrazliwszy w glebi duszy (albo serca , jak wolisz). W koncu Zydzi nalezeli i naleza do czolowki intelektualnej swiata. Jest wsrod nich wielu podobnych do Marzynskiego, ale jest tez wielu, ktorzy walcza o wyzwolenie innych. Chyba nie zanegujesz, ze dlatego wlasnie zginal Rabin, ze chcial innym zwrocic Wolnosc. A wiec rozwazania bioroce za punkt wyjscia interpretacje Prawa na pewnym tego "prawa pietrze" to tak jak budowanie domu na glinianych nogach. Zawsze Ty, i inny Marzynski bedziecie powielali pierwotny blad bez zrozumienia jego przyczyny. A bez usuniecia przyczyny nie jest mozliwe rozwiazanie problemu globalnego jakim jest przemoc. Mimo tego, ze nie lubisz spam-ow przesle ten list na GURU. Zrobilo sie tam troche glucho. Moze WROCLAW rozrusz GURU. Wladek =============================================== Jedynym kryterium stabilnosci systemu jest brak kryteriow. Polaczone ze Swiadomoscia tworzy Absolut. Absolut akceptuje wszystkie kryteria bez ich wyrozniania. =============================================== A Line
>From: Waclaw Timoszyk[SMTP:timoszyk%NORWICH.EDU@plearn.edu.pl] >Sent: Saturday, April 27, 1996 2:41 PM >To: Multiple recipients of list WROCLAW >Subject:Re: Zydzi i Rosja; bylo - Re: Shtetl: list do Romaniuka + A moze warto na Marzynkiego spojrzec z innej strony? Poniewieraja mnie juz za to prawie na wszystkich listach, ale popatrzmy w historie. Niedawno, niewatpliwie protestujac przeciwko polityce uwalniania Palestynczykow, syn narodu zastrzelil ojca (mysle o zabojstwie Rabina). Mniej wiecej 2000 lat temu narod zabil wlasnego syna (mam na mysli Jezusa). A dla odmiany jakies 12 wiekow wczesniej syn (narod) najprawdopodobniej zabil (wg analiz robionych przez Freuda) swego duchowego ojca Mojzesza. A jeszcze wczesniej ojciec mial zlozyc ofiare z syna ale Bog go uwolnil od tego zobowiazania. Zapomnijcie na chwile o takich drobiazgach jak "Shtetl" i jego wydzwiek a spojrzcie na Marzynskiego jako syna bez ojca. Faceta, ktorego wychowaly zakonnice, ktore nie ufaja i ponizaja mezczyzn tak jak ksieza kobiety. Ten facet jest po tysiackroc bardziej zakomplwksiony anizeli kazdy z nas i dlatego robi wszystko, zeby go zauwazono. On nie ma poczucia wlasnej wartosci dlatego zrobi kazde "gowno" byleby tylko miec szmal, lub kobiety w zamian za slawe i bogactwo. Tak jak niektorzy z Zydow uprawiaja seks przez dziurke w przescieradle poniewaz kobieta to "ZLE" i nie moznazaufac a co najwyzej mozna kupic za forse tak samo i on. Bedzie slawny opluwajac i nie zobaczy, ze tak naprawde to moze opluwac dzieki temu, ze przetrwal dzieki tym, ktorych opluwa. Mialem cos napisac na temat Unabombera, ale zmeczyla mnie ta dyskusja o inicjacji wiec sie ociagam. Zeby jednak polaczyc obydwie sprawy. Teda Kaczynskiego "wydal" brat. W kazdej rodzinie, w ktorej sa chlopcy najstraszy rywalizuje z ojcem o matke, potem mlodszy z tym najstarszym i tak parami wedlug "sasiedniego wiekiem" starszenstwa. Teda wydal mlodszy David. Unabomber jest facetem uznawanym za geniusza. Jezeli moje wynurzenia na temat kompleksu Edypa i majacej go eliminowac z zycia inicjacji sa sluszne, to Ted Kaczynski mial po prostu satysfakcje z tego, ze jest tak dobry w swojej mistyfikacji i przebieglosci, iz bedzie mogl zabijac bezkarnie a i tak FBI go nie znajdzie. W ten sposob pokonujac strach pokonywal rownoczesnie swoj kompleks nizszosci (Edypa) wobec ojca. Jak sie to odbywa (walka o matke) znam z autopsji. Moj mlodszy brat traktowal mnie jak ojca (nasz ojciec zginal gtragicznie gdy on mial 12 lat) a jednak zawsze traktowalem go jak rywala mimo iz zawsze byl mi pomocnikiem. Dopiero gwaltowne, niczym nieuzasadnione starcie o kobiete, ktora nami obydwoma manipulowala, pogodzilo nas po wsze czasy. Kiedy wiec przyszedl atak mojego mlodszego (12 lat) syna ja bylem juz przygotowany i iwedzialem o co chodzi. Zamiast ja jemu zadawac "ciosy" psychiczne on zadal mnie dlatego, ze zona manipulowala jego emocjami. Moze Was troche nudze, ale podejmujac temat Marzynskiego i jemu podobnych nie sposob o nich dyskutowac nie przyjrzawszy sie dlaczego ONI to robia. Dlaczego pluja na siebie. Bo Marzynski oplul w efekcir siebie. Moge sie wlaczyc? Wladek Tarnawski. >---------- A Line
>From: Waclaw Timoszyk[SMTP:timoszyk%NORWICH.EDU@plearn.edu.pl] >Sent: Saturday, April 27, 1996 2:41 PM >To: Multiple recipients of list WROCLAW >Subject:Re: Zydzi i Rosja; bylo - Re: Shtetl: list do Wladek: Jego pewnie bedzie trudno juz przerobic, bo za stary, ale mozna to podpowiedziec tym mlodym, ktorzy "zdychaja" z tesknoty za Wolnoscia. Tak samo jak my wszyscy. Im brutalniejszy w postepowaniu tym wrazliwszy w glebi duszy (albo serca , jak wolisz). W koncu Zydzi nalezeli i naleza do czolowki intelektualnej swiata. Jest wsrod nich wielu podobnych do Marzynskiego, ale jest tez wielu, ktorzy walcza o wyzwolenie innych. Chyba nie zanegujesz, ze dlatego wlasnie zginal Rabin, ze chcial innym zwrocic Wolnosc. A wiec rozwazania bioroce za punkt wyjscia interpretacje Prawa na pewnym tego "prawa pietrze" to tak jak budowanie domu na glinianych nogach. Zawsze Ty, i inny Marzynski bedziecie powielali pierwotny blad bez zrozumienia jego przyczyny. A bez usuniecia przyczyny nie jest mozliwe rozwiazanie problemu globalnego jakim jest przemoc. Mimo tego, ze nie lubisz spam-ow przesle ten list na GURU. Zrobilo sie tam troche glucho. Moze WROCLAW rozrusz GURU. Wladek =============================================== Jedynym kryterium stabilnosci systemu jest brak kryteriow. Polaczone ze Swiadomoscia tworzy Absolut. Absolut akceptuje wszystkie kryteria bez ich wyrozniania. =============================================== Ja, Arek: --------- Chyba raczej nie nalezeli, jesli sie upierasz to zgodze sie ze zadecydowal czysty przypadek (podroze ksztalca, a dawno temu nikomu nie chcialo sie liczyc kwitow). Uwazam, ze wsrod Zydow proporcje sa rownie rozlozone. Punktem wyjscia dla tego narodu byly plemiona wedrowne co raczej swiadczy o prymitywizmie: - zle mi tutaj, nie lubia mnie to pojde sobie gdzie indziej ale za zadna cene nie bede sie z tymi ludzmi bratal - jak juz bede daleko to wtedy napluje - b. podobnie jak Cyganie ale ci mieli pecha z przyrostem naturalnym (zimniejszy klimat). Twoje zdanie o walczacych o wolnosc dokladnie powyzsze potwierdza. Stawiasz mnie w jednym rzedzie z Marzynskim, a sam wnioskujesz falszywie na podstawie niepelnej informacji. Chociaz wiem ze Ci sie to nie spodoba (ale pewnie juz wiesz) to powiem ze "problem globalny jakim jest przemoc" rozwiazuje sie doraznie i dlugotrwale przemoca. Historia potwierdza, trzeba bylo widziec usmiechnieta mordke izraelskeigo generala po zakonczonej operacji "Grona gniewu". Oswiadczenia SKZ to rowniez przemoc tyle ze slowna, chociaz nie w kazdym systemie norm etyczno-moralnych za przemoc uchodzi. Prosze bardzo konytnuuj swoj watek kompleksu Edypa wobec Marzynskiego. Chetnie Ci ulatwie - czy za inicjacje seksulana mozemy uwazac obrzezanie ? A. A Line
Subject: Komentarz do Protestu (bylo: Re: PROTEST (Re: sztetl)) Date: 20 Apr 1996 06:48:10 GMT Newsgroups: soc.culture.polish From: jpi@dit.lth.se (J. Piasecki) In article <31776C7B.7D81@itm.mw.tu-muenchen.de>, Jacek Tomaszunas wrote: >Krzysztof Kniaz wrote: [o "Shtetl"] >> Dla mnie film byl ciekawy, bo zarowno pokazywal glebie naszego rodzimego jpiasecki ---> ~~~~~~~~~ >> antysemityzmu jak i uprzedzenia oraz calkowity brak zrozumienia wzajemnej ^^^^^^^^^^^^^ <--- jtomaszunas >PROTEST > Prosze Pana, > przykro jest jak juz i Polacy (zwlaszcza ci ktorzy nie maja pochodzenia > zydowskiego) zaczynala gledzic o biologicznym antysemityzmie Polakow ~~~~~~~~~~~~ No, niech Pan nie oczernia Krzysztofa Kniazia. On pisze o naszym rodzimym - _nie_ biologicznym antysemityzmie. > ktory jest nam wmawiany od lat. Biologiczny jest nam istotnie _wmawiany_ (jak mnie sie wydaje bardziej przez Amerykanow niz Zydow) i to jest niesprawiedliwosc i skandal. Polski antysemityzm rodzimy, o ktorym napomyka Kniaz - po prostu jest (mam na mysli "bywa") _czescia_ naszego historycznego bagazu.Podobnie jak czescia_, a nie caloscia historycznego bagazu polskich Zydow jest (a wiec bywa) antypolonizm. Wyobrazenie o "_biologicznym_ antysemityzmie Polakow" - wyobrazenie ktore Pan przypisal niewinnemu zupelnie Kniaziowi - imputuje ze _wszyscy_ - jako "etniczni" Polacy - jestesmy, na mocy jakiegos specyficznie polskiego zbrodniczego genu, antysemitami, czyli bylismy, jestesmy i zawsze bedziemy, w tym Pan, Kniaz i ja. I to jest bzdura. Z ta bzdura niech Pan walczy ramie w ramie z Kniaziem - a nie przeciw niemu, bo on jest z Panem. Slowo Kniazia "rodzimy" (antysemityzm) niczego nie imputuje _ogolowi_ narodu polskiego, a dalszy ciag jego wypowiedzi precyzuje, ze Kniaz _nie_ zaczernia obrazu Polakow celem wybielenia Zydow. Tu powtorze zacytowne przez Pana zdanie Kniazia w calosci, gwiazdkujac (********) przeoczone przez Pana a wazne elementy wywazonej i wcale nie antypolskiej wypowiedzi pana Krzysztofa, ktora krytykuje obie strony (czy wszystkie trzy strony, jesli wlaczymy Amerykanina), a silniej od strony polskiej strone zydowska, najsilniej zas - amerykanska: >> Dla mnie film byl ciekawy, bo zarowno pokazywal glebie naszego rodzimego jpiasecki ---> ~~~~~~~~~ >> antysemityzmu jak i uprzedzenia oraz calkowity brak zrozumienia wzajemnej ^^^^^^^^^^^^^ *** * ******************** **** *********** !!!!!!!!! ^ | |--- jtomaszunas >> >> (tj naszej i ich) historii w srodowiskach zydowskich. Niestety widz * ************ ********** >> tutejszy - zwykle ignoramus w skomplikowanych niuansach historycznych - [=Amerykanin]~~~~~~~~ >> zobaczy tylko antysemityzm... ~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~ > Zwracam Pana uwage na historie Zydow > w Polsce oraz na fakt, ze ci przekleci polscy antysemici uratowali w > czasie wojny, narazajac zycie, miedzy 40.000 a 400.000 (w zaleznosci > od zrodel) Zydow i kto jak kto, to wlasnie Polacy moga miec jako > narod czyste sumienie w stosunku do Zydow. Co nie przeszkadza panu > Bubisowi (przewodniczacy > Zwiazku Zydow w Niemczech, poniekad niezbyt >przyjemny typ) przyjechac do > Polski i odpowiedziec na fakt, ilu > Zydow w Polsce uratowano, wyrzutem: "a mogli uratowac jeszcze wiecej!". > To tak jakby procesowac sie ze strazakami, ktorzy ratuja z ognia > prawie cala rodzine, o to, ze nie uratowali wszystkich, mimo iz podczas > akcji kilku ratownikow ginie. Naturalnie ma Pan racje. Trafne porownanie. Ciekawe dla mnie, czemu ow pan Bubis mieszka gdzie mieszka - z wolnego wyboru - i czy nigdy stawia niemieckim rodakom sensownego przeciez pytania: "Dlaczego nie wymordowaliscie nas wiecej?d the:=] > Ciagle mowi sie o wimaginowanych albo sporadycznych (jednostkowych) > zbrodniach Polakow na Zydach. A w ogole nie mozna porozmawiac o tym, > jak polscy Zydzi (i nie tylko polscy) sluzyli Polsce. Wedlug samych > zydowskich, uczciwych autorow > lista grzechow jest dluga. Ale nawet > tym Zydow, ktorzy o tym pisza, przylepia sie miano antysemitow. Klopot z "przylepianiem" etykietki antysemitow Polakom i Zydom ktorzy poruszaja "delikatny" temat udzialu polskich Zydow lat 30-ych w KPP, zwiazanego z tym serdecznego witania Armii Czerwonej np we Lwowie itp, obecnosci polskich Zydow komunistow w Armii Rad "wyzwalajacej" nas od Niemcow, i ich nastepnie obecnosci w UB, PZPR i innych strukturach wladzy PRLu - bo zapewne to Pan ma na mysli piszac o tym jak > polscy Zydzi (i nie tylko polscy) sluzyli Polsce ... lista grzechow > jest dluga*************** jest w tym, ze istnieje rownie dluga, a nawet o kilkaset lat _dluzsza_ lista zaslug i wkladu polskich Zydow w gospodarke, nauke, prawo, medycyne, matematyke, logike, fizyke, powstania narodowe 19 wieku, Legiony Pilsudskiego, literature, muzyke, sztuki piekne Polski ... a takze w ostateczne _uwolnienie_ Polski od sowietyzmu (generacja studencka 68; Michnik, Blumsztein; zydowscy czlonkowie KOR-u, _byli_ partyjni tacy jak Gieremek ... ). Ci autorzy ktorym - moim zdaniem nie bez racji - sie etykietke "antysemita" przylepia o tyle na nia zasluguja, ze pisza tylko o _negatywnym_ wkladzie polskich Zydow w Polski historie najnowsza (mniej niz 70 lat do dzis) a pomijaja te ogromna liste rzeczywistych zaslugow czterechsetletniej obecnosci Zydowstwa polskiego w naszym kraju dla polskiej kultury - i rzeczywistej, - nie ironicznie -sluzby Polakow-Zydow Polsce. > Zada sie tolerancji, O.K. Ale czy dyskusja, ktora polega na tym, ze > jedna strona moze klamac, przekrecac fakty, a druga jest zakneblowana > jest nadal dyskusja? Nikt Pana na scp nie knebluje. Przeciez Pana czytamy, nikt nie wycenzurowal. Bylo by dobrze gdyby Pan to napisal po angielsku, bo to wlasnie Amerykanie i Zydzi nie znajacy polskiego potrzebuja takich glosow jak Pana protest. Niech Pan krzyczy. > Jest to dla mnie obrzydliwe jako Polaka, ze mozna bezkarnie pluc > w twarz tym, ktorzy duzo wiecej pomogli jak zaszkodzili. Prosze Pana - jaka _kara_ mozna ukrocic ignorancje i uprzedzenia?I czy nie widzi Pan domagajacych sie podobnej "kary" ignorancji i uprzedzen licznych _polsko_-ksenofobicznych postingow na scp? Kara nie skutkuje, zreszta brak wiedzy i przesady, choby karygodne, nie sa z zadnym prawie karalne. Ale sa uleczalne.Potrzebna jest w tym celu cierpliwa dzialalnosc informacyjna i - powiedzmy - pedagogiczna, w tym - samowychowawcza - a glownie przezwyciezanie obopolnej ignorancji przez konfrontacje postaw i _wymiane_ informacji (przeciez nie tylko Zydzi maja o Polakach przesady, ale i na odwrot) czyli rozmowy miedzy zwasnionymi stronami. Takie rozmowy tocza sie na scp od conajmniej dwu lat (nie wiem co bylo dawniej, nie czytalem scp) i na samej tej sieci widac - jesli dluzszy czas sie te polasko-zydowskie watki sledzi - ze nieraz udaje sie nawiazac porozumienie, znalezc wspolny jezyk, uzyskac obopolne zrozumienie i szacunek nawet miedzy stronami - z scp, z scj - ktore poczatkowo byly silnie alergiczne i calkowicie do siebie "anty". To co na sieci to jest - widoczny - wierzcholek gory lodowej. A dzieje sie wiecej - w pozadanym przez Pana kierunku - w glebi. Caly szereg autorow atakujacych sie na wzajem postingow na tematy "Dlaczego Zydzi sa anty? Dlaczego Polacy sa anty?"- z scp, z scj - znalazwszy ten wspolny jezyk nawiazalo i prowadzi miedzy soba wymiane emaili, poglebiajaca sympatie i szacunek wzajemny jednostek przynalezacych do skloconych ze soba grup, a wiec przezwyciezajaca - krok po kroku, na mala ale rzetelna skale - stereotyp przesa,dnego Polaka, przesa,dnego Zyda. Przeoczyl Pan byc moze na scp caly szereg zyczliwych i obiektywnych wypowiedzi - chocby Petera Freiera, czy Rubina Friedmana - "z scj". > Ze smutkiem musze stwierdzic, ze niechetne Polsce srodowiska zydowskie > z uporem godnym Syzyfa pracuja nad tym, aby wielu uczciwym, otwartym > Polakom, milujacych prawde i sprawiedliwosc historyczna, zaszczepic > antysemintyzm. ... Tak, to jest prawda, ze istnieja > niechetne Polsce srodowiska zydowskie i ze > z uporem godnym Syzyfa pracuja... [itd] Ale podobnie istnieja niechetne Zydom srodowiska polskie ktore z uporem godnym Syzyfa pracuja... [itd] Istnieja _takze_ inne srodowiska polskie, nie niechetne Zydom, ktore z uporem godnym Syzyfa pracuja aby wielu nietolerancyjnym lub nieuczonym lub rozgorycznym "za PRL" Polakom zaszczepic milosc do prawdy i sprawiedliwosci historycznej, i skreslic antysemityzm ze stereotypu Polaka. Oraz istnieja _takze_ inne srodowiska zydowskie, _nie_ niechetne Polakom, ktore z uporem godnym Syzyfa pracuja aby wielu nietolerancyjnym lub niezorientowanym, a glownie ofiarom straszliwej traumy Holocaustu - ktory dzial sie na polskich ziemiach i sie przez to jego niedobitkom nieuchronnie z Polska kojarzy - Zydom - zaszczepic milosc do prawdy i sprawiedliwosci historycznej, i skreslic antypolonizm ze stereotypu Zyda. Co wiecej - powyzsze srodowiska polskie i zydowskie porozumiewaja sie od jesli sie nie myle conajmniej konca lat siedemdziesiatych; nalezy do nich bardzo zasluzony w tej sprawie Papiez Jan Pawel II - najslynniejszy w swiecie Polak. Co dwa lata odbywaja sie konferencje miedzynarodowe polsko-zydowskie (Oxford, Jerozolima, Warszawa ... ). Przy Watykanie, przy Prymasie Polski, przy Prezydencie Polski istnieja Komisje do Pojednania Chrzescijan z Zydami; Komisje do dialogu z judaizmem; komisje porozumiewawcze Polska - Izrael; za dwa tygodnie ma sie odbyc tu w Szwecji konferencja polsko-szwedzka pod tytulem: Jews and Christians: Who is your neighbour after the Holocoust. z udzialem gosci z Polski, w tym biskupow. Jan Pawel II byl w Jerozolimie. Olbrzymia ilosc swiatlych ludzi po obu stronach polsko-zydowskiej "barykady" od kilkunastu lat siedzi na niej okrakiem i kamien po kamieniu ja rozbiera. Czy wobec tego zjawiska na skale swiatowa, dotyczaca Polski i Izraela jako glownych partnerow, Pan nie przyklada zbyt wielkiej wagi do tego ze w niezbyt przeciez kulturalnej Ameryce wciaz powstaja filmy przedstawiajace niepochlebny obraz Polakow? Nawet jesli rezyserem jest Zyd polsko-amerykanski, a niech i bedzie - co wszak nie wykluczone - ze i producent i sponsor filmu np Shtetl (nie widzialem, tu nie pokazywali) sa tez Zydami - amerykanskimi) to film i telewizja, zwlaszcza amerykanskie, to nie jest zadna milosc do prawdy historycznej, niepoplatna, tylko poplatny bisness ktorym rzadzi prawo pieniadza: dac konsumwentowi to co jest chodliwe, co sie sprzeda; dzieje Hollywoodu sa pelne skandalicznych ingerencji _sprzedawcow_ filmu (ktorymi sa procudenci i ich dzial kalkulacji i reklamy) w prawde artystyczna i historyczna najwiekszych nawet rezyserow, aktorow. Prosze zajrzec do biografii Grety Garbo. Jesli filmy i programy telewizyjne z elementem przedstawiania Polakow w zlym swietle akurat w Ameryce wciaz sie z uporem maniaka produkuje, to nie moze to byc poprostu wynikiem nienawisci rezysera do Polakow (rezyser w filmie w Ameryce cholernie malo znaczy - prosze siegnac do historii filmu USA). To musi byc _skalkulowane_. Wiec wyglada na to ze film z polskim orzelkiem na czapce zolnierza pomagajacego Niemcom w bitwie z Ghettem warszawskim _lepiej sie w Ameryce sprzeda_ niz film bez takiego orzelka. A Zydow-ogladaczy telewizji i filmow w Ameryce az tylu nie ma - w proporcji do ogolnej ilosci Amerykanow - zeby to dla ich obecnosci w kinie podkladano tego orzelka. Interes na 4 miliony biletow kinowych to zadnen w USA interes. Tu musi chodzic o znacznie szerszy podklad antypolskich stereotypow w calej populacji USA. I jak Pan wie te stereotypy _sa_ w Ameryce, Polish jokes, conajmniej od przelomu stulecia.Polack. Nieuk.Cham. To sa stereotypy myslowe nie Zydow akurat, a ogolnie "White Adults..." o Polakach-ciemniakach. Jak ktos tu wczoraj napisal, zwalczac te stereotypy mozna i nalezy nie przez patetyczne skargi i skomlenie w rodzaju PAUPEREC, tylko przez podnoszenie poziomu kulturalnego ogolu Polonii USA. Kazdy film jest tendencyjny, inaczej "kreatywny" czy "subiektywny" - a Pani D. A. jest w najwyzszym stopniu sama tendencyjna, kreatywna (klamie), subiektywna, speczniala od stereotypow. D. A. ma taka sama szanse zakazac Marzynskiemu (a raczej jego producentowi) pokazac Shtetl, jak Marzynski zakac Pani D. A. jej belkotu. Wolnosc slowa. Wolna Alvi - wolno i Marzynskiemu. Na tendencyjne, ale udane (tj przekonywujace) filmy o ww2 i Holocaust ktore obrazaja wiedze historyczna czy poczucie przyzwoitosci Polakow mozna odpowiedziec tylko w jeden sposob: zrobic, zainspirowac, czy dazyc do zrobienia znakomitego, przekonywujacego filmu o tym jak - w oczach polskiego rezysera, polskiego producenta - bylo "naprawde". Pokazac - artystycznie - swiatu polska prawde, czy polska strone prawdy. Lanzmann nie jest uczciwy, ale Shoah byl filmem artystycznie wysokiej klasy. Na film wybitny moze odpowiedziec tylko rownie wybitny film. Widzowie calego swiata obejrzeli Shoah. Do tych widzow trzeba trafic i pokazac rzecz ta sama inaczej - glebiej. Piski i jeki D. A. i Ch. K. na sieci impresji Shoach na widzach nie zatra. Rzecz nie powinna byc trudna. Istnieje znakomita polska szkola filmowa. Kieslewski niestety odszedl, ale Wajde jeszcze mamy. Jesli Shtetl jest choc w czesci tym co p. Dana A. o nim twierdzi, radzilbym wszystkim polskim posterow ktorzy go obejrzeli pisac nie na scp, tylko do Ministra Kultury i Sztuki oraz Rektora Wyzszej Szkoly Filmowej w Lodzi apelujac do Ministerstwa o znalezienie funduszy na film ktory bylby _przeciwaga_ do ewentualnych przeinaczen Shtetlu, a sam nic by nie przeinaczal. Zreszta od czego Prezydent? Piszcie do Kwasniewskiego, niech sie na cos przyda :=) *** Wracam do Krzysztofa Kniazia.W cytowanym przez Pana fragmencie reprezentuje on - moim zdaniem - taka wlasnie pojednawcza postawe patrzenia na Shtetl dwustronnego, okiem Polaka niezydowskiego (swoim) i okiem Zyda polskiego (adresata filmu) rownoczesnie.To jest film polskiego Zyda dla polskich Zydow o ich historii, i - tak samo jak w wypadku Shoah, czy telewizyjnego Holocaust wczesniej, _nie Polacy sa glownym watkiem_ tych filmow/programow, tylko Zydzi polscy i ich los. ******* *** > Byc moze ktos teraz sprobuje mi przylepic tabliczke "ANTYSEMITY", > albo jakiegos innego "ANTYxxx". A ja po prostu nie lubie jak sie robi > ze mnie idiote, oglupia miliony ludzi Nie robi Pan - na mnie przynajmniej - wrazenia antysemity i na zadna tabliczke ostrzegawcza Pan nie zasluguje. Naprawde dobrze byloby zeby Pan ten posting przedlozyl po angielsku tym do ktorych Pan chce przemowic, przedstawiajac swoja polska racje. Jak Pan nie lubi oglupiania milionow ludzi, to niech sie Pan sam zwroci do milionow czytajacych scj zeby "odglupic" ich. > ... Bardzo szanuje Zydow przywiazanych do > wlasnej kultury albo do kraju, w ktorym zyja, nie bedacych rasistami. >Jacek Tomaszunas Ja ide dalej::=) Bardzo szanuje (tez) Polakow przywiazanych do wlasnej kultury albo do kraju, w ktorym zyja, nie bedacych rasistami. *** ******** ********* Te gwiazdki: *********** to nie o Panu, Panie Jacku! Pozdrowienia JPias A Line
Subject: Re: Sztetl Date: Mon, 29 Apr 1996 00:32:08 GMT Newsgroups: soc.culture.polish From: pawlacz@escape.ca (Pawlaczyk) Ogladajac Sztetl czulam sie ze film ten nie byl sprawiedliwy dla tych Polakow co w ciagu wojny pomagali Zydom.Moj pra-dziadek sam chowal Zyda z rodzina na strychu przez wojne.Nie mowil o tym fakcie ten film.Jest to, w moim zdaniu, bardzo niesprawiedliwe.Duzo ludzi zginelo przez ukrywanie Zydow, ale nikt tego nie pamieta.Nikt takze nigdy nie pamieta (a zwlaszcza tutaj w Kanadzie i Stanach) ze zmarli nietylko Zydzi, ale i Polacy, Rosjanie, Czesi, i inni ludzie.A nie mozna powiedziec przeciez ze Polacy nie probowali pomoc Zydom!Bo pomagali...jasne ze nie wszyscy pomagali, ale bylo wielu co to robili. Film ten bardzo mnie zasmucil ze mlodziez Zydowska ma take nie poprawne mysli i uczucia wobec Polsce i Polakach.Nie moglismy przeciez wygonic Niemcow.Jak by bylo to take latwe, to bysmy zrobili, nie?Przeciez nie patrzylibysmy na nich nic nie robiac jak oni niszczyli i zabijali nasza Ojczyzne. To tylko moje zdanie... Pozdrawiam Kinga A Line
Date: Sun, 5 May 1996 10:57:07 +0000 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list Comments: Authenticated sender is From: Mirek z Michigan Subject:Richard C. Lukas o shtetl To: Slawomir Grunberg Z szacunkiem witam wszystkich Polandelowiczow. Pozwolilem sobie na przerwe od elektronicznego podnosnika cisnienia krwi (mialem juz za duze) i wrucilem na lono natury. Przegladajac zalegla poczte, zwrocilem uwage, ze tematy zydowskie dalej kroluja na Poland-L. Poniewaz wiele osob wypowiedzialo sie na temat "Shtetl", pragne podzielic sie z nimi jak i reszta towarzystwa ciekawym listem nadeslanym do newsgroup "soc.culture.polish" Bardziej zainteresowani moga sledzic tam reszte wypowiedzi pod tytulem "POLISCH nation libel" Mirek z Michigan ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ A Line
Date: Sun, 5 May 1996 10:57:06 +0000 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list Comments: Authenticated sender is From: Mirek z Michigan Subject:Re: Marsz Zywych w Oswiecimiu To: Slawomir Grunberg On4 May 96 at 10:34, Miroslaw J. Wiechowski wrote: > Witam. > > Dosc ciekawy, moim zdaniem, reportaz o Marszach Zywych w Oswiecimiu > zamiescila "Gazeta Polska". Zdajac sobie sprawe z tego, ze na > niektorych sama nazwa tygodnika podziala, jak plachta na byka, > pozwolilem sobie ow reportaz elektronicznie wczytac na komputer i > puscic na liste - pragnac podzielic sie z Panstwem szokiem, jakiego > doznalem przy jego lekturze. [.......] [z gazetyo mlodych Zydach] >> Bardzo latwo przekreslaja te osiemset lat wspolnej historii. Latwiej >> do nich trafia wojowniczy nacjonalizm budowany pozarozumowo. Na >> emocjach. >> >> ----- >> Kaja Bogomilska (Gazeta Polska, 25.04.1996) >> Mirku! Dziekuje bardzo za przeslanie na liste tego artykulu. Mam nadzieje, ze jesli wznieci on jakas dyskusje, bedzie ona na temat nienawisci Zydow do Polski i Polakow. Anty-Polonizm wsrod Zydow jest szerzej rozwiniety niz anty-Semityzm wsrod Polakow. Zaklamanie historyczne w jakim Zydzi swiadomie wychowuja swa dziatwe, nie mowiac juz o wpajaniu nienawisci do wszystkiego co polskie przekracza wszelkie granice tolerancij. Relacja z marszu jest pocztowka z efektow indoktrynacji. Mlodzi Zydzi z calego swiata ukazujacy w swojej postawie dzialanie propagandy antypolskiej w duchu ktorej zostali wychowani przez tych, ktorych Polacy uratowali z narazeniem wlasnego zycia przed zaglada. Co gorsza niektorzy z nich roszcza sobie prawo do polskosci. Zygac sie chce. Jeszcze raz dziekuje za podzielenie sie ze wszystkimi relacja z Marszu Zywych. Mirek z Michigan A Line
Date: Mon, 6 May 1996 13:04:37 EDT Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: "Andrew M. Sikorski" Subject:Re: Kopanie glowy czy krew na mace To: Slawomir Grunberg Anonim wielu imion posiadajacy jeden z adresow na Universutecie Warszawskim "ukartupil" juz Mirka z Michigan przypisujac sobie zasluge za "wyeliminowanie" "wroga". Tymczasem widzimy ze Mirek caly i zdrowy po prostu anonima i jego tematy ignorowal.Rozumiem z tego sam ze ignorowanie moze byc dowodem wyzszej kultury. Feldmana przestrzegam ze ktos mu moze cos obciac i zagrac w ping ponga. Andrzej >Drodzy Polandelowiczowie czy Polandelowicze (jak kto woli) > Zdajac sobie sprawe, ze temat wspolzecia miedzy Polakami >a Zydami jest bardzo delikatny, pragne przytoczyc fragment >dyskusji z soc.culture.polish,soc.culture.jewish newsgroups, >na dowod, ze mozna normalnie porozmawiac. Normalnie znaczy, >bez personalnych wycieczek, bez wyzwisk, grozb pobica i donosow >do pracodawcow. Mysle, ze wartoby skonczyc z tradycja pyskowek >na Poland-L, jakby nie bylo klubu dyskusyjnego na temat polskiej >kultury. Podniesmy ja wiec do poziomu godnego naszej dumy. > Tytul "Kopanie glowy czy krew na mace" jest moja subiektywna >ocena "faktu" opisanego przez Morlan Rogers w ponizszym postingu. >Mowi on o Polakach odcinajacych zydowskie glowy i granie >nimi w "pilke nozna". Nie mam osobiscie mozliwosci sprawdzenia >tego "faktu", moge jedynie stwierdzic, ze na pierwszy rzut oka, >ma on wiele wspolnego z ta przyslowiowa juz na Poland-L krwia >chszescijanskich dzieci na mace. >Jesli ktos chce sledzic ponizsza wymiane, to znajdzie ja >na wyzej wymienionych newsgroups pod adekwatnym do sporu >tytulem "Polish-Jewish love-hate (Jedwabne Massacre)" > >Mirek z Michigan > > >~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`~~~~~~~~~ >Newsgroups: soc.culture.polish,soc.culture.jewish >Subject: Re: Polish-Jewish love-hate (Jedwabne Massacre) >Date: 25 Apr 1996 04:33:02 GMT >Lines: 148 > >pjf@cosmos.astro.washington.edu (Peter J. Freier) wrote: > >>In article <4lkd8i$h7s@news.ios.com>, >>MorlanRogers wrote: >> >>>>>angry that these Jews survived.Of more personal interest, in my >>>>>ancestral hometown Jedwabne, 1,600 Jews, including some of my relatives, >>>>>were tortured and burned alive by Polish townspeople on July 10, 1941 >>>>>(the German troops who had just arrived in town did not want to kill the >>>>>Jews yet; they were needed for slave labor).A few Jewish eyewitnesses >>>>>to the burning escaped and survived to tell what happened. >>> >>>Your bias is blatently obvious since you immediately consider my >>>post outrageous even though you admittedly don't have any evidence one >>>way or the other.You can read all about it in the book "Yedwabne - >>>History and Memorial" published in 1980 by J. Baker and available at the >>>New York Public Library, the Library of Congress, YIVO and a number of >>>other libraries.As far as "evidence" on "your" side, I'll save you the >>>trouble of trying to find it.In 1985, I personally saw a small monument >>>which was erected during the communist era claiming that "Nazi troops >>>burned 1600 Jews".Call this evidence if you like but I would be >>>extremely suspicious of historical claims made by the former communist >>>government. >>> >> >> >>I have already responded to MorlanRogers on soc.culture.jewish but let me >>repeat it here with some addition: >> >> >>The events in Jedwabne were quite typical for the whole >>Eastern Poland, Baltic Republics and other areas under then >>Soviet occupation when the USRR was attacked by the Germans in June 1941. >> >>As for the identity of the perpetrators of the massacres, there is an >>interesting polemics in "The New Republic" (Apr. 17, 1989).In it, >>Daniel Goldhagen, a young but already noted historian of the Holocaust >>writes in his critical review of Arno Mayer's book "Why Did the Heaven Not >>Darken": >> >> >>... Mayer tells us that most of the killings in the first weeks of the >>occupation of the Soviet territory were "wild pogroms" perpetrated by the >>local peoples, for which the Germans had little direct reponsibility. >>This argument -- that the German army and security forces would allow the >>local people in territories they had just conquered to run about armed and >>uncontrolled, to slaughter on their own, at their pleasure, thousands of >>people -- is, on the face of it, absurd. > >I don't see why this argument, as you put it, is, on its face, absurd. >If anything, the Germans would have had an interest in placating the >areas they conquered (i.e. giving the locals "pleasure" by letting them >commit pogroms).They could then give more attention to the Soviet >front. > >>And indeed, it did not happen. > >I'm making no claim as to how common or uncommon it was for Poles to kill >Jews during WWII.All I'm saying is that in one particular village, >there were eyewitnesses who said that it did.So before you say it >didn't, why don't you check out the sources I mentioned.Then come back >and let's talk. > > >>As the postwar trials of the 'Einsatzgruppen' in West Germany have >>demonstrated, the general pattern was that the German army or the >>'Einsatzgruppen' reorganized the local militia into units, and then had >>them kill Jews under German supervision... >> >> >>In case somebody is really interested in the ethnic composition of those >>local militias, there is probably no easy way to say.The areas in >>question were inhabited by mixed population, most of whom considered >>themselves 'local'.Besides, it's really a moot point.Given the cunning >>way the Germans were able to obtain collaboration in each and every >>country they occupied, the participation of those 'locals' in the >>massacres does not surprise me at all. >> > >True, Jedwabne was near the old Prussian border but the "Yedwabne" book >mentions by name some of the perpetrators.They had Slavic names, not >German ones.You and I have no disagreement that the Nazis used >collaborators and it may never be known for sure whether the perpetrators >were working with the Nazis.The book makes clear, however, that the >perpetrators were known locals with histories of antisemitism. > >> >>The claim of, quote: >> >> >>>>>(the German troops who had just arrived in town did not want to kill >>>>th >> >> >>Is indeed a kind of historical revisionism, being completely untrue.It >>is on par with the so-called Holocaust deniers who are also very active >on th > >Again, how can you state that what I wrote was "completely untrue". >Unlike Holocaust deniers who claim that the Holocaust didn't happen or >that only a fraction of 6 million were killed, I am not making any claims >about what happened in other Polish towns.I am only relating what >eyewitnesses saw in one Polish town, Jedwabne. > >Finally, it was never my intention to whitewash the Nazis.I am >absolutely certain that if the Poles had not killed the Jews of Jedwabne >first, the Nazis would have done so in short order. > >> >>Nazi policy in 'Ostgebiete' i.e. territories won from the Soviet Union in >>1941 was very different from the one in other conquered territories. >>While most Polish Jews were still alive albeit herded into ghettos in the >>General Gouvernement territory, the Germans decided to kill Jews in the >>Ostgebiete immediately or almost immediately after taking over.It's a >>shame that MorlanRogers never heard of "Einsatzkommandos" i.e. mobile >>German units that followed closely the front line and executed Jews and >>Soviet officers (Commisars) either themselves or by proxies. > >Wrong, I know about the Einsatzkommandos.Again, you are arguing the >big picture, I am looking at one brush stroke. > > >>In the latter case, some local militias were used but always under strict >>supervision of the Germans.Very few Jews remained alive after few weeks >>of German occupation of Ostgebiete.These were indeed spared for labor >>purposes but were exceptions not rule. > > Just because the Nazis had a policy of killing Jews in the "Ostgebiete" >doesn't mean that it was implemented in all areas.The massacre in >Jedwabne occurred during the first three weeks of the invasion of the >Soviet Union.I'm not sure whether or not you would consider this >"almost immediately".You concede that the Nazis "spared" Jews (only >temporarily) for slave labor but that these were exceptions not the >rule.I have no argument with you.I'm not arguing the rule.I'm >noting an exception.How can you be so quick to deny the possibility >that Jedwabne could have been one of those few exceptions. > >>Indeed, I am appalled by seeing this sort of whitewashing efforts by >>someone who claims being Jewish. > >I'm not sure what you're getting at.Are you questioning my Jewishness? >I won't deny that this is an emotional topic for me. I have researched my >family tree which now contains over 900 individuals.A number of them >were thrown into that barn in Jedwabne on that July day in 1941 after >being tortured and humiliated for several hours in the town square. >Quoting from the "Yedwabne" book, p. 103, "The [Polish townspeople] >grabbed Yudke Nadolnie's daughter Gitele, cut off her head and played >with it as if it was a ball."Gitele was a relative of mine, albeit a >distant one.Do you have any relatives whose heads were cut off and >played with like a ball? > >From: MorlanRogers A Line
Subject: Re: PLOTKI: "Shtetl"albo "uderz w stol". Date: 1 May 96 16:38:24 GMT Newsgroups: pl.listserv.plotki From: mjw@bahnhof.se (Miroslaw J. Wiechowski) At 14:31 96-05-01 +0200 Mark Kaliczynski wrote: >Janusz nic tutaj dla Polski lub Polakow nie ujmuje przytaczajac >zapewne typowy przyklad stereotypowego imigranta prosto z jakiejs wsi >w Polsce bez, byc moze, nawet sredniego wyksztalcenia. Wiele ludzi ze >starszej imigracji jest w takiej sytuacji. Do szkoly nie mieli czasu >isc poniewaz woleli isc do pracy, osiedlili sie w jakims polonijnym >skupisku gdzie zadnej zachety do nauki Angielskiego nie bylo wiec >istnieja. Dla takiego czlowieka kazdy pracodawca lub ktokolwiek nieco >bardziej rozwiniety to czesto "Zyd" i tacy ludzie przewaznie jak sie >zbiora w socjalnym gronie to tez czesto zaczynaja narzekac na >tych"Zydow" co ich "wyzyskuja". Stad biora sie te rozne "historie" i >"fakty" jak w przytyczonym przez Janusza urywku. W koncu nie powiedzial Pan nic takiego, o czym by czlowiek juz nie wiedzial. W kazdym kraju mozna dobrac sobie ludzi niewyksztalconych, nieobeznanych ze swiatem, podpuscic ich pod kamere i mikrofon i potem pokazywac swiatu: patrzcie, jaka to koltuneria ci Polacy/Amerykanie/Szwedzi/Rumuni/Hiszpanie itp. Januszowi Styberowi sprawialo niemal fizyczna przyjemnosc pastwienie sie nad takimi wlasnie egzemplarzami. A moim zdaniem Polska niekoniecznie wyroznia sie in minus w porownaniu z USA, jesli chodzi o poziom wyksztalcenia i inteligencji. A zwlaszcza znajomosci swiata. > Wielu ludziom tutaj wydaje sie ze przecietny Polak to >czlowiek z wyzszym wyksztalceniem, mniej wiecej taki jakich wiekszosc >spotkac mozna tutaj na Internecie jeszcze. Tak wcale nie jest i >przecietny Polak to zapewne bardzo slabo jest tutaj representowany. >Poziom eduakcji podnosi sie powoli lecz napewno moglby byc wyzszy. Zgoda - i nie z tym polemizowalem, tylko z wyraznie przeze mnie dostrzegana antypolskoscia Janusza Stybera. Pozdrowienia mjw A Line
Date: Mon, 6 May 1996 19:41:19 -0400 Reply-To: "Jaroslaw R. Romaniuk" Sender: Discussion of Polish Culture list From: "Jaroslaw R. Romaniuk" Subject:Re: Polskie strachy To: Slawomir Grunberg Doszly mnie plotki, ze w Krakowie pokazali Sztetl, ze po projekcji wystapil M.Marzynski, i ze byla to bardzo ciekawa impreza. Czy ktos to widzial? A Line
Subject: Re: Opluwanie Polski Date: 26 Apr 1996 03:12:08 GMT Newsgroups: soc.culture.polish From: milik@scripps.edu (Mariusz Milik) In article j5b@freenet-news.carleton.ca,ad507@FreeNet.Carleton.CA (Peter Filipski) writes: // //Jerzy Pawlowski (jp@panix.com) writes: //> In article <4lj297$nn6@freenet-news.carleton.ca>, Peter Filipski //> wrote: //> //>>Kwiecien jest w Ameryce miesiacem Holocaustu, kazda stacja w jakis //>>sposob to odnotowuje. Liban nic tu nie ma do rzeczy. //> //> Czy to znaczy ze oskarzenia przeciwko Polakom sa integralna //> czescia upamietnienia Holocaustu, bez wzgledu na to co sie //> dzieje na Bliskim Wschodzie? //> //> -- //> Polak madr po szkodzie? //> //> Jerzy Pawlowski (jp@panix.com) // //Nikt mojej rodziny ani krewnych ani znajomych nie oskarzal. Natomiast ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ //oskarzani sa ludzie ktorych Ty jestes poputczykiem. Mnie to zupelnie nie //przeszkadza. Ale nie dziwie sie ze Ty sie miotasz. // //PeterF Panie Peter, pan Jurek mowil o Polakach, a pan o swojej rodzinie i krewnych i znajomych. Stad male nieporozumienie. Nie ma sie o co juz spierac. :-) -mariusz A Line
Date: Tue, 7 May 1996 12:08:45 +0200 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Izabella Wroblewska Subject:Re: Polskie strachy To: Slawomir Grunberg Jaroslaw R. Romaniuk zapytal 6 maja : > Doszly mnie plotki, ze w Krakowie pokazali Sztetl, ze po projekcji > wystapil M.Marzynski, i ze byla to bardzo ciekawa impreza. > > Czy ktos to widzial? Owszem pokazali. W ostatnia niedziele (5 maja) o godz. 19,00 w Centrum Kultury Zydowskiej na Kazimierzu. Byli Marzynski i Zbyszek Romaniuk. Po projekcji byla rozmowa z nimi i dyskusja. W imprezie wzielo udzial 70 osob. Niestety osobiscie nie moglam pojsc, ze wzgledu na imieniny w rodzinie. Byla kolezanka, od ktorej wiem, ze dyskusja byla stonowana, ludzie jakby krepowali sie mowic. Impreze zorganizowano kameralnie, bez naglosnienia. Taki tez jest na razie jej oddzwiek w lokalnych mediach. Izabella A Line
Date: Tue, 7 May 1996 13:53:00 +0200 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Branley Zeichner Subject:Re: Marsz Zywych w Oswiecimiu To: Slawomir Grunberg > [.......] > > Tak Janku. Wlasnie o tym pisalem. Mlodziez Zydowska ma dosc > wyraznie sformulowane opinnie o Polsce i Polakach. Oczywiscie > jak zauwazyles opinnie te nie spadly im z nieba. Zostaly im podane > na srebrnej tacy przez ich rodziny lub "opiniotworcze srodowisko". > To srodowisko to zapewne szkolka niedzielna czy cos w tym stylu, > etniczne organizacje mlodziezowe i wkoncu koszerna prasa, w ktorej > zaaaaaawsze prawde pisza. Jak kolwiek na to nie patrzec to wiemy, > ze wiekszosc ocalalych polskich Zydow (pol miliona o ile sie nie > myle, prosze o poprawke) zostala uratowana z narazeniem zycia Mylisz sie. Po wojnie zarejestrowano ok. 250 000 ocalalych Zydow polskich. Miedzy nimi jakies 200 000 wrocilo z ewakuacji/wygnania w glebi Rosji. Pozostali to tacy co przezyli obozy lub ukrywali sie. Ukrywali sie w schowkach, w lasach lub zyli na aryjskich papierach. Wiekszosc z tych ostatnich ukrywala swe pochodzenie przed otoczeniem, tzn. nikt nie wiedzial prawdy o nich. Inaczej nie wiadomo czy by przezyli.Ciekawe z z nich bardzo malo zostalo w Polsce. Przy tym byly tysiace Polakow ktorzy ryzykujac zyciem swoim i bliskich ratowali skazanych na zaglade... RZucanie haslami takimi jak MM powyzej tylko szkadzi, bo sa do obalenia... branley > przez poswiecajacych sie Polakow. Masz watpliwosci Janku > Wykazuja one bowiem stopien indoktrynacji antypolskiej, ktorej mlodziez > ta zostala poddana. Jej opinie reprezentuja nienawisc do Polski > zaszczepiona przez starszych Zydow.Tych, ktorych Polacy uratowali. > Masz jeszcze jakies watpliwosci? > Ja nie mam zadnych. Warto zebys mial... > > Mirek z Michigan A Line
Date: Tue, 7 May 1996 11:40:06 +0000 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list Comments: Authenticated sender is From: Mirek z Michigan Subject:Re: Marsz Zywych w Oswiecimiu To: Slawomir Grunberg On7 May 96 at 9:22 , Jan Labanowski wrote: [......] > Wlasnie zauwazylem, ze Branley mnie wyreczyl, ale powtorze, aby nie > bylo watpliwosci... Znakomita wiekszosc Zydow polskich, ktorzy > przetrwali wojne, uciekla do Sowietow. Rowniez czesci Zydow Niemcy > nie zdazyli zlikwidowac w swoich zakladach zatrudniajacych > niewolnikow, podczas chaotycznego odwrotu. Wielu z tych Zydow > zginelo w Marszach Smierci, ale czesc ocalala. Tylko nieliczni Zydzi > uratowali sie dzieki temu, ze ich Polacy przechowywali. [......] > Jasiu Labanowski > jkl@osc.edu A Line
Date: Tue, 7 May 1996 21:03:17 -0400 Reply-To: "Jaroslaw R. Romaniuk" Sender: Discussion of Polish Culture list From: "Jaroslaw R. Romaniuk" Subject:Re: Polskie strachy To: Slawomir Grunberg Impreze zorganizowano kameralnie, bez naglosnienia. Taki tez jest na razie jej oddzwiek w lokalnych mediach. Izabella -------------------- W kraju, w ktorym premiera oskarza sie o szpiegostwo to byloby calkiem zrozumiale. Co jest normalnoscia, co zlem, co dobrem? A swoja sciezka ciekawe, dlaczego Marzynski wszedzie ciaga za soba Zbyszka? Ile godzin maja wspolnie przegadanych, ile wspolnych wypraw i dyskusji. Wspolne pasje i zainteresowania. Ale pozniej wracaja do innych mieszkan i do innych sasiadow. Dzieki Iza za wiesci z kraju, w koncu one w tej dyskusji sa najwazniejsze, chyba? Rysiek R. A Line
Date: Wed, 8 May 1996 00:48:22 -0400 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Jan Labanowski Subject:Re: Marsz Zywych w Oswiecimiu To: Slawomir Grunberg Mirek z Michigan : >Moze ktos bedzie w stanie wytlumaczyc skad biora sie podobne > antypolskie brednie w glowach zydowskiej dziatwy. Nie bede na liste wysylal jeszcze raz epistol na ten temat, ktore kiedys splodzilem. Przesle prywatnie, jak znajde to jeszcze gdzies w swoich plikach. Z grubsza, sprawa jest taka, ze za Holocaust trzeba kogos winic i straszaka antysemityzmu wyciagac z szafy i straszyc zydowskie dzieci, bo inaczej by zapomnialy i stracily czujnosc. Polacy sa idealni do tego celu -- na nic nie sa Zydom potrzebni, i w niczym Zydom zagrozic nie moga. A przy tym fakt polskiego antysemityzmu przed wojna (choc w sumie niezbyt krwawego porownujac go z naszymi sasiadami na wschodzie i na zachodzie) trwa w pamieci tych co przezyli. Miarki dopelnia pogrom kielecki i 1968 jako sztandarowe przyklady polskiego antysemityzmu nawet bez Zydow, a takze typowe dla Polakow chlapanie na temat naszych mniejszosci i sasiadow. Chlapanie i opowiadanie bzdur i pielegniwanie stereotypow. A wiec sie bije piane i daje upust sentymentom (po obu stronach, np. Cracovia Zydy). Zadaj sobie tak szczerze pytanie, co bys w sytuacji Zydow robil? Plulbys na Niemcow, Francuzow, Amerykanow? Byloby to polityczne samobojstwo... A Polacy sa wygodni... Oni robia co musza, a nam pozostaje tylko bic sie w piersi... Polityka jest zawsze nadrzedna w stosunku do prawdy i sprzedaje sie to co sie kupuje... Oczywiscie, mozemy sie zastanawiac co by bylo gdyby, np. Izrael przestal miec szanse na istnienie (np. woda, zwyciestwo radykalnego Islamu i bron jadrowa u sasiadow) i czy wtedy stare polskie paszporty nie zaczelyby byc znowu cenne, i czy Polacy by otworzyli ramiona. Widac Zydzi nie obawiaja sie takiego scenariusza, i staraja sie z Polski robic najlepszy uzytek, jaki sie da... Trzeba sie od naszych braci uczyc, a nie na nich obrazac... Zacznijmy nadawac na Kube albo Togo... Jasiu Labanowski jkl@osc.edu A Line
Subject: Re: PLOTKI: "Shtetl"albo "uderz w stol". Date: Mon, 6 May 1996 07:37:47 GMT Newsgroups: pl.listserv.plotki From: Grzegorz Krol On 1 May 1996, Miroslaw J. Wiechowski wrote: > W kazdym kraju mozna dobrac sobie ludzi niewyksztalconych, > nieobeznanych ze swiatem, podpuscic ich pod kamere i mikrofon > i potem pokazywac swiatu: patrzcie, jaka to koltuneria ci > Polacy/Amerykanie/Szwedzi/Rumuni/Hiszpanie itp. > > Januszowi Styberowi sprawialo niemal fizyczna przyjemnosc > pastwienie sie nad takimi wlasnie egzemplarzami. A moim > zdaniem Polska niekoniecznie wyroznia sie in minus w porownaniu > z USA, jesli chodzi o poziom wyksztalcenia i inteligencji. > A zwlaszcza znajomosci swiata. > Zgadzam sie ze w porownaniu do przecietnego Amerykanina Polak wypada nienajgorzej /o Amerykanach kraza zarty mniej wiecej jak o milicjantach jakis czas temu/ jednak ze Szwedami nie mamy sie co porownywac . Moze taka postawa jak p. Janusza pomoze troche - taki czlowiek poczuje sie zawstydzony i sam wezmie sie do nauki lub bedzie zachecal swoje dzieci. > Pozdrowienia > mjw Grze K. A Line
Date: Thu, 9 May 1996 14:00:44 +0000 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list Comments: Authenticated sender is From: Mirek z Michigan Subject:Re: Who Is Your Neighbour, cd To: Slawomir Grunberg On 9 May 96 at 11:25 , Piotr Wnukowski wrote: [.....] > >Polak nie przepraszajacy Zydow za Holocaust i inne pogromy, > >w dodatku podnoszacy glos protestu przeciwko Anty-Polskosci, > >jest gorszy od samego Hitlera, jak twierdzil tu ktos z autorytetem > >genetycznej wyzszosci za pazucha. > > > >Mirek z Michigan > > Nie zauwazylem kto tu glosil takie brednie, a poza tym uwazam ze > jednak mamy sie czego wstydzic. Nie za Holocaust, to nie jest nasza > zbrodnia, ale za te male i wieksze swinstwa ktorych bylo niemalo w > narodzie a ktore sie bardzo dlugo pamieta. O antySemityzm raczej sie > nie obawiam. Ja z tych czubkow dla ktorych antySemityzm miesci sie w > pojeciu antyPolonizmu, co przy glebszym zastanowieniu sie nie jest > takie absurdalne biorac pod uwage fakt ze ca 85% Zydow ma korzenie w > Polsce. > > Piotr Wnukowski Piotrze, poniewaz osoba ktora "glosila takie brednie" nie uczestniczy od kilku miesiecy w dyskusjach na Poland-L, nie bede wymienial jej po nazwisku. Mysle, ze nie warto tez rozdrapywac stare rany. Dla wyjasnienia podam jedynie, ze osoba ta napisala esej na temat genetycznego antySemityzmu wsrod Polakow, a porownujac go do innych okropmosci jakie spotkaly Zydow wyrazila sie nastepujaco: "Hitler was not all bad, and Holocaust is not important". Zycze tej osobie wyleczenia sie z nienawisci, bo niepotrzebnie szkodzi to jej i innym na nerwy. Jesli chodzi o wstydzenie sie za kogos, to calkowicie sie z toba nie zgadzam Piotrze. Nie wierze w odpowiedzialnosc zbiorowa. Uwazam, ze obwinianie calych narodow za wystepki niektorych jej czlonkow jest bzdura propagandowa. Oczywiscie bylo sporo przypadkow skrajnego antySemityzmu w Polsce. Istniala takze kolaboracja samych Zydow w egzekwowaniu Holocaust. Wymienie tu jedynie nieslawna Policje Zydowska. Nikt jednak nie twierdzi, ze Zydzi sami siebie zgladzili. Nie ma tez zadnego usprawiedliwienia na wpajanie klamstw zydowskiej dziatwie na temat Polakow. Jak sam sie niedawno przekonac pownienes, klamstwa te sa dowodem na celowe wzniesienie, czy utwierdzanie antyPolonizmu. Bez wzgledu na to czy antySemityzm istnieje wsrod Polakow, czy nie. Jesli jestem w bledzie to wyrazona w ponizszym cytacie teza "ze w Polsce Zydow bija" musi odzwierciedlac nadwislanska rzeczywistosc. [z wczesniejszego postingu] > Piotr Wnukowski > > PS. Kolezanka mojej Kasi byla na Marszu Zywych w Polsce. To byla > taka laczona wycieczka: tydzien w Polsce i tydzien w Izraelu. Z > tubylcow spotkala sie z Kwasniewskim i Siwcem. Przed reszta > ostrzegali ja organizatorzy, ze w Polsce Zydow bija. Byla w > Oswiecimiu i Treblince, na Majdanek nie miala sil po dyskotece > (miedzy swoimi). Byla zdziwiona jak Kasia jej opowiadala o swoich > wrazeniach z wizyty w Oswiecimiu w zeszlym roku. Przeciez tam tylko > nasi gineli, powiedziala... > Mirek z Michigan A Line
Date: Fri, 10 May 1996 11:29:50 -0400 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Jerzy Giziewicz Subject:Shtetl w Polsce To: Slawomir Grunberg On Tue, 7 May 1996, Izabella Wroblewska wrote: > Jaroslaw R. Romaniuk zapytal 6 maja : > > > Doszly mnie plotki, ze w Krakowie pokazali Sztetl, ze po projekcji > > wystapil M.Marzynski, i ze byla to bardzo ciekawa impreza. > > > > Czy ktos to widzial? > >Owszem pokazali. W ostatnia niedziele (5 maja) o godz. 19,00 >w Centrum Kultury Zydowskiej na Kazimierzu. >Byli Marzynski i Zbyszek Romaniuk. Po projekcji byla rozmowa >z nimi i dyskusja. W imprezie wzielo udzial 70 osob. >Niestety osobiscie nie moglam pojsc, ze wzgledu na imieniny >w rodzinie. Byla kolezanka, od ktorej wiem, ze dyskusja byla >stonowana, ludzie jakby krepowali sie mowic. >Impreze zorganizowano kameralnie, bez naglosnienia. Taki tez >jest na razie jej oddzwiek w lokalnych mediach. > > Izabella Sadzac po powyzszym doniesieniu wnioskuje, ze Polska sprawa~ Shtetl jakos sie nie fascynuje i nie goraczkuje, w przeciwienstwie do polskiej spolecznosci ze zbioru zewnetrznego.Powiem wiecej, wszyscy to gremialnie lekcewaza i nawet nie sa zainteresowani, o co tu wlasciwie chodzi (to moje odczucia z prywatnych kontaktow). Dla mnie jest to skandal i kryminal, aby na pokaz i dyskusje z tworcami tego filmu przyszlo 70 osob.I to gdzie, w Krakowie na Kazimierzu? Jezeli od tej sumy odjac tworcow i organizatorow, to ile pozostaje naprawde zainteresowanych?A jesli jeszcze uwzglednic tych, ktorzy to czniaja, ale sluzbowo musieli przyjsc, to ile zostaje? Nic nie pisze Pani Iza o sposobie i stylu organizacji tego pokazu.Jezeli zostalo to rzeczywiscie zorganizowane po cichutku i bez rozglosu, to faktycznie bylo to spotkanie zamkniete dla gosci zaproszonych imiennie. Czy jest az tak zle z nastrojami w Polsce, ze trzeba schodzic do konspiracji z rzecza, ktora ogromna wiekszosc uznala za rzetelny i dobry kawal harcerskiej roboty?No i czego ewentualnie obawiali sie organizatorzy wybierajac taka wlasnie "opcje"? W moich oczach jest to ogromny policzek wymierzony rowno Marzynskiemu i dzialaczom Centrum Kultury Zydowskiej poprzez totalny brak zainteresowania spolecznego.A do tego calkowita cisza w srodkach masego przekazu?A jezeli ten brak rozglosu przed pokazem i po pokazie oraz cichutki i kameralny styl spotkania byl z gory precyzyjnie przemyslany i zaplanowany, to DLA KOGO byl ten film zrobiony? Jerzy Giziewicz A Line
Date: Thu, 9 May 1996 15:06:42 -0500 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Jaroslaw Nowak Subject:Tuwim Polskim Poeta To: Slawomir Grunberg Pan Gierymski cytowal na P-L wypowiedz Iwaszkiewicza(?) z ktorej wynikalo, ze nawet powazni krytycy literaccy w Polsce miedzywojennej odmawiali Tuwimowi miana Polskiego Poety poniewaz byl pochodzenia zydowskiego... To sie przeciez w glowie nie miesci!!! Ja sie juz przestalem dziwic, ze Zydzi na swiecie maja zla opinie o Polakach, jesli taka byla atmosfera nawet wsrod ludzi piora przed II WS. Do tego doszla Zaglada w okupowanej Polsce i antysemityzm nawet po wojnie. Trudno miec dobre wspomnienia z takiego miejsca zamieszkania i mile wspominac wspol-mieszkancow, bo przeciez ojczyzna to byla "nasza" a nie "ich". Sami sobie te opinie wyrobilismy i trudno jej sie bedzie pozbyc bez szczerej skruchy i nazywania rzeczy po imieniu. A swoja droga to bardzo wyidealizowanej wersji historii Polski uczyli nas w PRL-u.Czy ktos wie jak to sie ma obecnie? Jarek Nowak P.S. Dziekuje p.Gierymskiemu za prawdziwe perelki internetowe. Dla takich postingow jak jego warto sie podlaczyc do sieci a czasami i pocierpiec jak co niektorzy za klawiature chwyca ;) J.N. A Line
Date: Fri, 10 May 1996 11:28:02 +0200 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Alek Radomski Subject:Re: Tuwim tysiaca imion. To: Slawomir Grunberg Jako drobny aneks do wypowiedzi pana Gierymskiego, taki oto wiersz Tuwima: POETA ZAZDROSCI PEWNEMU LITERATOWI IMIENIEM STAS, ZE JEST SARMATA, ON ZAS ZYDEM JEST PARCHATYM TAKOZ OBOJEJ STRON ZYWOT WIERNIE OPISANY Szczesliwy, po trzykroc szczesliwy ten Stas! Ma oczki jak polne blawatki, I nosek ma sliczny, i wlosy jak paz, I lniane, wloscianskie ma szatki. Stasiowa babusia szlachecki ma herb, A moja - z najgorszych gudlajow: Majafestand? Goldfeld? Czy Silberger? Sam nie wiem, lecz cos w tym rodzaju. U Stasia na stole korowaj i miod, Za stolem - ataman Wasiutko, A u mnie - Grycendber i maca, i brud, I Josele Wyttlyn (ten z brodka). U Stasia w swietlicy rycerzyk i kmiec, I Kostia Galczynski z ryngrafem, A u mnie w boznicy bolszewik i sledz, I Ajzyk Slonimsker za szafem. U Stasia gdzie spojrzec, to kontusz i kord, Sam Mordorf obdarza go laska, A u mnie od strasznych az roi sie mord (Plus mord rytualny przed Pascha). Stas duchem jest wzniosly, ideal ma swoj, To dusza szlachetna i czysta, A ja jestem Zyd, jestem swinia i zboj, I ach! nasermaterialista. U Stasia w glowinie porzadek i lad, Pogodnie, przyjemnie i rowno, Ja - w glowie zydowskiej i w sercu mam jad, Szmoncesik, geszefcik i g... Jak Stas powie "Stas" - to jest "Stas", a nie "Stasz", A ja - te akcenty mam "nasze", Ulituj sie Staszu, i pomyszl i zwaz! Pszakrew, ja sze martwie z tym Staszem! (1937) A Line
Date: Fri, 10 May 1996 12:46:23 EDT Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: "Andrew M. Sikorski" Subject:Re[2]: Nie bylismy bohaterami... a wiec przepraszam. To: Slawomir Grunberg Mirek Wiechowski bardzo ladnie i przekonywujaca napisal o swoich uczuciach.Pod wplywem tej lektury robi sie czlowiekowi smutno zwlaszcza, ze nikt z tych co tak duzo pisza o wypisywaniu Polakow z listy nie zabrali glosu aby zaprotestowac perfidnym oskarzeniom. Moze fragmenty tych wypowiedzi warto przetlumaczyc na inne jezyki i dac swiatu do wiadomosci.Jesli mamy sie wstydzic po "wieczne czasy" i zyc w pokorze bo Tuwim "uznany byl w Polsce za Zyda" - jak to jeden pan zwiezle ujal - to moze bedziemy teraz sie razem wstydzic. Jeszcze pytania:czy taka postawa xxxxxxxxx jest nowym elementem w charakterach, czy tez przejawiala sie i wowczas gdy jeszcze nikt nie wymyslil antysemityzmu?Czy ktos Tuwimowi zaszkodzil przypisujac mu Zydowstwo i czy to bylo klamstwo?Bede moze lepiej sie wstydzil gdy poznam odpowiedz. Wpajanie mlodziezy antypolskich przekonan jest dla mnie przekrocze- niem dopuszczalnych granic tolerancji.Winie za to starsze pokolenie a nie wiernych-naiwnych. Andrzej Sikorski >On9 May 96 at 14:13 , Miroslaw J. Wiechowski wrote: > >[......] >> Ja jeszcze do niedawna bylem typowym filosemita, gluchym i slepym na >> argumenty, nie chcacym dostrzegac pewnych rzeczy, tlumaczacym >> wszystko na korzysc Zydow, trzymajacym bezwarunkowo ich strone w >> trwajacym od lat konflikcie z sasiadami... Filosemityzm mi chyba >> minal, pozostalo nadal duzo zainteresowania i chyba jednak pewnej >> zyczliwosci, choc niekiedy jest to trudne do okazania. Byc moze i z >> mojej strony jest to syndrom zawiedzionego uczucia: tak to bywa, gdy >> sie obiekt swych afektow zbytnio wyidealizuje... >> >> Coraz bardziej pesymistycznie widze mozliwosci porozumienia >> miedzy obu narodami. Gdyz takie beda rzeczypospolite, jakie ich >> mlodziezy chowanie... tak a propos wycieczek mlodziezy do >> Auschwitz... >> >> Pozdrowienia >> mjw > >Jest to chyba jakas regularna rzecz. Mowie o wzroscie niecheci > >do Zydow pod wplywem ich antypolskiej dzialalnosci. Czy nie zdaja >sobie sprawy z tego, ze ich (tych, ktorzy to robia, a nie caly narod) >postawa nie sprzyja tworzeniu pozytywnego klimatu do djalogu jaki nam >jest potrzebny? Jesli mamy zyc w zgodzie oczywiscie. Wybryki jednostek >po obu stronach mozna przypisac indywidualnej glupocie, ale >propagowanie antyPolskosci przez organizatorow Marszu Zywych, nie >powinno byc puszczone plazem. Gloszenie klamstw na caly swiast "ze w >Polsce Zydow bija" czy ostrzeganie przed spozywaniem polskiego >jedzenia, bo "Polacy moga je otruc", nie jest niczym innym tylko >glupia nie do usprawiedliwienia bigoteria. Wyobraz sobie Mirku jaka >zawierucha w swiatowych mediach by powstala, gdyby podobne gadzinowki >byly podrzucane przez polskich organizatorow wycieczek do Izraela. > >Mimo wszystko jeszcze optymistyczny > >Mirek z Michigan A Line
Date: Fri, 10 May 1996 15:02:53 -0500 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Jaroslaw Nowak Subject:Poland-L i tematy Zydowskie To: Slawomir Grunberg Dlaczego na Poland-L a takze na soc.culture.polish zdaja sie dominowac tematy dotyczace relacji polsko-zydowskich, podczas gdy w Polsce to zjawisko nie wystepuje? Otoz moim skromnym zdaniem ci z nas zyjacy jakis czas za granica i wystawieni na dzialanie mediow "swiatowych" a glownie chyba polnocno amerykanskich, dochodza do wniosku ze obraz Polaka ktory jest przedstawiany w tych mediach nie przystaje do tego ktory nosza w sobie. Obraz jaki wyziera np z telewizora w USA to obraz "Polaka wiecznego anty-semity".Niektorzy probuja z tym wizerunkiem walczyc a niektorzy zaczynaja sie zastanawiac nad podlozem tego zjawiska.Oczywiscie, rozni ludzie dochodza do roznych wnioskow. W moim przekonaniu, gdyby w przedwojennej Polsce anty-semityzm nie byl chlebem powszednim ugrupowan prawicowych, gdyby Polacy w czasie wojny okazywali Zydom wiecej zwyklego ludzkiego wspolczucia zamiast obojetnosci a nawet gwizdow i wesolych pokrzykiwan gdy Niemcy Zydow lapali (co jak sie dowiaduje takze mialo miejsce), gdyby nie tragiczny los wiekszosci z tych wylapanych Zydow i gdyby w koncu nie to ze wplyw srodowisk zydowskich na swiatowe media wydaje sie byc duzo wiekszy niz srodowisk polskich, ktory jest bliski zeru, to bysmy w ogole o relacjach polsko-zydowskich nie musieli dyskutowac ani na Poland-L ani na soc.culture.polish ani slac tylu listow protestacyjnych do tv i do gazet. W Polsce poniewaz opinia publiczna nie doswiadcza tego bombardowania oskarzeniami o polski anty-semityzm na codzien, problem zdaje sie nie istniec nie ma wiec takze publicznej o nim dyskusji.Sa za to inne, pozytywne zjawiska jak np odrodzenie sie zycia religijno-kulturalnego Zydow a takze zainteresowanie kultura zydowska wsrod szczegolnie mlodego pokolenia.I to jest optymistyczne, bo pojednanie polsko-zydowskie jesli nastapi to w wyniku tego co sie dzieje i pisze w Polsce a nie na Poland-L. Jesli mlodzi Zydzi maja zaszczepiony anty-polonizm przez swoich ojcow i dziadkow, to jest naszym obowiazkiem moralnym przekonac ich ze nie maja sie czego obawiac z naszej strony, ze jestesmy inni niz nasi dziadkowie i ojcowie z prawicowych bojowek przedwojennych, ze szczerze wspolczujemy z nimi z powodu Zaglady i ze jest nam przykro ze nie doznali wiecej pomocy a chocby tylko wiecej wspolczucia ze strony ludnosci polskiej w czasie II Wojny Swiatowej.Zadne odwracanie "kota ogonem" nie pomoze i jesli bedziemy sie tlumaczyc ze Zydzi wspolpracowali z NKWD pod okupacja sowiecka, ze Zydzi zajeli wysokie stanowiska w pierwszym rzadzie powojennym, to wiecej sobie zaszkodzimy niz pomozemy.To ze wspolpracowali tez trzeba wiedziec ale nie moze to byc podstawa naszych usprawiedliwien. Zydzi maja zal do Polakow za nasza postawe przed, w czasie i po wojnie i nie sadze zeby to byl zal calkowicie bezzasadny.Im wiecej z nas i im szybciej to zrozumie w kraju i zagranica tym rychlej bedziemy mogli sie zajac innymi zagadnieniami na Poland-L i gdzie indziej.Mysle takze ze nie warto mieszac do zagadnien relacji polsko-zydowskich obecnych walk i niesprawiedliwosci z Bliskiego Wschodu, zostawmy Arabom i Zydom rozwiazanie tych problemow.To wszystko co napisalem nie oznacza mojej zgody na stwierdzenia typu: "polskie obozy smierci", prostowac i protestowac trzeba.Ja chcialem tylko zaznaczyc ze ten zal o ktorym powyzej prowadzi do tych niesprawiedliwych dla nas przeinaczen. Z nadzieja na lepszy narodowy "imydz" Jarek Nowak A Line
Date: Sat, 11 May 1996 18:11:10 +0200 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Izabella Wroblewska Subject:Re: Shtetl w Polsce Comments: To: Discussion of Polish Culture list To: Slawomir Grunberg Jerzy Giziewicz napisal 10 maja > Sadzac po powyzszym doniesieniu wnioskuje, ze Polska sprawa~ Shtetl jakos > sie nie fascynuje i nie goraczkuje, w przeciwienstwie do polskiej > spolecznosci ze zbioru zewnetrznego.Powiem wiecej, wszyscy to > gremialnie lekcewaza i nawet nie sa zainteresowani, o co tu wlasciwie > chodzi (to moje odczucia z prywatnych kontaktow). Przecietny zjadacz chleba w Polsce czyta wylacznie prase krajowa, nie slucha BBC i nie oglada zachodniej tv, a szkoda. Polskie media, do ktorych mam dostep, nic nie mowily dotychczas wiele o Shtetl i o Marzynskim. Nawet "Gazeta Wyborcza", ktora czytam codziennie. Mysle jednak, ze nie mozna mowic tutaj o "gremialnym lekcewazeniu" tej sprawy przez przecietnego obywatela, ktory po prostu o niczym nie wie. > Dla mnie jest to skandal i kryminal, aby na pokaz i dyskusje z tworcami > tego filmu przyszlo 70 osob.I to gdzie, w Krakowie na Kazimierzu? > Jezeli od tej sumy odjac tworcow i organizatorow, to ile pozostaje > naprawde zainteresowanych?A jesli jeszcze uwzglednic tych, ktorzy to > czniaja, ale sluzbowo musieli przyjsc, to ile zostaje? > Nic nie pisze Pani Iza o sposobie i stylu organizacji tego pokazu.Jezeli > zostalo to rzeczywiscie zorganizowane po cichutku i bez rozglosu, to > faktycznie bylo to spotkanie zamkniete dla gosci zaproszonych imiennie. > Czy jest az tak zle z nastrojami w Polsce, ze trzeba schodzic do > konspiracji z rzecza, ktora ogromna wiekszosc uznala za rzetelny i dobry > kawal harcerskiej roboty?No i czego ewentualnie obawiali sie > organizatorzy wybierajac taka wlasnie "opcje"? Po przeczytaniu tych slow zadzwonilam do Centrum Kultury Zydowskiej i rozmawialam z dwoma organizatorami pokazu. Moge tylko potwierdzic to o czym napisalam wczesniej, co przekazala mi moja kolezanka obecna na pokazie filmu i dyskusji. Spotkanie nie bylo zamkniete, dyskusja byla spokojna i niezbyt dluga. W pokazie uczestniczylo 70 osob. Organizatorzy potwierdzili wrazenia mojej kolezanki, ze ludzie jakby nie chcieli wdawac sie w szczegolowe dyskusje. Zrobilam jeszcze przeglad prasy krakowskiej z poprzedzajacego pokaz tygodnia i nie znalazlam zadnej szerszej informacji o nim. Jedynie w sobotnich numerach (m.inn."Gazety Wyborczej") byly 2-3 linijkowe wzmianki w wykazach imprez kulturalnych na niedziele - bez zadnego komentarza. Organizatorzy poinformowali mnie, ze nie maja w zwyczaju robic jakiejs dodatkowej, szerokiej reklamy, a pokaz ma sie odbyc jeszcze raz, prawdopodobnie w lipcu. Przezcalytydzienpopokazie nie dostrzeglam w gazetach zadnej wzmianki o nim. Rozmawialamna ten tematz roznymi waznymi ludzmi. Tez sa tym troche zdziwieni. Natomiast nie sadze, zeby bylo az tak zlez nastrojamiw Polsce, w kazdym razie ani ja, ani moi znajomi tego w Krakowie nie odczuwamy. > W moich oczach jest to ogromny policzek wymierzony rowno Marzynskiemu i > dzialaczom Centrum Kultury Zydowskiej poprzez totalny brak > zainteresowania spolecznego.A do tego calkowita cisza w srodkach masego > przekazu?A jezeli ten brak rozglosu przed pokazem i po pokazie oraz > cichutki i kameralny styl spotkania byl z gory precyzyjnie przemyslany i > zaplanowany, to DLA KOGO byl ten film zrobiony? Filmu nie widzialam, dlatego pytanie pozostawiam bez odpowiedzi. Chce natomiast zwrocic Wasza uwage na fakt, ze ostatnio w Krakowie organizuje sie duzo waznych imprez. Nie ma tygodnia, zeby cos waznego sie nie dzialo. Niekiedy spietrzaja sie terminy roznych premier, koncertow, pokazow, konkursow etc. We wtorek wieczorem wybieram sie z rodzinka na koncert Academy of St.Martin-in-the-Fields, ktora niestety juz nie pod batuta Neville'a Marrinera, wykona w Kosciele Franciszkanow : Simple Symphony Benjamina Brittena, Kwintet klarnetowy K. M. Webera,Serenade Czajkowskiego i Sinfoniette Pendereckiego.W tym samymczasiewauli WSM sam Penderecki poprowadzi orkiestre tej uczelni, dajac Coriolana i III Koncert fortepianowy c-moll Beethovena (solista bedzie Jablonski) oraz IX Symfonie swojego ulubionego Szostakowicza. Chcialo by sie byc i tam i tu ... Tak jest we wtorek, a co dopiero w sobote i niedziele. Izabella A Line
Date: Sat, 11 May 1996 13:01:49 -0400 Reply-To: "Jaroslaw R. Romaniuk" Sender: Discussion of Polish Culture list From: "Jaroslaw R. Romaniuk" Subject:Re: Shtetl w Polsce To: Slawomir Grunberg Iza w dyskusji z Jerzym: ------ > A jezeli ten brak rozglosu przed pokazem i po pokazie oraz > cichutki i kameralny styl spotkania byl z gory precyzyjnie > przemyslany i zaplanowany, to DLA KOGO byl ten film zrobiony? Filmu nie widzialam, dlatego pytanie pozostawiam bez odpowiedzi. --------- Ponizej fragment listu mojego warszawskiego korespondenta: --------- Pierwsze echa wyswietlenia filmu za oceanem przyszly do mnie zaraz nastepnego dnia od X, niczego specjalnego sie zreszta nie dowiedzialem, bo dla X nie bylo w filmie nic zaskakujacego, Y (...) twierdzila, ze wymowa krzywdzi Polakow (czy cos w tym rodzaju), wreszcie X pisal, ze zaraz odezwie sie Polonia. I rzeczywiscie, dzien pozniej w korespondencji ze Stanow Jacek Kalabinski w "Gazecie Wyborczej" relacjonowal protesty srodowisk polonijnych i charakteryzowalotoczke calego zjawiska i atmosfere, ktora towarzyszy podobnym filmom - tzn. generalizacje, niezrozumienie przez Amerykanow zlozonosci sytuacji Polakow podczas wojny itp. Tyle wiem. To za malo, aby miec jakis stosunek do sprawy, choc oczywiscie mam jakies wyobrazenie, o co chodzi. Podobnie bylo przy okazji "Shoah" Lanzmanna, ktory zreszta byl w Polsce w calosci tylko na specjalnych pokazach ( w telewizji tylko wersja skrocona). Natomiast ciekawe, ze kiedy Pawel Lozinski zrobil absolutnie wstrzasajacy film dokumentalny, pokazujacy jak Henryk Grynberg rozmawia z chlopami, ktorzy prawdopodobnie zamordowali lub wiedzieli o morderstwie jego ukrywajacego sie podczas okupacji ojca (bo ze zostal zamordowany, to nie ulega watpliwosci), nie wzbudzilo to wielkich protestow. Raczej bylo cicho. Nie wiem dlaczego, moze film jest tak zrobiony, ze w zaden sposob nie mozna mu zarzucic manipulacji emocjami? Moze wazny jest fakt, ze glowna postacia jest Grynberg, w koncu dosc znany pisarz, ktory w filmie nie probuje byc prokuratorski, oskarzajacy, a to wlasnie niektorzy jego rozmowcy sa tacy?Dosc, ze zadnej szerszej dyskusji nie bylo, z zadnej ze stron. Zreszta wydaje mi sie, ze duzo zywiej ludzie odbieraja biezace problemy polsko-zydowskie, ktorych nieoczekiwanie jest bardzo duzo. Wszystko to, co dzieje sie wokol Oswiecimia, Fundacji Nissenbaumow, zwrotu mienia pozydowskiego itp (...) ----------- Mysle, ze odpowiedz na pytanie (pomijam domniemanie) Jerzego jest bardzo prosta: film jest zrobiony dla tych, ktorzy chca go ogladac. Polska to nie PRL i sprzedaje sie wszystko co ma kupca. Kto i jaka reklame ma robic filmowi? Rysiek R. A Line
Date: Wed, 15 May 1996 07:34:23 -0500 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: MR JAN M FIJOR Subject:Polonia pod Moskalem To: Slawomir Grunberg Przed chwila slyszalem w radio, ze Kongres Zydow Amerykanskich zerwal przyjazne stosunki z Kongresem Polonii. No i dochrapalismy sie. Moskal teraz bedzie mial poparcie szerokich rzesz Polonii - po raz pierwszy za mej pamieci - i opinia taka pojdzie w swiat. Znowu doszlo do paranoi. Facet, ktorego nie popiera nawet mniesjzosc Polakow USA uwazany jest za reprezentanta Polonii. Ujawni sie po raz kolejny nasza slabosc i trafianie kula w plot. Nigdy dobrego slowa o Moskalu nie powiedzialem, wiec przynajmniej mam czyste sumienie. Nie chodzi o meritum listu, lecz o jego sens i skutki. Uklony, dobranoc. Fijor A Line
Date: Sat, 11 May 1996 01:51:29 -0700 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Wilhelm Glowacki Subject:replay do Poland-L i tematy Zydowskie To: Slawomir Grunberg At 03:02 PM 5/10/96 -0500, Jaroslaw Nowak wrote: >Dlaczego na Poland-L a takze na soc.culture.polish zdaja sie dominowac >tematy dotyczace relacji polsko-zydowskich, podczas gdy w Polsce to >zjawisko nie wystepuje? > A prosze tak przez chwile odwrocic kolejnosc i zapytac sie jeszcze raz Siebie i syjonistow? Ciekawi mi do jakich wnioskow sie dojdzie! >Otoz moim skromnym zdaniem ci z nas zyjacy jakis czas za granica i >wystawieni na dzialanie mediow "swiatowych" a glownie chyba polnocno >amerykanskich, dochodza do wniosku ze obraz Polaka ktory jest >przedstawiany w tych mediach nie przystaje do tego ktory nosza w sobie. >Obraz jaki wyziera np z telewizora w USA to obraz "Polaka wiecznego >anty-semity".Niektorzy probuja z tym wizerunkiem walczyc a niektorzy >zaczynaja sie zastanawiac nad podlozem tego zjawiska.Oczywiscie, rozni >ludzie dochodza do roznych wnioskow. > Ja mieszkam na stale zagranica juz troche i chocbym nie wiem jak sie zastanawial i trudzil,to w 75% zawsze bede tym zlym.Mocniej to widac w USA-tu zgoda,w Kanadzie bardziej na wschodzie i w rekawiczkach.Osobiscie z tym walcze! >W moim przekonaniu, gdyby w przedwojennej Polsce anty-semityzm nie byl >chlebem powszednim ugrupowan prawicowych, Tu musze przerwac,gdyz w czasie dosc dlugiego pobytu z Zydami daleko,daleko,gdie tumany kaczujut,Ci ostatni pragneli jak najszybciej wrocic do tego antysemityzmu prawicy,chociaz wiedzieli,ze pojawila sie tam juz lewica! i dalej: gdyby Polacy w czasie wojny >okazywali Zydom wiecej zwyklego ludzkiego wspolczucia zamiast obojetnosci >a nawet gwizdow i wesolych pokrzykiwan gdy Niemcy Zydow lapali (co jak sie >dowiaduje takze mialo miejsce),tu przerywam: gdyz Polacy wrecz pomagali wywozic i mordowac Zydow.Nawet byly specjalne oddzialy AK co to robily.A jak sie jakis wstretny Polaczek wychylil i przyszlo mu do glowy razem z Zydem bawic sie w chowanego tak,aby ich germancy nie znalezli,to wtedy wkarczalo SD,albo Gestapo,albo SS i ciach,wysylali Polaczka z rodzina w droge bez powrotu.Ma sie rozumiec,ze Zyd jak byl szczesliwy,to dostawal bilet w jedna strone pociagiem osobowo-towarowym,a jak nie to bylo parabelum 9mm. I znowu: gdyby nie tragiczny los wiekszosci z tych >wylapanych Zydow i gdyby w koncu nie to ze wplyw srodowisk zydowskich na >swiatowe media wydaje sie byc duzo wiekszy niz srodowisk polskich, ktory >jest bliski zeru, to bysmy w ogole o relacjach polsko-zydowskich nie >musieli dyskutowac ani na Poland-L ani na soc.culture.polish ani slac >tylu listow protestacyjnych do tv i do gazet. > No Comments and: >W Polsce poniewaz opinia publiczna nie doswiadcza tego bombardowania >oskarzeniami o polski anty-semityzm na codzien, problem zdaje sie nie >istniec nie ma wiec takze publicznej o nim dyskusji.Sa za to inne, >pozytywne zjawiska jak np odrodzenie sie zycia religijno-kulturalnego >Zydow a takze zainteresowanie kultura zydowska wsrod szczegolnie mlodego >pokolenia.I to jest optymistyczne, bo pojednanie polsko-zydowskie jesli >nastapi to w wyniku tego co sie dzieje i pisze w Polsce a nie na Poland-L. > Napewno tak,dlatego powstaje Muzeum za pieniadze podatnikow,w ktorym bedzie wystawiac obrazki i pisma,jak to Polacy zalatwili Zydow okrutnie.Prez.Warszawy tow.Swiecicki dopial swego-majac muzeum Stolica stanie sie automatycznie metropolia swiatowa! >Jesli mlodzi Zydzi maja zaszczepiony anty-polonizm przez swoich ojcow i >dziadkow, to jest naszym obowiazkiem moralnym przekonac ich ze nie maja sie >czego obawiac z naszej strony, ze jestesmy inni niz nasi dziadkowie i >ojcowie z prawicowych bojowek przedwojennych, ze szczerze wspolczujemy z >nimi z powodu Zaglady i ze jest nam przykro ze nie doznali wiecej pomocy a >chocby tylko wiecej wspolczucia ze strony ludnosci polskiej w czasie II Wojny Swiatowej. Czlowieku,co ty bredzisz,ilez to razy przeczytales list Rosatiego,a przedtem wsluchiwales sie w glos Bartoszewskiego.Spojrzyj realnie na RPII ale z perspektywy tamtych czasow a nie ad.1996! i znow: >Zadne odwracanie "kota ogonem" nie pomoze i jesli bedziemy sie >tlumaczyc ze Zydzi wspolpracowali z NKWD pod okupacja sowiecka, ze Zydzi >zajeli wysokie stanowiska w pierwszym rzadzie powojennym, to wiecej sobie >zaszkodzimy niz pomozemy.To ze wspolpracowali tez trzeba wiedziec ale nie >moze to byc podstawa naszych usprawiedliwien. > Czlowieku,ci wspaniali zydowscy mezczyzni z nagankami sa odpowiedzialni za blisko 200 tys.ludzi juz PO WOJNIE. >Zydzi maja zal do Polakow za nasza postawe przed, w czasie i po wojnie i >nie sadze zeby to byl zal calkowicie bezzasadny.Im wiecej z nas i im >szybciej to zrozumie w kraju i zagranica tym rychlej bedziemy mogli sie zajacinnymi zagadnieniami na Poland-L i gdzie indziej. A ja mam zal do WJC za ciagle szczucie wszystkich przeciwko Polakom,gdzie sie da i jak sie da.I jeszcze tak piora niektore mozgi,ze woda ucieka uszami.A oni i tak maja na dluzsza mete w dupie nawet tych ,co im tak klaskali,potakiwali i przepraszali.Stawka gry jest znacznie wieksza,ale radze poczytac troche,moze wody ubedzie(przyjaznie) >Mysle takze ze nie warto mieszac do zagadnien relacji polsko-zydowskich obecnych walk i >niesprawiedliwosci z Bliskiego Wschodu, zostawmy Arabom i Zydom >rozwiazanie tych problemow.To wszystko co napisalem nie oznacza mojej >zgody na stwierdzenia typu: "polskie obozy smierci", prostowac i >protestowac trzeba.Ja chcialem tylko zaznaczyc ze ten zal o ktorym >powyzej prowadzi do tych niesprawiedliwych dla nas przeinaczen. > A to chyba dlatego,aby nie obracic artylerzystow i lotnikow obserwatorow.Jedni musieli miec chyba celowniczego z Chin,a ten na gorze ogladal nagiego Arafata w magazynie Only for women >Z nadzieja na lepszy narodowy "imydz" > >Jarek Nowak > I wish you were right,but you are not! Wilhelm Glowacki A Line
Date: Thu, 16 May 1996 12:25:50 EDT Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: "Andrew M. Sikorski" Subject:Re[2]: Okruchy z historii ~~Ogary na luzie To: Slawomir Grunberg >Mirek wyjasnia z Michigan: > >>Jozef Musial, polski wiceminister sprawiedliwosci w roku 1990 >>powiedzial, ze "nie lubi o tym mowic", ale wiekszosc oficerow >>Urzedu Bezpieczenstwa Publicznego w calej Polsce byla Zydami. > >Nie truj czlowieku! Sa znane listy osobowe pracownikow MBP. >Pisala o tym Gazeta Wyborcza 1996-02-01 w wywiadzie z badaczem archiwow >MBP, prof Paczkowskim. Na 1100 wyzszych oficerow (od kierownika wydzialu >wzwyz) >w latach 1945-1956, ca 1/3 a dokladnie 29% wpisywalo w rubryce narodowosc: >'zydowska'. To i tak duzo, i musialo sie rzucac w oczy, szczegolnie ze >przed wojna Zydzi byli odsuwani od urzedow panstwowych, ale sa granice! >Czy moglbys wyszperac kiedy i gdzie Musial to powiedzial? > >Piotr Wnukowski Serwus Piotr. Mirek to wyjasnil. Tym razem wiec Ty "przytrules" i na dodatek jeszcze macisz mi w glowie.Pan Brandley napisal kiedys (a wiesz ze ma u mnie swoj autorytet) ze Zyd nawet jesli jest katolikiem od trzech pokolen to jest Zydem.Nawet jesli zmienil obywatelstwo i przynaleznosc kulturowa - to tez jest Zydem (moze nawet o tym nic nie wie?). Rozumialem z tego ze Zyd to bardziej charakter niz cokolwiek innego. Wpisywanie do ankiet prawdy o poczyciu narodowym przez 29% nie ogranicza wiec liczby Zydow w szeregach UB ani innej organizacji. Tym bardziej, ze nie ma gwarancji iz 100 procent Zydow ujawnialo prawde o swoim pochodzeniu (albo mialo tego swiadomosc - patrz zdanie wyzej). Cos tu moze zle interpretuje, bo nie rozumiem.Wynika to z tego pomieszania, ze do roznych celow przykladane sa rozne miary i takie "dane" przyjmowane sa za FAKT. W imieninowym nastroju Andrzej S. A Line
Date: Fri, 17 May 1996 09:43:00 +0200 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Branley Zeichner Subject:Re: Icchak Kacenelson, 1886-1944. To: Slawomir Grunberg > [....] >> Wiele zlego napisano na P-l o stosunku Zydow, szczegolnie mlodziezy >> do Polski (ogolnie). > [....] >> Rysiek R. > > Ryszardzie! > Pisanie o autentycznych zjawiskach, czy postawach nie jest pisaniem "zlego". ^^^^^^^^^^^^^ > Wmawianie klamstw niczego niewinnej mlodziezy zydowskiej, ktora zapewne nie > rozni sie niczym specjalnym od innej mlodziezy na swiecie jest tym "zlem". > Wytykanie tych oszczerczych, antypolskich parszywek drogi Ryszardzie jest jak > najbardziej pozytywna czynnoscia dla kazdego uczciwego czlowieka. Jestem > zaskoczony, ze nie dostrzegasz tych roznic. Wydaje sie, ze oceniasz wypowiedzi > pod katem wyimaginowanych przez siebie intencji ich autorow. Jesli wedlug ciebie > wytykanie organizatorom Marszu Zywych tego, ze _klamia_ przestrzegajac mlodziez ^^^^^^^^ > "ze w Polsce Zydow bija" i aby nie spozywac tam jedzenia bo Polacy moga je Nie ma prawie przewodnika, ktoremu sie nie zdarzylo ze lobuzy w Lublinie nie pluli na jego podopiecznych (najczesciej w Lublinie). Sa tez wypadki obrzucenia kamieniami. W koncu marca na ulicy Walicow w Warszawie,teren bylego getta, rzucony za rogu kamien zlamal okulary kobiecie ocalalej z Auschwitz, towarzyszacej jako swiadek grupie uczniow. Tych rzeczy sie nie opowiada mlodziezy, ale sie ich ostrzega. Nie bez przyczyny policja w Polsce dba o wzmocniona ekskorte w niektorych miejscach. Dlatego tez ostrzega sie mlodziez... przed chuliganami w Polsce, a nie przed Polakami. > otruc, jest pisaniem "wiele zlego", to widze, ze poslugujemy sie odmiennymi Wszystkie delegacje mlodziezy z Izraela dostaja ten sam instruktaz, do Polski, do Niemiec, Hiszpanii, Wloch czy Anglii. Nie przyjmowac poczestunku on nieznajomych, nie jesc w nieznanych miejscach. Nie obawiamy sie Polakow, obawiamy sie organizacji palestynskich i muzulmanskich. Nie badz takim paranoikiem... branley > definicjami "zla". Moje jest uniwersalne. Twoje zas wydaje sie byc skrzywione > pod wzgledem preferencji etnicznej. > > Mirek z Michigan A Line
Date: Fri, 17 May 1996 12:29:24 -0400 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Jerzy Giziewicz Subject:Zycie o reakcji Kongresu Zydow Amerykanskich To: Slawomir Grunberg Czwartkowe Zycie na drutach komentuje szerzej to, co p. Fijor wczesniej byl uprzejmy bardzo krotko zapodac podsluchujac poranne wiadomosci radiowe. J.G. ************************************************** USA. KOMITET ZYDOW AMERYKANSKICH Obrazeni na Moskala Organizacja zydowska poczula sie dotknieta listem prezesa Kongresu Polonii Amerykanskiej do prezydenta RP Komitet Zydow Amerykanskich (AJC) oskarzyl Kongres Polonii Amerykanskiej o komentarze w "starym antysemickim stylu" i wycofal sie z komitetu na rzecz poprawy stosunkow polsko-zydowskich. Organizacja podjela te decyzje w piec dni po publikacji listu prezesa Kongresu Polonii Amerykanskiej Edwarda Moskala do prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego. Moskal napisal m.in.: "Brak stanowczosci w dzialaniach rzadu polskiego, a takze ewidentne blady urzednikow panstwowych powoduja, ze Zydzi pozwalaja sobie na coraz wiecej i coraz wiecej uzyskuja." Te wlasnie slowa Komitet uznal za przejaw antysemityzmu. - Glownym zrodlem naszego zdenerwowania listem pana Moskala jest jego wysoce zaklamany ton i styl - stwierdza oswiadczenie Komitetu Zydow Amerykanskich. Dodaje sie w nim, ze "niektorzy racjonalnie i z przekonaniem nie zgadzaja sie ze pogladami politycznymi, do ktorych odwoluje sie pan Moskal, jego list nie jest debata o polityce, lecz o "Zydach", ktorzy zdobywaja coraz wieksze wplywy." Komitet ma za zle Moskalowi, ze w czasach gdy "polski rzad i wiele prywatnych instytucji w Polsce dystansuje sie od takich wyrazow antysemityzmu, prezes Kongresu Polonii Amerykanskiej - organizacji, z ktora AJC utrzymywal partnerskie stosunki przez wiele lat - szerzy takie nieprawdziwe informacje o Zydach." Jednoczesnie Komitet zapowiedzial, ze wycofuje sie ze wspolnego komitetu zalozonego przed 17 laty w celu promocji stosunkow polsko-zydowskich. Agencja Reutera podkresla w tym kontekscie, ze w poniedzialek prezydent Kwasniewski odpowiedzial na list Moskala, odrzucajac jego krytyczne uwagi. AKAN, Reuter A Line
Date: Wed, 5 Jun 1996 13:54:14 -0400 Reply-To: Jerzy Giziewicz Sender: Discussion of Polish Culture list From: Jerzy Giziewicz Subject:Zwisalo z drutow w Zyciu... Comments: To: Polityka , Dziennikarz To: Slawomir Grunberg Na jednym drucie naszego Zycia na prad pojawil sie ostatnio (chyba sroda) taki oto wyrzut sumienia, z ktorym po prostu nie wiadomo, co zrobic. J.G. /////////////////// Jesli nie bedzie antypolonizmu, nie bedzie antysemityzmu Refleksje o ludzkiej niewdziecznosci Instytut Yad Vashem w Jerozolimie przyznaje ludziom, ktorzy ratowali Zydow w czasie ostatniej wojny, medale i dyplomy "Sprawiedliwy wsrod narodow swiata". Ponad jedna trzecia uhonorowanych to Polacy. Jak wiec mozna uogolniac sprawe i mowic, ze Polacy to antysemici? Co pewien czas, z mniejszym lub wiekszym rozglosem i zajadloscia mowi siew swiecie i w Polsce tez o antysemityzmie Polakow. Tak, jakby Polacy stali sie najwiekszymi antysemitami. Sa nawet usilowania niektorych osob i grup, aby uczynic Polakow w jakims stopniu odpowiedzialnymi za eksterminacje narodu zydowskiego. Teraz prawie nie mowi sie, Zydzi jakby o tym zapomnieli, ze zaglady narodu zydowskiego dokonali hitlerowcy (nie narod niemiecki - tylko jego czesc). Hitlerowcy zrobili to w sposob zorganizowany i metodyczny, czasami przy pomocy faszyzujacych grup innych narodow, takich jak: Francuzi, Ukraincy (sam widzialem), Litwini i w mniejszym stopniu inni "Europejczycy". W Polsce, jak wiadomo, mialy miejsce tylko pojedyncze przypadki wydawania Niemcom ukrywajacych sie Zydow, czesto z ukrywajacymi ich Polakami, ktorzy byli rozstrzeliwani razem z Zydami (lacznie z malymi dziecmi). Ile bylo przypadkow takiego indywidualnego wydawania Zydow hitlerowcom, tego nikt nie wie. Robil to w kazdym razie wyzuty z sumienia margines, kryminalisci. Mowi sie, ze hitlerowcy rozstrzelali ok. 800 polskich rodzin ukrywajacych Zydow. Podobnych przypadkow rozstrzeliwania w innych krajach okupowanych nie bylo. Polskie wladze podziemne takich donosicieli czy szantazystow (tzw. szmelcownikow) karaly smiercia. Znam taki przypadek. Uogolnianie wiec sprawy stosunkow polsko-zydowskich i mowienie, ze wszyscy Polacy to antysemici jest wysoce niemoralne, krzywdzace i powoduje rozgoryczenie a niekiedy niechec wsrod tych Polakow, ktorzy z narazeniem wlasnego zycia i zycia swoich rodzin, pomagali Zydom w tych tragicznych czasach. Ciekawe, ze najwiecej oskarzen, oczywiscie tez ogolnych, bez zadnego poparcia faktami, pod adresem Polakow wysuwaja Zydzi amerykanscy, ktorzy - moim zdaniem - maja do tego najmniejszy tytul, bo w czasie wojny sami nic nie zrobili (a mogliby chocby pieniedzmi), zeby pomoc swoim braciom w Europie, a poza tym nie znali wtedy i nie znaja dzisiaj realiow i uwarunkowan, jakie wowczas mialy miejsce i maja miejsce obecnie. Miarodajne moga byc tylko wypowiedzi tych, juz coraz mniej licznych, Zydow, ktorzy przezyli Holocaust w Polsce. Instytut Yad Vashem w Jerozolimie przyznaje ludziom, ktorzy ratowali Zydow w czasie ostatniej wojny, medale i dyplomy "Sprawiedliwych wsrod narodow swiata". Ponad jedna trzecia uhonorowanych tym tytulem to Polacy. Jak wiec mozna uogolniac cala sprawe i mowic, ze Polacy to antysemici? Mam 72 lata, pamietam wiec okres przedwojenny, wojenny i oczywiscie powojenny, zyje wsrod ludzi i twierdze, ze ponad 99% Polakow to ludzie zyczliwi Zydom lub obojetni. Dalej twierdze, ze w innych krajach ten odsetek ludzi niechetnych narodowi zydowskiemu jest wiekszy. Nie moja rzecza jest tu wymieniac te kraje. Zydzi powinni sami to wiedziec. Naleze do tych kilku tysiecy uhonorowanych medalem i dyplomem Instytutu Yad Vashem i zeby podeprzec moje twierdzenia oraz przyblizyc, zwlaszcza mlodszym generacjom, problem straszliwych przezyc zwiazanych z pomoca Zydom, postaram sie w kilku zdaniach powiedziec, za co zostalem uhonorowany przez Instytut Yad Vashem. Otoz przechowalismy, do szczesliwego konca, w naszym domu przez ponad 20 miesiecy, rodzine zydowska (przyjaciela mojego ojca, dzialaly tu tez zasady chrzescijanskie) skladajaca sie z malzenstwa oraz dwojga malych dzieci. Chlopak mial wtedy 10-11 lat, a dziewczynka 8-9 lat. Te wowczas male dzieci mieszkaja teraz w Izraelu w miescie Natanya, maja juz sporo wnukow i jestem z nimi w stalym przyjacielskim kontakcie. Bylem u nich z zona. Ich rodzice juz od paru lat nie zyja. Ale wracam do tamtych tragicznych lat. Rzecz dziala sie na wsi z ukrainska wiekszoscia, 45 km na poludniowy wschod od Lwowa. Decyzje o ratowaniu pp. Winterow podjelismy zgodnie wszyscy na wniosek mojego ojca, a wiec:matka, brat - wtedy 22-24 lata, ja - wtedy 17-19 lat oraz siostra - wtedy 14-16 lat. Wszyscy bralismy udzial w ratowaniu tych ludzi. Kazdy z nas mial wyznaczone zadanie. Na poczatku myslelismy naiwnie, ze to potrwa 2-3 miesiace i bedzie koniec wojny (mowilo sie: sloneczko wyzej, a Sikorski blizej). Tymczasem to trwalo ponad 20 strasznych miesiecy. W kazdej chwili grozila nam wszystkim smierc, wystarczyla mala nieostroznosc, np. taka rzecz, jak potrzeby fizjologiczne 4-osobowej rodziny - kanalizacji na wsi nie bylo i nieczystosci trzeba bylo wynosic 2 razy dziennie tak, aby nikt z przygodnych osob (sasiadow) niczego nie zauwazyl. Najwieksze napiecie przezywalismy wszyscy, kiedy na poczatku 1944 roku w naszym, tym samym, domu w dwoch pokojach kwaterowalo przez 2 tygodnie 3 zandarmow wojskowych, pelniacych sluzbe na skrzyzowaniu drog, pozniej - kiedy przez ok. 10 dni kwaterowal u nas kapitan Wehrmachtu, specjalista od kopania okopow, a w koncu kiedy przyszedl front i w naszym domu zainstalowano radiostacje z obsluga. Mieszkalismy na skraju wsi (ostatnidom), niedaleko lasu i chyba w zwiazku z tym co pewien czas odwiedzal nas Ukrainiec - lapacz Zydow - dopytujac sie o rozne rzeczy. Musielismy z nim rozmawiac, a nawet podawac temu bydlakowi reke, az wreszcie dopadlo go AK i zlikwidowalo. Podalem tylko kilka bardziej drastycznych sytuacji, ale o tych przeszlo 20 miesiacach mozna napisac ksiazke sensacyjna albo nakrecic pelnometrazowy film sensacyjny. Tylko, niestety, zydowscy tworcy filmow o zagladzie Zydow w czasie II wojny swiatowej do tej pory szukali w Polsce ludzi obojetnych lub niechetnych Zydom (Shoach, Lista Schindlera). Znajdowali zreszta i pokazywali ludzi prostych i prymitywnych. Takich jak ja i moja rodzina (a bylo ich duzo) z jakichs im tylko znanych wzgledow woleli nie szukac, a to byloby znacznie latwiejsze i - co najistotniejsze - chyba uczciwe i sprawiedliwe. Przykro mi, ale to budzi u mnie rozgoryczenie i refleksje o ludzkiej wdziecznosci (naiwnosc?). Ostatnio znowu slysze, ze w Ameryce nakrecono antypolski film pt. "Shelt". Autorem jest niejaki p. Marzynski, polski Zyd, ktorego w czasie wojny uratowali polscy zakonnicy (orionisci). Jaka to straszna niewdziecznosc. Tak, niewdziecznosc, ile w tym czlowieku musi byc niecheci do Polakow, a moze nawet podlosci. Czy za to, ze uratowali mu zycie? Psychologicznie jest to dla mnie niezrozumiale: paradoksalne i zudmiewajace. Jesli ktos juz musi robic filmy obrazajace Polakow i ich uczucia, to chyba nie powinien robic tego uratowany przez tych Polakow, ktorzy, aby go ratowac, narazali wlasne zycie, czyli swiadomie narazali sie na najwieksza ludzka ofiare. Niezrozumiale jest dla mnie rowniez i to, ze polscy specjalisci, historycy, publicysci, tworcy filmowi jakos nie dementuja wyraznie wymyslonych klamstw czy polprawd i nie wyjasniaja, jak w istocie sprawy wygladaly w wygladaja. W ten sposob stajemy sie pewnego rodzaju kozlem ofiarnym, a nie w pelni swiadoma spolecznosc miedzynarodowa nabiera przekonania,ze ci Polacy to rzeczywiscie prymitywni rasisci. Mam przyjaciela, znanego w Polsce i zagranica, muzyka, kompozytora, ktory jest Zydem. Znamy sie od wczesnych lat szkolnych. Nie tak dawno dyskutowalismy na temat stosunkow polsko-zydowskich. Ja krytykowalem niektore napastliwe wypowiedzi i dzialania Zydow i co gorsze - przedstawicieli organizacji zydowskich. On w zasadzie przyznawal mi racje, ale jednoczesnie powiedzial, ze ktos, kto mnie nie zna, moglby pomyslec, ze ja nie lubie Zydow. Tymczasem ja bylem i jestem pelen sympatii i podziwu dla narodu zydowskiego, ktory przez tyle wiekow w diasporze zachowal swoja tozsamosc i rozwijal swoja kulture. W Polsce od XIV wieku bylo najwieksze skupisko Zydow w Europie i tu szczegolnie bylo to widzoczne. Zydzi mieli m.in. swoich znamienitych przedstawicieli w polskim parlamencie. Jest to dowod, ze wsrod nas, Polakow, czuli sie do II wojny swiatowej - najlepiej. Wspolczuje rowniez temu Narodowi, ktory po tak tragicznej przeszlosci odzyskal czesc swojej ziemi, stworzyl wlasne panstwo, ale spokojnego zycia nie ma do dzisiaj. Mam nadzieje, ze chocby ze wzgledu na przyznany mi medal przez Instytut Yad Vashem w Jerozolimie - nikt uczciwy nie posadzi mnie o niechec do Zydow jako Narodu, ale zachowuje sobie jednak prawo do krytyki postepowania czy wypowiedzi niektorych pojedynczych osob pochodzenia zydowskiego. To samo zreszta dotyczy Polakow, Niemcow, Francuzow czy Rosjan itp. To chyba jest normalne. Ostatnio zdarzyla sie sprawa glupiej manifestacji w Oswiecimiu kilkudziesieciu lyso- i pustoglowych mlodziencow, na czele ze znanym polskim nacjonalista i kilkoma jeszcze podobnymi starszymi panami. A wiec doslownie garstka mlodziencow szukajaca okazji do tzw. draki, z ktorych wiekszosc w zyciu nie widziala Zyda oraz kilku starszych panow na czele z czlowiekiem niezrownowazonym psychicznie, na ktorym ciazy wyrok sadu polskiego w zawieszeniu. Wojewoda popelnil blad wydajac zezwolenie na ten wybryk. Za to zostal skrytykowany przez wszystkich liczacych sie w Polsce politykow, lacznie z premierem i prezydentem. Zdawaloby sie, ze mozna przejsc nad tym do porzadku, zwazywszy m.in., ze podobne incydenty zdarzaja sie w bardziej zaawansowanych demokracjach, np. we Francji i w Niemczech tez. Tymczasem zrobil sie z tego halas na caly swiat i napastliwe uogolniajace wypowiedzi krzywdzace wszystkich Polakow. Bledy popelnia kazdy zyjacy czlowiek, ale to nie znaczy, ze zaraz trzeba na niego agresywnie napadac. Mozna i trzeba mu na to zwrocic uwage, tym bardziej, ze w kazdym takim przypadku miala miejsce jak najbardziej dobra wola ze strony wladz polskich i tam, gdzie to bylo mozliwe, blad starano sie naprawic. Jesli ks. Jankowski dopuszcza sie nieodpowiedzialnego wybryku, wladze Kosciola i wiekszosc Polakow to potepia, nie mozna obarczac za to wina calego spoleczenstwa. Takie obrazajace cale spoleczenstwo napastliwe wypowiedzi, nie mowiac o wyczynach rabina Weissa - niestety, wywoluja niechec i reakcje nawet u bardzo przyzwoitych ludzi. U takich zas jak ja, dodatkowo powoduja rozgoryczenie i refleksje o niewdziecznosci ludzkiej. Slynne juz powiedzenie prymasa Polski, ze jak nie bedzie antypolonizmu to nie bedzie antysemityzmu - w takich sytuacjach nabiera pewnego uzasadnienia. To wszystko daje wynik odwrotny nizbysmy oczekiwali. Mam tu na mysli i Polakow, i Zydow. Mowiac o polskim antysemityzmie niekiedy wytacza sie nawet ciezkie armaty, mowiac, ze hitlerowcy tworzyli w Polsce obozy zaglady ze wzgledu na niechec Polakow do Zydow. Takie twierdzenia sa wysoce krzywdzace, niemoralne i nieprawdziwe. A sprawa jest bardzo prosta i wrecz prozaiczna. Jak wiadomo, hitlerowcy nalezeli do narodu o duzym zmysle organizacyjnym i oszczednosciowym. Znacznie sprawniej i znacznie taniej dla nich bylo przetransportowac kilkadziesiat tysiecy Zydow z innych krajow europejskich do Polski niz transportowac ok. 3 mln Zydow z Polski np. do Francji, gdzie istnial przyjazny hitlerowcom rzad. Poza tym te obozy przeznaczone byly rowniez dla Polakow. Niektorzy mowia, ze Polacy mogli w wiekszym stopniu pomagac Zydom. Stawianie takiego zarzutu jest latwe. Tylko ci, co tak mowia, nie zdaja sobie sprawy albo nie mysla o tym, ze za pomoc Zydom w Polsce (tylko w Polsce) rozstrzeliwano cala rodzine lacznie z malymi dziecmi. Tu nasuwa sie ciezkie pytanie: czy glowa rodziny (ojciec, matka) miala prawo podejmowac decyzje, ktore narazaly cala rodzine, lacznie z dziecmi, na smierc? Pozostawiam to pytanie bez odpowiedzi. Niech kazdy odpowie sobie sam, zwlaszcza zas ci, ktorzy czynia takie zarzuty Polakom. Pamietam, jak w czasie tych ciezkich lat, w nocy przychodzili do nas znajomi Zydzi z pobliskich lasow, czesto z dziecmi, i prosili o ukrycie. Ojciec dawal im co mogl, ale kategorycznie odmawial ukrycia, bo przeciez ukrywalismy w domu 4 osoby. Ci biedni ludzie odchodzili z nieukrywanym zalem do ojca i jesli przezyli te gehenne, to ten zal maja do dzisiaj. Tylko jednemu z nich udalo sie zaraz po wojnie (przezyl) wyjasnic, dlaczego ojciec kilkakrotnie m.in. jemu odmowil ukrycia. Na koniec chcialbym powiedziec, ze jestem starym i niepoprawnym optymista, i wierze, ze coraz czesciej bedziemy bardziej spokojnie rozmawiali ze soba na tematy polsko-zydowskie: konkretnie i bez uogolnien. Nie zapominajmy, ze mamy wielowiekowa wspolna przeszlosc. Mam rowniez nadzieje, ze zydowscy tworcy filmow zaczna pokazywac rowniez jak Polacy ratowali Zydow. Apeluje o to do tej uczciwej wiekszosci zydowskiej, zwlaszcza tej zyjacej w Izraelu, bo oszczerstwa rzucaja przewaznie ci, ktorzy w Izraelu nie mieszkaja. To tez jest dosyc wymowne. MICHAL SIERA A Line
Date: Wed, 5 Jun 1996 13:18:39 -0400 Reply-To: "Jaroslaw R. Romaniuk" Sender: Discussion of Polish Culture list From: "Jaroslaw R. Romaniuk" Subject:Re: Zadanie klasowe To: Slawomir Grunberg (...) French priest and anti-poverty campaigner Abbe Pierre recently sparked a furor over his support for a book casting doubt on the Holocaust. -------- W jednej z ostatnich "Polityk" jest ciekawy artykul na ten temat. Przy okazji opowiem co mi sie wydarzylo wczoraj: W sprawach zawodowych rozmawialem z pewna bardzo mila pania. Mowie, ze jestem z Polski. Okazuje sie, ze jej rodzina tez jest z Polski a Marzynski jest jej kuzynem. Nie bardzo mogla zrozumiec wyraz mojej twarzy (pelne zaskoczenie), wiec szybko dodala: "Ja wiem, nienawidza go tam bardzo. Na Internecie sa pelni nienawisci". Po raz drugi spotyka mnie ta zbitka: Internet i nienawisc. Rysiek R. A Line
Date: Thu, 6 Jun 1996 08:17:59 -0400 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Hugon Karwowski Subject:List Jana Nowaka-Jezioranskiego To: Slawomir Grunberg w odpowiedzi na prosby zainteresowanych podaje ponizej list Jana Nowaka-Jezioranskiego do prezesa KPA ( miejmy nadzieje ze juz niedlugo) Moskala. Tekst listu wg. Nowego Dziennika. Szanowny Panie Prezesie, z glebokim zalem skladam rezygnacje z mego stanowiska dyrektora Kongresu Polonii Amerykanskiej. List Pana Prezesa do prezydenta A. Kwasniewskiego, rozeslany takze do ks. prymasa J.Glempa, biskupa Glodzia, Waldemara Pawlaka oraz marszalkow Sejmu i Senatu moze pociagnac za soba daleko idace reperkusje. Wystapil Pan w imieniu 10 milionowAmerykanowpolskiego pochodzenia bez uzyskania zgody lub chocby zasiegniecia opinii Komitetu Wykonawczego i Rady Dyrektorow KPA, kttora zbierze sie w koncu maja w Kaliforni. Z uwagi na te okolicznoscidoszedlem do przekonania, ze nie moge przyjac chocby w skromnym zakresie wspolodpowiedzialnosciza Pana przyszle wystapienia i decyzje. Rezygnacja, ktora zglaszam jest dla mnie osobista tragedia. Staralem sie wykorzystywac moje rozlegle stosunki w Waszyngtonie, by wspierac Pana i biuro KPA w Waszyngtonie. Pracowalem bardzo ciezko, nigdy nie oczekujac zadnego wynagrodzenia ani uznania. Bardzo wysoko cenilem sobie doskonala wspolprace zarowno z Myra i Kazimierzem Lenardami jak rowniez z Panem i Lechem Kuczynskim. Moja jedyna nagroda bylo poczucie, ze pomimobardzo podeszlego wiekumoge byc wciaz pozytecznym i sluzyc do konca Poloniii Polsce. Lacze wyrazy szacunku Jan Nowak- Jezioranski A Line
Date: Thu, 6 Jun 1996 08:46:53 -0400 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Hugon Karwowski Subject:Wywiad z Nowakiem- Jezioranskim To: Slawomir Grunberg Podaje kilka wyjatkow z wywiadu , ktorego udzielil Jan Nowak- Jezioranski Nowemu Dziennikowi ( 29 Maja 1996) " (...) Dopoki prezes Moskal stoi na czeletej organizacji nie moge byc dyrektorem KPA, skoro prezes wyglasza w imieniu nas wszystkich oswiadczenia, ktorew moim przekonaniu sa dla Polski i dla Polonii szkodliwe. (...). "Tak sie bowiem sklada, ze wielu z naszych najwiekszych sprzymierzencow wsrod kongesmenow,senatorowa takze w administracji to sa wlasnie amerykanscy Zydzi.Ci ludzie okazuja nam jak najdalej idace poparcie zwlaszca w tym, na czym najbardziej nam zalezy, tzn. w rozciagnieciu parasola NATO nad Polska." ( Czolowymi rzecznikami interesow polskich w kwestii przyjecia RP do NATO sasenator Joseph Lieberman z Connecticuti kongresman Ben Gilman - przypisek od HJK). "(..) Wystapienia Pana Moskala dostarczaja wlasnie argumentow i amunicji zydowskim ekstremistom, ktorzy staraja sie zaszkodzic naszemu dobremu imieniu." " (...) Chce podkreslic, ze ja takzebardzo poczulem sie dotkniety filmem 'Shtetl', ktory jest oburzajacy, krzywdzacy. Bolesnie i dotkliwie odbieram oskarzenia, ktore pomawiaja Polakow i Polske o to, ze wspoldzialala z Rzesza hitlerowska w eksterminacji Zydow - co jest oszczerstwem. Oburzam sie przeciw temu i przeciwstawiam.Tylko ze osobiscie widze rozwiazanie nie wpoglebianiu wzajemnego antagonizmu i nienawisci ale raczej w dialogiu ludzi dobrej woli.Ten dialog osiagal duze postepy. Mam nadzieje, ze bedzie ontrwal dalej.Po stronie zydowskiej jest tez bardzo wielu ludzi dobrej woli, ktorzy szukaja porozumienia i uwazaja ze nienawisc jest jak bumerang, ktory uderza w tych co ja szerza niezaleznie - czy sa nimi Zydzi czy Polacy..." Podal powstrzymujac sie od pochwal, chociaz chetnie by sie pod kazdym stwierdzeniem Jana Nowaka podpisal Hugon Karwowski A Line
Date: Thu, 6 Jun 1996 10:18:37 +0000 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list Comments: Authenticated sender is From: Mirek z Michigan Subject:Re: Zadanie klasowe To: Slawomir Grunberg On5 Jun 96 at 13:18 , Jaroslaw R. Romaniuk wrote: [.....] > W sprawach zawodowych rozmawialem z pewna bardzo mila pania. > Mowie, ze jestem z Polski. Okazuje sie, ze jej rodzina tez jest > z Polski a Marzynski jest jej kuzynem. > Nie bardzo mogla zrozumiec wyraz mojej twarzy (pelne zaskoczenie), > wiec szybko dodala: > "Ja wiem, nienawidza go tam bardzo. Na Internecie sa pelni > nienawisci". > > Po raz drugi spotyka mnie ta zbitka: Internet i nienawisc. > > Rysiek R. Wielka przesada. To nie nienawisc pod adresem Marzynskiego. To raczej pogarda dla wielce zasluzonego propagandzisty do wynajecia. Czlowieka poslugujacego sie klamstwami i polprawdami dla nasycenia wlasnego uczucia nienawisci do jego polskich zbawicieli od zaglady. Moze celem jego filmowych gebelsowek bylo faktyczne wzniecenie nienawisci do jego nieszanownej osoby.Kto wie. Sa tacy, dla ktorych bycie wiecznymi ofiarami jest niezbedne do codziennej egzystencji. Marzynski moze teraz w towarzystwie opowiadac brednie jak to Polacy na Internecie go nienawidza zapominajac wspomniec o zawsze jego sprawie usluznych filodendronach. Nastepne klamstwo ??? Mirek z Michigan A Line
Date: Thu, 6 Jun 1996 12:02:35 -0400 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Jerzy Giziewicz Subject:Kongres Polonii Amerykanskiej pracowicie obradowal Comments: To: Polityka , Dziennikarz To: Slawomir Grunberg We wtorek, 4-go czerwca br., p. Hugon Karwowski doniosl, co nastepuje. Zobaczmy, co rzeczywiscie dziaje sie wewnatrz KPA, na podstawie najbardziej niezaleznego i wiarygodnego zrodla, jakim jest Polska Agencja Prasowa ustami, umyslem i piorem (klawiatura?) swojego korespondenta Tomasza Zalewskiego z Waszyngtonu. J.G. ================================= Donosze, ze Jan Nowak-Jezioranski protestujac przeciwko nieslawnemu listowi prezesa Moskala zrezygnowal z funkcji dyrektora Kongresu Polonii Amerykanskiej. Protesty oglosily tez oddzialy KPA w Connecticut i w Waszyngtonie. Spoza KPA protestowal tez Polski Instytut Naukowy a czterdziestu intelektualistow polskiego pochodzenia wystosowalo list zbiorowy. Tekst listu Nowaka do prezesa Moskala opublikowal kilka dni temu nowojorski "Nowy Dziennik". ================================= POL-USA/Wladze KPA poparly stanowisko Moskala ws. stosunkow polsko-zydowskich 02.06. Waszyngton PAP (Tomasz Zalewski) - Rada Dyrektorow Kongresu Polonii Amerykanskiej na swej konferencji w Newport Beach w Kalifornii odrzucila "wszelkie formy rasowej i etnicznej bigoterii", ale nie zdystansowala sie od oslawionego listu prezesa KPA, Edwarda Moskala, do prezydenta RP A.Kwasniewskiego, ktory organizacje zydowskie w USA ocenily jako antysemicki, zas wiele polonijnych srodowisk - jako powazny cios w polsko- zydowski dialog. W zakonczonych w sobote obradach KPA bral udzial jako gosc byly prezydent RP, Lech Walesa. W deklaracji ogloszonej na zakonczenie obrad w sobote - ale przedyskutowanej poprzedniego dnia (pod nieobecnosc Walesy) - KPA m.in. "przyrzeka nigdy nie odwolywac sie, otwarcie lub aluzyjnie, do uprzedzen i bigoterii". W innym fragmencie tego dokumentu stwierdza: "Naszym i zydowskim braciom mowimy, ze czesto w naszej dyskusji zdarzaja sie stwierdzenia nieumiarkowane, niesprawiedliwe i nawet bolesne. Ubolewamy i odrzucamy implikacje tych stwierdzen. Odrzucamy wszelkie formy rasowej, etnicznej, religijnej i kulturowej bigoterii, jako niemoralne, szkodzace ladowi spolecznemu i porzadkowi, sprzeczne z zachodnimi tradycjami praw czlowieka, obce wszelkim polskim tradycjom tolerancji dla wszystkich grup spolecznych i niezgodne z duchem amerykanskiej pluralistycznej demokracji". "Naszemu (amerykanskiemu) narodowi zrobiloby dobrze, gdyby wszystkie etniczne i religijne grupy potwierdzily swoja wole odrzucenia i przeciwstawienia sie wszelkim formom bigoterii" - czytamy w konkluzji deklaracji. Kongres Polonii Amerykanskiej wyraznie dal w ten sposob do zrozumienia, ze gotow jest potepiac antysemityzm, ale oczekuje rowniez od Zydow powstrzymania sie od wypowiedzi i dzialan powszechnie odbieranych jako antypolskie. Jako ich przyklady podaje sie oslawiona wypowiedz dzialacza Swiatowego Kongresu Zydow, Singora, zapowiadajacego "upokarzanie Polski" i zalecenie przez Amerykanski Komitet Zydowski filmu "Shtetl" jako pomocy naukowej do szkol w nauczaniu o Holocauscie. Uczestnicy obrad gremialnie poparli prezesa Moskala, ktory w dlugim przemowieniu w piatek, uzasadniajacym swoja decyzje wyslania listu do prezydenta RP, podkreslil, ze nie odwoluje zadnej z zawartych tam tez i nie cofa agresywnego tonu, w jakim zostal napisany. Moskal mial w liscie pretensje do rzadu RP, ze "ulega zadaniom zydowskim" - m.in. w sprawie zwrotu mienia pozydowskiego - i ze przeprosil Zydow za pogrom kielecki. Prezes porownal przy okazji Holocaust do zbombardowania przez Izrael obozu uchodzcow w Libanie. Moskal oswiadczyl, ze na podstawie statutu KPA mial pelne prawo wyslac list na wlasna reke, bez konsultacji z reszta kierownictwa organizacji. Tlumaczyl, ze do jego napisania bezposrednio sklonila go emisja dokumentalnego filmu telewizyjnego "Shtetl", w ktorym tendencyjnie oskarza sie Polakow o wspoludzial w zagladzie Zydow, a takze brak odpowiedzi od rzadu polskiego na swoja prosbe o przyslanie materialow na temat pogromu kieleckiego. Odrzucal oskarzenia, ze jest antysemita i ostro krytykowal Jana Nowaka-Jezioranskiego za jego protestacyjna decyzje rezygnacji z wladz KPA. Polemizowal z ostrzezeniami, ze jego list moze zaszkodzic akcji lobbystycznej Polonii na rzecz wprowadzenia Polski do NATO. W czasie obrad tylko trzech dzialaczy - na ok. 100 - wystapilo z umiarkowana krytyka prezesa; reszta wyrazala pelna solidarnosc z Moskalem. Koncowa rezolucje, jak i niemal wszystkie inne decyzje, przyjeto przez aklamacje. Prezes oddzialu w stanie Wisconsin, Marek Lazar, proponowal powolanie komisji, ktora uchwalilaby osobna rezolucje ustosunkowujaca sie do listu Moskala. Pomysl spotkal sia ze zdecydowana opozycja sali i jego autor sie z niego wycofal. "Atmosfera na sali byla taka, ze zadna rezolucja przeciwko Moskalowi by nie przeszla" - powiedzial szef oddzialu w Waszyngtonie, Thadeus Mirecki. Niektorzy dzialacze KPA mieli pretensje do mediow, ze nieprawdziwie i tendencyjnie - ich zdaniem - informowaly o sprawie listu i jego reperkusjach. "Koncowa deklaracja KPA" - oswiadczyl uczestniczacy w obradach znany uczony prof. Stanislaw Blejwas - "wydaje sie w tym kontekscie gestem zmierzajacym do tego, aby pozostawic otwarte drzwi do dialogu polsko-zydowskiego". Proszacy o niepodawanie nazwiska inny dzialacz KPA powiedzial jednak: "Nie sadze, by kontynuowanie dialogu bylo po tych obradach ulatwione. Nie przerzucono zadnych mostow". Dodal nastepnie: "Dialog bedzie, mimo wszystko kontynuowany, choc przez pewien czas bez Kongresu Polonii, bardziej indywidualnie, nie w sposob zorganizowany". Amerykanski Komitet Zydowski po liscie Moskala oglosil zerwanie wspolpracy z KPA. "Obrady wykazaly jak duze poparcie ma prezes Moskal. Sprawa jego listu do Kwasniewskiego nawet to poparcie wzmogla" - powiedzial ow dzialacz. Niektorzy inni dzialacze dawali do zrozumienia, ze nie polemizowali z Moskalem w imie nierozbijania jednosci Kongresu Polonii Amerykanskiej. Mimo zbiorowych listow otwartych polsko-amerykanskich intelektualistow i dzialaczy takiego formatu jak Jan Nowak-Jezioranski, ostatecznie tylko dwa oddzialy stanowe KPA - w Connecticut i Waszyngtonie D.C. - uchwalily rezolucje odcinajace sie od pisma Moskala do Kwasniewskiego. Wedlug dziennikarzy polonijnych, przewazajaca wiekszosc polsko-amerykanskich czytelnikow gazet i radiosluchaczy poparla akcje Moskala. Z drugiej strony, zdaniem niektorych dzialaczy KPA, sklad uczestnikow obrad Rady Dyrektorow w Kalifornii nie byl w pelni reprezentatywny, poniewaz czesc dyrektorow krajowych nie przybyla do Kalifornii z uwagi na duza odleglosc i koszta podrozy (ok. 700 dolarow). Istniejacy od 1944 r. Kongres Polonii Amerykanskiej jest federacja - "parasolem" ponad 3.000 organiizacji polonijnych w USA, z ktorych najwieksze to: Zwiazek Narodowy Polski (Polish National Alliance), Zjednoczenie Polskie Rzymsko-Katolickie, Zwiazek Polek w Ameryce, Sokolstwo Polskie w Ameryce i in. Dominujaca role odgrywa w federacji Zwiazek Narodowy Polski (ZNP), ktorego prezes (obecnie Edward Moskal) tradycyjnie pelni rowniez funkcje prezesa KPA. ZNP jest samopomocowym towarzystwem ubezpieczeniowym z kapitalem ponad 275 milionow dolarow - najwiekszym tego rodzaju stowarzyszeniem etnicznym w Stanach Zjednoczonych. KPA liczy ok. miliona czlonkow indywidualnych i zbiorowych (poprzez wchodzace w jego sklad organizacje). Posiada ponad 50 oddzialow w 23 stanach. Jego wladze naczelne to Rada Dyrektorow Krajowych, zlozona z dyrektorow wybranych przez oddzialy stanowe oraz 10 dyrektorow wybranych przez sama Rade lub mianowanych przez prezesa. Na biezaco kieruje organizacja Komitet Wykonawczy wybrany przez Rade Dyrektorow na dwuletnia kadencje. Jego przewodniczacym jest obecnie Les Kuczynski z Chicago. Kongres Polonii Amerykanskiej mial wsrod wielu Polakow w USA opinie organizacji nie wykorzystujacej mozliwosci, jakie stwarza obecnosc ponad 10 milionow Amerykanow polskiego pochodzenia w tym kraju. Krytykowano wladze organizacji za zaniedbanie promocji interesow polskiej mniejszosci w USA po latach koncentrowania sie na popieraniu sprawy niepodleglosci Polski w czasach zimnej wojny. Pojawialy sie konflikty miedzy "stara" Polonia, drugim lub trzecim pokoleniem imigracji, stanowiacym trzon organizacji (nalezy do niego Edward Moskal), a emigracja "kombatancka", przybyla do USA po II wojnie swiatowej (jej wybitni przedstawiciele to np. Jan Nowak-Jezioranski, Jan Karski, czy Boleslaw Wierzbianski). Prezesowi Moskalowi wypominano tez nieumiejetnosc wciagniecia do wspolpracy i znalezienia wspolnego jezyka z mlodym pokoleniem emigracji, z fali uchodzstwa po-solidarnosciowego w latach 80. Ta ostatnia grupa probowala tworzyc organizacje alternatywne wobec KPA. W ostatnich wszakze latach KPA wydawala sie nabierac wigoru. Na czele niektorych oddzialow stanowych - np. w Kalifornii - pojawili sie dzialacze z emigracji solidarnosciowej. Kongres zasluzyl sie energiczna akcja lobbyingu na rzecz przyjecia Polski do NATO, pelniac tu przywodcza rola wsrod innych organizacji etnicznych zrzeszajacych Amerykanow z korzeniami w Europie Srodkowej i Wschodniej (Koalicja Srodkowoeuropejska). Po liscie prezesa Moskala do prezydenta Kwasniewskiego pojawily sie obawy, ze dorobek tych ostatnich lat, kiedy polskie lobby w USA zaczelo - niespodziewanie dla samych Polakow - zyskiwac w amerykanskich mediach renome bardzo silnej i wplywowej grupy, moze zostac zmarnowany. Pojawil sie tez niepokoj, ze KPA moze ulec rozbiciu. Odpowiedzia na te obawy jest deklaracja Rady Dyrektorow Newport Beach, w ktorej stwierdzono m.in. "Polonia nie ma zadnej alternatywnej organizacji pelniacej role "parasola". Bez KPA bylaby podzielona na stowarzyszenia, z ktorych zadne nie cieszy sie powszechna akceptacja polskiej spolecznosci, ani uznaniem na amerykanskiej scenie politycznej". A Line
Date: Thu, 6 Jun 1996 16:22:45 -0400 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Jan Labanowski Subject:Re: Kongres Polonii Amerykanskiej pracowicie obradowal To: Slawomir Grunberg "Jaroslaw R. Romaniuk" pisze: > Tlumaczac z polskiego na nasze: "jak uznamy, ze Zydzi dzialaja > antypolsko to nie potepimy antysemityzmu". Zaczne od tego, ze uwazam ze list Moskala do Kwasniewskiego to belkot. A fakt, ze Moskal dostal poparcie wiekszosci dyrektorow KPA za skandal. Jakby za list przeprosil i powiedzial, ze to "pod wplywem chwili" po objerzeniu Shtetl, to moze bym faceta staral sie usprawiedliwiac, choc, z drugiej strony, na jego pozycji nie powinno sie chlapac... Jednak nie popadajmy w przesade. Zydzi mowia wiele nieslusznych i krzywdzacych rzeczy o Polakach. Ja na to osobiscie machnelem reka, bo w sumie to Zydzi sa fajne chlopaki i babki i bardzo duzo Polacy im zawdzieczaja, nie tylko kiedys, ale i teraz. Jednakze istnieje niebezpieczenstwo, ze Zydzi sami uwierza w niektore stereotypy i propagande, jaka niektorzy z Zydow z tych czy z innych wzgledow produkuja i rozpowszechniaja. A to byloby dla Polakow niedobre. Byloby tez niedobre dla Zydow, bo swiat jest dzis jeszcze bardziej niebezpieczny, niz 60 lat temu ze wzgledu na rozne rodzaje broni masowego razenia. Wnioski i odruchy spoleczne oparte na klamstwie nigdy nie owocuja pokojem. Skoro Zydzi maja specjalne organizacje, ktore zajmuja sie niczym innym jak tropieniem i dementowaniem antyzydowskiej propagandy, Polacy powinni sie od nich uczyc i stworzyc organizacje i instytuty naukowe ktore w sposob RZECZOWY i PROFESJONALNY przyciwstawialyby sie szkalowaniu Polakow, oraz (PRZEDE WSZYSTKIM) oferowalyby wydawnictwa, filmy, oraz studia, ktore przekazywalyby i utrwalaly prawde o tamtych czasach. Dlaczego Zydzi skrzetnie dokumentuja wspomnienia tych co przezyli, a Polacy nie byli w stanie spisac opowiadan tych co ratowali? Chyba nie wierzy Wasc w bzdure Marzynskiego, ze ludzie sie teraz boja o tym mowic, bo im skiny wleja za to ze sa filosemitami? Niestety takich instytucji nie ma, a to co jest, czyni czesto wiecej szkody niz pozytku. Sprawa jest w miare powazna, bo amerykanskie dzieci ucza sie z perfidnie tendencyjnych podrecznikow na ten temat. Dlatego, Rysiek, nie powinienes wierzyc we wszystko co Zydzi o nas mowia, jak i w to, co Polacy o sobie mowia. Brak podstaw do niektorych dyskusji jest zenujacy ze wzgledu na brak obiektywnych badan w tej dziedzinie. Dla przykladu, pare pytan, na ktore nie znajdziesz odpowiedzi, a jedynie przymiotniki albo liczby z sufitu... 1) Ilu Zydow zabili nacjonalisci w Polsce przed wojna? 2) Ilu Polakow zginelo za pomaganie Zydom? 3) Ilu Zydow zginelo za pomaganie Polakom w Sowieckiej Zonie? 4) Ilu bylo polskich, a ilu zydowskich szmalcownikow? 5) Ilu Zydow zabila polska partyzantka, a ilu Polakow zabila partyzantka zydowska? 6) Jaki byl faktycznie sklad etniczny MBP w 1946 roku? 7) Ilu Polakow zabili Niemcy, a ilu Sowieci? 8) Ilu Polakow zabili Sowieci po wojnie? Czas plynie, i juz niedlugo nie bedzie mozna odpowiedziec na te pytania, o ile juz nie jest za pozno. Podczas gdy Polacy w Polsce nie mieli przez wiele ostatnich lat mozliwosci uprawiania nieskrepowanych badan historycznych, Polonia niestety nie zrobila prawie nic, aby utrwalic i zebrac dostepne fakty i dokumenty. Zydzi ktorzy przetrwali Zaglade w kolko opowiadaja, ze bardziej sie bali Polakow niz Niemcow. A co pisaly gadzinowki w gettach? Ile tego strachu przed Polakami jest uzasadniona, a ile z tego, to niemieckie pranie mozgow? Oczywiscie, bardzo bym chcial, zeby Polacy byli krysztalowo czysci jesli chodzi o ich stosunek do Zydow. Niestety, nie sa... So brudni... Ale nie sa tez Zydzi krysztalowo czysci w stosunku do Polakow jak i samych siebie. Nikt nie jest czysty.Z drugiej jednak strony, szlag mnie trafia jesli sie implikuje, ze Polacy byli gorszi od Niemcow. Zaczyna sie wylaniac obraz Holocaustu:niewielka garstka zwyrodnialcow zwana Nazistami (Marsjanie), zmusila Niemcow do zabijania Zydow. Niemcy robili to bardzo niechetnie, a Holocaust jedynie dlatego dal sie realizowac, bo Polacy pomogli Nazistom. Jesli taka wersja historii Cie Rysiu zadawala, to voila... Czytaj o polskich batalionach SS, polskich obozach zaglady, i masowym mordowaniu Zydow przez Polakow przed, w czasie, i po wojnie, i chyl czola. Ja chyle czola, ale wole bardziej zrownowazony punkt widzenia bo inaczej robimy sobie kpiny z milionow ofiar tej tragedii, a to wlasnie Ci najlepsi i nauczciwsi najczesciej gineli pierwsi. Jasiu Labanowski jkl@osc.edu A Line
Date: Sun, 19 May 1996 12:43:05 +0000 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list Comments: Authenticated sender is From: Mirek z Michigan Subject:Pacholek Marzynski To: Slawomir Grunberg Ciekawostka o propagandziscie Marzynskim znaleziona na Infostradzie. Tym razem bez mojego komentarza. Mirek z Michigan ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Kim jest M. Marzynski? Na lamach chicagoskiego ,Dziennika Zwiazkowego" (26-28 kwietnia 1996) w dziale ,Polemiki i repliki" ukazal sie artykul Edwarda Maciejczyka, szefa polonijnej kroniki telewizyjnej CDN emitowanej na kanale 25, pt. ,Kim jest pan M. Marzynski?". Przytaczamy fragmenty tego teksu. PBS jest finansowana ze srodkow federalnych. Spytajmy kongresmanow i senatorow, czy wiedza, ze publiczne pieniadze przeznaczone sa na sianie nienawisci etnicznej. Z tym samym pytaniem nalezy udac sie do sposnorow PBS, ktorzy reklamowali sie przed projekcja filmu, a byli to: Amoco, Ameritech, LaSalle, United. Zapewne firmy te loza ogromne sumy na wyksztalcenie mlodych Amerykanow. Spytajmy ich zatem, czy wiedza, ze ich pieniedzmi rzadzi bolszewicki pacholek, ktory w czasach zimnej wojny, jako dyrektor programow publicystyki w komunistycznej telewizji polskiej sial antyamerykanska propagande podlizujac sie moskiewskim okupantom. W czasie gdy jego zydowscy bracia wyjezdzali do Izraela, on uznal, ze nie jest Zydem i przyjechal do Ameryki. Pod patronatem PBS, za pieniadze amerykanskiego podatnika i przy wspolpracy z komunistycznym rzadem polskim realizowal filmy o Polakach, ktore trzeba zobaczyc, bo nie mozna ich komentowac. W czasie stanu wojennego Marzynski swobodnie jezdzil do Poski, aby ze swoimi komunistycznymi kolegami realizowac tzw. dokumenty. Po upadku komuny Marzynski stracil przyjaciol, zaczal wiec jako 100 proc. Zyd oskarzac Polakow o przesladowanie. (...) Marzynski zapomnial, ze zostal uratowany przez Polakow od niechybnej smierci z rak hitlerowcow (matka poczatkowo chciala MM zabic, ale w koncu zdecydowala sie skazac go na dozywotnia tulaczke) i wowczas Marzynskim zaopiekowali sie Polacy. (...) W Polsce obecnie realizowany jest film dokumentalny o Marianie Marzynskim pt. ,Manius", na podstawie relacji osob, ktore z nim wspolpracowaly w czasie gdy byl piewca bolszewickiej propagandy, a nastepnie ludzi bioracych udzial w paszkwilach realizowanych przez Marzynskiego dla PBS. A Line
Date: Sun, 19 May 1996 15:24:16 +0800 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: "Tadeusz K. Gierymski" Subject:Glupota czy podlosc? To: Slawomir Grunberg Ukazal sie na P-Lu cytat z artykulu p. Edwarda Maciejczyka, szefa polonijnej kroniki telewizyjnej CDN [...] >(...) >Marzynski zapomnial, ze zostal uratowany przez Polakow od niechybnej >smierci z rak hitlerowcow (matka poczatkowo chciala MM zabic, ale w >koncu zdecydowala sie skazac go na dozywotnia tulaczke) i wowczas >Marzynskim zaopiekowali sie Polacy. >(...) Przynajmniej w swym filmie "Sztetl", i w ogloszeniach i opisach tego filmu, sam Marzynski i inni podkreslali, ze przechowywali go Polacy. A wiec nie zapomnial. Natomiast opis zachowania sie matki Marzynskiego to jesli nie bezdenna glupota, to ohydna podlosc. Jak i inne matki i rodzice zydowscy myslala, w tych okropnych momentach osamotnienia i rozpaczy podczas mordowania Zydow, o samobojstwie razem z synkiem. Nie ulegla pokusie. P. Maciejczyk moze nie zdaje sobie sprawy, ze pluje w twarz zrozpaczonym matkom, a bylo ich wiele, ktore by dac swym dzieciom szanse przezycia, wyrzucaly je, placzac, z wagonow transportu, zostawialy je z ostatnia kromka chleba przy klasztorze, przy chlopskiej chacie, na polach... tkg A Line
Date: Mon, 20 May 1996 08:32:03 +0000 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list Comments: Authenticated sender is From: Mirek z Michigan Subject:Re: Glupota czy podlosc? To: Slawomir Grunberg Wielu ludzi uwaza, ze Marzynski popelnil podlosc propagujac swoja wizje antypatii do Polski w formie pseudodokumentalnej. Czy produkuje on te podlosci z glupoty, czy tylko dlatego ze jest, ogolnie rzecz biorac, podly z natury? Jesli chodzi o matek czepianie sie, to mysle, ze P. Maciejczyk popelnil podlosc z glupoty. Nie jestem tego pewien na sto procent bo go nie znam osobiscie. Retorycznie wiec pytam: Czy moze istniec podlosc bez korzeni w glupocie? W moim przekonaniu Nie. Mirek z Michigan A Line
Date: Mon, 20 May 1996 13:06:17 +0000 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list Comments: Authenticated sender is From: Mirek z Michigan Subject:Liar, liar pants on fire... To: Slawomir Grunberg W Dzienniku Zwiazkowym wydanie piatkowo-niedzielne z 17-19 Maja znajduje sie artykul Wojciecha A. Wierzewskiego pod tytulem "Strzezmy sie falszywych swiadkow!".Bardzo ciekawy. Ze wzgledu na dlugosc przytocze jedynie fragment wykazujacy jak "bohaterka" antypolskiej gebelsowki pod tytulem "Shtetl" stala sie zawodowym klamca. Zaslepiona nienawisc niektorych osob czyni je podobnymi do swych nazistowskich oprawcow. Rozdmuchiwanie przez _antypolonistow_ wyimaginowanych legend w jakichkolwiek celach propagandowych, jest nie tylko nieuczciwe, ale takze "jesli nie bezdenna glupota, to ohydna podloscia"(jak to ktos okreslil na Poland-L lagodniejsze zachowanie). Bezpodstawne oskarzanie ludzi o morderstwo nie powinno przejsc bezkarnie, nawet zydowskim ofiarom wojny. Uwazam, ze wladze Polski powinny zlozyc oficjalny protest do rzadu Stanow Zjednoczonych, o wycofanie filmu "Shtetl" z amerykanskiego systemu szkolnego, umieszczonego tam niedawno jako pomoc naukowa do lekcji historii na temat Holocaust. Organizacje Polskie powinny wystapic do sadu z zadaniem opublikowania przez PBS przeprosin za oszczerstwo. Pani Jaffa Elliach powinna byc skarzona o znieslawienie. Mirek z Michigan A Line
Date: Mon, 20 May 1996 13:30:10 PDT Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Edmund Lewandowski Subject:Re: Gebelsowka "Shtetl" To: Slawomir Grunberg Mirek z Michigan napisal: >[...] Uwazam, ze wladze Polski powinny zlozyc >oficjalny protest do rzadu Stanow Zjednoczonych, o wycofanie filmu "Shtetl" >z amerykanskiego systemu szkolnego, umieszczonego tam niedawno jako >pomoc naukowa do lekcji historii na temat Holocaust. >[...] Mirku, mysle ze najpierw musimy ustalic co wiemy NA PEWNO. Ktos poprzednio napisal, ze Shtetl zostal wyprodukowany na tasmie 16mm przy uzyciu funduszy ze Spielberg Foundation i sie okazalo ze takiej organizacji nie ma. Teraz trzeba dojsc jaka byla to dokladnie organizacja i potwierdzic ze ten fakt mial miejsce. Jest to bardzo nieefektywne dzialanie. To samo moze byc ze stwierdzeniem o umieszczeniu Shtetl jako pomoc naukowa do lekcji historii. Musimy wiedziec KTO to zatwierdzil. Czy masz konkretne informacje? Napisze zadanie o zmiane takiej decyzji, tylko musze wiedziec jak ta decyzja byla sformulowana i znac adres jej autora + jego zwierzchnika. Jaka agencja administracji USA jest za to odpowiedzialna? Uzbrojeni w te PEWNE informacje mozna pisac do rzadu polskiego z prosba o interwencje oraz do administracji w USA o wycofanie tego filmu. A moze zaproponowac w zamian cos innego, np. ZEGOTE? Edmund Lewandowski A Line
Date: Tue, 21 May 1996 18:03:19 PDT Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Edmund Lewandowski Subject:Rewriting the history To: Slawomir Grunberg Greg wrote: >Any ideas? >What can we do about it? > >On May 17,4:43pm, Edmund Lewandowski wrote: >> Subject: To Polacy budowali obozy - tego sie ucza dzieci zydowskie >> " - To wy tez gineliscie w Oswiecimiu - dziwi sie ladna 16-latka. - Ee, >> chyba teraz tak mowicie, bo wam glupio, zescie budowali te obozy - " >> >> Powyzsza wypowiedz uczestniczki Marszu Zywych w Oswiecimiu jest kwintesencja >> ponizszego artykulu. Przepisywanie historii odbywa sie na naszych oczach. > First, we have to be sensitive on the slightest misrepresentation of historical facts. For example Shtetl. From this, what they (PBS) call, documentary, viewer gets an idea that during IIWW mostly Poles and a few Nazis (who the hell are Nazis, why not Germans) have been guilty of killing Jews. No word of the fact of Jewish collaboration with the first occupant - Russians, when Jewish militia selected people to be sent to Siberia. There are numerous writings, also by Jewish authors describing that collaboration. I have copies from the Hoover collections from Stanford, powerful stuff. Most of people educated during the communist years in Poland does not know much. Why? That is another complicated story involving who were the communists. Hoover has tons of materials about that. It was in the interest of communists not to tell the full story, and not only because Poland had a "friendship" with USSR. Second, we have to protest to the source of that misinformation. The Polish concentration camps are the classic. It happens several times a year. If we do not do that we will be witnessing more and more of rewriting history. Those are my ideas. Anybody has better ones? Let's brain storm and find out what can we do. Edmund Lewandowski PS. You can look up the ALERT magazine at http://ourworld.compuserve.com/homepages/ALERT A Line
Date: Wed, 22 May 1996 10:22:00 +0000 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list Comments: Authenticated sender is From: Mirek z Michigan Subject:Re: Glupota czy podlosc? To: Slawomir Grunberg Moze masz racje Mirku, zakladajac oczywiscie,ze inteligencja wykozystana do czynienia podlosci nie jest zakamuflowana klarownie glupota. Wezmy takiego Marzynskiego, zydowskiego tfu-rcy antypolskich, antymoralnych propagandowek. Wydaje sie byc inteligentnym czlowiekiem. Jego maniakalna tendencyjnosc do robienia oszczerczych podlosci za pomoca parszywych klamstw, jest jednak swiadectwem glupoty. Celowo okrasilem ta wypowiedz przymiotnikami, moze dotra one do klamcy nad klamcami. Mirek z Michigan A Line
Date: Wed, 22 May 1996 15:26:38 -0400 Reply-To: "Jaroslaw R. Romaniuk" Sender: Discussion of Polish Culture list From: "Jaroslaw R. Romaniuk" Subject:Re: Innym Zydom tez jest zle. To: Slawomir Grunberg Dzieki za puszczenie ponizszego tekstu na liste: (...) when we're not in Israel, > We're told to go back where we came from > And when we come back to Israel > We're told to go back where we came from > And because when we're vocal > We have too much influence > And when we are quiet > We can afford to because we control anything anyway > And because when we buy something > We can afford to because Jews are so rich > And when we don't buy something > It's because Jews are cheap > And because when we're poor > We're called dirty Jew > And when we're not poor > We're called rich Jew > And when we are visibly organized > It's because there is a Jewish conspiracy > And when we are not visibly organized > It's because there is a secret Jewish conspiracy > And because we're told that we're not a people > Even when we say that we are a people > And when we marry our own people > We're told that we are racist > And when we marry other people > We're told that we're contaminating another race > And because we are the only group in the world > Under attack from both the Left and the Right > And because there are whites who hate us for not being white > And because there are non-whites who hate us for being white > And because the amount of anti-Jewish incidents > Is rising every year > But we're told that Jew-hatred no longer exists > Or that we're paranoid > And because Holocaust denial is rising every year > But we're told to shut up about the Holocaust already > And because when we are "obnoxious" we're told that we're JAPs > And when we are "nice" we're told that we don't act Jewish > And because there is a lot of Jew-hatred > In places where there are a lot of Jews > And because there us a lot of Jew-hatred > In places where there are no Jews (...) ------------- JRR A Line
Date: Fri, 24 May 1996 00:57:33 +0200 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: "Miroslaw J. Wiechowski" Subject:Re: Glupota czy podlosc? To: Slawomir Grunberg At 10:22 96-05-22 +0000 Mirek z Michigan wrote: > Moze masz racje Mirku, zakladajac oczywiscie,ze inteligencja >wykozystana do czynienia podlosci nie jest zakamuflowana klarownie >glupota. Wezmy takiego Marzynskiego, zydowskiego tfu-rcy antypolskich, >antymoralnych propagandowek. Wydaje sie byc inteligentnym czlowiekiem. >Jego maniakalna tendencyjnosc do robienia oszczerczych podlosci >za pomoca parszywych klamstw, jest jednak swiadectwem glupoty. Widzisz, gdyby jego [Marzynskiego] klamstwa i polprawdy obrocily sie przeciwko niemu, gdyby wyrzadzil sam sobie - albo spolecznosci zydowskiej - jakas krzywde, to bylaby to oczywista glupota z jego strony. Ale on, jak widac, tylko zyskuje coraz wieksza slawe i zapewne niedlugo stanie sie wielkim autorytetem moralnym. Ergo - glupi to on nie jest... Pozdrowienia mjw A Line
Date: Tue, 4 Jun 1996 11:53:23 -0400 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Jerzy Giziewicz Subject:...na Moskala Comments: To: Dziennikarz , Polityka To: Slawomir Grunberg Ponizej, dla tych wszystkich, co za woda i slowo pisane nie dociera akuratnie, oraz dla pozostalych, ktorzy gazet po prostu i dla zasady nie czytuja. J.G. /////////////////////////////// Odpowiedz prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego na list Edwarda Moskala prezesa Kongresu Polonii Amerykanskiej W zalaczeniu przesylamy (za PAP) odpowiedz prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego na list Edwarda Moskala prezesa Kongresu Polonii Amerykanskiej.(15.05.96r.) Szanowny Panie Prezesie! Dziekuje za Panski list. Chce Pana zapewnic, a za Panskim posrednictwem takze cale srodowisko Polonii amerykanskiej, ktore darzymy w kraju szacunkiem, ze wladze Rzeczypospolitej Polskiej podchodza do kwestii stosunkow polsko-zydowskich z nalezyta uwaga i z wielka odpowiedzialnoscia. Postepowanie wladz polskich uwzglednia historyczna zlozonosc calej tej materii. Kieruje nami dbalosc o zadoscuczynienie wymaganiom prawdy i sprawiedliwosci. Stosunki polsko-zydowskie powinny byc wolne od wszelkich uprzedzen i oczyszczane ze szkodliwych stereotypow. Wazne jest, aby w podejsciu do tych spraw unikac skrajnosci oraz formulowania silnie emocjonalnych ocen. Jestem przekonany, ze starac sie o to powinny obie strony dialogu polsko-zydowskiego. W swoim liscie porusza Pan kilka szczegolowych kwestii, traktujac je jako ilustracje ogolniejszego zjawiska. Rzeczy nalezy oceniac na podstawie faktow i konkretow. Wlasnie taka postawa jest mi osobiscie bliska. Chcialbym wiec odniesc sie do tych konkretnych spraw, o ktorych Pan pisze. Sadze, ze pozwoli to Panu i Polonii w Ameryce nalepsze zrozumienie tych kwestii, ktore z oddalenia moga przedstawiac sie malo wyraznie. Zdaje sobie sprawe, ze z perspektywy drugiej polkuli nie zawsze mozna zdobyc sie na szczegolowa orientacje w takich sprawach jak polskie realia prawne, procedury dzialania i uprawnienia poszczegolnych wladz, czy podzial kompetencji miedzy samorzadem terytorialnym i administracja rzadowa w terenie.Oto wiec, jak przedstawiaja sie fakty: Sprawa budowy centrum handlowo-uslugowego w bezposrednim sasiedztwie obozu - muzeum meczenstwa w Oswiecimiu byla przedmiotem wnikliwego badania specjalnej komisji, powolanej przez ministra kultury i sztuki. W wyniku tych prac zostalo jasno stwierdzone, ze w postepowaniu administracyjnym, ktore zaowocowalo wydaniem przez Urzad Miejski w Oswiecimiu pozwolenia na budowe, byly uchybienia formalno-prawne. Prawo musi byc przestrzegane. Kompetentne wladze panstwowe podjely wiec decyzje o definitywnym wstrzymaniu prac budowlanych. Ale przeciez nie tylko litera prawa narzuca nam postepowanie w tej sprawie. Musimy sluchac glosu naszego czlowieczenstwa. Pamietamy o tragedii, jaka sie rozegrala w Oswiecimiu, przechowujemy ciagle swiadomosc, czym jest to miejsce. To nie tylko muzeum, to przede wszystkim miejsce meczenstwa i zaglady milionow ludzi, przede wszystkim Zydow. To wielka nekropolia. My, Polacy, tak ciezko doswiadczeni przez historie, zawsze otaczalismy najwyzszym szacunkiem miejsca martyrologii narodow i umielismy uszanowac majestat smierci. Czujemy sie straznikami i depozytariuszami oswiecimskiego miejsca pamieci i jego tragicznego przeslania. To prawda, ze co roku przybywa w to miejsce mnostwo ludzi, a wiec konieczne sa dla nich rozne przedsiewziecia organizacyjne, handlowe i uslugowe. Trzeba to jednak godzic ze szczegolnym charakterem muzeum w Oswiecimiu, miejsca pamieci wpisanego na liste swiatowego dziedzictwa UNESCO. Aby ostatecznie uregulowac te sprawy, wladze polskie podjely dzialania ustawowe, ktore wprowadza pelny porzadek prawny i organizacyjny. Czynimy tak, pamietni tragicznej historii i kierowani odczuciami wynikajacymi z naszego czlowieczenstwa. Oczekujemy, iz identyczne reguly beda stosowane wobec miejsc kazni Polakow i polskich cmentarzy, ktore sa rozsiane w tak wielu miejscach swiata. Projekt ustawy ,,o stosunku Panstwa do gmin wyznaniowych zydowskich w Rzeczypospolitej Polskiej'' odnosi sie do srodowisk religijnych, tworzacych Zwiazek Gmin Wyznaniowych Zydowskich i skupiajacych okolo 2000 obywateli polskich wyznania mojzeszowego. Obecny status prawny tego Zwiazku wynika z decyzji ministra-szefa Urzedu Rady Ministrow ze stycznia 1990 roku o wpisie Zwiazku do rejestru kosciolow i innych zwiazkow wyznaniowych. Wspomniana ustawa, nad ktora trwaja prace w polskim parlamencie, jest analogiczna do innych wczesniej przyjetych ustaw o stosunku panstwa do poszczegolnych kosciolow, takich jak Kosciol Rzymsko-Katolicki, Polska Autokefaliczna Cerkiew Prawoslawna czy Kosciol Ewangelicko-Augsburski. Nie wiem, skad zaczerpnal Pan informacje o ,,wyjatkowosci'' tych rozwiazan prawnych oraz specjalnym trybie legislacyjnym. O niczym takim nie ma mowy. Ustawa ta nadaje gminom wyznaniowym zydowskim osobowosc prawna oraz stwierdza, ze sa one samorzadne i rzadza sie w swoich sprawach prawem wewnetrznym ustalonym przez wladze religijne. Zawiera przepisy dotyczace organizowania i sprawowania kultu publicznego, nauczania religii, prowadzenia placowek charytatywnych, wychowawczych, opiekunczych i opieki zdrowotnej, dostepu do srodkow masowego przekazu i opieki duszpasterskiej w wojsku. Okresla takze sposob regulacji spraw majatkowych tychze gmin zydowskich, wzorem wczesniejszych ustaw o stosunku panstwa do poszczegolnych kosciolow. Majatek, do ktorego odzyskaja prawo gminy zydowskie, obejmuje ocalale budynki synagog i innych domow modlitwy, a takze dawne domy pogrzebowe, szkoly zydowskie, ochronki, domy starcow, szpitale oraz cmentarze zydowskie, ktore zachowaly charakter nekropolii. Ustawa, o ktorej mowimy, nie dotyczy wiec osob fizycznych, ktore moglyby roscic prawa do odzyskania majatku znacjonalizowanego po 1945 roku. Rzeczpospolita Polska jest, jak glosi Konstytucja, demokratycznym panstwem prawa i jednakowo traktuje wszystkich swych obywateli i dzialajace na jej terytorium wspolnoty wyznaniowe. Minister spraw zagranicznych RP przekazal 22 stycznia 1996 roku Swiatowemu Kongresowi Zydow uroczyste poslanie, poswiecone stosunkom polsko-zydowskim na przestrzeni wiekow, w terazniejszosci i w kontekscie wyzwan przyszlosci. Wyrazil w nim, miedzy innymi, najglebsze ubolewanie z powodu tragedii, jaka rozegrala sie w Kielcach 50 lat temu. Byla to tragedia tych, ktorzy zgineli w pogromie i ich rodzin, a zarazem tragedia narodu zydowskiego. Tym bolesniejsza, ze stalo sie to niedlugo po dokonanym przez niemieckich nazistow na polskich ziemiach Holocauscie, ktory pochlonal miliony ofiar. ,,Nowa demokratyczna Polska gleboko zaluje i oplakuje wszelka niesprawiedliwosc, wycierpiana przez narod zydowski'' - napisal minister Dariusz Rosati, stwierdzajac przy tym, iz jestesmy zawstydzeni, ze do tej tragedii doszlo w Polsce, tym samym kraju, gdzie nazisci zbudowali obozy smierci. ,,Pragnelibysmy prosic o Wasze przebaczenie'' - taka jest oczywista i podyktowana ludzkim sumieniem konkluzja tego poslania do Swiatowego Kongresu Zydow. Takim wlasnie jezykiem powagi, najglebszego szacunku dla cierpienia, jezykiem pojednania powinien przemawiac narod do narodu. Chcemy, aby dialog Polakow i Zydow byl nade wszystko dialogiem gleboko ludzkim. Osobna natomiast kwestia sa badania historyczne i prawne, zmierzajace do precyzyjnego ustalenia wszelkich okolicznosci tragicznych wydarzen kieleckich. Zblizajaca sie 50 rocznica kieleckiego pogromu bedzie okazja nie tylko do przypomnienia wszystkich jego dziejowych okolicznosci i aspektow, ale przede wszystkim do umacniania pomyslnej przyszlosci stosunkow polsko-zydowskich. Co do dzialalnosci Rabina Weissa, to nie ma powodu zajmowac sie nia w tym miejscu. Uwazam, ze wszelkie akcje o charakterze publicznym, tak obywateli polskich, jak i cudzoziemcow, powinny byc zgodne z porzadkiem prawnym Rzeczypospolitej Polskiej i ta zasada bedzie bezwzglednie przestrzegana. Szanowny Panie Prezesie! Narod polski, dumny ze swej historii, ale i swiadomy zawilosci naszych dziejow, pragnie zyc w przyjazni z innymi narodami. Spoleczenstwo polskie, aby sprostac wyzwaniom wspolczesnosci, winno byc spoleczenstwem otwartym i takim sie staje. Nie powinno wiec byc w nim miejsca na szkodliwe stereotypy, ksenofobie i uprzedzenia religijne, rasowe, czy etniczne. Dajemy dowod takiej wlasnie postawy otwartosci w stosunkach z naszymi sasiadami, przezwyciezajac przeszlosc i budujac wypelniona pojednaniem i wspolpraca przyszlosc. Tak dzieje sie w naszych stosunkach z Niemcami, z Ukraina, z Litwa i z Rosja. Tak wyobrazamy sobie nasze stosunki z narodem zydowskim - zarowno z panstwem Izrael, jak i ze swiatowa diaspora zydowska. Wiele juz sie dokonalo dobrego w tym dziele pojednania, wzajemnego zrozumienia, odkrywania wspolnej, czesto imponujacej przeszlosci i nawiazywania coraz bardziej zazylych, przyjaznych kontaktow. Szczegolna role pelnia spotkania mlodziezy, coraz bardziej czeste i liczne, ktore wprowadzaja nasze narody w rzeczywistosc nowego juz stulecia. Odnotowujemy to z wielka satysfakcja, bo cieszy nas wszystko, co ugruntowuje przyjazna wspolprace w stosunkach miedzy ludzmi i narodami oraz przyczynia sie do wzmocnienia miedzynarodowej pozycji Polski. Jednoczesnie chcemy, aby reprezentowana przez Pana amerykanska Polonia i inni nasi rodacy rozsiani po calym swiecie wiedzieli, ze wladze Rzeczypospolitej Polskiej beda zdecydowanie przeciwstawiac sie wszelkim zewnetrznym przejawom zlej woli, ignorowania prawdy historycznej i podwazania dobrego imienia Polski. Z jednej strony mozliwie najdalej posunieta otwartosc, tolerancja i szacunek dla odmiennosci - z drugiej zas stanowcze pelnienie strazy wobec polskich interesow i racji stanu. W pogodzeniu tych dwoch powinnosci wladze Rzeczypospolitej Polskiej widza swoj obowiazek i odpowiedzialnosc przed wszystkimi Polakami. Szanowny Panie Prezesie! Wierze, ze moja odpowiedz na Panski list przyczyni sie do usuniecia watpliwosci i niejasnosci w tych skomplikowanych sprawach. Raz jeszcze dziekuje Polonii amerykanskiej za zaangazowanie i troske o sprawy macierzystego kraju, o dobre imie Polski oraz o nalezyte zabezpieczenie polskich interesow, co znalazlo tez wyraz w Panskim liscie do mnie. Mam nadzieje, ze ta wymiana pogladow, ktora za sprawa Panskiego listu staje sie publicznie znana, przyczyni sie do uciszania emocji i likwidowania uprzedzen. Wiele w tym waznym czasie zalezy od postawy calej Polonii amerykanskiej, a zwlaszcza jej wplywowych kregow opiniotworczych. Pragne zapewnic, ze ze swej strony bede sie staral, aby bieg polskich spraw zawsze byl pomyslny. Pozostaje z ufnoscia, ze nasze wysilki zostana wsparte przez patriotyczne, ofiarne i roztropne dzialania rodakow zza oceanu. Tak jak to zawsze w historii bywalo. Chce przy tej okazji wyrazic slowa uznania dla Polonii w Ameryce za jej wszystkie dawne i obecne zaslugi oraz starania na rzecz starej Ojczyzny. W dzisiejszych czasach, troska o dobre imie Polski wymaga od nas wszystkich dzialan nadzwyczaj racjonalnych, pozbawionych emocji i uprzedzen, ktore - nawet plynac z dobrych intencji - moga niekiedy naklaniac do formulowania pochopnych i nietrafionych ocen. Wierze, ze bedzie to mozliwe. /-/ Antoniewicz A Line
Date: Sun, 9 Jun 1996 00:48:30 +1000 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Lech Starczewski Subject:Re: antypolonizm To: Slawomir Grunberg >Czy zastanawialiscie sie kiedys, dlaczego Zydzi uoprawiaja propagande >antypolska (w Polsce bylo im podobno dobrze), a nie uprawiaja >antyhiszpanskiej (stamtad ich wypedzono), czy antyfrancuska (antysemityzm, >wspolpraca przy wydawaniu Zydow Niemcom)? Skad sie bierze to >zacietrzewienie antypolskie? Uklony. Fijor > > Nie jest latwo kilkoma zdaniami odpowiedziec na to pytanie. Dosc prawdopodobny wydaje sie byc nastepujacy wariant: Po wojnie zniknelo kilka milionow Zydow, Niemcy odpowiedzialni za ten czyn wykupili sie miliardami dolarow, (kupili zydowskie przebaczenie). Powstal problem jak zmienic historie, jak sprzedac potomnym nowa wersje zaglady narodu zydowskiego? Propagandzisci zydowscy (bardzo czesto ksztalceni na polskich komunistycznych uniwersytetech)w mysl zasady ze klamstwo powtorzone kilka razy staje sie prawda, skreowali enigmatycznych nazistow mordujacych Zydow w polskich obozach koncentracyjnych. Spreparowane "dokumentalne" filmy oraz falszywe publikacji o polskiej wrodzonej nienawisci maja sluzyc jako nowa wersja historyczna dla nowego pokolenia ktore poprzez brak praktycznego zwiazku a przeszloscia moze latwo uwiezyc w to co sie mu podaje nie majac pelnego obrazu prawdziwych wydarzen z przeszlosci. Zydowskim osrodkom propagandowym byl potrzebny "chlopiec do bicia" najlepiej kraj slaby politycznie i gospodarczo, nie majacy zadnych sojusznikow nie liczacy sie na arenie swiatowej. Teraz Zydom jezdzacymi pieknymi Mercedesami, BMW czy Porshe nie mozna zarzucic politycznej schizofreni. Pozdrowienia Lech. Ps Czy ktos moze wie ilu ludzi zostlo kiedykolwiek uratowanych od zaglady, przez Zydowo czasie wojny i po wojnie? Zycie Warszawy, 4-6-1996 Jesli nie bedzie antypolonizmu, nie bedzie antysemityzmu Refleksje o ludzkiej niewdziecznosci Instytut Yad Vashem w Jerozolimie przyznaje ludziom, ktorzy ratowali Zydow w czasie ostatniej wojny, medale i dyplomy "Sprawiedliwy wsrod narodow swiata". Ponad jedna trzecia uhonorowanych to Polacy. Jak wiec mozna uogolniac sprawe i mowic, ze Polacy to antysemici? MICHAL SIERA Co pewien czas, z mniejszym lub wiekszym rozglosem i zajadloscia mowi sie w swiecie i w Polsce tez o antysemityzmie Polakow. Tak, jakby Polacy stali sie najwiekszymi antysemitami. Sa nawet usilowania niektorych osob i grup, aby uczynic Polakow w jakims stopniu odpowiedzialnymi za eksterminacje narodu zydowskiego. Teraz prawie nie mowi sie, Zydzi jakby o tym zapomnieli, ze zaglady narodu zydowskiego dokonali hitlerowcy (nie narod niemiecki - tylko jego czesc). Hitlerowcy zrobili to w sposob zorganizowany i metodyczny, czasami przy pomocy faszyzujacych grup innych narodow, takich jak: Francuzi, Ukraincy (sam widzialem), Litwini i w mniejszym stopniu inni "Europejczycy". W Polsce, jak wiadomo, mialy miejsce tylko pojedyncze przypadki wydawania Niemcom ukrywajacych sie Zydow, czesto z ukrywajacymi ich Polakami, ktorzy byli rozstrzeliwani razem z Zydami (lacznie z malymi dziecmi). Ile bylo przypadkow takiego indywidualnego wydawania Zydow hitlerowcom, tego nikt nie wie. Robil to w kazdym razie wyzuty z sumienia margines, kryminalisci. Mowi sie, ze hitlerowcy rozstrzelali ok. 800 polskich rodzin ukrywajacych Zydow. Podobnych przypadkow rozstrzeliwania w innych krajach okupowanych nie bylo. Polskie wladze podziemne takich donosicieli czy szantazystow (tzw. szmelcownikow) karaly smiercia. Znam taki przypadek. Uogolnianie wiec sprawy stosunkow polsko-zydowskich i mowienie, ze wszyscy Polacy to antysemici jest wysoce niemoralne, krzywdzace i powoduje rozgoryczenie a niekiedy niechec wsrod tych Polakow, ktorzy z narazeniem wlasnego zycia i zycia swoich rodzin, pomagali Zydom w tych tragicznych czasach. Ciekawe, ze najwiecej oskarzen, oczywiscie tez ogolnych, bez zadnego poparcia faktami, pod adresem Polakow wysuwaja Zydzi amerykanscy, ktorzy - moim zdaniem - maja do tego najmniejszy tytul, bo w czasie wojny sami nic nie zrobili (a mogliby chocby pieniedzmi), zeby pomoc swoim braciom w Europie, a poza tym nie znali wtedy i nie znaja dzisiaj realiow i uwarunkowan, jakie wowczas mialy miejsce i maja miejsce obecnie. Miarodajne moga byc tylko wypowiedzi tych, juz coraz mniej licznych, Zydow, ktorzy przezyli Holocaust w Polsce. Instytut Yad Vashem w Jerozolimie przyznaje ludziom, ktorzy ratowali Zydow w czasie ostatniej wojny, medale i dyplomy "Sprawiedliwych wsrod narodow swiata". Ponad jedna trzecia uhonorowanych tym tytulem to Polacy. Jak wiec mozna uogolniac cala sprawe i mowic, ze Polacy to antysemici? Mam 72 lata, pamietam wiec okres przedwojenny, wojenny i oczywiscie powojenny, zyje wsrod ludzi i twierdze, ze ponad 99% Polakow to ludzie zyczliwi Zydom lub obojetni. Dalej twierdze, ze w innych krajach ten odsetek ludzi niechetnych narodowi zydowskiemu jest wiekszy. Nie moja rzecza jest tu wymieniac te kraje. Zydzi powinni sami to wiedziec. Naleze do tych kilku tysiecy uhonorowanych medalem i dyplomem Instytutu Yad Vashem i zeby podeprzec moje twierdzenia oraz przyblizyc, zwlaszcza mlodszym generacjom, problem straszliwych przezyc zwiazanych z pomoca Zydom, postaram sie w kilku zdaniach powiedziec, za co zostalem uhonorowany przez Instytut Yad Vashem. Otoz przechowalismy, do szczesliwego konca, w naszym domu przez ponad 20 miesiecy, rodzine zydowska (przyjaciela mojego ojca, dzialaly tu tez zasady chrzescijanskie) skladajaca sie z malzenstwa oraz dwojga malych dzieci. Chlopak mial wtedy 10-11 lat, a dziewczynka 8-9 lat. Te wowczas male dzieci mieszkaja teraz w Izraelu w miescie Natanya, maja juz sporo wnukow i jestem z nimi w stalym przyjacielskim kontakcie. Bylem u nich z zona. Ich rodzice juz od paru lat nie zyja. Ale wracam do tamtych tragicznych lat. Rzecz dziala sie na wsi z ukrainska wiekszoscia, 45 km na poludniowy wschod od Lwowa. Decyzje o ratowaniu pp. Winterow podjelismy zgodnie wszyscy na wniosek mojego ojca, a wiec: matka, brat - wtedy 22-24 lata, ja - wtedy 17-19 lat oraz siostra - wtedy 14-16 lat. Wszyscy bralismy udzial w ratowaniu tych ludzi. Kazdy z nas mial wyznaczone zadanie. Na poczatku myslelismy naiwnie, ze to potrwa 2-3 miesiace i bedzie koniec wojny (mowilo sie: sloneczko wyzej, a Sikorski blizej). Tymczasem to trwalo ponad 20 strasznych miesiecy. W kazdej chwili grozila nam wszystkim smierc, wystarczyla mala nieostroznosc, np. taka rzecz, jak potrzeby fizjologiczne 4-osobowej rodziny - kanalizacji na wsi nie bylo i nieczystosci trzeba bylo wynosic 2 razy dziennie tak, aby nikt z przygodnych osob (sasiadow) niczego nie zauwazyl. Najwieksze napiecie przezywalismy wszyscy, kiedy na poczatku 1944 roku w naszym, tym samym, domu w dwoch pokojach kwaterowalo przez 2 tygodnie 3 zandarmow wojskowych, pelniacych sluzbe na skrzyzowaniu drog, pozniej - kiedy przez ok. 10 dni kwaterowal u nas kapitan Wehrmachtu, specjalista od kopania okopow, a w koncu kiedy przyszedl front i w naszym domu zainstalowano radiostacje z obsluga. Mieszkalismy na skraju wsi (ostatni dom), niedaleko lasu i chyba w zwiazku z tym co pewien czas odwiedzal nas Ukrainiec - lapacz Zydow dopytujac sie o rozne rzeczy. Musielismy z nim rozmawiac, a nawet podawac temu bydlakowi reke, az wreszcie dopadlo go AK i zlikwidowalo. Podalem tylko kilka bardziej drastycznych sytuacji, ale o tych przeszlo 20 miesiacach mozna napisac ksiazke sensacyjna albo nakrecic pelnometrazowy film sensacyjny. Tylko, niestety, zydowscy tworcy filmow o zagladzie Zydow w czasie II wojny swiatowej do tej pory szukali w Polsce ludzi obojetnych lub niechetnych Zydom (Shoach, Lista Schindlera). Znajdowali zreszta i pokazywali ludzi prostych i prymitywnych. Takich jak ja i moja rodzina (a bylo ich duzo) z jakichs im tylko znanych wzgledow woleli nie szukac, a to byloby znacznie latwiejsze i - co najistotniejsze - chyba uczciwe i sprawiedliwe. Przykro mi, ale to budzi u mnie rozgoryczenie i refleksje o ludzkiej wdziecznosci (naiwnosc?). Ostatnio znowu slysze, ze w Ameryce nakrecono antypolski film pt. "Shelt". Autorem jest niejaki p.Marzynski, polski Zyd, ktorego w czasie wojny uratowali polscy q.zakonnicy (orionisci). Jaka to straszna niewdziecznosc. Tak, niewdziecznosc, ile w tym czlowieku musi byc niecheci do Polakow, a moze nawet podlosci. Czy za to, ze uratowali mu zycie? Psychologicznie jest to dla mnie niezrozumiale: paradoksalne i zudmiewajace. Jesli ktos juz musi robic filmy obrazajace Polakow i ich uczucia, to chyba nie powinien robic tego uratowany przez tych Polakow, ktorzy, aby go ratowac, narazali wlasne zycie, czyli swiadomie narazali sie na najwieksza ludzka ofiare. Niezrozumiale jest dla mnie rowniez i to, ze polscy specjalisci, historycy, publicysci, tworcy filmowi jakos nie dementuja wyraznie wymyslonych klamstw czy polprawd i nie wyjasniaja, jak w istocie sprawy wygladaly w wygladaja. W ten sposob stajemy sie pewnego rodzaju kozlem ofiarnym, a nie w pelni swiadoma spolecznosc miedzynarodowa nabiera przekonania, ze ci Polacy to rzeczywiscie prymitywni rasisci. Mam przyjaciela, znanego w Polsce i zagranica, muzyka, kompozytora, ktory jest Zydem. Znamy sie od wczesnych lat szkolnych. Nie tak dawno dyskutowalismy na temat stosunkow polsko-zydowskich. Ja krytykowalem niektore napastliwe wypowiedzi i dzialania Zydow i co gorsze - przedstawicieli organizacji zydowskich. On w zasadzie przyznawal mi racje, ale jednoczesnie powiedzial, ze ktos, kto mnie nie zna, moglby pomyslec, ze ja nie lubie Zydow. Tymczasem ja bylem i jestem pelen sympatii i podziwu dla narodu zydowskiego, ktory przez tyle wiekow w diasporze zachowal swoja tozsamosc i rozwijal swoja kulture. W Polsce od XIV wieku bylo najwieksze skupisko Zydow w Europie i tu szczegolnie bylo to widzoczne. Zydzi mieli m.in. swoich znamienitych przedstawicieli w polskim parlamencie. Jest to dowod, ze wsrod nas, Polakow, czuli sie do II wojny swiatowej - najlepiej. Wspolczuje rowniez temu Narodowi, ktory po tak tragicznej przeszlosci odzyskal czesc swojej ziemi, stworzyl wlasne panstwo, ale spokojnego zycia nie ma do dzisiaj. Mam nadzieje, ze chocby ze wzgledu na przyznany mi medal przez Instytut Yad Vashem w Jerozolimie - nikt uczciwy nie posadzi mnie o niechec do Zydow jako Narodu, ale zachowuje sobie jednak prawo do krytyki postepowania czy wypowiedzi niektorych pojedynczych osob pochodzenia zydowskiego. To samo zreszta dotyczy Polakow, Niemcow, Francuzow czy Rosjan itp. To chyba jest normalne. Ostatnio zdarzyla sie sprawa glupiej manifestacji w Oswiecimiu kilkudziesieciu lyso- i pustoglowych mlodziencow, na czele ze znanym polskim nacjonalista i kilkoma jeszcze podobnymi starszymi panami. A wiec doslownie garstka mlodziencow szukajaca okazji do tzw. draki, z ktorych wiekszosc w zyciu nie widziala Zyda oraz kilku starszych panow na czele z czlowiekiem niezrownowazonym psychicznie, na ktorym ciazy wyrok sadu polskiego w zawieszeniu. Wojewoda popelnil blad wydajac zezwolenie na ten wybryk. Za to zostal skrytykowany przez wszystkich liczacych sie w Polsce politykow, lacznie z premierem i prezydentem. Zdawaloby sie, ze mozna przejsc nad tym do porzadku, zwazywszy m.in., ze podobne incydenty zdarzaja sie w bardziej zaawansowanych demokracjach, np. we Francji i w Niemczech tez. Tymczasem zrobil sie z tego halas na caly swiat i napastliwe uo golniajace wypowiedzi krzywdzace wszystkich Polakow. Bledy popelnia kazdy zyjacy czlowiek, ale to nie znaczy, ze zaraz trzeba na niego agresywnie napadac. Mozna i trzeba mu na to zwrocic uwage, tym bardziej, ze w kazdym takim przypadku miala miejsce jak najbardziej dobra wola ze strony wladz polskich i tam, gdzie to bylo mozliwe, blad starano sie naprawic. Jesli ks. Jankowski dopuszcza sie nieodpowiedzialnego wybryku, wladze Kosciola i wiekszosc Polakow to potepia, nie mozna obarczac za to wina calego spoleczenstwa. Takie obrazajace cale spoleczenstwo napastliwe wypowiedzi, nie mowiac o wyczynach rabina Weissa - niestety, wywoluja niechec i reakcje nawet u bardzo przyzwoitych ludzi. U takich zas jak ja, dodatkowo powoduja rozgoryczenie i refleksje o niewdziecznosci ludzkiej. Slynne juz powiedzenie prymasa Polski, ze jak nie bedzie antypolonizmu to nie bedzie antysemityzmu - w takich sytuacjach nabiera pewnego uzasadnienia. To wszystko daje wynik odwrotny nizbysmy oczekiwali. Mam tu na mysli i Polakow, i Zydow. Mowiac o polskim antysemityzmie niekiedy wytacza sie nawet ciezkie armaty, mowiac, ze hitlerowcy tworzyli w Polsce obozy zaglady ze wzgledu na niechec Polakow do Zydow. Takie twierdzenia sa wysoce krzywdzace, niemoralne i nieprawdziwe. A sprawa jest bardzo prosta i wrecz prozaiczna. Jak wiadomo, hitlerowcy nalezeli do narodu o duzym zmysle organizacyjnym i oszczednosciowym. Znacznie sprawniej i znacznie taniej dla nich bylo przetransportowac kilkadziesiat tysiecy Zydow z innych krajow europejskich do Polski niz transportowac ok. 3 mln Zydow z Polski np. do Francji, gdzie istnial przyjazny hitlerowcom rzad. Poza tym te obozy przeznaczone byly rowniez dla Polakow. Niektorzy mowia, ze Polacy mogli w wiekszym stopniu pomagac Zydom. Stawianie takiego zarzutu jest latwe. Tylko ci, co tak mowia, nie zdaja sobie sprawy albo nie mysla o tym, ze za pomoc Zydom w Polsce (tylko w Polsce) rozstrzeliwano cala rodzine lacznie z malymi dziecmi. Tu nasuwa sie ciezkie pytanie: czy glowa rodziny (ojciec, matka) miala prawo podejmowac decyzje, ktore narazaly cala rodzine, lacznie z dziecmi, na smierc? Pozostawiam to pytanie bez odpowiedzi. Niech kazdy odpowie sobie sam, zwlaszcza zas ci, ktorzy czynia takie zarzuty Polakom. Pamietam, jak w czasie tych ciezkich lat, w nocy przychodzili do nas znajomi Zydzi z pobliskich lasow, czesto z dziecmi, i prosili o ukrycie. Ojciec dawal im co mogl, ale kategorycznie odmawial ukrycia, bo przeciez ukrywalismy w domu 4 osoby. Ci biedni ludzie odchodzili z nieukrywanym zalem do ojca i jesli przezyli te gehenne, to ten zal maja do dzisiaj. Tylko jednemu z nich udalo sie zaraz po wojnie (przezyl) wyjasnic, dlaczego ojciec kilkakrotnie m.in. jemu odmowil ukrycia. Na koniec chcialbym powiedziec, ze jestem starym i niepoprawnym optymista, i wierze, ze coraz czesciej bedziemy bardziej spokojnie rozmawiali ze soba na tematy polsko-zydowskie: konkretnie i bez uogolnien. Nie zapominajmy, ze mamy wielowiekowa wspolna przeszlosc. Mam rowniez nadzieje, ze zydowscy tworcy filmow zaczna pokazywac rowniez jak Polacy ratowali Zydow. Apeluje o to do tej uczciwej wiekszosci zydowskiej, zwlaszcza tej zyjacej w Izraelu, bo oszczerstwa rzucaja przewaznie ci, ktorzy w Izraelu nie mieszkaja. To tez jest dosyc wymowne. A Line
Date: Fri, 7 Jun 1996 23:33:05 +0200 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: "Miroslaw J. Wiechowski" Subject:Pan Romaniuk jako szlachetny moralista To: Slawomir Grunberg Witam Szanowne Towarzystwo. W dalszej czesci mego postingu uzylem brzydkich slow, osoby wrazliwe prosze wiec o skasowanie tekstu, czego dokonuje sie, w zaleznosci od uzywanego programu, klawiszem , Ctrl+D, odpowiednim wyborem z menu, kliknieciem na ikone przedstawiajaca kosz na smieci itp. *** Pan Jaroslaw Romaniuk stara sie wejsc w role zywych wyrzutow sumienia Poland-L. Wstydzi sie wszystkiego - i za siebie, i za innych, i za mnie tez, choc nie pamietam, bym go o to prosil. Zwalcza, jak umie, nienawisc. Walczy o pokoj na liscie - i poza nia - niczym agitatorzy partyjni z lat 1950-tych, ktorym z ust wylatywaly calymi stadami golabki pokoju... Tako rzecze Romaniuk: >W sprawach zawodowych rozmawialem z pewna bardzo mila pania. >Mowie, ze jestem z Polski. Okazuje sie, ze jej rodzina tez jest >z Polski a Marzynski jest jej kuzynem. >Nie bardzo mogla zrozumiec wyraz mojej twarzy (pelne zaskoczenie), >wiec szybko dodala: >"Ja wiem, nienawidza go tam bardzo. Na Internecie sa pelni >nienawisci". > >Po raz drugi spotyka mnie ta zbitka: Internet i nienawisc. Nie widze innego wyjscia: zamknac Internet. Bo tam jakies oszolomy nienawidza wielkiego patrioty Marzynskiego. A inni az zieja z nienawisci do komunizmu, Hitlera, Stalina, Jakuba Bermana itp. To jest czysta koltuneria. Co sie stalo z nasza slawna tolerancja? *** W innym postingu p. Romaniuk daje niedwuznacznie wyraz swym pogladom, iz "dialog" polsko-zydowski ma polegac na tym, ze Zydzi (albo raczej niektore oszolomy, ktore pojawiaja sie od czasu do czasu w tym zdolnym narodzie) moga sobie plesc pierdulki, jakie im tylko slina na jezyk przyniesie - a Polacy maja tego wysluchac stojac na bacznosc, w odpowiednich momentach przytakiwac i przepraszac ze zyja - a na zakonczenie wykladu z calym uszanowaniem pocalowac prelegenta w dupe [(c) J. Tuwim]. Kto nie przestrzega powyzszych zasad prowadzenia kulturalnego dialogu miedzy naszymi bratnimi krajami, ten zrywa ow dialog. (Nowak-Jezioranski) >>(...)" (...) Chce podkreslic, ze ja takzebardzo poczulem sie >>dotkniety filmem 'Shtetl', ktory jest oburzajacy, krzywdzacy. >>Bolesnie i dotkliwie odbieram oskarzenia, ktore pomawiaja >>Polakow i Polske o to, ze wspoldzialala z Rzesza hitlerowska w >>eksterminacji Zydow - co jest oszczerstwem. Oburzam sie przeciw >>temu i przeciwstawiam.Tylko ze osobiscie widze rozwiazanie >>nie wpoglebianiu wzajemnego antagonizmu i nienawisci ale >>raczej w dialogiu ludzi dobrej woli. (J. Romaniuk) >Czy pierwsze zdanie i drugie tego paragrafu dotycza tego samego? >Czy autorytatywne stwierdzenie, ze 'Shtetl' "jest oburzajacy, krzywdzacy" >jest forma dialogu? Forma dialogu, wedlug p. Romaniuka, byloby uroczyste przyznanie sie Polakow do wymordowania 48 milionow Zydow w obozach masowej zaglady, pogromach i zza wegla. Bo juz mi sie nawet nie chce pytac, czy film "Shtetl" za probe dialogu moze uchodzic. Wedlug pana Romaniuka na pewno tak. Kiedy nastepne proby dialogu? Moze jakis film o polskich oddzialach Wehrmachtu, polskich SS-manach i polskich gestapowcach? Moze jakas seria telewizyjna o tym, jak to Polacy zbudowali Auschwitz i trzymali tam Niemcow i Zydow? Bo przeciez "artystyczna wizja" dopuszcza takie przedstawianie historii, czyz nie, panie Romaniuk? >Czy motywacja pt.:""Tak sie bowiem sklada, ze wielu z naszych najwiekszych >sprzymierzencow wsrod kongesmenow,senatorowa takze w >administracji to sa wlasnie amerykanscy Zydzi." - jest ta "dobra wola"? Pan Romaniuk nie po raz pierwszy bardziej religijny od papieza. Dla Pana Romaniuka ZADNE sformulowanie nie jest wystarczajacym przejawem dobrej woli. Zadowala go jedynie bicie sie w piersi, ublizanie samemu sobie, lizanie butow i posypywanie glowy popiolem. Juz nie chcialem pisac nic gorszego, choc mi sie rozne sformulowania cisnely same na klawiature... Dobra wola to np. udawanie, ze sie nie wie, ze po wojnie ogromna wiekszosc bezpieki w Polsce to byli Zydzi. A spojrzmy na sklad Biura Politycznego 4.08.1944 - 12.12.1945: Jakub Berman, Hilary Minc, Marian Spychalski, Roman Zambrowski, Wl. Gomulka (zonaty z Zydowka), Aleksander Zawadzki (rowniez zonaty z Zydowka) i wreszcie Boleslaw Bierut, Polak. W Urzedzie Bezpieczenstwa bodaj tylko jeden Stanislaw Radkiewicz byl nie-Zydem. A pozostali to, przykladowo: Mieczyslaw Mietkowski (Mojzesz Bobrowicki), Roman Romkowski (Natan Gruenspan Kikiel), Antoni Alster (Nachum Alster), Julia Brystygierowa, Anatol Fejgin, Jozef Rozanski (Jozef Goldberg) etc. etc. Ostatnio lansuje sie informacje (ktorym sam wierzylem), ze w centrali resortu bezpieczenstwa w latach 1944-1956 pracowalo 447 osob pelniacych funkcje kierownicze od naczelnika wzwyz, z czego 131 Zydow. Niemal 30% Zydow to tez imponujaca liczba, ale nie zapominajmy, ze rozciagniecie statystyki az na okres 12 lat calkowicie ja deformuje. W pierwszych latach po wojnie bylo to raczej 90%, jesli nie wiecej. Rozumiem, ze podawanie takich niezbitych faktow nie jest proba podjecia dialogu, tak jak go rozumie p. Romaniuk. Wprost przeciwnie - jest proba storpedowania tego dialogu i objawem czarnosecinnego antysemityzmu. Tylko Zydom wolno oskarzac. Polacy - morde w kubel. >Rozumiem decyzje p.Nowaka-Jezioranskiego. Rozumiem cel. >I to by bylo tyle. > >Rysiek R. Chcialbym to samo powiedziec o postingu p. Romaniuka. *** W innym liscie pisze on oburzony: >I po co udawac jak pisze sie takie rzeczy: >----------- > Kongres Polonii Amerykanskiej wyraznie dal w ten sposob do >zrozumienia, ze gotow jest potepiac antysemityzm, ale oczekuje >rowniez od Zydow powstrzymania sie od wypowiedzi i dzialan >powszechnie odbieranych jako antypolskie. >---------- > >Tlumaczac z polskiego na nasze: "jak uznamy, ze Zydzi dzialaja >antypolsko to nie potepimy antysemityzmu". > >I po co tyle pisac, wszystko jasne. > A powinno sie napisac, ze niezaleznie od antypolskiej propagandy, my jestesmy zawsze gotowi do kolejnych przeprosin polaczonych z uroczystym pocalowaniem w dupe [(c) J. Tuwim] bez podkladania serwetki izolujacej. Pozdrowienia mjw A Line
Date: Mon, 10 Jun 1996 16:46:42 +0200 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: "Andrzej Salski (by way of \"Miroslaw J. Wiechowski\" )" Subject:Polonia w USA To: Slawomir Grunberg Witam. Za zgoda autora, p. Andrzeja Salskiego, ktory opublikowal ponizszy tekst na liscie "Dziennikarz", pozwalam sobie go przeslac na Poland-L, gdzie poruszana przez p. Salskiego tematyka znajduje wdziecznych sluchaczy i dyskutantow. Oto kopia zgody (header skrocono): Message-Id: <199606092128.OAA11948@igc4.igc.apc.org> Originator: dziennikarz@ia.pw.edu.pl Reply-To: dziennikarz@ia.pw.edu.pl Sender: Delivery Lists Server From: Andrzej Salski To: Multiple recipients of list Subject: Re: DZIENNIKARZ: Polonia w USA Date:Sun, 9 Jun 1996 23:34:38 +0200 Zgoda. Z tym, ze prosilbym o posting z moimi zastrzezeniami "copy rights" oraz zaznaczenie iz jest to skrot jedego wystapienia z dyskusji. Serdecznie pozdrawiam A. Salski ---------------------------------------------------------------------- Przepraszam, za moze zbyt dlugi tekst, ale po emisji filmu Shtetl, sprawa stosunkow polsko-zydowskich budzi w Stanach bardzo duze zainteresowanie oraz wiele obaw wsrod Polonii. Ponizej tylko jedna z wypowiedzi w bardzo waznej, poruszajacej wiele problemow, dyskusji. PROBLEMY W STOSUNKACH POLSKO-ZYDOWKICH RELACJA Z PANELOWEJ W CZASIE OBRAD RADY DYREKTOROW KONGRESU POLONII AMERYKANSKIEJ W czwartek 30 maja rozpoczely sie obrady Krajowej Rady Dyrektorow Kongresu Polonii Amerykanskiej w Newport Bech w Poludniowej Kalifornii (trwaly do 1 czerwca). Po porannym spotkaniu spotkaniu Komisji Spraw Polskich, we wczesnych godzinach popoludniowych odbyla sie dyskusja "okraglego stolu" na temat filmu Shtetl emitowanego w kwietniu przez telewizyjna siec PBC. Do dyskusji wprowadzenie wyglosil dyrektor wykonawczy KPA, Les Kuczynski, a uczestnikami panelu dyskusyjnego byli: prof. Stanislaus A. Blejwas, autor wielu ksiazek i artykulow o Polonii, czlonek US Holocaust Memorial Council; prof. John Kulczycki, autor ksiazek i artykulow o Polsce oraz stosunkach polsko-niemieckich; prof. Richard C. Lukas, autor wielu ksiazek, m.in. "The Forgotten Holocaust; The Poles under German Occupation 1939-1944"; Zbigniew Romaniuk, historyk z Polski wystepujacy w filmie Shtetl; Irena Tomaszewski, dziennikarka z Kanady, autorka ksiazki na temat "Zegoty" oraz dr Wojciech A. Wierzewski, redaktor naczelny czasopisma PNA "Zgoda". Jako pierwszy wystapil prof. Lukas, ktoremu Anti-Defamation League usilowala odebrac literacka nagrode im. Janusza Korczaka przyznana mu przez niezalezne jury za ksiazke "Did the Children Cry?". Prof. Lukas mowil o koniecznosci znalezienia sposobow oraz srodkow do odparcia narastajacej w Stanach antypolskiej tendecji, przejawianej przez niektorych pisarzy, dziennikarzy, producentow filmowych, a nawet naukowcow, czesto pod zaslona studiow nad Holocaustem. Jednym z przykladow takiego rewizjonizmu historycznego moze byc film Shtetl, w ktorym narusza sie bariere pomiedzy ofiarami a katami w okresie II wojny swiatowej oraz probuje narzucic te bzdury spoleczenstwu amerykanskiemu - ktorego wiedza oraz zrozumienie historii nie wykracza poza wczorajsze tytuly w gazetach. Ten poglad na historie - mowil prof. Lukas - ignorujacy oraz znieksztalcajacy cierpienia narodu polskiego poprzez okreslanie wszystkich Polakow jako antysemitow, ktorzy byli obojetni na blagania Zydow i wspolpracowali z nazistami - wynika glownie z faktu, ze autorzy pochodzenia zydowskiego w USA i za granica praktycznie nieomal zmonopolizowali prawa do pisania historycznych publikacji o okresie Holocaustu. A sa miedzy nimi takze i tacy, ktorzy uksztaltowali negatywny obraz Polakow, monotonnie powielany przez popularnych autorow i producentow filmowych - co w przypadku Polakow staje sie wrecz demonologia. Bardzo niewielu innych autorow na Zachodzie jest zainteresowanych podejmowaniem badan naukowych dotyczacych Polsci w okresie II wojny swiatowej, a zwlaszcza stosunkow polsko- zydowskich w tym czasie. W przeciwienstwie do tego typu publikacji, bardzo niewiele pozycji napisanych w Polsce jest tlumaczonych i oferowanych w jezyku angielskim czytelnikom na Zachodzie. Niefortunnie, przed 1989 rokiem rezym komunistyczny w Polsce eksploatowal problem zydowski i okreslal wszystkie osoby zwiazane z rzadem londynskim albo lojalne wobec niego, jako faszystow i antysemitow. Narzucajac swoja wladze, komunisci w Polsce mieli bardzo niewielkie poparcie spoleczne i dlatego znieksztalcili historie Polski przedwojennej oraz okresu wojny dostosowujac ja do swoich propagandowych potrzeb, a niestety Europa Zachodnia przyjmowala te propagande bez komentarzy. Przy dzisiejszym zalewie znieksztalcen i klamstw wymierzonych przeciwko Polakom z jakim mamy do czynienia w amerykanskich mediach, nie ma co sie dziwic gwaltownemu rozwojowi antypolskich nastrojow. W dodatku problem ten staje sie coraz gorszy, poniewaz Polski punkt widzenia na wydarzenia wojenne jest w srodkach masowego przekazu bardzo rzadko prezentowany, a to dziedzictwo zlej woli jest przekazywane mlodemu pokoleniu w tak zwanym Holocaust Studies Program, w ktorym jako prawde przedstawia sie bezkrytycznie akceptowany i czesto plugawy wizerunek Polakow. Osoby nie znajace innego punktu widzenia oraz polonofobi powtarzaja te nonsensy, ktore staly sie czescia wielu z tych programow. Jak mozna bylo przewidziec, w ksiazkach opublikowanych w ramach tego programu niemal nie ma takich, ktore mialyby informacje dotyczace spraw polskich. Z dokonanych w losowo wybranych osmiu stanach badan wynika, ze na niemal piecset podrecznikow wydanych w ramach tego programu - tylko w 26 znajduja sie wzmianki na tematy polskie. Prof. Lukas stwierdzil, ze nie ma zadnych watpliwosci, iz tak maly procent ksiazek czesciowo wynika z wrogosci nauczycieli oraz administratorow tego programu, podajac przyklad listu nauczycielki z Florydy, ktora odeslala do wydawcy jedna z ksiazek profesora, jako nie odpowiadajaca wymogom stawianym zbiorom bibliotecznym. Kolejnym problemem - mowil prof. Lukas - majacym znaczenie miedzynarodowe jest antypolski charakter tzw. "Marszu Zyjacych", imprezy finansowanej przez Izrael. W ramach tego programu prowadzonego przez osoby nie kryjace swojego antypolskiego nastawienia, organizowane sa wyjazdy mlodziezy do niemieckich obozow koncentracyjnych na ziemiach polskich. Dochodzi nawet do tego, iz jak to stwierdzila uczestniczka takiego marszu, ze podstawowymi celami wyjazdu mlodziezy w jej grupie bylo: zobaczenie gdzie i jak Zydzi zgineli, zrozumienie koniecznosci istnienia panstwa Izrael oraz chec zobaczenia jak Polacy uczestniczyli w mordowaniu Zydow. W tym oswiadczeniu - stwierdzil prof. Lukas - ta mloda kobieta niechcacy ujawnila dowod pozwalajacy na zilustrowanie przyczyn istnienia antypolskich nastrojow w Izraelu. Oswiadczenie to potwierdza istnieje syjonistycznej ideologii stwierdzajacej, ze dla Zyda zycie poza granicami panstwa Izrael oznacza tylko smierc lub asymilacje. Dlatego nie dziwi, ze syjonisci maja swoj interes w propagowaniu negatywnych wyobrazen o Polsce i dlaczego wybrali wlasnie "Marsz Zyjacych" w celu powtarzania niekonczacych sie oskarzen przeciwko Polakom, ktore sa przekazywane mlodziezy przez doroslych. Tak samo jest zrozumiale, ze mlodziez zydowska podrozujaca do Polski z tak wrogimi wyobrazeniami czesto prowokuje incydenty, ktore pozniej sa wykorzystywane przez prase amerykanska jako dowody na istnienie antysemityzmu w Polsce. W koncowej czesci swego wystapienia prof. Lukas mowil miedzy innymi o potepianiu Polakow przez przywodcow spolecznosci zydowskiej za przypadki antysemityzmu, a milczeniu w chwili pojawiania sie przypadkow wystapien antypolskich wsrod tej spolecznosci. Wspominajac swoj udzial w dyskusji po projekcji filmu Shtetl w Miami na Florydzie powiedzial, ze zydowscy uczestnicy tej dyskusji z Marianem Marzynskim wlacznie, unikali dyskusji o historycznych faktach - koncentrujac sie na powtarzaniu anegdot opisujacych Polakow w mozliwie najbardziej zlym swietle oraz obiegowych stereotypow i sloganow o Polakach. Nawet US Holocaust Museum, ktore powinno przedstawiac w obiektywny sposob wydarzenia z okresu Holocaustu, zademonstrowalo brak przywiazania do prezentowania meczenstwa narodu polskiego we wlasciwy sposob. Muzeum to stara sie zmniejszyc zbiorowa tragedie Polakow, stara sie zmniejszyc znaczenie i zaangazowanie ruchu oporu w Polsce oraz polskiej pomocy udzielanej Zydom oraz zignorowac wplyw i znaczenie wspolpracy sowiecko-niemieckiej na terenach polskich. Jedna z takich wprowadzajacych w blad ekspozycji tego Muzeum, stanowi wystawa na temat pogromu kieleckiego w 1946 roku, ktore jest przedstawiony bez wyjasnienia zlozonych okolicznosci majacych miejsce w powojennej Polsce, ktore doprowadzily do tej tragedii. Podane przyklady przekraczaja nie tylko granice ustanowione przez Kongres i samo Muzeum, lecz takze wspomagaja poglady tych, ktorzy chca widziec Polakow jako wspolodpowiedzialnych za niemieckie zbrodnie dokonywane na Zydach. Zwiedzajacy Muzeum maja wrazenie, ze po zakonczeniu wojny Polacy kontynuowali Holacoust w polskim stylu. Ta sama sytuacja powtarza sie w przypadku wydawnictw publikowanych przez Muzeum. W jednym z nich nie tylko pomniejszono tragedie narodu polskiego, lecz takze w fikcyjnych proporcjach przedstawiono poziom i znaczenie kolaboracji z nazistami w Polsce. W katalogu ksiazek opublikowanym przez Muzeum w 1995 roku, znajduja sie pozycje o ~wiadkach Jehowy, homoseksualistach oraz sowieckich jencach wojennych - nie ma natomiast ani jednej pozycji opisujacej wylacznie tragedie Polakow. Nawet w ostatnim liscie wysylanym przez Muzeum w celu pozyskania funduszy na dzialalnosc - mozna zauwazyc, ze pominieto tam Polakow jako ofiary nazistowskiego terroru. Wskazuje to, w jakim stopniu wladze Muzeum sa nieczule na tragedie Polakow. Na zakonczenie prof. Lukas powiedzial, ze krytycy Polakow wsciekaja sie na tych, ktorzy probuja dokonac rewizji historii i zaprzeczaja jakoby Holocaust kiedykolwiek sie zdarzyl. Jednakze nie widza oni nic zlego w ich wlasnych probach znieksztalcenia historii poprzez ignorowanie lub umniejszanie olbrzymiej tragedii jaka przeszli Polacy i usiluja zakwalifikowac ich jako antysemitow i kolaborantow. Wiele osob jest niezdolnych do zobaczenia, ze nie ma roznicy pomiedzy tymi, ktorzy w ten sposob pietnuja Polakow, a tymi ktorzy w ten sam sposob pietnuja Zydow. Znalezlismy w skrajnej sytuacji w kraju, w ktorym antypolskosc stala sie modna oraz akceptowana w amerykanskich srodkach masowego przekazu. Wszyscy odwazni i uczciwi ludzie powinni potepic tego typu opinie, ktore zostaly rozpowszechnione do tego stopnia, iz staja sie akceptowanie jako niepodwazalna prawda. Zbyt czesto mamy do czynienia z ludzmi traktujacymi historie tak, jakby byla ona notesem z wymiennymi kartkami, w ktorym nieodpowiadajace kartki mozna wymieniac w zaleznosci od doraznych potrzeb propagandowych. Ludzie ci osiagneli sukces w stosowaniu nowego rodzaju agresywnego historycznego prawa. W sytuacji kiedy fakty przedstawiajace tragedie polska oraz innych narodowosci w czasie II wojny swiatowej zostaja ukrywane, banalizowane oraz falszowane - cala historia Holocaustu zostaje podminowywana z moralnego i historycznego punktu widzenia. W takim przypadku mamy do czynienia z propaganda, a nie z historia - zakonczyl prof. Lukas. Andrzej M. Salski ___________________________________________________________________ All Rights Reserved. Wszelkie prawa zastrzezone. Nie wyrazam zgody na rozpowszechnianie tego tekstu w jakichkolwiek srodkach przekazu. Tekst moze byc wykorzystany wylacznie po uprzednim uzyskaniu zgody na pismie. ________________________________________________________________ Tekst jest nieautoryzowanym skr"tem wypowiedzi prof. Lukasa wygloszonej w jez. angielskim. ________________________________________________________________ * Jest to fragment obszerniejszej relacji, jakie ma ukazac sie w sobotnio-niedzielnym wydaniu chicagowskiego "Dziennika Zwiazkowego", dostepnego takze w niektorych punktach sprzedazy w Polsce oraz nowojorskiego "Nowego Dziennika", takze dostepnego w Polsce w minimalnym nakladzie. * Prawdopodobnie, obszerniejszy tekst relacji bedzie takze opublikowany w ktoryms z tygodnikow w Polsce w przyszlym tygodniu. ________________________________________________________________ * Prof. Iwo Cyprian Pogonowski przygotowal 20-stronicowe opracowanie (w jez. angielskim) pt. "Promoting Goodwill Between Jewish and Polish People: The Obstacle of the Kielce Pogrom of July 4, 1946". Zachecam do zapoznania sie z tym wartosciowym opracowaniem, napisanym z pomoca "Information Services of the Canadian Polish Congress". Byc moze ktos ma wiecej informacji na temat tego serwisu informatycyjnego i zechcialby sie nimi podzielic. A Line
Date: Wed, 19 Jun 1996 16:34:08 -0400 Reply-To: "Jaroslaw R. Romaniuk" Sender: Discussion of Polish Culture list From: "Jaroslaw R. Romaniuk" Subject:Re: Szansa zmian w Auschwitz To: Slawomir Grunberg Jacek MG: -------- Polish moral duty is to continue the work on understanding why this terrible crime could take place on the Polish teritory. ------- Przedziwne zdanie. Wiadomo, ze gdyby nie bylo antysemityzmu na Swiecie, gdyby inne narody nie traktowaly Zydow jako "czegos innego", Zaglady pewnie by nie bylo. Marzynski zadal pytanie: "co sie zmienilo?". Dowiedzial sie, ze powinien pokazac to a tamto, mowic o tym nie o tamtym, i w ogole jest antypolski. A odpowiedzi na pytanie jak nie bylo tak i nie ma. A moze jest? A Line
Date: Thu, 20 Jun 1996 08:43:45 -0400 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Andrzej Szelerski Subject:Re: Szansa zmian w Auschwitz Comments: To: jrr3@po.CWRU.Edu To: Slawomir Grunberg > > ... Wiadomo, ze gdyby nie bylo antysemityzmu na > Swiecie, gdyby inne narody nie traktowaly Zydow jako "czegos > innego", Zaglady pewnie by nie bylo. Marzynski zadal pytanie: "co > sie zmienilo?"... > > Rysiek R. > Przepraszam, zadam pytanie. A czy sami Zydzi nie traktuja siebie jako "cos inne"? Jesli nie, powyzsze stwierdzenie jest prawdziwe, jesli tak, chyba nalezy to traktowac jako rzecz zwyczajna. Chyba kazdy norod traktuje siebie jako "innosc". Problemy powstaja jesli nie kazdy element tej "innosci" jest akceptowalny dla drugiej strony. Przyklad: dyskutowany obecnie jest na Poland-L krzyz. Jedni aby pokazac swoja "innosc" okazuja go publicznie, dla innych ten element "innosci" jest nieakceptowalny. Dla mnie, aby w przyszlosci nie pojawil sie nowy holocaust, nalezy zrewidowac podejscie do "innosci" Zydow przez wszystkie strony. Jasio Labanowski w kilku swoich postingach probowal zanalizowac przyczyny antysemityzmu. Byl to jeden punkt widzenia. Potrzebne sa inne. Uwazam, ze Zydzi powinni wiecej zajac sie przyczynami antysemityzmu a nie pokazywanie wylacznie jego istnienia w przeszlosci i obecnie. A pytanie M. Marzynskiego jest jak najbardziej aktualne pod warunkiem, ze powstanie konkluzja aby powiedziec co nalezy zmienic. Andrzej Szelerski A Line
Date: Thu, 20 Jun 1996 09:39:17 -0400 Reply-To: "Jaroslaw R. Romaniuk" Sender: Discussion of Polish Culture list From: "Jaroslaw R. Romaniuk" Subject:Re: Szansa zmian w Auschwitz To: Slawomir Grunberg (...) Uwazam, ze Zydzi powinni wiecej zajac sie przyczynami antysemityzmu a nie pokazywanie wylacznie jego istnienia w przeszlosci i obecnie. A pytanie M. Marzynskiego jest jak najbardziej aktualne pod warunkiem, ze powstanie konkluzja aby powiedziec co nalezy zmienic. Andrzej Szelerski ------- Prawde mowiac malo mnie obchodzi co Zydzi powinni zrobic. Mnie obchodzi co MY powinnismy zrobic. Mnie obchodzi jak MY mamy rozmawiac ze soba o naszym antysemityzmie. Mnie obchodzi dlaczego MY siebie nazywamy "Zydami", "pacholkami zydowskimi", "tymi, co caluja zydowskie d..y" itd. Mnie obchodzi dlaczego Zbyszek w Bransku jest bez pracy (na podstawie wiadomosci z jednej z ostatnich "Polityk"), dlaczego jest pelen niecheci do wszystkiego co jest zwiazane z filmem "Sztetl". Wierze, ze jezeli MY poradzimy sobie z naszym antysemityzmem to problem antypolonizmu przestanie istniec. Ale to jest kwestia wiary... Rysiek R. A Line
Date: Thu, 20 Jun 1996 13:18:31 -0500 Reply-To: majewski@chop.swmed.edu Sender: Discussion of Polish Culture list From: Wladyslaw Majewski Organization: UT Southwestern Medical Center Subject:My i oni To: Slawomir Grunberg Wczoraj zapomnialem o tym, ze lista Poland-L wyroznia Pana Jaroslawa R.Romaniuka tym, ze "reply" na jego listy trafia tylko na jego adres prywatny. Odpowiedzialem na jego list i wywiazala sie dyskusja, ktora wydaje mi sie interesujaca, choc przypomina niestety gadanie dziada do obrazu, lub tez - dwoch dziadow do dwoch roznych obrazkow. Oto dwa moje listy. Drugi zawiera pytania celowo wyostrzone, by zachecic rozmowce do chwili namyslu i odpowiedzi - niestety, nadal bez skutku. List ten skrocilem o fragmenty polemizujace bezposrednio z prywatnym listem JRR. On sam zdecyduje, czy swoje odpowiedzi opublikowac. Niestety, cala ta korespondecja pokazuje, dlaczego dialog z czescia srodowiska Zydow niegdys mieszkajacych w Polsce oraz Polakow, ktorzy przejeli ich sposob postrzegania swiata - jest zadaniem wymagajacym nadzwyczaj wielkiej cierpliwosci. Wladek **************** Date: Wed, 19 Jun 1996 18:24:40 -0500 Jaroslaw R. Romaniuk wrote: > Wiadomo, ze gdyby nie bylo antysemityzmu na > Swiecie, gdyby inne narody nie traktowaly Zydow jako "czegos > innego", Zaglady pewnie by nie bylo. Marzynski zadal pytanie: "co > sie zmienilo?". Dowiedzial sie, ze powinien pokazac to a tamto, > mowic o tym nie o tamtym, i w ogole jest antypolski. A odpowiedzi > na pytanie jak nie bylo tak i nie ma. A moze jest? Zadziwiajaca wypowiedz. Nie lubie zdan typu "wiadomo, ze..." i gdybania, ale jesli juz pozostac w tej poetyce, to kazdy kij ma dwa konce. Odwracajac powyzsze: Wiadomo (a moze nie wiadomo?) ze gdyby liczni Zydzi (choc na pewno nie wszyscy, moze nawet nie wiekszosc, ale jesli mniejszosc, to bardzo slyszalna i widoczna) nie uwazali, zgodnie ze swoja religia - siebie samych za narod wybrany, a innych za cos gorszego i nie wartego uwagi ani troski o ich los, uczucia, kulture i prywatne tragedie, gdyby uwazali kraje w ktorych zyli za swoj dom, a ich mieszkancow za wspolbraci - to byloby mniej antysemityzmu? Marzynski nie zadal zadnego pytania. On w swoich deklaracjach oswiadcza, ze swoja odpowiedz znal z gory - i szukal tylko ilustracji na jej poparcie. Faktow z nia sprzecznych nie rejestrowal. I bardzo mnie dziwi, ze wsrod wspolczesnych Zydow wypowiadajacych sie tutaj i na innych forach tyle jest zapalu do wskazywania winnych wszedzie wokol siebie, ale nie w sobie, ze brak chocby slowa refleksji nad losem bezlitosnie terroryzowanego, pozbawionego prawo wlasnosci i suwerennosci, osobistego bezpieczenstwa narodu palestynskiego. Dziwi tez kierunek refleksji, ktore znajduja wyraz artystyczny: nie pada pytanie, co wczoraj zrobili dla ratowania Zydow, a dzis o nich mysla Niemcy (ci dobrzy, w odroznieniu o jakichs Nazi...), Amerykanie, Francuzi... W Dallas przed muzeum Holocaustu, mieszczacym sie w osrodku kultury zydowskiej, stoi pomnik, a nim wyrazy wdziecznosci dla narodu dunskiego i szwedzkiego. Tak: szwedzkiego, ktory na neutralnym wspieraniu zaglady zrobil najlepszy w historii biznes. Zaden Zyd tego absurdu nie komentuje. Na sieci pod adresem http://www.tulane.edu/~so-inst/index.html znajdziecie finansowane przez rzad USA zydowskie centrum studiow nad rasizmem, a w nim wypowiedzi ofiar holocaustu. Osoby prowadzace wywiady, reprezentujace "antyrasistowski" osrodek ziona antypolonizmem, zadajac pytania w stylu "a Polacy OCZYWISCIE Was nienawdzili... A Polacy OCZYWISCIE mieli brod i smrod... A Polacy OCZYWISCIE nie walczyli z Niemcami, a jesli - to co to za walka, konie na czolgi...." Z kregow zydowskich nie pada ani slowo potepienia dla takiej odmiany rasizmu. Bede wdzieczny za odpowiedz. Wladek ************** Date: Thu, 20 Jun 1996 00:20:57 -0500 (CDT) On Wed, 19 Jun 1996, Jaroslaw R. Romaniuk wrote: > Ale ja nie widze pytania. Nadal prosze o odpowiedz. Dla ulatwienia powtarzam pytania: 1. Czy mozliwe jest, by wylaczna wina za wzajemna wrogosc duzych odlamow dwoch zyjacych obok siebie spoleczenstw obciazala tylko jedna ze stron? 2. Czy przynajmniej niektore z najczesciej wymienianych powodow niechceci czesci Polakow do Zydow nie sa w jakims stopniu oparte na faktach historycznych, ktore mozna uznac za przebrzmiale i dzis nieistotne, ale ktorych nie da sie zamazac? Czy nie jest prawda historyczna, ze liczni przed wojna Zydzi nie czuli sie obywatelami Polski? Czy nie jest prawda, ze wsrod polskich komunistow bylo wiecej Zydow niz wsrod ogolu spoleczenstwa (niezaleznie od obiektywnych przyczyn takich proporcji)? Czy nie jest prawda, ze Zydzi stanowili wiekszosc kolaboranckiego rzadu Kona-Marchlewskiego w 1919-20 roku? Czy nie jest prawda, ze oligarchia zydowska (nieliczna, ale widoczna) traktowala Polakow z pogarda, tak do dzis widoczna np. w cytowanych przeze mnie "wspomnieniach tych, co przezyli..."? Czy nie jest prawda, ze Zydzi masowo dezerterowali z Armii Andersa w Palestynie i we Wloszech? (wierze swemu ojcu, ktory tam byl i ktory zawsze brzydzil sie antysemityzmem) Czy nie jest prawda, ze wielu Zydow jawnie kolaborowalo z okupantem sowieckim i witalo Armie Czerwona jak wyzwolicielke? Czy jesli cos z tego jest prawda, to czy ze srodowisk zydowskich padl choc jeden glos jesli juz nie przeprosin, to chocby dowodu zaklopotania i zrozumienia? Czy nie jest prawda, ze w Polsce poziom zycia byl znacznie nizszy niz w innych krajach okupowanych; kary za ukrywanie Zydow - znacznie wyzsze, a wlasciwie: najwyzsze i wymierzane doraznie; trudnosci kamuflazu ze wzgledu nie na profil nosa, lecz slaba znajomosc polskiego jezyka i obyczaju wsrod Zydow - olbrzymie; trudnosci logistyczne z uwagi na proporcjonalnie wielka liczbe Zydow i ich koncentracje w miastach, co utrudnialo ukrywanie, a ulatwialo wyszukiwanie i zwiekszalo oplacalnosc szmalcownictwa - znaczace? Czy nie jest prawda, ze mimo to w Polsce przezylo wiecej Zydow niz w jakimkowiek innym kraju europejskim? Czy nie jest prawda, ze masowe wskazywanie na AK jako organizacje antysemicka jest szczegolnie odrazajacym pomowieniem w swietle faktu, ze naa calym swiecie tylko AK stworzyla formalne, organizacyjne struktury ratowania Zydow, czyli Zegote? Takich struktur nie stworzyli ani dzialan nie podjeli w czasie wojny Zydzi aamerykanscy... > Marzynski zadal pytanie i jego film jest proba odpowiedzi. Widac widzielismy inny film. Marzynski zadal sobie tylko jedno pytanie, pytanie szmalcownika, platnego rasisty: kto mi zaplaci i za co? To samo pytanie napedzalo jego aktywnosc w komunistycznej propagandzie telewizyjnej w Polsce - ja mialem nieprzyjemnosc ogladac jego owczesne produkcje. Pozostale pytania byly pochodna: jak z marginesu zrobic glowny trakt. Nawet jednak jesli uwierzyc w Twoja wersje pytania, to dlaczego uwazasz, ze takie znaczenie maja przejawy niecheci do Zydow, manisfestowanej tylko w odpowiedzi na bezposrednio zadane pytanie, w kraju, w ktorym Zydow juz prawie nie ma? Dlaczego dziwi Cie, ze wielu z tych ludzi nie obchodzi dzis los Zydow, a nie dziwi Cie, ze Zydow nie obchodzi dzis los Polakow wyslanych na Kolyme - w liczbach bezwglednych tyle samo Polakow zamordowano tylko za to, ze byli Polakami co Zydow za to, ze byli Zydami. I wreszcie pytanie kluczowe: czy Zydzi sa wybrani? Czy antypolonizm jest mniejszym zlem niz antysemityzm? Czy tez uwazasz, ze antysemityzm jest wtedy, gdy odczuwa go Zyd, a antypolonizm - tez tylko wtedy, gdy Zyd sie wprost przyzna, ze nie lubi Polakow? > Twoj list nie jest odpowiedzia na jego pytanie. Odpowiadam wiec: Nie. NIEzamierzam zatrudniac platnego paszkwilanta Marzynskiego i NIE zamierzam mu placic, zamierzam natomiast protestowac gdzie sie da, ze jego rasistowska propagande oplaca sie z moich podatkow. > Podnosi kolejne zale, ktore > sie nie skoncza dopoki bedzie antysemityzm. Dopoki bedzie antypolonizm, przekonanie o wlasnej wyzszosci, pogarda dla obcych, lekcewazenie ich ofiar; dopoki bedzie sie przedwyborczy mord 300 libanskich kobiet i dzieci usprawiedliwiac wlasnym bezpieczensstwem. A propos: powiedz, dlaczego wybor na premiera Izraela faszysty z rekami ociekajacymi krwia zamordowanego poprzednika nie wzbudzil zadnej reakcji Zydow amerykanskich? Jaki jest Twoj stosunek do tego? I czy naprawde uwazasz, ze rasizm w Izraelu, okupowanie przez 30 lat ziem sasiadow, bombardowanie Bejrutu, pozbawianie Palestynczykow prawa do wlasnosci prywatnej nie maja wplywu na stosunek innych narodow do Zydow? > Trudno zaprzeczac antysemityzm, jezeli to nie on jest tematem > rozmowy a wszystko inne dookola, lacznie z narodem palestynskim. Skoro dla Ciebie jedynym tematem do rozmowy jest antysemityzm, a krytyka czegokolwiek, co wiaze sie z narodem Zydowskim i Izraelskim jest wyrazem antysemityzmu: no to zgoda, po 28 latach wysmiewania sie z Moczarowcow i tepienia ich gdzie tylko moglem, po 35 latach zycia w przyjacielskim, glownie zydowskim kregu, zostalem antysemita. W koncu tyle moge dla Ciebie zrobic, a widac, ze antysemici sa ci potrzebni do zycia jak powietrze. W razie potrzeby popros, a na zyczenie puszcze ci jakis wredny szmonces. Prosze teraz o drobny rewanz: zadeklaruj sie jako rasistowski polack-hunter i bedziemy mogli godnie dyskutowac z dobrze ustalonych pozycji. Wladek A Line
Date: Thu, 20 Jun 1996 20:37:22 +0200 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Jacek MG Subject:Re: Szansa zmian w Auschwitz To: Slawomir Grunberg Jaroslaw R. Romaniuk wrote: > > A.Mezynski, dzielny uczen p.Fijora tytulujacy mnie towarzyszem: > ------ >In a message dated 96-06-19 18:18:41 EDT, tow. >jrr3@po.CWRU.Edu (Jaroslaw R. Romaniuk) writes: > > > A odpowiedzi > >na pytanie jak nie bylo tak i nie ma. A moze jest? > >Oczywiscie, ze jest.W Polsce bylo najwiecej Zydow, wiec >najekonomiczniej bylo budowac obozy zaglady, blizko do ofiar, >PRAWDA? (...) > --------- > > Przypominam pytanie Marzynskiego: > > Co sie zmienilo, ze Zaglada sie juz nie powtorzy? Zmienilo sie: Powstalo panstwo Izrael. Jest wiec zawsze ostateczna baza i mozliwosc, czyli Zydzi uzyskali bardzo wazny element identyfikacji: Nie trzeba sie wszystkiego bac w walce o swoje prawa, bo w ostatecznosci zawsze mozna wybrac jakas ojczyzne, a w tym i te prawdziwa. Wg. mnie oznacza to naprawde mniej zamieszania w swiatowej polityce. Stad mniej nienawisci do Zydow. Jest to bolesny proces - przeistaczac sie z wiecznych wygnancow i kosmopolitow w obywateli. Z drugiej strony panstwa swiata nie musza miec miec kompleksow w stosunku do narodu Zydowskiego. Rozmawia sie z Izraelem, a jesli to komus sprawia przykrosc, ze juz nie tak mocen to niech robi to co zrobil Polski Rzad Londynski: Uroczyscie przekaze berlo Panstwu Izrael. A jak nie to niech przejda do opozycji. Tzn. taki rzad Izraela na wygnaniu:-) No ale w Polsce drugiego Izraela juz nie zbudujemy. Nie wiem do jakich wnioskow tu dojdziemy ale mowienie o odszkodowaniach za mienie pozydowskie moze wchodzic w gre po rozliczeniu pieniedzy placonych przez cesarstwo niemieckie kosmopolitom na rzecz rewolucjonistow rosyjskich i wywolanych tym konflikotw zbrojnych. Kosztow pozyczek petrodolarowych i wogole tego calego pecha. Wku... sie juz. JEDNYM SLOWEM: BZDURA OD POCZATKU DO KONCA. Produkt chorej wyobrazni. (Moze to tez jacy koledzy Hummera. Tacy co raczki krwia poplamili zawsze najwiecej smrodu robia) Podobnie Polacy moga miec chora wyobraznie wskutek nierozliczenia sie z morderstw na Zydach. Prawo musi dzialac. Wtedy nie powtorzy sie zaglada. Nie ogladalem Stetl. Gdyby byla jednak jakas komorka w Polsce, ktora powaznie zajmowalaby sie dochodzeniami w tych sprawach, tak jak dawno zrobili to Niemcy, wytarczyloby podawac jej adres i telefon. ->> 3 linijki i ani slowa wiecej. Apropos. Czy ktos z Panstwa zna nazwe i adres tej komorki?? Jest mi pilnie potrzebny!!!Z gory dziekuje. > > Czy odpowiedz sugeruje, ze skoro nie ma Zydow to Zaglady juz nie > bedzie, przynajmniej na terenach Polski? > > Rysiek R. A za co mysli pan robic siostry karmelitanki w Oswiecimiu?? Moze planowaly gazowanie?? Oto do czego prowadzi sluchanie Waisa. Madry Wais po szkodzie. Kiedy on mi odskoduje 500 000 koron?? -- Regards, Jacek Gancarczyk, A Line
Date: Wed, 26 Jun 1996 23:05:29 -0400 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Andrzej Mezynski Subject:Re: New "Shtetl" outrages To: Slawomir Grunberg In a message dated 96-06-26 11:23:48 EDT, jrr3@po.CWRU.Edu (Jaroslaw R. Romaniuk) writes: > Pamietam jak w czasach >"Solidarnosci", gdy wladza PRL walczyla z KORem, twierdzac, >ze sa to Zydzi, robotnicy wysmiewali taka propagande. >Moze gdyby zrobic film o takich zachowaniach film "Sztetl" >uzyskal by wlasciwe wymiary opowiesci jednego pana o innym >panu z malego miasteczka na peryferiach? > >Rysiek R. Ciekawe spostrzezenie.Ja tez to pamietam.Uzywano rowniez argumentow typu: "Robotnicy nie dajcie sie zbalamucic ukrainskim nacjionalistom ze Szczecina"! Ludzie sie smiali. Byly tez dygresje na temat niemieckich rewizjonistow sponsorujacych opozycje. Ciekawe, ze tylko argumenty anty-zydowskie, uzywane przez komunistyczna propagande sa wypominane przez amerykanskie media. Zrobic film.Dobry pomysl, ale kto by ten film pokazal w Stanach? Na przyklad filmu o ZEGOCIE nie chca pokazywac.Sa tez inne filmy "usmiercane" poprzez bojkot. Zatroskany AM A Line
Date: Thu, 27 Jun 1996 00:12:12 -0400 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Jan Labanowski Subject:Re: New "Shtetl" outrages To: Slawomir Grunberg Na marginesie Shtetl... Niedawno rozmawialem z moim kumplem, Amerykaninem tu urodzonym, Niemcem z pochodzenia (rodzice przyjechali tutaj przed II wojna, wiec nie sa skazeni). Bardzo mu sie podobal Shtetl. Chwalil obiektywizm i pokazanie wszystkich aspektow. To jest madry facet i oczytany. Gdy mu powiedzialem, ze w Bransku uratowali 70 Zydow, to sie zdziwil bo myslal ze tylko jeden sie uratowal. W przywiazywanie Zydow do konskich ogonow po sumie tez uwierzyl. Po tym jak mu powiedzialem ze to nonsens, to wygladalo na to, ze stracil troche szacunek dla Polakow. Sam juz nie wiem, czy to dobrze, ze mu powiedzialem... Jasiu Labanowski jkl@osc.edu Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Jacek MG Subject:Re: New "Shtetl" outrages To: Slawomir Grunberg Jaroslaw R. Romaniuk wrote: > > John Radzilowski: > ------- >(...) Second, it is apparent to me that PBS is now >promoting the film very agressively in spite >of the very reasonable objections of Polish >Americans and others. Therefore, more protests >to PBS and its affliates may be needed. > Moze gdyby zrobic film o takich zachowaniach film "Sztetl" > uzyskal by wlasciwe wymiary opowiesci jednego pana o innym > panu z malego miasteczka na peryferiach? To jest naturalne prawo rynku. Ale niezbedny jest dobry refleks i zdrowe nerwy! -- Regards, Jacek Gancarczyk, A Line
Date: Sat, 13 Jul 1996 23:39:49 -0400 Reply-To: Discussion of Polish Culture list Sender: Discussion of Polish Culture list From: Jan Labanowski Subject:Polska duma z antysemityzmu To: Slawomir Grunberg Andrzej Szelerski pisze: > Polacy nigdy nie obnosili sie, nie obnosza i nie beda obnosic sie dumnie > ze swgo antysemityzmu, poniewaz go nie mieli, nie maja i miec nie beda. Moglbym sie z tym stwierdzeniem zgodzic tylko do pewnego stopnia. Polacy, JAKO NAROD, w okresach gdy byli reprezentowani przez nienarzucony przez nikogo rzad, to faktycznie nie maja chyba zlej hipoteki w tym wzgledzie. Ostatnie lata przed II wojna sa jednakze dyskusyjne. Wprowadzono szereg praw, ktore byly w stosunku do Zydow dyskryminujace (np. prawo uboju rytualnego, przekazanie do dyspozycji senatow uniwersyteckich prawa do stanowienia o numerus clasus, czy wreszcie w ostatnich miesiacach przed wojna, pozbawienie wielu Zydow ich formalnego polskiego obywatelstwa). Byla tez wyrazna i bardzo widoczna w tym czasie dyskryminacja w przyjmowaniu Zydow na urzedy i stanowiska panstwowe, lub w sektorach gospodarki panstwowej (np. kolei, zbrojeniowce, itp.). Niektore z tych ustalen byly, do pewnego stopnia reakcja -- np. te paszporty z "J", jak wynika z protokolow MSZ-tu, jak i wspomnien Becka, byly elementem przetargowym z Niemcami, aby im oskubanych z pieniedzy Zydow nie pedzili do Polski. Polska nie miala srodkow na przyjecie setek tysiecy Zydow z paroma markami w kieszeni, a pomoc Zydow z Ameryki i Zachodniej Europy sprowadzala sie wtedy glownie do szkalowania Polski i utrudniania jej nawiazania sojuszow wojskowych w obliczu nadciagajacej i nieuniknionej wojny z Niemcami. Pieniedzy Zydzi na pomoc zydowskim uciekinierom nie dali, ale skorzy byli do pouczania Polski co powinna zrobic. Zydzi, choc ich sredni poziom zycia w Polsce obnizyl sie przed wojna, ciagle jednak plasuja sie pod wzgledem wskaznikow ekonomicznych lepiej niz Polacy. Jest to bez watpienia zasluga samych Zydow, ze w okresie dla nich niesprzyjajacym dawali sobie jednak lepiej rade niz uprzywilejowani Polacy. Jednak czesto slyszane ostatnio brednie o tym jak syci Polacy zaglodzili polskich Zydow sa jedynie dowodem braku checi rzetelnej oceny tamtych lat. Z drugiej strony, jesli sie porowna stopien uwczesnej dyskryminacji w Polsce, to oczywiste jest dla kazdego, kto chce miec rzetelny punkt odniesienia, ze w "swiatyni demokracji", Stanach Zjednoczonych, stopien ochrony praw mniejszosci zydowskiej, byl zasadniczo mniejszy niz w Polsce. Procentowy udzial w Sejmie poslow zydowskich, byl wiekszy niz w Kongresie US, a tez i nie bylo w Polsce swieckiej uczelni, do ktorej nie przyjmowano Zydow w ogole. Dla przykladu, na amerykanskie uniwersytety zaliczane do Ivy League, w latach przedwojennych, Zydow nie przyjmowano w ogole, zarowno jako studentow, jak i wykladowcow. W polskich uniwersytetach procent studentow i wykladowcow zydowskich byl zwykle wiekszy, niz procent Zydow w populacji, nawet przed sama wojna. Oczywiscie, byli w Polsce ludzie dumni ze swojego antysemityzmu. Np., Wodz ONRowskich bojowej, Piasecki, ktoremu jednakowoz nie przeszkadzalo to potem dzielnie wspolpracowac rowniez z towarzyszami zydowskimi w MBP w rozpieprzaniu polskiego kosciola. Byly tez pogromy... Skala tego, jednakowoz, choc za duza na moj gust, jest mniejsza nie tylko w porownaniu z Niemcami, ale innymi krajami europejskimi (czy ktos dzis mowi o przesladowaniu, czy dyskryminacji Zydow w Rumunii, Estonii, Lotwie, Litwie, Ukrainie, Francji, Angli, Hiszpanii, Szwecji, Norwegii, itd., itp...). > Patrz historia wspozycia polsko-zydowskiego na terenie Polski przez > kilkaset lat, przerwana przez II wojne swiatowa. Przez doktryny wymyslone > przez ludzi(?) ubranych w brunatne koszule i afiszujacych sie krzyzami ale > polamanymi. Tak... Wielu Zydow chce totalnie zniszczyc i zbrudzic pamiec o tej jakze produktywnej i dobrej dla obu nacji koegzystencji Zydow i Polakow. Przyczyn tego wiele... Kiedys gdybalem na ten temat. Jednak Zydzi robia sobie tym, w moim mniemaniu, znacznie wieksza krzywde, niz nam Polakom. Nie da sie zbudowac solidnego poczucia wlasnej wartosci na klamstwie, doraznych korzysciach, i swiadomosci bycia wieczna ofiara nienawisci i dyskryminacji. Jest to jednak przeklenstwo Zydow, ze sa tak przez wieki diaspory podzieleni, i rozwarstwieni na Cohenow i Szmuli. Odcinajac sie od Polski, tworza proznie, ktorej nie maja czym zapelnic poza zalem i nieufnoscia. Cale szczescie nie wszyscy, a powiedzialbym, ze mniejszosc (choc chalasliwa) tak opluwa ziemie i jej historie, ktora jest, bez przesady, matka wspolczesnych Zydow, ich religii, obyczajow, i tozsamosci. Nie byla ta polac ziemi rajem, ani dla Polakow, ani dla Zydow, ale ciezko Zydom byloby wskazac lepsze miejsce. Ich zachlysniecie sie Ameryka, obym sie mylil, moze byc nieco przedwczesne. Niektorym z nich sie wydaje, ze zdobyli tutaj pozycje niewzruszona. Moze... Ja jednak jako osobnik uznany za Polaka, a wiec 100%-go antysemity, wiecej moze slysze, niz przecietny Zyd, ktory moze mylic "political correctness" z osobistymi myslami "milczacej wiekszosci". Co wiecej, poczucie bezpieczenstwa kupione za skladki placone na rozne ADL i PACs obowiazuje tak dlugo, jak dlugo jest czym placic. Co bedzie jak sie okaze ze Ameryka zostala sprzedana w postaci deficytu budzetowego, i kto bedzie kozlem ofiarnym mozna sie dzis jedynie domyslac... Jasiu Labanowski jkl@osc.edu A Line
home Send Log In Mail
left arrow home right arrow

A Line