Sztetl: Polish Discussion
>Date: Wed, 17 Apr 1996 12:22:46 -0400
>Reply-To: Discussion of Polish Culture list
>Sender: Discussion of Polish Culture list
>From: "Andrzej T. Domagala"
>Subject:Re: shtetl i Marzynski
>To: Slawomir Grunberg
>
> Co pisze polonijna prasa na ten temat. Dzisiejsze
>Nowy Dziennik nie pisze nic, zajmujac sie tylko
>ekscesami pewnego rabina pod konsulatem RP.
>Natomiast w Dzienniku Nowojorskim duzy artykol
>Leszka Dragana"Kolejne klamstwa o Polakach w PBS"
>Najciekawszy moim zdaniem fragment :
> "W swym filmie Marzynski falszywie ukazuje Polakow
>jako fanatykow, klamcow, polglowkow, chciwcow oraz
>skorumpowanych i nieczulych antysemitow. Gorzej
>jeszcze, prezentuje nas jako notorycznych zdrajcow
>i mordercow Zydow, ktorzy posrednio i bezposrednio
>przyczynili sie do wyniszczenia 2500 Zydow - mieszkancow
>Branska.(...) Marzynski zatail, ze kilka kilometrow od Branska
>stal silny garnizon niemieckich wojsk. W Polsce Niemcy za
>pomoc i ukrywanie Zydow stracili ok 2000 Polakow.
>Tych meczenikow nie wspomina sie jednak w "Shtetl"
>Nawet pojedyncza sekwencja filmu nie ukazuje Niemcow
>jako zbrodniarzy. W roki tej wystepuja za to prymitywni
>i prostaccy Polacy.(...)Nie wspomina sie takze, ze nawet
>pojedynczy Zyd nie zginal w obronie Polakow w latach 1944-48
>kiedy to Zydzi byli najbardziej uprzywilejowana i najsilniejsza
>grupa etniczna w sowieckim imperium.(...) Przykro powiedziec,
>ale w tym czasie Zydzi, zamiast ukrywac Polakow, ochotniczo
>wstepowali w szeregi sowieckiego aparatu terroru i byli jego
>egzekutorami. Polacy tysiacami byli mordowani albo
>deportowani do gulagow jako "klasowi wrogowie".
>W "Shltetlu" nie wspominasie o tych sprawach,
>a przeciez przyczynily sie one do wytwarzania u Polakow
>atmosfery strachu przed Zydami i negatywnego stereotypu
>Zyda, ktory to (stereotyp) przetrwal nawet do dzis nawet
>wsrod starszego pokolenia. Pominiecie tych spraw jest
>zafalszowaniem historycznych faktow."
>
>Nic dodac, nic ujac. Zastanawia mnie dlaczego Zydzi
>tak uparcie chca przeniesc odpowiedzialnosc za holocaust
>z Niemcow na Polakow falszujac historie.
>atd
>

>Date: Wed, 17 Apr 1996 11:32:25 -0400
>Reply-To: Discussion of Polish Culture list
>Sender: Discussion of Polish Culture list
>From: Jan Labanowski
>Subject:Re: PBSPROTEST
>To: Slawomir Grunberg
>
>Piotr Wnukowski pisze:
>> Nie wiem czy sie nie wylewa dziecka z kapiela tym protestem.
>> Przeczytalem scenariusz do filmu 'Shtetl'. Nie uwazam ze jest on
>> _tendencyjnie_'antypolski'. Autor po prostu umiejscowil swoja lojalnosc
>> po stronie narodu zydowskiego i z tej pozycji przeswietla polska
>> prowincjonalna rzeczywistosc. W koncepcji swojej przypomina 'Shtetl' bardzo
>> 'Shoah' Lanzmana.
>
>A ja tex przeczytalem, i uwarzam ze jest tendencyjnie antypolski.
>Tylko glupia propaganda uzywa klamstw. Subtelniejsza propaganda
>przebiera w faktach lub powoluje sie na swiadkow. Nie mam czasu sie
>rozpisywac wiec krotko:
>1) To Polacy mowia ze NIEMCY zabijali, nie Zydzi.
>2) Okazuje sie, ze to POLACY zabijali, a nie NIEMCY, bo jakis starszy
> czlowiek pieczolowicie spisal nazwiska zlych Polakow. Fakty sie licza...
>3) Nawet z biednego Romaniuka zrobili na koniec antysemite, bo nie
> chcial zrobic pomnika pomordowanym Zydom
>4) Prosze porownac ile czasu jest w scenariuszu (ilosciowo) o tym jak
> Polacy zabijali, o tym jak Niemcy zabijali, i o tym jak Polacy ratowali
>5) O polskiej partyzantce, jej celach, i stosunku do Zydow dowiadujemy
> sie od studentow liceum:
> "There was anti-semitism in the guerilla forcles like there was in
> the German leadership, it was not different. They just killed any Jew
> that came near them". Zauwazcie - Geraman leadership, a wiec garstka
> Nazis... Normalny Niemiec Zydom pomagal mozna sie domyslac...
>
>Dla nieznajacych w wiekszosci tematyki (bo niby skad...) Amerykanow, sprawa
>jest jasna: Polacy oskarzaja nieslusznie Niemcow o mordowanie Zydow, podczas
>gdy to oni sami ich mordowali. Najbardziej mi byla wzruszajaca historia o tym
>jak zabili matke Yaffy i jego ciekawe wyznanie, ze Zydzi sie ukrywali
>pod opieka NKVD. I ten syna aptekarza antysemity. Jestem ciekaw jaka byla
>historia aptekarza.
>
>Koncze bo musze...
>Jasiu Labanowski
>jkl@osc.edu
>
>P.S. Ja zadnych protestow nie wysylam, bo i po co... Ja wierze (jestem
>cynikiem), ze im gorzej tym lepiej... W koncu gowno sie przeleje...
>

>Date: Wed, 17 Apr 1996 15:23:01 +0200
>Reply-To: Discussion of Polish Culture list
>Sender: Discussion of Polish Culture list
>From: "Miroslaw J. Wiechowski"
>Subject:Re: PBSPROTEST
>To: Slawomir Grunberg
>
>At 10:14 96-04-17 +0200 Piotr Wnukowski wrote:
>
>>Nie wiem czy sie nie wylewa dziecka z kapiela tym protestem.
>>Przeczytalem scenariusz do filmu 'Shtetl'. Nie uwazam ze jest on
>>_tendencyjnie_'antypolski'. Autor po prostu umiejscowil swoja lojalnosc
>>po stronie narodu zydowskiego i z tej pozycji przeswietla polska
>>prowincjonalna rzeczywistosc. W koncepcji swojej przypomina 'Shtetl' bardzo
>>'Shoah' Lanzmana.
>
>Nie wiem w takim razie dlaczego tak bardzo ma sie za zle
>ludziom, ktorzy umiejscowiaja swa lojalnosc po stronie
>narodu polskiego...
>
>>Potepianie filmu Marzynskiego wydaje mi sie byc przesadzona reakcja.
>>Odwolywanie sie do przykladow Kosinskiego 'Painted Bird' dezawuuje tylko
>>niezrozumienie problematyki przez PAPUREC, ktory cala akcje protestow
>>rozpoczal. Ta organizacja wydaje sie byc tylko halasliwa grupa nie majaca
>>nic wspolnego z budowaniem dialogu polsko-zydowskiego, z czym sie obnosi.
>
>Zas potepienie Marlona Brando bylo nieprzesadzone. Ok. Got it.
>
>mjw
>

>Date: Wed, 17 Apr 1996 10:14:17 +0200
>Reply-To: Discussion of Polish Culture list
>Sender: Discussion of Polish Culture list
>From: Piotr Wnukowski
>Subject:Re: PBSPROTEST
>To: Slawomir Grunberg
>
>Protestuje p. Edmund Lewandowski:
>
>>Troche pozno, ale protest zawsze mozna napisac. Moj zalaczam ponizej.
>
>>I would like to protest the showing of the "Shtetl" movie on the PBS Frontline
>>on Wednesday, April 17 at 8 pm. I am told thatthe film, termed a
>>"documentary" is historically inaccurate. Its purpose is no other but to
>>promote negative bias against Poles. There is another PBS movie presenting a
>>more accurate account of Polish-Jewish relations titled "Zegota". It was shown
>>only on two stations, whereas "Shtetl" is scheduled to reach 340 stations. The
>>"Zegota" was shown at 11:30 pm but "Shtetl" has a prime time spot.
>>
>>I have nothing against presenting different opinions in your programs, as long
>>as you will be accurate in the documentaries and give equal representation to
>>the different views. I see repeatedly inaccuracies and bias, favoring certain
>>Jewish point of view and the above is another example of it. That is why I and
>>many others stopped to contribute to the PBS and will do so as long as you
>>continue this practice. We will urge others in the entire United States to
stop
>>contributions to your biased programming unless you make the necessary
changes.
>>
>>Sincerely,
>>Edmund Lewandowski
>>711 Charcot Ave. # B
>>San Jose, CA95131
>>tel. (408)232 4781
>
>Nie wiem czy sie nie wylewa dziecka z kapiela tym protestem.
>Przeczytalem scenariusz do filmu 'Shtetl'. Nie uwazam ze jest on
>_tendencyjnie_'antypolski'. Autor po prostu umiejscowil swoja lojalnosc
>po stronie narodu zydowskiego i z tej pozycji przeswietla polska
>prowincjonalna rzeczywistosc. W koncepcji swojej przypomina 'Shtetl' bardzo
>'Shoah' Lanzmana.
>Autor konfrontujewidza tego filmu, nalezacego, jak i Autor, do
>oswieconego i liberalnego Zachodu z mentalnoscia polskiego chlopa
>malorolnego z bialostockiego zadupia, gdzie czas stanal w miejscu.
>Koncentruje sie tez na mniej dla Polakow chlubnych, ale przeciez
>prawdziwych faktach wrogosci a nawet udzialu w rabunkach i masakrach przez
>niektorych
>chlopow.
>
>To co mnie boli w prezentacjach tego typu jak Shoah czy Shtetl, to to ze
>zapomina sie o tym ze ci ludzie, z ktorymi sie te wywiady robi, przekazuja
>nam po prostu obraz mentalnosci tamtych czasow. Oczywiste jest dla kazdego
>myslacego czlowieka, ze mentalnosc zydowskich mieszkancow tych miasteczek
>byla zwierciadlanym odbiciem tego co slyszymy z ust chlopkow kadrowanych
>przez Lanzmana czy Marzynskiego. Perspektywa pozniejszego Holocaustu
>ustawia sympatie widza oczywiscie po stronie ofiar i to skrzywienie
>perspektywy jest tylko spotegowane faktem ze wiekszosc ocalalych zyje teraz
>na Zachodzie i posluguje sie jezykiem i swiatem pojec nieporownywalnie
>bardziej kompatybilnym z tym co reprezentuje potencjalny odbiorca tego
>filmu.
>
>Potepianie filmu Marzynskiego wydaje mi sie byc przesadzona reakcja.
>Odwolywanie sie do przykladow Kosinskiego 'Painted Bird' dezawuuje tylko
>niezrozumienie problematyki przez PAPUREC, ktory cala akcje protestow
>rozpoczal. Ta organizacja wydaje sie byc tylko halasliwa grupa nie majaca
>nic wspolnego z budowaniem dialogu polsko-zydowskiego, z czym sie obnosi.
>
>Sluszna wydaje mi sie natomiast akcja majaca na celu zrownowazenie obrazu
>przez propagowanie pozytywnych punktow polsko-zydowskiej historii, jak
>wspomniany tu film o ZEGOCIE.
>
>To na razie tyle moich wlasnych swiezych przemyslen na temat, pewnie
>bedziemu tu mieli szersza dyskusje na ten temat, tym bardziej ze material
>dowodowy w sprawie jest dostepny dla tych co maja dostep do WWW.
>
>Piotr Wnukowski
>

>Date: Tue, 16 Apr 1996 12:15:41 PDT
>Reply-To: Discussion of Polish Culture list
>Sender: Discussion of Polish Culture list
>From: Edmund Lewandowski
>Subject:LIST OTWARTYDO AMBASADORA LISTOTWARTY
>To: Slawomir Grunberg
>
>Jerzy Kozminski, Ambasador Rzeczpospolitej Polskiej,
>Mariusz Handzlik, Pierwszy Sekretarz Ambasady
>Embassy of the Republic of Poland,
>2640 16th Street, N.W., Washington,
>DC 20009. -embpol@DGS.dgsys.com
>(202)234 3800 ext105, albo fax (202)328-6271
>
>
>
>Szanowni Panstwo!
>
>Uprzejmie prosze o ustosunkowanie sie do, moim zdaniem, waznych spraw Polakow
>mieszkajacych w USA. Dotycza one zapowiedzanej na srode 17 kwietnia 1996 roku
>godz. 20:00 projekcji filmu "Shtetl" w ramach serii PBS FRONTLINE. Wedlug ocen
>osob poinformowanych film Marzynskiego "Shtetl" to kolejny przejaw antypolskiej
>propagandy. Stacja PBS tendencyjnie umieszcza filmy mowiace zle o Polakach w
>eksponowanych miejscach programu nie dajac przy tym szansy filmom mowiacych
>o Polakach dobrze. Film zwiazany z ta sama tematyka, ZEGOTA (wymieniony w
>zalaczniku ponizej) zostal pokazany tylko na dwoch stacjach. Dysproporcja jest
>razaca.
>
>Sadze, ze nadszedl czas reagowania na anty-polskosc. Prosze o wiadomosc co
>zostalo zrobione aby zaprotestowac oficjalnie przeciwko szkalowaniu imienia
>Polski w tym konkretnym przypadku. Czy film, jezeli zostanie nadany, bedzie
>obejrzany przez jakies osoby oficjalne lub zarejestrowany, tak aby umozliwic
>oficjalna ocene i ewentualna reakcje. Czy nauczymy sie wreszcie jako Polacy,
>reagowac na anty-polskosc. Dlaczego podobny temat (reakcje na wystapienia
>anty- ) podejmowany przez inne grupy etniczne jest OK a my ciagle traktujemy
>to jako temat tabu.
>
>Z powazaniem,
>
>Edmund Lewandowski
>San Jose, Kalifornia
>fax (415)341-7359
>
>PS. Zalaczniki z innych korespondencji na ten temat:
>============================(fwd)=========================================
>Biorac pod uwage Marzynskiego, nalezy spojrzec na jego filmy przez
>pryzmat jego osobowosci przesiaknietej na wskros tylko jedna mysla:
>w jaki sposob, za pomoca kamery, pokazac Polakow od jak najgorszej
>strony!?.
>Najlepszymi przykladami takiego obsesyjnego niemalze podejscia do
>polskich tematow sa jego trzy filmy:
>"God Bless America and Poland Too" z 1990 roku, opowiadajacy o
>starym, polskim emigrancie z Chicago odwiedzajacym ojczyzne po
>kilkudziesieciu latach w Stanach; "Messenger to Poland" z 1989r.
>pokazujacy Polske w czasie pierwszych wolnych wyborow; oraz
>"Welcome to America" z 1984r. opisujacy rok z zycia czworki mlodych
>Polakow-emigrantow w Chicago.
>Filmy zostaly zrobione dla i finansowane przez siec PBS (dla ktorej
>pracowalem przez ostanie 10 lat), nosza miano "dokumentow".
>Watpliwy to dokument, w ktorym 'dokumentalista' ma swobodna reke
>falszowania historii, naginania faktow, oraz tendencyjnego
>uprawiania propagandy.
>
>17 kwietnia zostanie wyswietlony shtetl w ramach programu
>Frontline, a wiec bedzie pokazany w _calej_ sieci PBS (340 stacji).
>Dla ciekawostki dodam, ze film ZEGOTA, rowniez zrealizowany
>przez PBS, pojawil sie TYLKO na _dwoch_ stacjach tej sieci i
>w dodatku o godz. 23:30.
>
>Ponizej pozwolilem sobie wpisac wypowiedzi znalezione na SCP.
>[soc.culture.polish - EL]
>Aczkolwiek nie zgadzam sie ze wszystkimi tezami zawartymi
>w tych listach, to jednak wydaly mi sie one na tyle interesujace,
>aby zamiescic je na tym forum.
>
>Sylwek Korotynski
>

>Date: Thu, 18 Apr 1996 12:54:21 -0400
>Reply-To: "Jaroslaw R. Romaniuk"
>Sender: Discussion of Polish Culture list
>From: "Jaroslaw R. Romaniuk"
>Subject:Co sie zmienilo? Sztetl.
>To: Slawomir Grunberg
>
>I w Cleveland w koncu pokazali Sztetl. W ramach roku pamieci
>Zaglady Zydow.
>
>Znowu z powodu Poland-L zrezygnowalem ze spotkania z milym
>czlowiekiem po to aby spedzic 3 (!) godziny przed telewizorem.
>
>No i oslupialem. Czy osoby, ktore tak oburzaly sie na ten film
>widzialy go?
>Film jest o polskim antysemityzmie. Nie wiem jak mozna zamknac oczy
>na fakty. Jak protestami mozna zmienic rzeczywistosc.
>
>Wszyscy zydowscy bohaterowie filmu to osoby uratowane z Zaglady
>przez Polakow. Wiele razy podczas filmu jest to podkreslone.
>Prawdziwym bohaterem filmu jest Pan Zbyszek R. z Branska. Zbyszek,
>ktory probuje uratowac pamiec tamtych czasow, gdy 60% populacji
>Btanska to byli Zydzi. Zbyszek, ktory odnajduje nagrobki z
>cmentarza zydowskiego usuniete na rozkaz Niemcow. Zbyszek jest
>katolikiem, w ktorego mieszkaniu na drzwiach pokoju widnieje
>naturalnej wielkosci podobizna Chrystusa. Tak jakby tam wszedl.
>Zbyszek chce robic bardzo duzo. I robi.
>Zbyszek spotyka sie osobami, ktorych korzenie sa w Bransku, z
>diaspora zydowska na calym swiecie.
>Pewna kobieta tlumaczy mu, ze nie chce mowic o tych, ktorzy
>wydawali Zydow na smierc. Chce mowic o tych, ktorzy ratowali. Ona
>zawdziecza im zycie.
>Ale celem filmu jest pytanie: co sie zmienilo? Co by sie stalo
>dzisiaj, gdyby sytuacja sie powtorzyla? jak zachowaliby sie ludzie
>z Branska? Czy ratowaliby by?
>A wiec kto i dlaczego wydawal Zydow? Jak inni odnosili sie do tych,
>ktorzy wydawali Zydow?
>Jaki jest stosunek mieszkancow Branska do przeszlosci? Do Zydow?
>
>Jezeli nic sie nie zmienilo to Zydzi i Polacy, ktorzy pomagali
>Zydom sa w niebezpieczenstwie.
>
>Zbyszek zostal zaszczuty przez mieszkancow Branska. Na schodach
>prowadzacych do jego mieszkania, na scianie ma wyrysowane swastyki,
>napisy: "tedy do Zyda", "Jude".
>
>Z okazji rocznicy miasta Zbyszek, jako wladza miasta decyduje co
>bedzie na pomniku. Decyduje: nie bedzie nic o Zydach. Ma dosc.
>
>Co sie zmienilo?
>
>Rysiek R.
>

>Date: Thu, 18 Apr 1996 00:37:12 -0700
>From: Ted
>To: grunberg@logtv.com
>Subject: Marian Marzynski
>X-Url: http://www.logtv.com/webpages/grunberg/shtetl.html
>
>Ogladalem twoj film moge powiedzic nie byl zly: ale mam pare ale:
>1)Dlaczego w twim filmie po skonczonej rozmowie z amerykanska mlodzierza
>w czasie rozmowy ze Zbyszkiem tlumaczyles mu uzywajac slowa Polacy
>nie myslisz o wszystkich Polakach.Dlaczego nie uzywasz slowa garstka
>Polakow, sprzedajczyki or polacy wspolpracuacy albo ludzie nie lubicy
>zydow.Nie wszyscy Polacy sa winni za garske.Nie stety amerykanie mysla
>o tym inaczej i jezeli mowisz Polacy mysla o wszystkich.
>Jezeli chodzi o mnie pochodze z rodziny polityczne.Ojciec byl w
>wywiadzie Armi Krajowej i z tego co mi przekazal to w Armi krajowej nie
>tylko byli polazy katolicy a takze zydzi dlatego nie rozumiem dlaczego
>mowiono ze w tej armi nie bylo polskich zydow.
>Ja osobiscie skonczylem polityczna szkole i cztalem bardzo duzo ksiazek
>zakazanych.Pracowalem w polskim podziemiu przes 10 lat i zjmowalem sie
>wydawaniem polskich ksiazek zakazanych przes komunistyczna dyktatuer.
>W polsce mieszkalem po sasidzku z polskim zydem i jega rodzina o
>nazwisku Gutch i nie widzialem ze byl za to ze jest zydem przesladowany
>przes polakow. Na zakonczenie mosze Ci powiedziec ze moja corka ma
>chlopaka z ktorym sie pobiera jest amerykanskim zydem a moja rodzina
>jest z pradziada katolicka.Dlatego nie rozumie dlaczego uzywasz slowa
>Polacy a nie garstka polakow.
>Na tym koncze i jezeli masz ochote napisz i mozemy prowadzic dyskusje
>albo wymienic poglady.Pozdrowienia od wielkiego antykomunisy Tadka.
>

>X-Sender: adres@mail.interlog.com (Unverified)
>Date: Thu, 18 Apr 1996 02:03:15 -0400
>To: grunberg@logtv.com
>From: Marek Kusiba
>Subject: Shtetl
>
>Znakomite! Dostanie Pan Oscara. Z gory gratuluje i serdecznie pozdrawiam.
>
>Marek Kusiba
>

>Date: Wed, 17 Apr 1996 21:34:56 -0700
>Reply-To: Discussion of Polish Culture list
>Sender: Discussion of Polish Culture list
>From: Wilhelm Glowacki
>Subject:Oscar 1997
>Comments: cc: eskimo@world.std.com
>To: Slawomir Grunberg
>
>Wszystkim tym Panstwu co ogladali "Sztetl" pragne uzmyslowic jedna rzecz:
>ogladaliscie film "dokumentalny",ktory zdobedzie Oscara 97 w kategorii
>przejmujacego dokumentu z przeszlosci.Zgodnie zreszta z zasada made in
>Hollywood 96:
>"jezeli chcesz zdobyc Oskara,nakrec kolejny krotki dokument o Holocaust".
>
>Podobnie bylo z "Schindle's List",po premierze ktorego krazylo:
>
>"byles na liscie Schindlera? NIE.To jak ocalales".
>
>Wiecej takich "dziel" jak powyzsze i zupelnie przestane sie dziwic,jak to
>sie tak naprawde dzieje z tym antysemityzmem.Czy on maleje czy tez rosnie?
>Wilhelm Glowacki.
>

>Date: Thu, 18 Apr 1996 16:37:53 -0400
>Reply-To: Discussion of Polish Culture list
>Sender: Discussion of Polish Culture list
>From: "M.S.K."
>Subject:Re: Co sie zmienilo? Sztetl.
>Comments: To: "Jaroslaw R. Romaniuk"
>To: Slawomir Grunberg
>
>On Thu, 18 Apr 1996, Jaroslaw R. Romaniuk wrote:
>
>> Znowu z powodu Poland-L zrezygnowalem ze spotkania z milym
>> czlowiekiem po to aby spedzic 3 (!) godziny przed telewizorem.
>
>Mea culpa, mea maxima culpa... Mam nadzieje, ze "mily czlowiek"
>bedzie wyrozumialy. :))
>
>> Film jest o polskim antysemityzmie. Nie wiem jak mozna zamknac oczy
>> na fakty. Jak protestami mozna zmienic rzeczywistosc.
>
>O nie, tu nie chodzi o zmienianie rzeczywistosci. Absolutnie.
>Chodzi po prostu o obiektywne przedstawianie historii, czego
>niestety, w Shtetl nie ma.
>
>Zacytuje ponizej to, co wyslalem na liste Dziennikarz -
>shtetl oczywiscie moze byc odebrany w bardzo rozny sposob. Z
>trzech godzin narracji i obrazow, kazdy moze wybrac cos, co bedzie
>podtrzymywac jego wlasny punkt widzenia.
>Trzeba sobie jednak jasno uzmyslowic podstawowy fakt dotyczacy tego
>'dziela'. Bylo zrobione na _rynek amerykanski_, dla widzow, ktorzy nie
>znaja historii, ktorzy myla pojecia Niemiec-Nazi, dla ktorych obraz
>wojennej rzeczywistosci uksztaltowany jest przez "Hogan's Heros",
>"Parszywa dwunastke", czy "Liste Schindlera".
>My, ludzie z 'tamtej' czesci Europy, wychowani wsrod ruin
>Warszawy, opowiadan ojcow i dziadkow, dla ktorych Oswiecim nie jest tylko
>jakims abstrakcyjnym Auschwitz z czarno-bialych migawek filmowych,
>ogladamy Shtetl z zupelnie innej pozycji, niz przecietny widz
>amerykanski, a tym bardziej nastolatek zydowski, ktorego dziadkowie
>mieszkali kiedys w Polsce.
>
>> Prawdziwym bohaterem filmu jest Pan Zbyszek R. z Branska. Zbyszek,
>> ktory probuje uratowac pamiec tamtych czasow, gdy 60% populacji
>> Btanska to byli Zydzi. Zbyszek, ktory odnajduje nagrobki z
>
>Hm... na koniec ten Polak przedstawiony jest jednak prawie jako
>antysemita, albo jeszcze jeden 'polaczek', ktory nie potrafi (boi
>sie) nawet wyrazic swoich przekonan w czasie oficjalnych uroczystosci.
>Czyli -- all this may happen again, jak twierdza licealisci z Izraela,
>poniewaz Polacy to tchorzliwy narod, w ktorym wiekszosc i tak nienawidzi
>Zydow.
>Natomiast sceny i wypowiedzi dotyczace "dobrych" Polakow, sa
>utopione w morzu wizualnej retoryki przedstawiajacej nas, jako chciwy,
>prymitywny, przyglupi i morderczy narod. Zbyt wiele jest tam uogolnien.
>Nawet Zbyszka R. w koncu trafia, gdy o Polakach wydajacych Niemcom
>Zydow, mowi sie "oni, Polacy", natomiast ci, ktorzy pomagali, sa tylko
>_jednostkami_.
>
>Jeszcze raz: jesli film ten pretenduje do miana "dokumentu",
>to autor ma obowiazek byc obiektywny. Z tych samych czterech godzin
>tasmy filmowej mozna zrobic dwa zupelnie rozne filmy. Zalezy tylko jak
>sie je potnie i jakich slow uzyje sie w narracji. Shtetl jest filmem,
>ktory zostal sklejony w taki sposob, aby pokazac pewien (jednoznacznie
>negatywny) obraz Polski.
>Dla widza amerykanskiego nie jest oczywiste, co sie naprawde
>stalo w Bransku, kto naprawde wymordowal Zydow w tym miasteczku.
>Widza tylko prymityw i zacofanie, ignorancje i obojetnosc, poniewaz
>_tylko to_ chcial im pokazac Marzynski.
>
>A swoja droga... zupelnie nie jest skomentowane stwierdzenie
>rzucone podczas spotkania z uczniami liceum w Izraelu, ze AK byla w
>wiekszosci antysemicka i nastawiona tak samo do Zydow, jak wyzsze
>dowodztwo Niemieckie.
>"No tak, to wiadomo. AK w ogole powstala po to, zeby walczyc z
>Zydami, a o Niemcow zahaczala jedynie przypadkiem, kiedy palec omsknal
>sie ze spustu i lufa podskoczyla nie w tym kierunku, co trzeba. " - pisze
>Piotr Moszynski z RFI w Paryzu - "Byli Polacy, ktorych bedziemy sie
>musieli wsydzic po wsze czasy. Ale nazywanie z tego powodu 'w wiekszosci
>antysemickim' ruchu oporu, ktory na takich ludzi wydawal w imieniu narodu
>wyroki smierci, jest rzecza glupia i podla."
>
>Sylwek Korotynski

>Date: Thu, 18 Apr 1996 16:58:29 -0400
>Reply-To: "Jaroslaw R. Romaniuk"
>Sender: Discussion of Polish Culture list
>From: "Jaroslaw R. Romaniuk"
>Subject:Re: Co sie zmienilo? Sztetl.
>To: Slawomir Grunberg
>
>Sylwek K.:
>--------
>Hm... na koniec ten Polak przedstawiony jest jednak prawie jako
>antysemita, albo jeszcze jeden 'polaczek', ktory nie potrafi (boi
>sie) nawet wyrazic swoich przekonan w czasie oficjalnych uroczystosci.
>Czyli -- all this may happen again, jak twierdza licealisci z Izraela (...)
>---------
>
>Nie jest przedstawiony jako antysemita. Nie jest przedstawiony jako
>'polaczek'. Tak, boi sie wyrazic swoje przekonania w czasie
>oficjalnych uroczystosci. Nikt JEGO za to nie potepil.
>
>A wiec mieli racje licealisci z Izraela czy nie?
>Pytanie proste: co sie zmienilo? I zamiast odpowiedzi jest tlum
>protestow.
>
>Rysiek R.
>
>PS. Komentarze dotyczace AK nie maja nic wspolnego z tym filmem.
>

>Date: Thu, 18 Apr 1996 19:54:05 -0300
>Reply-To: Discussion of Polish Culture list
>Sender: Discussion of Polish Culture list
>From: Magdalena Lenarczyk
>Subject:sztetl
>To: Slawomir Grunberg
>
>Rysiek Romaniuk (zbieznosc nazwisk ze Zbyszkiem R. przypadkowa?):
>
>>I w Cleveland w koncu pokazali Sztetl. W ramach roku pamieci
>>Zaglady Zydow.
>
>- o ile dobrze zrozumialam, film zostal emitowany przez wszystkie stacje PBS
>17 kwietnia.Czylismy sobie rowni, Rysiu :-)
>
>
>>No i oslupialem. Czy osoby, ktore tak oburzaly sie na ten film
>>widzialy go?
>>Film jest o polskim antysemityzmie. Nie wiem jak mozna zamknac oczy
>>na fakty. Jak protestami mozna zmienic rzeczywistosc.
>
>- no tak, mozna i tak. Piotr przekazal bardzo osobista wypowiedz wieznia
>Oswiecimia i Sylwek juz mnie wyreczyl, a wiec nie musze za duzo pisac.
>
>Film trwa trzy godziny bez przerwy (!!!!) i nie wyobrazam sobie, aby
>przecietny Amerykanin byl w stanie go obejrzec. I dzieki Bogu, dosc juz mamy
>zaszargany "imydz" w Ameryce. Jest to film z teza, o czym juz pisali moi
>przedmowcy. Nawet manipulacje pana MM nie przyslonily prawdy o tym, kto
>spowodowal Holocaust, choc zgadzam sie, ze trzeba bylo te prawde wylawiac.
>Wzburzyly mnie dwie sceny, pani Kustosz z Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie,
>ktora wypowiada kwestie "za kazdym uratowanym Zydem stal Polak, ale rowniez
>za kazdym _zamordowanym_ Zydem stal Polak." Protesty Zbyszka zostaly
>wyciszone.Ciekawe co robili wtedy Niemcy? Ukladali "schindlerowe" listy? -
>Marzynski jakos o tym nie mowi.
>
>I druga, to spotkanie Pana Romaniuka z mlodzieza w Izraelu. Moze Bralek nam
>wyjasni, czy to ogolny trend - indoktrynacja mlodziezy, czy przypadek?
>Studenci maja Polakom za zle, ze uratowali tak niewielu Zydow. Czy Zbyszek
>postawil im pytanie: Czy moga z czystym sumieniem powiedziec, ze uratowaliby
>w analogicznej sytuacji Polaka, narazajac na smierc siebie i swoich
>najblizszych?Nikt nie jest w stanie przewidziec, jak zachowalby sie w
>podobnej sytuacji.Sprobujmy to sobie uswiadomic, my - Zydzi i my - Polacy;
>wtedy, wierze, zaczniemy zblizac sie ku sobie.
>
>Reasumujac, Marzynski mial prawo do swojej opowiesci.
>Mamy wsrod nas filmowca z wieloletnia praktyka w PBS, Sylwka.
>Czy nie udalo by sie zebrac funduszy na nakrecenie filmu dla amerykanskiego
>(swiatowego?) widza o czasach okupacji niemieckiej w Polsce z naszego punktu
>widzenia? I to nie o bandytach, ktorzy gotowi sa zabic dla zlota zawsze i
>wszedzie, ale o zwyczajnym Polaku - zyjacym w nieludzkim swiecie, bezsilnie
>patrzacym na plonace getto, o czym daleki, obcy swiat nie chce slyszec...
>
>A przynajmniej tu, w naszym wirtualnym raju, wsluchajmy sie w stukot swego
>serca -jestemy_tylko_i_az_ludzmi.
>
>Magda
>

>Date: Fri, 19 Apr 1996 10:45:21 -0400
>Reply-To: Discussion of Polish Culture list
>Sender: Discussion of Polish Culture list
>From: Jan Labanowski
>Subject:Re: Co sie zmienilo? Sztetl.
>To: Slawomir Grunberg
>
>Po obejrzeniu Sztetl nie zmienialo sie moje wrazenie o celach i przyczynach
>zrobienia tego filmu. Reakcje na film z Web-u sa posrednim dowodem na to, ze
>polska szkola filmowa uczyla doskonale rzemiosla artystycznego.
>
>Jedna rzecz jednak znacznie bardziej mnie poruszyla
>w filmie w porownaniu ze scenariuszem: wrazenia ze spotkania
>z licealistami. Zrobilo mi sie zal tych dzieci... Tyle nienawisci...
>Moze to i potrzebne w sytuacji gdy kazdy obywatel Izreala zyje codziennie
>w obawie czy mu bomba pod nogami nie wybuchnie, i czy jutro nie bedzie
>musial isc i bronic swojego kraju. Jednak jest to smutne, ze tak musi byc...
>Moze jestem w bledzie, ale takiego braku pokory nie spodziewalbym sie
>w dyskusji z licealistami w warszawskim liceum, a w liceum w Bransku
>moze bym usluszal obrazliwe stereotypy, ale mam nadzieje ze nie nienawisc
>do kogos (Z.R.) kto jest czlonkiem znienawidzonego narodu, ale
>przeciez jest przyjacielem, a nie wrogiem...
>
>Inne rzecz, ktora utwierdzila mnie w beznadziejnosci podawania reki
>w nadzieji na "pojednanie" (co nie zwalnia z rozliczenia z samym soba)
>to bardzo szczere wyznanie Evelyn, ze ona chce pamietac Bransk
>takim jaki byl gdy emigrowala do Ameryki. Dla Zydow Polska do ziemia
>przekleta, i musza podswiadomieszukac przyczyny, aby zwalczyc chec powrotu
>do niej. Chca przechowac w sercu obraz ktory juz nie istnieje i musza
>go bronic... Czyz nie spotykamy sie z takimi odruchami wsrod starszej
>Polskiej emigracji?
>
>Jasiu Labanowski
>jkl@osc.edu
>

>Date: Fri, 19 Apr 1996 11:35:21 -0400
>Reply-To: "Jaroslaw R. Romaniuk"
>Sender: Discussion of Polish Culture list
>From: "Jaroslaw R. Romaniuk"
>Subject:Re: sztetl
>To: Slawomir Grunberg
>
>Nie mnie tlumaczyc reakcje i opinie Zydow. Zydow, ktorych rodziny
>zginely w Polsce.
>Magda, pewne rzeczy przyjmuje sie jako oczywiste. W filmie przyjeto
>jako rzecz oczywista, ze prawdziwym zagrozeniem byli Niemcy. To
>wielokrotnie bylo slychac. Mowa byla o zachowaniach Polakow w
>czasach zagrozenia. Piszesz:
>-------
> Wzburzyly mnie dwie sceny, pani Kustosz z Muzeum Holocaustu w
> Waszyngtonie,ktora wypowiada kwestie "za kazdym uratowanym
> Zydem stal Polak, ale rowniez za kazdym _zamordowanym_ Zydem
> stal Polak." Protesty Zbyszka zostaly wyciszone.Ciekawe co
> robili wtedy Niemcy? Ukladali "schindlerowe" listy? -Marzynski
> jakos o tym nie mowi.
>-------
>Zle cytujesz. To bylo o kazdym Zydzie, ktory uchronil sie przed
>smiercia z rak Niemcow - chodzilo glownie o uciekinierow z getta.
>Zyd, ktory uciekl byl na lasce losu Polakow i jest oczywiste, ze
>jezeli przezyl to dzieki Polakom, a jezeli zginal...
>
>Jest wystarczajaco duzo ran i bolu. Mnie tez trafia szlag, gdy
>widze taka historie stosunkow polsko-zydowskich (z cytowanego tu
>Frontline):
>------
>(...)
> 1923
> Poland reconstituted as an independent
> country
>
> 1926
> Poland shifts from democratic to
> authoritarian rule
>
> 1933
> Dachau concentration camp opens
>
> 1937
> Buchenwald concentration camp opens.
>(...)
>------
>Odbylem wiele rozmow z emigrantami z Polski, w roznych czasach od
>1973 roku. Osoby, ktore mowily mi dlaczego nie wroca do Polski
>wowczas, gdy ja wracalem. Wiem, co to jest naginanie
>rzeczywistosci, racjonalizacja, resentymenty i idealizacja. Wiem
>tez co to jest zwykle klamstwo i manipulacja.
>Ale tez wiem kiedy ludzie przezyli swoje zycie, znaja jego wartosc,
>znaja wartosc swoich slow i odpowiedzialnosc za czyjes cierpienie.
>Mozna bylo zobaczyc tych ludzi na filmie.
>
>Jeszce raz: caly film jest dla jednego pytania - co sie zmienilo?
>Co sie stanie dzisiaj, jezeli za pomoc Zydowi bedzie grozila kara
>smierci?
>
>Tak, wypowiedzi o zlocie, o swastykach na scianie, o cenie zycia
>mierzonej w wartosciach materialnych bola. Ale Magda, przeciez
>doskonale wiesz, ze taka byla/jest rzeczywistosc. Propozycja
>Twojego filmu jest bardzo ladna. Tylko, ze ten film jest o czyms
>innym.
>I zauwaz, ze nikt na pytanie zadane przez ten film nie odpowiada.
>Licealisci z Izraela powiedzieli: "przeciez pan tez tam byl, to pan
>wie"
>
>My wszyscy wiemy jak jest naprawde.
>
>
>Rysiek R.
>

>Date: Fri, 19 Apr 1996 13:32:16 GMT-400
>Reply-To: Discussion of Polish Culture list
>Sender: Discussion of Polish Culture list
>From: Magdalena Lenarczyk
>Organization: University of New Brunswick
>Subject:Re: sztetl
>Comments: To: jrr3@po.CWRU.Edu
>To: Slawomir Grunberg
>
>Rysiek Romaniuk:
>
>Jeszce raz: caly film jest dla jednego pytania - co sie zmienilo?
>Co sie stanie dzisiaj, jezeli za pomoc Zydowi bedzie grozila kara
>smierci?
>
>- a ja pytam co sie stanie dzisiaj,jesli za pomoc _czlowiekowi_ bedzie
>grozila kara smierci?
>
>Magda
>

>Date: Fri, 19 Apr 1996 22:25:43 -0300
>Reply-To: Discussion of Polish Culture list
>Sender: Discussion of Polish Culture list
>From: Magdalena Lenarczyk
>Subject:Re: Co sie zmienilo? Sztetl.
>To: Slawomir Grunberg
>
>>A wiec jak walczyc, ze stereotypami? Bo przeciez tu o nich mowa caly
>>czas. Relacje miedzyludzkie sa warunkowane stereotypami.
>>W wyborach ostatecznych stereotyp moze dyktowac rozwiazanie.
>
>- czyz nie jest stereotypem obraz Polski i Polakow z filmu Marzynskiego -
>bezzebni, z rozpietym rozporkami, prymitywni polscy chlopi zderzeni z
>zamoznoscia Ameryki?
>
>Niedawno nie moglismy sie nadziwic obawom naszych znajomych, Kanadyjczykow
>przed ich biznesowa podroza do Polski. Znali nas od lat, ogladali filmy,
>zdjecia z Polski, ale ciagle nie byli przekonani, ze jada donormalnego
>cywilizowanego kraju. Lata amerykanskiej propagandy zrobily swoje...a mysmy
>mysleli, ze to tylko komuna robi ludziom wode z mozgu.
>
>Za to mielismy ogromna satysfakcje po ich powrocie - zakochali sie w Polsce,
>urodzie dziewczyn, kwiatach, elegancji, goscinnosci, kuchni, architekturze -
>odwiedzili Warszawe, Krakow, Wroclaw; olsnieni tezzostali profesjonalizmem
>i dobra angielszczynapolskich kontrpartnerow.
>
>Po powrocie do Fryderykowa przezyliszok kulturowy - wydalo sie, gdzie ta
>prawdziwa cywilizacja.
>
>A wiec organizujmy podroze do Polski. Ksztalca!!!
>
>Z usmiechem,
>Magda.
>

>Date: Sat, 20 Apr 1996 02:36:03 -0700
>Reply-To: Discussion of Polish Culture list
>Sender: Discussion of Polish Culture list
>From: Wilhelm Glowacki
>Subject:Sztetl-zagadka(prorocze slowa MM)
>To: Slawomir Grunberg
>
>Zorientowalem sie,ze dosyc duzo Panstwa czytalo skrypt,ogladalo film i
>oczywiscie "zapalilo" sie w dyskusjach.Duzo tez z Panstwa znalazlo jakby
>"otoczenie" kluczowego momentu filmu.Cos w rodzaju "flagged point".Chodzi
>oczywiscie o moment w filmie,gdzie klasa studentow(uczniow)dyskutuje
>Holocaust i z tym zwiazane sprawy.A teraz zagadka(zmusila do ogladania filmu
>dwa razy);
>kto z Panstwa wie o czyja wypowiedz mi chodzi? Moim zdaniem to jest wlasnie
>cel tego filmu,moze kilku nastepnych w tym temacie,jednym slowem pointa
>filmu.Podpowiem,ze to stwierdzenie umiescilo ten film w grupie zdecydowanie
>anty polskich.Mam nadzieje,ze tu jest pole popisu naszego Januszka.Uklony,
>Wilhelm Glowacki
>

Date: Mon, 22 Apr 1996 08:16:45 -0400
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Andrzej Szelerski
Subject:Zycie Warszawy 20/04/96
To: Slawomir Grunberg
Zycie Warszawy - 20/04/96
KONTROWERSYJNY FILM
Polacy wspolnie
z Niemcami mordowali Zydow?
Powszechne oburzenie Polonii amerykanskiej wywolal glosny film
dokumentalny Mariusza Marzynskiego, "Shtetl", pokazany w srode wieczorem w
ogolnokrajowej sieci telewizji publicznej (PBS) w USA.
Marzynski - sam uratowany z zaglady przez polskich katolikow - rozmawiajac
z chlopami wypytuje ich glownie o to, kto i kiedy sposrod Polakow wydal
Zydow Niemcom, kto ich obrabowal albo zabil. Jego rozmowcy potwierdzaja,
ze wypadki takie sie zdarzaly i wskazuja ludzi, ktorzy nie przyznaja sie
do tego, albo innych, ktorzy juz nie zyja. Autor filmu w pewnym momencie
mowi, ze wiekszosc Zydow ukrywajacych sie w okolicach Branska na Podlasiu
zostalo wydanych Niemcom przez chlopow.
Polacy i Amerykanie polskiego pochodzenia uwazaja, ze film wypacza prawde
historyczna, oskarzajac Polakow o wspoludzial w eksterminacji Zydow w
czasie wojny. - Film jest nieobiektywny, uprzedzony, i zrobiony specjalnie
w celu wzbudzenia antypolskich nastrojow - powiedzial prezes Kongresu
Polonii Amerykanskiej, Edward Moskal. Zapowiedzial, ze KPA wyda w tej
sprawie ostre oswiadczenie.
Do biur KPA w Waszyngtonie i w Chicago od samego rana w czwartek nadchodza
faksy i telefony od Polakow protestujacych przeciwko filmowi Marzynskiego.
Podobnie dzieje sie w redakcji PBS.
*************************************************************************
Film o Holocauscie
Czy Polacy z Branska mordowali Zydow?
- Ten film jest oszustwem. Jego cel jest zupelnie jasny: zbrukac nasz
wizerunek w jakikolwiek sposob - twierdzi byly wiezien Oswiecimia i znany
dzialacz polonijny Michael Preisner. Nadany w USA film Marzynskiego
oskarza Polakow o wspoludzial w zagladzie Zydow.
PAP, GJ
Film Marzynskiego opowiada o poszukiwaniu sladow zaglady Zydow w Bransku
na Podlasiu i wiejskich okolicach. Autor odwiedza Polske w towarzystwie
Natana Kaplana, starego Zyda pochodzacego z tego miasta. Ich towarzyszem
staje sie w Bransku miejscowy mlody Polak Romaniuk, milosnik kultury
zydowskiej, ktorej pozostalosci stara sie ocalic (w Bransku ponad 50
procent ludnosci stanowili Zydzi).
Marzynski sugeruje tez, ze ludnosc Branska bez oporow moralnych wykonywala
polecenia Niemcow, ktorzy w listopadzie 1942 roku kazali im dostarczyc
wozy do wywiezienia Zydow do Treblinki.
Romaniuk przyjezdza nastepnie do USA na spotkania z Zydami z Branska.
Jeden z nich przez telefon opowiada tam jak przed wojna w miejscowosci tej
Zydzi udajacy sie do synagogi byli systematycznie bici i dreczeni przez
Polakow.
Karen Klein, przedstawicielka redakcji publicystycznej PBS, ktora pokazala
film Marzynskiego poinformowala, ze po jego emisji widzowie bombarduja
redakcje telefonami i protestami w Internecie. Wedlug niej, nastapil
scisly podzial: amerykanscy widzowie niemal jednomyslnie chwala film,
natomiast reakcja polskiej spolecznosci jest absolutnie negatywna. Polacy
sa rozgniewani, twierdza, ze film znieksztalca historie, jest
niesprawiedliwy. TBS zapowiedziala na dzis druga projekcje "Shtetla".
Najwieksza polonijna gazeta "Nowy Dziennik" napisala, ze film "poruszyl
bolesna nute stosunkow polsko-zydowskich", ktore "ukladaly sie generalnie
- niezaleznie od wszelkich uprzedzen - dobrze". I dalej: "Niemcy nie tylko
wymordowali wiekszosc polskich Zydow, lecz mimowolnie lub celowo zasiali
nienawisc miedzy obu narodami".
- Bardzo rozczarowalem sie, ze kanal publiczny, ktory cenie za edukacyjne
programy, pokazal tak tendencyjny film o Polakach - mowi jeden z Polakow,
mieszkajacych w Nowym Jorku. I kontynuuje: - Budowanie obrazu Polski na
podstawie wypowiedzi wybranej grupy ludzi z malego srodowiska jest
wykrzywionym zwierciadlem rzeczywistosci nad Wisla.
Inna Polka twierdzi: - Nawet jesli mamy na sumieniu jakies winy, to takze
mozemy pochwalic sie zaslugami. Przeciez Polacy ratowali zycie wielu Zydom
w czasie II wojny swiatowej. Jak dlugo bedziemy ciagnac "kwestie winy
Polakow"?
Film Mariana Marzynskiego, zrealizowany przy pomocy Fundacji Spielberga,
jest pokazywany w USA w bardzo waznym czasie - Tygodniu Pamieci o
Holocauscie.
Marzynski byl w latach 60. dziennikarzem Polskiego Radia. Wyjechal do USA
w 1969 r. na fali przesladowan antysemickich.

Date: Mon, 22 Apr 1996 16:33:27 EST5EDT
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Jolanta Davis
Organization: HIID
Subject:Re: sztetl
To: Slawomir Grunberg
Czy nie udalo by sie zebrac funduszy na nakrecenie filmu dla
amerykanskiego (swiatowego?) widza o czasach okupacji niemieckiej w
Polsce z naszego punktu widzenia? I to nie o bandytach, ktorzy gotowi
sa zabic dla zlota zawsze i wszedzie, ale o zwyczajnym Polaku - zyjacym w
nieludzkim swiecie, bezsilnie patrzacym na plonace getto, o czym
daleki, obcy swiat nie chce slyszec...
Popieram pomysl, chociaz nie mam pojecia jak sie do tego zabrac.
Czy jestesmy w stanie cos takiego zorganizowac?
Czy Kongres Poloni Amerykanskiej by nas poparl?
Zyja chyba jeszcze ludzie, ktorzy przezyli obozy, ludzie, ktorzy tez byli
swiadkami, jak ich rodziny rozstrzelali Niemcy.
W Warszawie jest wiele tabliczek upamietniajacych rozstrzelanych
cywili.W innych miastach na pewno tez sa.
Mamy tez przeciez tyle relacji z obozow - w prozie i w wierszach -
ktore mogly byc tlem do zdjec z archiwum.
Zdaje sie na zachodzie nikt tego nie zna, chociaz kazdy slyszal o
Annie Frank.
Czy my tez musimy zrobic "march of ten-million Polish-Americans" na
Waszyngton, zeby nas uslyszano?
Marzy mi sie tez film, o rodzinach wywiezionych na Kazachstan, lub
Syberie za to ze byli Polakami, ale to juz zupelnie inna historia.
Zglaszam sie na ochotnika z pomoca w wyszukiwaniu materialow w
tutejszej bibliotece.
Kto nakreci film?
...........................................................................
Jolanta M. Davis
Harvard Institute for International Development
jdavis@hiid.harvard.edu

Date: Mon, 22 Apr 1996 15:38:33 EDT
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Magda Pawlak-Mirowski <100330.1322@CompuServe.COM>
Subject:Re: sztetl
To: Slawomir Grunberg
Czy nie udalo by sie zebrac funduszy na nakrecenie filmu dla
amerykanskiego (swiatowego?) widza o czasach okupacji niemieckiej w
Polsce z naszego punktu widzenia? I to nie o bandytach, ktorzy gotowi
sa zabic dla zlota zawsze i wszedzie, ale o zwyczajnym Polaku - zyjacym w
nieludzkim swiecie, bezsilnie patrzacym na plonace getto, o czym
daleki, obcy swiat nie chce slyszec...
A przynajmniej tu, w naszym wirtualnym raju, wsluchajmy sie w stukot
swego serca -jestemy_tylko_i_az_ludzmi.
Magda
O ile pamietam sa takie filmy, zrobione dawniej, moze wystarczy je tylko
przypomniec? Niestety nie pamietam tytulow, placza sie w mojej glowie tylko
pojedyncze obrazy.
pozdrowienia
Magda P.

Date: Tue, 23 Apr 1996 10:55:30 -0400
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Jerzy Giziewicz
Subject:Re: sztetl
To: Slawomir Grunberg
On Mon, 22 Apr 1996, Magda Pawlak-Mirowski wrote:
> Czy nie udalo by sie zebrac funduszy na nakrecenie filmu dla
> amerykanskiego (swiatowego?) widza o czasach okupacji niemieckiej w
> Polsce z naszego punktu widzenia? I to nie o bandytach, ktorzy gotowi
> sa zabic dla zlota zawsze i wszedzie, ale o zwyczajnym Polaku - zyjacym w
> nieludzkim swiecie, bezsilnie patrzacym na plonace getto, o czym
> daleki, obcy swiat nie chce slyszec...
> [...]
>
> O ile pamietam sa takie filmy, zrobione dawniej, moze wystarczy je tylko
> przypomniec? Niestety nie pamietam tytulow, placza sie w mojej glowie tylko
> pojedyncze obrazy.
Wszystko mozna:i forse, i materialy zebrac, i cwanego rezysera znalesc,
i tasmy napsuc, i jeszcze kilka innych, tylko po co i dla kogo ???
Kto to bedzie chcial wziac, kto to pusci, no i najwazniejsze, kto bez
wlasciwego przygotowania to bedzie chcial ogladac.Chyba nie mowimy tu o
kinie studyjnym dla koneserow.
Takich materialow jest na peczki, wystarczy tylko odkurzyc, ale kto to
kupi?Przepraszam, kto to bedzie chcial wziac za darmo, a nawet z
doplata...i puscic w druty?
Filmow dokumentalnych i innych materialow dokumentalnych jest
dostatecznie duzo, ale widocznie ich jakosc nie odpowiada wspolczesnym
kryteriom i zapotrzebowaniu spolecznemu.I dlatego tworzy sie nowe
materialy "dokumentalne", bardziej PC.Wystarczy zerknac na zawartosc
listow do PBS po ostatniej prezentacji, aby odkryc, ze nie ma odbiorcy na
inna strone tego samego medalu.Co wiecej, nawet cienia watpliwosci.
Coz wobec tego chcielibysmy udowodnic?Chyba zamiarem propozycji i
entuzjastycznych glosow poparcia nie jest kolejna proba osmieszenia i
zdegradowania Polski i Polakow?A taki wydaje sie byc koniec tego
chlubnego zrywu walki o "prawde historyczna".
J.G.

Date: Tue, 23 Apr 1996 15:09:34 EDT
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Magda Pawlak-Mirowski <100330.1322@CompuServe.COM>
Subject:Re: sztetl
To: Slawomir Grunberg
Jolanta Davis napisala miedzy innymi:
Czy my tez musimy zrobic "march of ten-million Polish-Americans" na
Waszyngton, zeby nas uslyszano?
OJ, jakbym chciala wziac udzial w takim marszu!!! To musi byc cudowne uczucie
mocy i wiezi, i milosci. Ale czy Polacy potrafia sie zjednoczyc? Tak bym
chciala, zebysmy potrafili...:-)
Zrobmy taki marsz - to byloby cuuuuudowneeeeeee!!!
Magducha P. :-)))))

Date: Tue, 23 Apr 1996 17:23:03 -0500
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: MR JAN M FIJOR
Subject:shtetl, Marzynski - a more complete
To: Slawomir Grunberg
Sylwek Korotynski pisze, ze Marzynski jest przesiakniety jedna tylko mysla,
a mianowicie szkodzeniem Polakom. To nieprawda. On jest przesiakniety jedna
mysla, ale inna. Ta mysl to; chleb. Jak zarobic na chleb? W Polsce
wychwalal przerwana dekade, tutaj wzial sie za inny temat. Ja sie zaloze,
ze w p. Marzynskim nie ma nienawisci do Polakow. On jedynie wykorzystal te
nienawisc jako chodliwy temat dla filmu. Filmowcow jest tysiace, wielu bez
pracy. Kazdy szuka tematu, ktory by sie sprzedal. Ot, cala prawda. Szmalec,
pieniadze, oto cala ideologia. Mozna sie spodziewac, ze wkrotce Marzynski
nakreci film o ...pedalach, albo innych ciezmiezonych mniejszosciach, bo to
jest chodliwy temat i z tego mozna wyzyc. To co napisalem nie ma w sobie
ani sladu zlosliwosci. Po prostu zwykla analiza finansowa. Taki moj zawod.
Uklony. Fijor

Date: Wed, 24 Apr 1996 12:51:01 -0400
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Jerzy Giziewicz
Subject:Marzynski - do wynajecia !?
To: Slawomir Grunberg
On Tue, 23 Apr 1996, MR JAN M FIJOR wrote:
> Sylwek Korotynski pisze, ze Marzynski jest przesiakniety jedna tylko mysla,
> a mianowicie szkodzeniem Polakom. To nieprawda. On jest przesiakniety jedna
> mysla, ale inna. Ta mysl to; chleb. Jak zarobic na chleb? W Polsce
> wychwalal przerwana dekade, tutaj wzial sie za inny temat. Ja sie zaloze,
> ze w p. Marzynskim nie ma nienawisci do Polakow. On jedynie wykorzystal te
> nienawisc jako chodliwy temat dla filmu. Filmowcow jest tysiace, wielu bez
> pracy. Kazdy szuka tematu, ktory by sie sprzedal. Ot, cala prawda. Szmalec,
> pieniadze, oto cala ideologia. Mozna sie spodziewac, ze wkrotce Marzynski
> nakreci film o ...pedalach, albo innych ciezmiezonych mniejszosciach, bo to
> jest chodliwy temat i z tego mozna wyzyc. To co napisalem nie ma w sobie
> ani sladu zlosliwosci. Po prostu zwykla analiza finansowa. Taki moj zawod.
> Uklony. Fijor
>
Bardzo interesujaca i cenna ($$$$) podpowiedz.Sugeruje mianowicie
istnienie dwoch istotnych elementow, ktore na pniu powinnismy wykorzystac
do zrobienia kontr-dziela, rownie dokumentalnego ale moze lepiej
wiarygodnego, jesli bedziemy patrzec na lepkie lapki...
Pierwsza sugeracja jest, ze P.T. rzeczony jest bez stalej pracy, na
musiku i wezmie kazdy ochlap, aby tylko troche szmalcu zakasowac.Jesli
rzeczywiscie jest to prawda, to rowniez nie powinien byc
zbytnio drogi, bo roboty za duzo dookola nie ma.Trzeba tylko troche
odczekac, az go zycie rzuci na kolana i popadnie w desperacje finansowa.
Wowczas bedzie nawet bardzo tanio...
Jezeli jest rowniez prawda sugeracja, ze jest on bardzo miekki w kisci i
kregoslupie, to mamy do dyspozycji odpowiedniego fachowca do zrobienia
obiektywnego montazu o wojnie i okupacji, ktory uwzledni rowniez inne
aspekty tamtych ponurych czasow.
Ale na koniec niestety smutne pytanie:tylko kto to bedzie chcial kupic,
rozpowszechnic i ogladac?Bo ten aspekt chyba do p. Marzyskiego juz nie
nalezal?No chyba, ze sie myle, ale wowczas zaslugiwalby na niejaki
bonus i troche szacunku z respektem.
Po-Zdrowko,
Jerzy Giziewicz

Date: Sat, 27 Apr 1996 13:19:34 -0500
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Wladyslaw Majewski
Organization: UT Southwestern Medical Center
Subject:Re: Chwala nas...(Re: Izrael)
To: Slawomir Grunberg
Jan Labanowski wrote:
> Polaku, nie p...l bez sensu...
Dziekuje za rade. Odpowiedziec na podobnym poziomie
nie potrafie, a odpowiedz zlagodzona i tak moglaby miec
niezamierzony wydzwiek rasowy.
> Nie znajdziesz w Izraelu masowych grobow Arabow
Istotnie, groby te zlokalizowane sa w Libanie,
a wiec zapewne jest to sprawka samych Libanczykow -
podobnie jak mogily ofiar holocaustu zlokalizowane sa w Polsce,
co w opinii wielu jasno dowodzi, ze to Polacy sa winni.
Z reszta uwag sie zgadzam - rzeczywiscie klasyfikujac zjawiska
historyczne zawsze trzeba subiektywnie wyznaczyc granice miedzy
tymi podobienstwami i roznicami, ktore uwazamy za istotne,
a tymi, ktore uznajemy za drugorzedne.
Moim zdaniem Francuzi i Amerykanie nie maja zadnych powodow do dumy
z tytulu swoich dzialan w Wietnamie, ale calosc dziejow tej wojny
nie sklania mnie do radykalnych osadow.
Moje zdanie o obecnej polityce Izraela i jej osadzie moralnym nie
jest pochopnym wynikiem jednorazowej akcji, choc ona wlasnie
przechylila szale - z uwagi na swoj oczywisty bezsens, bezczelnosc
i okrucienstwo. Przypominam, ze wczesniej Izrael zabawial sie
strzelaniem do cywilnych samolotow i statkow pasazerskich,
ostrzeliwaniem artyleryjskim i oblezeniem palestynskich ghett
w Bejrucie liczacych wiecej dusz, niz dawne ghetto w Warszawie itp.
Przypominam, ze Izrael nadal okupuje 1/5 Libanu i wzgorza Golan
oraz ze nadal nie sprobowal nawet rozwiazac kwestii praw wlasnosci
wygnanych Palestynczykow.
Wczesniej jednak mozna bylo zrozumiec to jako walke o przetrwanie.
Teraz jest to proba zatrzymania procesu pokojowego i czysty
terroryzm, podejmowany w chwili, gdy ma sie juz bezpieczne flanki.
Wladek

Date: Sat, 27 Apr 1996 14:17:03 -0500
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Wladyslaw Majewski
Organization: UT Southwestern Medical Center
Subject:boss1@ikp.atm.com.pl
To: Slawomir Grunberg
Oto opis podrozy amerykanskiego Zyda do Polski,
wraz z komentarzem autora dla czytelnikow Poland-l.
Wladek

Date: Sat, 27 Apr 1996 19:05:11 -0500
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: MR JAN M FIJOR
Subject:Marzynski's principle
To: Slawomir Grunberg
W brukowcach prasowych obowiazuje zasada, ze jesli pies pogryzl czlowieka,
to to nie jest news. Natomiast gdy czlowiek pogryzl psa, to to jest news.
Zasada ta kieruje sie Marzynski. Niemcy i nazi mordowali - to nie jest
news, to nie jest dramatyczne dla filmu, natomiast jak mordowali Polacy, to
jest. Przypominam, ze jedyna niezmienna zasada brukowca jest...wzrost
nakladu, a co za tym idzie...szmalec. Ludzie za prawde nie placa, musi to
byc...news. Uklony. Fijor

Date: Sun, 28 Apr 1996 11:48:09 -0400
Reply-To: "Jaroslaw R. Romaniuk"
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: "Jaroslaw R. Romaniuk"
Subject:Re: Chwala nas...(Re: Izrael)
To: Slawomir Grunberg
Nie widze roznicy miedzy dawniejsza "publicystyka" Ryszarda
Filipskiego i Ryszarda Gontarza, co sie starali podsycic niechec Polakow
do Zydow, a dzisiejsza publicystyka Marzynskiego.
Wladek
________
Zawsze doceniam szczerosc. Mozemy sie teraz licytowac, bo ja widze
roznice.
A swoja sciezka widze, ze metoda "Grunwaldu" byla zupelnie chybiona.
Przekonywala tylko przekonanych. Natomiast metoda Marzynskiego jest
zdecydowanie lepsza. Mozna by sie czegos nauczyc zastanawiajac sie
nad ta roznica. Ale skoro jej nie widac...
A poza tym, nie przesadzalbym z ta niechecia. Widze bardzo duzo
troski i checi pomocy (przynajmniej radami) Izraelowi ze strony
tych poruszonych publicystyka Marzynskiego. Moze Izrael skorzysta?
Rysiek R.

Date: Sun, 28 Apr 1996 18:08:35 +0200
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: ____Textpert Alert____
Subject:Ganie Was (Re: Chwala nas..)
To: Slawomir Grunberg
Pisze Wladek Majewski z wnikliwoscia, ktorej nie wiadomo czy
mu pozazdroscic, czy zareklamowac:
> Dopoki Izraelczycy [...] wierza, ze do wyboru maja tylko byc
> mordowanym lub mordowac - i w tym duchu wychowuja swoja
> mlodziez (patrz "Sztetl" i pokazany tam duch hitlerjugend),
Po pierwsze, panie Majewski: Izraelczycy potrzebuja Polakow do
prawienia im moralow jak dziury w bucie.Ewidentnie nie jest
pan w stanie wyobrazic sobie, co to znaczy mieszkac i probowac
zyc od kilkudziesieciu lat w warunkach oblezonej twierdzy. Jak
powiedziala kiedys jedna figura literacka innej, ktorej nie
podobala sie mentalnosc Izraelczykow "take a look at the map."
Czego i panu zycze z oddali, najlepiej w skali 1:250000. Nie
musi pan czuc sie zobowiazany do okazywania zrozumienia,
wystarczy szczypta empatii.
A po drugie, nawet takie "niewinne" sugerowanie, jakoby _Shtetl_
Marzynskiego mialby byc jakims przykladem wychowywania mlodziezy
Izraela (o ile nie wprost czescia curriculum szkolnego), do tego
w "duchu hitlerjugend", jest objawem co najmniej paranoi, jezeli
nie tej samej spiskowej teorii dziejow, o piastwanie ktorej nasi
miejscowi endecy oskarzaja obecnie Marzynskiego (filmu nie
widzialem, wiec nie bede sie wypowiadal).
L

Date: Sun, 28 Apr 1996 21:56:02 +0200
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Piotr Wnukowski
Subject:____Winnie the Pooh___ reports from the FRONTLINE
To: Slawomir Grunberg
Zacheca ___L po TRZYKROC do szczerej dyskusji:
>Elizabeth Giziewicz, a przedtem Piotr Wnukowski, Robert Lipinski
>i Andrzej Szelerski, nadeslaja nam cale sterty dlugalachnych i
>wprost ze zrodel WWW skopiowanych artykulow/ reakcji nt. _Shtetl_
>Marzynskiego.
[...]
>Do tego zadna z tych nadsylek w zasadzie nie byla opatrzona
>wlasnym komentarzem, czy refleksja wokol tematu.Ludziska,
>opanujcie sie!
[...]
>Coz wiec za sens jest publikowac te teksty BEZ minimum wlasnego
>wkladu pracy w KOMENTARZ do wybranych jego czesci, z ktorymi
>chcecie nas zapoznac, czy przyciagnac nasza uwage?
[...]
>Czy nie uwazacie sami, ze dla _posuniecia_ debaty do przodu
>(obojetnie na jaki temat) nalezy nam przede wszystkim publikowac
>_wlasne_ komentarze typu "Ja, Kubus Puchatek, uwazam ze Marzynski
>goni w pietke, tu macie dowod" wraz z jego adresem (URL), miast
>nadsylac tylko cale polacie monotonnych, nieskomentowanych
>tekstow, i czuc, ze juz sie "zrobilo swoje dla Polski" na dzien
>dzisiejszy?
[...]
>__L
Drogi __Puchatku__
Czasami komentarze sa zbyteczne.
Moze bys wszakze rozwinal tych kilka wlasnych mysli... Wydaja sie byc zaczynem
do ciekawej dyskusji..Who knows?
>
>Any monkey can type, but how many can edit?
No coz,
Bylo cymbalistow wielu, ale zaden nie smial zagrac przy Jankielu...;-)
osmielil sie,
Piotr Wnukowski

Date: Mon, 29 Apr 1996 10:11:37 +0200
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Piotr Wnukowski
Subject:Re: Wywiad z Marzynskim, Potluczone gary
To: Slawomir Grunberg
Abstrahujac na razie od merytorycznej tresci wypowiedzi Marzynskiego,
zwrocila moja uwage technika stosowana tu przez niego przypisywania
Romaniukowi pogladow, intencji a takze silenie sie na ocene jego
intelektualnych mozliwosci (mierne) w kontekscie jego przyszlej kariery
akademickiej na UW. Zapewnionej mu, a jakze, przez Marzynskiego filmem
shtetl.
Kazdy z nas z wystarczajaco dlugim stazem malzenskim zna chyba to uczucie
jak mu droga strona przylepia latki i mowi za nas. Konczy sie to zwykle
klotnia, cichymi dniami a w wypadklach recydywy i braku pomocy
psychoterapeuty, separacja a nawet rozwodem.
Mysle ze postawa pana Marzynskiego, a takze material pokazany w shtetl,
jest doskonalym materialem do analizy dla psychologa bardziej niz
historyka.
Tak jak jest to film o 'goju' (wyrazenia tego uzywa sam Marzynski) Romaniuku,
jest ten film portretem psychologicznym Marzynskiego, wywiad w Boston jest
tego potwierdzeniem. Z checia obejrze wiec shtetl. 'Portret Doriana Graya'
nalezal zawsze do mych ulubionych utworow.
Piotr Wnukowski

From: Waclaw Timoszyk[SMTP:timoszyk%NORWICH.EDU@plearn.edu.pl]
Sent: Saturday, April 27, 1996 2:41 PM
To: Multiple recipients of list WROCLAW
Subject:Re: Zydzi i Rosja; bylo - Re: Shtetl: list do Romaniuka + adresy
na protesty
....
Kieruje to pytanie do tych, ktorych nie interesuje zanadto wymiar moralny
przedstwawionych tam problemow. Chocby tylko z tego powodu, takze i
Polacy powinni przeciwdzialac luzdiom pokroju Marzynskiego.
Wacek
-----------------
Jeszcze raz bo wydaje mi sie ze to wazny punkt, moze odpowiadajacy
w ogole dlaczego Marzynski pluje.
Jesli odstawic na chwile kwestie moralne (zreszta i tak moralnosc
Marzynskiemu niezle przewialy wiatry historii) i popatrzec na tfu! kariere
cwaniaczka, na jej istotne momenty zwrotne. Byc moze pluje bo to umie
robic najlepiej, tak zarabia na codzienny chleb. Temat jest nieco goracy i
znajduje sluchaczy (o ktorych czesci Marzynski dobrze wie co chca
uslyszec) wiec leci filmik za filmikiem i nabija kabze. A my sie tu
zastanawiamy co artysta chcial powiedziec. Kopniak w lupe a nie recenzje
sie naleza.
Trudno bowiem Wacku dyktowac ludziom jak maja robic filmy. Nie dziwmy
sie jednak ze zdarzaja sie w Polsce jakies incydenty anty-, w ktore uwilkali
sie prostoduszni, uczciwi ludzie jesli za kromke, czesto odejmowana sobie
od ust by podzielic sie z Zydem, taki Marzynski narzyga im na glowe jak
ow pijaczek z tylnego siedzenia w tramwaju.
Do Wladka: zeby zdiagnozowac opozniona inicjacje Marzynskiego (czy
moze w ogole jej brak) to trzeba chyba poznac wiecej faktow z zyciorysu,
chociaz zgadzam sie ze kompleks Edypa ladnie tlumaczy. Ja jednakwole
tlumaczyc brutalnie ujawnianym instynktem samozachowawczym co
zreszta dotyczy wszystkich ludzi z nadwaga.
A.

>----------
>From: Waclaw Timoszyk[SMTP:timoszyk%NORWICH.EDU@plearn.edu.pl]
>Sent: Saturday, April 27, 1996 2:41 PM
>To: Multiple recipients of list WROCLAW
>Subject:Re: Zydzi i Rosja; bylo - Re: Shtetl: list do
Wladek:
Jego pewnie bedzie trudno juz przerobic, bo za stary, ale mozna
to podpowiedziec tym mlodym, ktorzy "zdychaja" z tesknoty za
Wolnoscia. Tak samo jak my wszyscy.
Im brutalniejszy w postepowaniu tym wrazliwszy w glebi duszy
(albo serca , jak wolisz). W koncu Zydzi nalezeli i naleza do
czolowki intelektualnej swiata.
Jest wsrod nich wielu podobnych do Marzynskiego, ale jest tez
wielu, ktorzy walcza o wyzwolenie innych. Chyba nie zanegujesz,
ze dlatego wlasnie zginal Rabin, ze chcial innym zwrocic Wolnosc.
A wiec rozwazania bioroce za punkt wyjscia interpretacje Prawa
na pewnym tego "prawa pietrze" to tak jak budowanie domu na
glinianych nogach. Zawsze Ty, i inny Marzynski bedziecie
powielali pierwotny blad bez zrozumienia jego przyczyny.
A bez usuniecia przyczyny nie jest mozliwe rozwiazanie problemu
globalnego jakim jest przemoc.
Mimo tego, ze nie lubisz spam-ow przesle ten list na GURU.
Zrobilo sie tam troche glucho. Moze WROCLAW rozrusz GURU.
Wladek
===============================================
Jedynym kryterium stabilnosci systemu jest brak kryteriow.
Polaczone ze Swiadomoscia tworzy Absolut.
Absolut akceptuje wszystkie kryteria bez ich wyrozniania.
===============================================

>From: Waclaw Timoszyk[SMTP:timoszyk%NORWICH.EDU@plearn.edu.pl]
>Sent: Saturday, April 27, 1996 2:41 PM
>To: Multiple recipients of list WROCLAW
>Subject:Re: Zydzi i Rosja; bylo - Re: Shtetl: list do
Romaniuka +
A moze warto na Marzynkiego spojrzec z innej strony?
Poniewieraja mnie juz za to prawie na wszystkich listach, ale
popatrzmy w historie.
Niedawno, niewatpliwie protestujac przeciwko polityce uwalniania
Palestynczykow, syn narodu zastrzelil ojca (mysle o zabojstwie
Rabina). Mniej wiecej 2000 lat temu narod zabil wlasnego syna
(mam na mysli Jezusa). A dla odmiany jakies 12 wiekow wczesniej
syn (narod) najprawdopodobniej zabil (wg analiz robionych przez
Freuda) swego duchowego ojca Mojzesza.
A jeszcze wczesniej ojciec mial zlozyc ofiare z syna ale Bog
go uwolnil od tego zobowiazania.
Zapomnijcie na chwile o takich drobiazgach jak "Shtetl" i jego
wydzwiek a spojrzcie na Marzynskiego jako syna bez ojca.
Faceta, ktorego wychowaly zakonnice, ktore nie ufaja i ponizaja
mezczyzn tak jak ksieza kobiety.
Ten facet jest po tysiackroc bardziej zakomplwksiony anizeli kazdy
z nas i dlatego robi wszystko, zeby go zauwazono. On nie ma
poczucia wlasnej wartosci dlatego zrobi kazde "gowno" byleby
tylko miec szmal, lub kobiety w zamian za slawe i bogactwo.
Tak jak niektorzy z Zydow uprawiaja seks przez dziurke w
przescieradle poniewaz kobieta to "ZLE" i nie moznazaufac a co
najwyzej mozna kupic za forse tak samo i on. Bedzie slawny
opluwajac i nie zobaczy, ze tak naprawde to moze opluwac dzieki
temu, ze przetrwal dzieki tym, ktorych opluwa.
Mialem cos napisac na temat Unabombera, ale zmeczyla mnie ta
dyskusja o inicjacji wiec sie ociagam.
Zeby jednak polaczyc obydwie sprawy.
Teda Kaczynskiego "wydal" brat. W kazdej rodzinie, w ktorej sa
chlopcy najstraszy rywalizuje z ojcem o matke, potem mlodszy z tym
najstarszym i tak parami wedlug "sasiedniego wiekiem" starszenstwa.
Teda wydal mlodszy David.
Unabomber jest facetem uznawanym za geniusza. Jezeli moje
wynurzenia na temat kompleksu Edypa i majacej go eliminowac z zycia
inicjacji sa sluszne, to Ted Kaczynski mial po prostu satysfakcje z
tego, ze jest tak dobry w swojej mistyfikacji i przebieglosci, iz
bedzie mogl zabijac bezkarnie a i tak FBI go nie znajdzie.
W ten sposob pokonujac strach pokonywal rownoczesnie swoj kompleks
nizszosci (Edypa) wobec ojca.
Jak sie to odbywa (walka o matke) znam z autopsji.
Moj mlodszy brat traktowal mnie jak ojca (nasz ojciec zginal
gtragicznie gdy on mial 12 lat) a jednak zawsze traktowalem go jak
rywala mimo iz zawsze byl mi pomocnikiem. Dopiero gwaltowne, niczym
nieuzasadnione starcie o kobiete, ktora nami obydwoma manipulowala,
pogodzilo nas po wsze czasy.
Kiedy wiec przyszedl atak mojego mlodszego (12 lat) syna ja bylem
juz przygotowany i iwedzialem o co chodzi. Zamiast ja jemu zadawac
"ciosy" psychiczne on zadal mnie dlatego, ze zona manipulowala jego
emocjami.
Moze Was troche nudze, ale podejmujac temat Marzynskiego i jemu
podobnych nie sposob o nich dyskutowac nie przyjrzawszy sie
dlaczego ONI to robia. Dlaczego pluja na siebie. Bo Marzynski oplul
w efekcir siebie.
Moge sie wlaczyc?
Wladek Tarnawski.
>----------

>From: Waclaw Timoszyk[SMTP:timoszyk%NORWICH.EDU@plearn.edu.pl]
>Sent: Saturday, April 27, 1996 2:41 PM
>To: Multiple recipients of list WROCLAW
>Subject:Re: Zydzi i Rosja; bylo - Re: Shtetl: list do
Wladek:
Jego pewnie bedzie trudno juz przerobic, bo za stary, ale mozna
to podpowiedziec tym mlodym, ktorzy "zdychaja" z tesknoty za
Wolnoscia. Tak samo jak my wszyscy.
Im brutalniejszy w postepowaniu tym wrazliwszy w glebi duszy
(albo serca , jak wolisz). W koncu Zydzi nalezeli i naleza do
czolowki intelektualnej swiata.
Jest wsrod nich wielu podobnych do Marzynskiego, ale jest tez
wielu, ktorzy walcza o wyzwolenie innych. Chyba nie zanegujesz,
ze dlatego wlasnie zginal Rabin, ze chcial innym zwrocic Wolnosc.
A wiec rozwazania bioroce za punkt wyjscia interpretacje Prawa
na pewnym tego "prawa pietrze" to tak jak budowanie domu na
glinianych nogach. Zawsze Ty, i inny Marzynski bedziecie
powielali pierwotny blad bez zrozumienia jego przyczyny.
A bez usuniecia przyczyny nie jest mozliwe rozwiazanie problemu
globalnego jakim jest przemoc.
Mimo tego, ze nie lubisz spam-ow przesle ten list na GURU.
Zrobilo sie tam troche glucho. Moze WROCLAW rozrusz GURU.
Wladek
===============================================
Jedynym kryterium stabilnosci systemu jest brak kryteriow.
Polaczone ze Swiadomoscia tworzy Absolut.
Absolut akceptuje wszystkie kryteria bez ich wyrozniania.
===============================================
Ja, Arek: ---------
Chyba raczej nie nalezeli, jesli sie upierasz to zgodze sie ze
zadecydowal czysty przypadek (podroze ksztalca, a dawno temu
nikomu nie chcialo sie liczyc kwitow). Uwazam, ze wsrod Zydow
proporcje sa rownie rozlozone. Punktem wyjscia dla tego narodu
byly plemiona wedrowne co raczej swiadczy o prymitywizmie: -
zle mi tutaj, nie lubia mnie to pojde sobie gdzie indziej ale za zadna
cene nie bede sie z tymi ludzmi bratal - jak juz bede daleko to wtedy
napluje - b. podobnie jak Cyganie ale ci mieli pecha z przyrostem
naturalnym (zimniejszy klimat).
Twoje zdanie o walczacych o wolnosc dokladnie powyzsze
potwierdza.
Stawiasz mnie w jednym rzedzie z Marzynskim, a sam wnioskujesz
falszywie na podstawie niepelnej informacji. Chociaz wiem ze Ci sie
to nie spodoba (ale pewnie juz wiesz) to powiem ze "problem
globalny jakim jest przemoc" rozwiazuje sie doraznie i dlugotrwale
przemoca. Historia potwierdza, trzeba bylo widziec usmiechnieta
mordke izraelskeigo generala po zakonczonej operacji "Grona
gniewu". Oswiadczenia SKZ to rowniez przemoc tyle ze slowna,
chociaz nie w kazdym systemie norm etyczno-moralnych za
przemoc uchodzi.
Prosze bardzo konytnuuj swoj watek kompleksu Edypa wobec
Marzynskiego. Chetnie Ci ulatwie - czy za inicjacje seksulana
mozemy uwazac obrzezanie ?
A.

Subject:
Komentarz do Protestu (bylo: Re: PROTEST (Re: sztetl))
Date:
20 Apr 1996 06:48:10 GMT
Newsgroups:
soc.culture.polish
From:
jpi@dit.lth.se (J. Piasecki)
In article <31776C7B.7D81@itm.mw.tu-muenchen.de>,
Jacek Tomaszunas wrote:
>Krzysztof Kniaz wrote: [o "Shtetl"]
>> Dla mnie film byl ciekawy, bo zarowno pokazywal glebie naszego rodzimego
jpiasecki ---> ~~~~~~~~~
>> antysemityzmu jak i uprzedzenia oraz calkowity brak zrozumienia wzajemnej
^^^^^^^^^^^^^ <--- jtomaszunas
>PROTEST
> Prosze Pana,
> przykro jest jak juz i Polacy (zwlaszcza ci ktorzy nie maja pochodzenia
> zydowskiego) zaczynala gledzic o biologicznym antysemityzmie Polakow
~~~~~~~~~~~~
No, niech Pan nie oczernia Krzysztofa Kniazia.
On pisze o naszym rodzimym - _nie_ biologicznym antysemityzmie.
> ktory jest nam wmawiany od lat.
Biologiczny jest nam istotnie _wmawiany_ (jak mnie sie wydaje bardziej przez
Amerykanow niz Zydow) i to jest niesprawiedliwosc i skandal.
Polski antysemityzm rodzimy, o ktorym napomyka Kniaz - po prostu jest (mam na
mysli "bywa") _czescia_ naszego historycznego bagazu.Podobnie jak czescia_,
a nie caloscia historycznego bagazu polskich Zydow jest (a wiec bywa)
antypolonizm.
Wyobrazenie o "_biologicznym_ antysemityzmie Polakow" - wyobrazenie ktore Pan
przypisal niewinnemu zupelnie Kniaziowi - imputuje ze _wszyscy_ - jako
"etniczni" Polacy - jestesmy, na mocy jakiegos specyficznie polskiego
zbrodniczego genu, antysemitami, czyli bylismy, jestesmy i zawsze bedziemy, w
tym Pan, Kniaz i ja. I to jest bzdura. Z ta bzdura niech Pan walczy ramie w
ramie z Kniaziem - a nie przeciw niemu, bo on jest z Panem.
Slowo Kniazia "rodzimy" (antysemityzm) niczego nie imputuje _ogolowi_
narodu polskiego, a dalszy ciag jego wypowiedzi precyzuje, ze Kniaz _nie_
zaczernia obrazu Polakow celem wybielenia Zydow.
Tu powtorze zacytowne przez Pana zdanie Kniazia w calosci, gwiazdkujac
(********) przeoczone przez Pana a wazne elementy wywazonej i wcale nie
antypolskiej wypowiedzi pana Krzysztofa, ktora krytykuje obie strony (czy
wszystkie trzy strony, jesli wlaczymy Amerykanina), a silniej od strony
polskiej strone zydowska, najsilniej zas - amerykanska:
>> Dla mnie film byl ciekawy, bo zarowno pokazywal glebie naszego rodzimego
jpiasecki ---> ~~~~~~~~~
>> antysemityzmu jak i uprzedzenia oraz calkowity brak zrozumienia wzajemnej
^^^^^^^^^^^^^ *** * ******************** **** *********** !!!!!!!!!
^
|
|--- jtomaszunas
>> >> (tj naszej i ich) historii w srodowiskach zydowskich. Niestety widz
* ************ **********
>> tutejszy - zwykle ignoramus w skomplikowanych niuansach historycznych -
[=Amerykanin]~~~~~~~~
>> zobaczy tylko antysemityzm...
~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~
> Zwracam Pana uwage na historie Zydow
> w Polsce oraz na fakt, ze ci przekleci polscy antysemici uratowali w
> czasie wojny, narazajac zycie, miedzy 40.000 a 400.000 (w zaleznosci
> od zrodel) Zydow i kto jak kto, to wlasnie Polacy moga miec jako
> narod czyste sumienie w stosunku do Zydow. Co nie przeszkadza panu
> Bubisowi (przewodniczacy > Zwiazku Zydow w Niemczech, poniekad niezbyt
>przyjemny typ) przyjechac do > Polski i odpowiedziec na fakt, ilu
> Zydow w Polsce uratowano, wyrzutem: "a mogli uratowac jeszcze wiecej!".
> To tak jakby procesowac sie ze strazakami, ktorzy ratuja z ognia
> prawie cala rodzine, o to, ze nie uratowali wszystkich, mimo iz podczas
> akcji kilku ratownikow ginie.
Naturalnie ma Pan racje. Trafne porownanie.
Ciekawe dla mnie, czemu ow pan Bubis mieszka gdzie mieszka - z wolnego wyboru
- i czy nigdy stawia niemieckim rodakom sensownego przeciez pytania:
"Dlaczego nie wymordowaliscie nas wiecej?d the:=]
> Ciagle mowi sie o wimaginowanych albo sporadycznych (jednostkowych)
> zbrodniach Polakow na Zydach. A w ogole nie mozna porozmawiac o tym,
> jak polscy Zydzi (i nie tylko polscy) sluzyli Polsce. Wedlug samych
> zydowskich, uczciwych autorow > lista grzechow jest dluga. Ale nawet
> tym Zydow, ktorzy o tym pisza, przylepia sie miano antysemitow.
Klopot z "przylepianiem" etykietki antysemitow Polakom i Zydom ktorzy
poruszaja "delikatny" temat udzialu polskich Zydow lat 30-ych w KPP,
zwiazanego z tym serdecznego witania Armii Czerwonej np we Lwowie itp,
obecnosci polskich Zydow komunistow w Armii Rad "wyzwalajacej" nas od Niemcow,
i ich nastepnie obecnosci w UB, PZPR i innych strukturach wladzy PRLu -
bo zapewne to Pan ma na mysli piszac o tym jak
> polscy Zydzi (i nie tylko polscy) sluzyli Polsce ... lista grzechow
> jest dluga***************
jest w tym, ze istnieje rownie dluga, a nawet o kilkaset lat _dluzsza_ lista
zaslug i wkladu polskich Zydow w gospodarke, nauke, prawo, medycyne,
matematyke, logike, fizyke, powstania narodowe 19 wieku, Legiony
Pilsudskiego, literature, muzyke, sztuki piekne Polski ... a takze w
ostateczne _uwolnienie_ Polski od sowietyzmu (generacja studencka 68;
Michnik, Blumsztein; zydowscy czlonkowie KOR-u, _byli_ partyjni tacy jak
Gieremek ... ).
Ci autorzy ktorym - moim zdaniem nie bez racji - sie etykietke "antysemita"
przylepia o tyle na nia zasluguja, ze pisza tylko o _negatywnym_ wkladzie
polskich Zydow w Polski historie najnowsza (mniej niz 70 lat do dzis) a
pomijaja te ogromna liste rzeczywistych zaslugow czterechsetletniej obecnosci
Zydowstwa polskiego w naszym kraju dla polskiej kultury - i rzeczywistej,
- nie ironicznie -sluzby Polakow-Zydow Polsce.
> Zada sie tolerancji, O.K. Ale czy dyskusja, ktora polega na tym, ze
> jedna strona moze klamac, przekrecac fakty, a druga jest zakneblowana
> jest nadal dyskusja?
Nikt Pana na scp nie knebluje. Przeciez Pana czytamy, nikt nie wycenzurowal.
Bylo by dobrze gdyby Pan to napisal po angielsku, bo to wlasnie Amerykanie i
Zydzi nie znajacy polskiego potrzebuja takich glosow jak Pana protest. Niech
Pan krzyczy.
> Jest to dla mnie obrzydliwe jako Polaka, ze mozna bezkarnie pluc
> w twarz tym, ktorzy duzo wiecej pomogli jak zaszkodzili.
Prosze Pana - jaka _kara_ mozna ukrocic ignorancje i uprzedzenia?I czy nie
widzi Pan domagajacych sie podobnej "kary" ignorancji i uprzedzen licznych
_polsko_-ksenofobicznych postingow na scp?
Kara nie skutkuje, zreszta brak wiedzy i przesady, choby karygodne, nie sa z
zadnym prawie karalne. Ale sa uleczalne.Potrzebna jest w tym celu cierpliwa
dzialalnosc informacyjna i - powiedzmy - pedagogiczna, w tym - samowychowawcza
- a glownie przezwyciezanie obopolnej ignorancji przez konfrontacje postaw i
_wymiane_ informacji (przeciez nie tylko Zydzi maja o Polakach przesady, ale i
na odwrot) czyli rozmowy miedzy zwasnionymi stronami.
Takie rozmowy tocza sie na scp od conajmniej dwu lat (nie wiem co bylo
dawniej, nie czytalem scp) i na samej tej sieci widac - jesli dluzszy czas sie
te polasko-zydowskie watki sledzi - ze nieraz udaje sie nawiazac porozumienie,
znalezc wspolny jezyk, uzyskac obopolne zrozumienie i szacunek nawet miedzy
stronami - z scp, z scj - ktore poczatkowo byly silnie alergiczne i calkowicie
do siebie "anty".
To co na sieci to jest - widoczny - wierzcholek gory lodowej.
A dzieje sie wiecej - w pozadanym przez Pana kierunku - w glebi.
Caly szereg autorow atakujacych sie na wzajem postingow na tematy "Dlaczego
Zydzi sa anty? Dlaczego Polacy sa anty?"- z scp, z scj - znalazwszy ten
wspolny jezyk nawiazalo i prowadzi miedzy soba wymiane emaili, poglebiajaca
sympatie i szacunek wzajemny jednostek przynalezacych do skloconych ze soba
grup, a wiec przezwyciezajaca - krok po kroku, na mala ale rzetelna skale -
stereotyp przesa,dnego Polaka, przesa,dnego Zyda.
Przeoczyl Pan byc moze na scp caly szereg zyczliwych i obiektywnych wypowiedzi
- chocby Petera Freiera, czy Rubina Friedmana - "z scj".
> Ze smutkiem musze stwierdzic, ze niechetne Polsce srodowiska zydowskie
> z uporem godnym Syzyfa pracuja nad tym, aby wielu uczciwym, otwartym
> Polakom, milujacych prawde i sprawiedliwosc historyczna, zaszczepic
> antysemintyzm. ...
Tak, to jest prawda, ze istnieja
> niechetne Polsce srodowiska zydowskie
i ze
> z uporem godnym Syzyfa pracuja... [itd]
Ale podobnie istnieja
niechetne Zydom srodowiska polskie
ktore
z uporem godnym Syzyfa pracuja... [itd]
Istnieja _takze_ inne srodowiska polskie, nie niechetne Zydom,
ktore
z uporem godnym Syzyfa pracuja
aby wielu nietolerancyjnym lub nieuczonym lub rozgorycznym "za PRL"
Polakom zaszczepic milosc do prawdy i sprawiedliwosci historycznej,
i skreslic antysemityzm ze stereotypu Polaka.
Oraz
istnieja _takze_ inne srodowiska zydowskie, _nie_ niechetne Polakom,
ktore
z uporem godnym Syzyfa pracuja
aby wielu nietolerancyjnym lub niezorientowanym, a glownie ofiarom
straszliwej traumy Holocaustu - ktory dzial sie na polskich ziemiach
i sie przez to jego niedobitkom nieuchronnie z Polska kojarzy -
Zydom - zaszczepic milosc do prawdy i sprawiedliwosci historycznej,
i skreslic antypolonizm ze stereotypu Zyda.
Co wiecej - powyzsze srodowiska polskie i zydowskie porozumiewaja sie od
jesli sie nie myle conajmniej konca lat siedemdziesiatych; nalezy do nich
bardzo zasluzony w tej sprawie Papiez Jan Pawel II - najslynniejszy w swiecie
Polak. Co dwa lata odbywaja sie konferencje miedzynarodowe polsko-zydowskie
(Oxford, Jerozolima, Warszawa ... ). Przy Watykanie, przy Prymasie Polski,
przy Prezydencie Polski istnieja Komisje do Pojednania Chrzescijan z Zydami;
Komisje do dialogu z judaizmem; komisje porozumiewawcze Polska - Izrael; za
dwa tygodnie ma sie odbyc tu w Szwecji konferencja polsko-szwedzka pod
tytulem:
Jews and Christians: Who is your neighbour after the Holocoust.
z udzialem gosci z Polski, w tym biskupow. Jan Pawel II byl w Jerozolimie.
Olbrzymia ilosc swiatlych ludzi po obu stronach polsko-zydowskiej "barykady"
od kilkunastu lat siedzi na niej okrakiem i kamien po kamieniu ja rozbiera.
Czy wobec tego zjawiska na skale swiatowa, dotyczaca Polski i Izraela jako
glownych partnerow, Pan nie przyklada zbyt wielkiej wagi do tego ze w niezbyt
przeciez kulturalnej Ameryce wciaz powstaja filmy przedstawiajace niepochlebny
obraz Polakow?
Nawet jesli rezyserem jest Zyd polsko-amerykanski, a niech i bedzie - co wszak
nie wykluczone - ze i producent i sponsor filmu np Shtetl (nie widzialem, tu
nie pokazywali) sa tez Zydami - amerykanskimi) to film i telewizja, zwlaszcza
amerykanskie, to nie jest zadna milosc do prawdy historycznej, niepoplatna,
tylko poplatny bisness ktorym rzadzi prawo pieniadza: dac konsumwentowi to co
jest chodliwe, co sie sprzeda; dzieje Hollywoodu sa pelne skandalicznych
ingerencji _sprzedawcow_ filmu (ktorymi sa procudenci i ich dzial kalkulacji i
reklamy) w prawde artystyczna i historyczna najwiekszych nawet rezyserow,
aktorow. Prosze zajrzec do biografii Grety Garbo.
Jesli filmy i programy telewizyjne z elementem przedstawiania Polakow w zlym
swietle akurat w Ameryce wciaz sie z uporem maniaka produkuje, to nie moze to
byc poprostu wynikiem nienawisci rezysera do Polakow (rezyser w filmie w
Ameryce cholernie malo znaczy - prosze siegnac do historii filmu USA).
To musi byc _skalkulowane_. Wiec wyglada na to ze film z polskim orzelkiem na
czapce zolnierza pomagajacego Niemcom w bitwie z Ghettem warszawskim _lepiej
sie w Ameryce sprzeda_ niz film bez takiego orzelka. A Zydow-ogladaczy
telewizji i filmow w Ameryce az tylu nie ma - w proporcji do ogolnej ilosci
Amerykanow - zeby to dla ich obecnosci w kinie podkladano tego orzelka.
Interes na 4 miliony biletow kinowych to zadnen w USA interes. Tu musi chodzic
o znacznie szerszy podklad antypolskich stereotypow w calej populacji USA.
I jak Pan wie te stereotypy _sa_ w Ameryce, Polish jokes, conajmniej od
przelomu stulecia.Polack. Nieuk.Cham. To sa stereotypy myslowe nie Zydow
akurat, a ogolnie "White Adults..." o Polakach-ciemniakach.
Jak ktos tu wczoraj napisal, zwalczac te stereotypy mozna i nalezy nie
przez patetyczne skargi i skomlenie w rodzaju PAUPEREC, tylko przez
podnoszenie poziomu kulturalnego ogolu Polonii USA.
Kazdy film jest tendencyjny, inaczej "kreatywny" czy "subiektywny" -
a Pani D. A. jest w najwyzszym stopniu sama tendencyjna, kreatywna
(klamie), subiektywna, speczniala od stereotypow.
D. A. ma taka sama szanse zakazac Marzynskiemu (a raczej jego
producentowi) pokazac Shtetl, jak Marzynski zakac Pani D. A. jej
belkotu. Wolnosc slowa. Wolna Alvi - wolno i Marzynskiemu.
Na tendencyjne, ale udane (tj przekonywujace) filmy o ww2 i Holocaust
ktore obrazaja wiedze historyczna czy poczucie przyzwoitosci Polakow mozna
odpowiedziec tylko w jeden sposob: zrobic, zainspirowac, czy dazyc do
zrobienia znakomitego, przekonywujacego filmu o tym jak - w oczach polskiego
rezysera, polskiego producenta - bylo "naprawde".
Pokazac - artystycznie - swiatu polska prawde, czy polska strone prawdy.
Lanzmann nie jest uczciwy, ale Shoah byl filmem artystycznie wysokiej klasy.
Na film wybitny moze odpowiedziec tylko rownie wybitny film.
Widzowie calego swiata obejrzeli Shoah. Do tych widzow trzeba trafic
i pokazac rzecz ta sama inaczej - glebiej.
Piski i jeki D. A. i Ch. K. na sieci impresji Shoach na widzach nie zatra.
Rzecz nie powinna byc trudna. Istnieje znakomita polska szkola filmowa.
Kieslewski niestety odszedl, ale Wajde jeszcze mamy.
Jesli Shtetl jest choc w czesci tym co p. Dana A. o nim twierdzi, radzilbym
wszystkim polskim posterow ktorzy go obejrzeli pisac nie na scp, tylko do
Ministra Kultury i Sztuki oraz Rektora Wyzszej Szkoly Filmowej w Lodzi
apelujac do Ministerstwa o znalezienie funduszy na film ktory bylby
_przeciwaga_ do ewentualnych przeinaczen Shtetlu, a sam nic by nie
przeinaczal. Zreszta od czego Prezydent? Piszcie do Kwasniewskiego,
niech sie na cos przyda :=)
***
Wracam do Krzysztofa Kniazia.W cytowanym przez Pana fragmencie reprezentuje
on - moim zdaniem - taka wlasnie pojednawcza postawe patrzenia na Shtetl
dwustronnego, okiem Polaka niezydowskiego (swoim) i okiem Zyda polskiego
(adresata filmu) rownoczesnie.To jest film polskiego Zyda dla polskich Zydow
o ich historii, i - tak samo jak w wypadku Shoah, czy telewizyjnego Holocaust
wczesniej, _nie Polacy sa glownym watkiem_ tych filmow/programow, tylko
Zydzi polscy i ich los. *******
***
> Byc moze ktos teraz sprobuje mi przylepic tabliczke "ANTYSEMITY",
> albo jakiegos innego "ANTYxxx". A ja po prostu nie lubie jak sie robi
> ze mnie idiote, oglupia miliony ludzi
Nie robi Pan - na mnie przynajmniej - wrazenia antysemity i na zadna tabliczke
ostrzegawcza Pan nie zasluguje. Naprawde dobrze byloby zeby Pan ten posting
przedlozyl po angielsku tym do ktorych Pan chce przemowic, przedstawiajac
swoja polska racje. Jak Pan nie lubi oglupiania milionow ludzi, to niech
sie Pan sam zwroci do milionow czytajacych scj zeby "odglupic" ich.
> ... Bardzo szanuje Zydow przywiazanych do
> wlasnej kultury albo do kraju, w ktorym zyja, nie bedacych rasistami.
>Jacek Tomaszunas
Ja ide dalej::=)
Bardzo szanuje (tez) Polakow przywiazanych do
wlasnej kultury albo do kraju, w ktorym zyja, nie bedacych rasistami.
*** ******** *********
Te gwiazdki: ***********
to nie o Panu, Panie Jacku!
Pozdrowienia JPias
 Subject:
Re: Sztetl
Date:
Mon, 29 Apr 1996 00:32:08 GMT
Newsgroups:
soc.culture.polish
From:
pawlacz@escape.ca (Pawlaczyk)
Ogladajac Sztetl czulam sie ze film ten nie byl sprawiedliwy dla tych
Polakow co w ciagu wojny pomagali Zydom.Moj pra-dziadek sam chowal
Zyda z rodzina na strychu przez wojne.Nie mowil o tym fakcie ten
film.Jest to, w moim zdaniu, bardzo niesprawiedliwe.Duzo ludzi
zginelo przez ukrywanie Zydow, ale nikt tego nie pamieta.Nikt takze
nigdy nie pamieta (a zwlaszcza tutaj w Kanadzie i Stanach) ze zmarli
nietylko Zydzi, ale i Polacy, Rosjanie, Czesi, i inni ludzie.A nie
mozna powiedziec przeciez ze Polacy nie probowali pomoc Zydom!Bo
pomagali...jasne ze nie wszyscy pomagali, ale bylo wielu co to robili.
Film ten bardzo mnie zasmucil ze mlodziez Zydowska ma take nie
poprawne mysli i uczucia wobec Polsce i Polakach.Nie moglismy
przeciez wygonic Niemcow.Jak by bylo to take latwe, to bysmy
zrobili, nie?Przeciez nie patrzylibysmy na nich nic nie robiac jak
oni niszczyli i zabijali nasza Ojczyzne.
To tylko moje zdanie...
Pozdrawiam
Kinga

Date: Sun, 5 May 1996 10:57:07 +0000
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
Comments: Authenticated sender is
From: Mirek z Michigan
Subject:Richard C. Lukas o shtetl
To: Slawomir Grunberg
Z szacunkiem witam wszystkich Polandelowiczow.
Pozwolilem sobie na przerwe od elektronicznego
podnosnika cisnienia krwi (mialem juz za duze)
i wrucilem na lono natury. Przegladajac zalegla
poczte, zwrocilem uwage, ze tematy zydowskie
dalej kroluja na Poland-L. Poniewaz wiele osob
wypowiedzialo sie na temat "Shtetl", pragne
podzielic sie z nimi jak i reszta towarzystwa ciekawym
listem nadeslanym do newsgroup "soc.culture.polish"
Bardziej zainteresowani moga sledzic tam
reszte wypowiedzi pod tytulem "POLISCH nation libel"
Mirek z Michigan
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Date: Sun, 5 May 1996 10:57:06 +0000
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
Comments: Authenticated sender is
From: Mirek z Michigan
Subject:Re: Marsz Zywych w Oswiecimiu
To: Slawomir Grunberg
On4 May 96 at 10:34, Miroslaw J. Wiechowski wrote:
> Witam.
>
> Dosc ciekawy, moim zdaniem, reportaz o Marszach Zywych w Oswiecimiu
> zamiescila "Gazeta Polska". Zdajac sobie sprawe z tego, ze na
> niektorych sama nazwa tygodnika podziala, jak plachta na byka,
> pozwolilem sobie ow reportaz elektronicznie wczytac na komputer i
> puscic na liste - pragnac podzielic sie z Panstwem szokiem, jakiego
> doznalem przy jego lekturze.
[.......]
[z gazetyo mlodych Zydach]
>> Bardzo latwo przekreslaja te osiemset lat wspolnej historii. Latwiej
>> do nich trafia wojowniczy nacjonalizm budowany pozarozumowo. Na
>> emocjach.
>>
>> -----
>> Kaja Bogomilska (Gazeta Polska, 25.04.1996)
>>
Mirku!
Dziekuje bardzo za przeslanie na liste tego artykulu.
Mam nadzieje, ze jesli wznieci on jakas dyskusje,
bedzie ona na temat nienawisci Zydow do Polski
i Polakow. Anty-Polonizm wsrod Zydow jest szerzej
rozwiniety niz anty-Semityzm wsrod Polakow.
Zaklamanie historyczne w jakim Zydzi swiadomie wychowuja
swa dziatwe, nie mowiac juz o wpajaniu nienawisci
do wszystkiego co polskie przekracza wszelkie granice
tolerancij. Relacja z marszu jest pocztowka z efektow
indoktrynacji. Mlodzi Zydzi z calego swiata ukazujacy
w swojej postawie dzialanie propagandy antypolskiej
w duchu ktorej zostali wychowani przez tych, ktorych
Polacy uratowali z narazeniem wlasnego zycia przed zaglada.
Co gorsza niektorzy z nich roszcza sobie prawo do polskosci.
Zygac sie chce. Jeszcze raz dziekuje za podzielenie sie
ze wszystkimi relacja z Marszu Zywych.
Mirek z Michigan

Date: Mon, 6 May 1996 13:04:37 EDT
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: "Andrew M. Sikorski"
Subject:Re: Kopanie glowy czy krew na mace
To: Slawomir Grunberg
Anonim wielu imion posiadajacy jeden z adresow na Universutecie
Warszawskim "ukartupil" juz Mirka z Michigan przypisujac sobie
zasluge za "wyeliminowanie" "wroga".
Tymczasem widzimy ze Mirek caly i zdrowy po prostu anonima
i jego tematy ignorowal.Rozumiem z tego sam ze ignorowanie
moze byc dowodem wyzszej kultury.
Feldmana przestrzegam ze ktos mu moze cos obciac i zagrac w
ping ponga.
Andrzej
>Drodzy Polandelowiczowie czy Polandelowicze (jak kto woli)
> Zdajac sobie sprawe, ze temat wspolzecia miedzy Polakami
>a Zydami jest bardzo delikatny, pragne przytoczyc fragment
>dyskusji z soc.culture.polish,soc.culture.jewish newsgroups,
>na dowod, ze mozna normalnie porozmawiac. Normalnie znaczy,
>bez personalnych wycieczek, bez wyzwisk, grozb pobica i donosow
>do pracodawcow. Mysle, ze wartoby skonczyc z tradycja pyskowek
>na Poland-L, jakby nie bylo klubu dyskusyjnego na temat polskiej
>kultury. Podniesmy ja wiec do poziomu godnego naszej dumy.
> Tytul "Kopanie glowy czy krew na mace" jest moja subiektywna
>ocena "faktu" opisanego przez Morlan Rogers w ponizszym postingu.
>Mowi on o Polakach odcinajacych zydowskie glowy i granie
>nimi w "pilke nozna". Nie mam osobiscie mozliwosci sprawdzenia
>tego "faktu", moge jedynie stwierdzic, ze na pierwszy rzut oka,
>ma on wiele wspolnego z ta przyslowiowa juz na Poland-L krwia
>chszescijanskich dzieci na mace.
>Jesli ktos chce sledzic ponizsza wymiane, to znajdzie ja
>na wyzej wymienionych newsgroups pod adekwatnym do sporu
>tytulem "Polish-Jewish love-hate (Jedwabne Massacre)"
>
>Mirek z Michigan
>
>
>~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`~~~~~~~~~
>Newsgroups: soc.culture.polish,soc.culture.jewish
>Subject: Re: Polish-Jewish love-hate (Jedwabne Massacre)
>Date: 25 Apr 1996 04:33:02 GMT
>Lines: 148
>
>pjf@cosmos.astro.washington.edu (Peter J. Freier) wrote:
>
>>In article <4lkd8i$h7s@news.ios.com>,
>>MorlanRogers wrote:
>>
>>>>>angry that these Jews survived.Of more personal interest, in my
>>>>>ancestral hometown Jedwabne, 1,600 Jews, including some of my relatives,
>>>>>were tortured and burned alive by Polish townspeople on July 10, 1941
>>>>>(the German troops who had just arrived in town did not want to kill the
>>>>>Jews yet; they were needed for slave labor).A few Jewish eyewitnesses
>>>>>to the burning escaped and survived to tell what happened.
>>>
>>>Your bias is blatently obvious since you immediately consider my
>>>post outrageous even though you admittedly don't have any evidence one
>>>way or the other.You can read all about it in the book "Yedwabne -
>>>History and Memorial" published in 1980 by J. Baker and available at the
>>>New York Public Library, the Library of Congress, YIVO and a number of
>>>other libraries.As far as "evidence" on "your" side, I'll save you the
>>>trouble of trying to find it.In 1985, I personally saw a small monument
>>>which was erected during the communist era claiming that "Nazi troops
>>>burned 1600 Jews".Call this evidence if you like but I would be
>>>extremely suspicious of historical claims made by the former communist
>>>government.
>>>
>>
>>
>>I have already responded to MorlanRogers on soc.culture.jewish but let me
>>repeat it here with some addition:
>>
>>
>>The events in Jedwabne were quite typical for the whole
>>Eastern Poland, Baltic Republics and other areas under then
>>Soviet occupation when the USRR was attacked by the Germans in June 1941.
>>
>>As for the identity of the perpetrators of the massacres, there is an
>>interesting polemics in "The New Republic" (Apr. 17, 1989).In it,
>>Daniel Goldhagen, a young but already noted historian of the Holocaust
>>writes in his critical review of Arno Mayer's book "Why Did the Heaven Not
>>Darken":
>>
>>
>>... Mayer tells us that most of the killings in the first weeks of the
>>occupation of the Soviet territory were "wild pogroms" perpetrated by the
>>local peoples, for which the Germans had little direct reponsibility.
>>This argument -- that the German army and security forces would allow the
>>local people in territories they had just conquered to run about armed and
>>uncontrolled, to slaughter on their own, at their pleasure, thousands of
>>people -- is, on the face of it, absurd.
>
>I don't see why this argument, as you put it, is, on its face, absurd.
>If anything, the Germans would have had an interest in placating the
>areas they conquered (i.e. giving the locals "pleasure" by letting them
>commit pogroms).They could then give more attention to the Soviet
>front.
>
>>And indeed, it did not happen.
>
>I'm making no claim as to how common or uncommon it was for Poles to kill
>Jews during WWII.All I'm saying is that in one particular village,
>there were eyewitnesses who said that it did.So before you say it
>didn't, why don't you check out the sources I mentioned.Then come back
>and let's talk.
>
>
>>As the postwar trials of the 'Einsatzgruppen' in West Germany have
>>demonstrated, the general pattern was that the German army or the
>>'Einsatzgruppen' reorganized the local militia into units, and then had
>>them kill Jews under German supervision...
>>
>>
>>In case somebody is really interested in the ethnic composition of those
>>local militias, there is probably no easy way to say.The areas in
>>question were inhabited by mixed population, most of whom considered
>>themselves 'local'.Besides, it's really a moot point.Given the cunning
>>way the Germans were able to obtain collaboration in each and every
>>country they occupied, the participation of those 'locals' in the
>>massacres does not surprise me at all.
>>
>
>True, Jedwabne was near the old Prussian border but the "Yedwabne" book
>mentions by name some of the perpetrators.They had Slavic names, not
>German ones.You and I have no disagreement that the Nazis used
>collaborators and it may never be known for sure whether the perpetrators
>were working with the Nazis.The book makes clear, however, that the
>perpetrators were known locals with histories of antisemitism.
>
>>
>>The claim of, quote:
>>
>>
>>>>>(the German troops who had just arrived in town did not want to kill >>>>th
>>
>>
>>Is indeed a kind of historical revisionism, being completely untrue.It
>>is on par with the so-called Holocaust deniers who are also very active >on th
>
>Again, how can you state that what I wrote was "completely untrue".
>Unlike Holocaust deniers who claim that the Holocaust didn't happen or
>that only a fraction of 6 million were killed, I am not making any claims
>about what happened in other Polish towns.I am only relating what
>eyewitnesses saw in one Polish town, Jedwabne.
>
>Finally, it was never my intention to whitewash the Nazis.I am
>absolutely certain that if the Poles had not killed the Jews of Jedwabne
>first, the Nazis would have done so in short order.
>
>>
>>Nazi policy in 'Ostgebiete' i.e. territories won from the Soviet Union in
>>1941 was very different from the one in other conquered territories.
>>While most Polish Jews were still alive albeit herded into ghettos in the
>>General Gouvernement territory, the Germans decided to kill Jews in the
>>Ostgebiete immediately or almost immediately after taking over.It's a
>>shame that MorlanRogers never heard of "Einsatzkommandos" i.e. mobile
>>German units that followed closely the front line and executed Jews and
>>Soviet officers (Commisars) either themselves or by proxies.
>
>Wrong, I know about the Einsatzkommandos.Again, you are arguing the
>big picture, I am looking at one brush stroke.
>
>
>>In the latter case, some local militias were used but always under strict
>>supervision of the Germans.Very few Jews remained alive after few weeks
>>of German occupation of Ostgebiete.These were indeed spared for labor
>>purposes but were exceptions not rule.
>
> Just because the Nazis had a policy of killing Jews in the "Ostgebiete"
>doesn't mean that it was implemented in all areas.The massacre in
>Jedwabne occurred during the first three weeks of the invasion of the
>Soviet Union.I'm not sure whether or not you would consider this
>"almost immediately".You concede that the Nazis "spared" Jews (only
>temporarily) for slave labor but that these were exceptions not the
>rule.I have no argument with you.I'm not arguing the rule.I'm
>noting an exception.How can you be so quick to deny the possibility
>that Jedwabne could have been one of those few exceptions.
>
>>Indeed, I am appalled by seeing this sort of whitewashing efforts by
>>someone who claims being Jewish.
>
>I'm not sure what you're getting at.Are you questioning my Jewishness?
>I won't deny that this is an emotional topic for me. I have researched my
>family tree which now contains over 900 individuals.A number of them
>were thrown into that barn in Jedwabne on that July day in 1941 after
>being tortured and humiliated for several hours in the town square.
>Quoting from the "Yedwabne" book, p. 103, "The [Polish townspeople]
>grabbed Yudke Nadolnie's daughter Gitele, cut off her head and played
>with it as if it was a ball."Gitele was a relative of mine, albeit a
>distant one.Do you have any relatives whose heads were cut off and
>played with like a ball?
>
>From: MorlanRogers

Subject:
Re: PLOTKI: "Shtetl"albo "uderz w stol".
Date:
1 May 96 16:38:24 GMT
Newsgroups:
pl.listserv.plotki
From:
mjw@bahnhof.se (Miroslaw J. Wiechowski)
At 14:31 96-05-01 +0200 Mark Kaliczynski wrote:
>Janusz nic tutaj dla Polski lub Polakow nie ujmuje przytaczajac
>zapewne typowy przyklad stereotypowego imigranta prosto z jakiejs wsi
>w Polsce bez, byc moze, nawet sredniego wyksztalcenia. Wiele ludzi ze
>starszej imigracji jest w takiej sytuacji. Do szkoly nie mieli czasu
>isc poniewaz woleli isc do pracy, osiedlili sie w jakims polonijnym
>skupisku gdzie zadnej zachety do nauki Angielskiego nie bylo wiec
>istnieja. Dla takiego czlowieka kazdy pracodawca lub ktokolwiek nieco
>bardziej rozwiniety to czesto "Zyd" i tacy ludzie przewaznie jak sie
>zbiora w socjalnym gronie to tez czesto zaczynaja narzekac na
>tych"Zydow" co ich "wyzyskuja". Stad biora sie te rozne "historie" i
>"fakty" jak w przytyczonym przez Janusza urywku.
W koncu nie powiedzial Pan nic takiego, o czym by czlowiek
juz nie wiedzial.
W kazdym kraju mozna dobrac sobie ludzi niewyksztalconych,
nieobeznanych ze swiatem, podpuscic ich pod kamere i mikrofon
i potem pokazywac swiatu: patrzcie, jaka to koltuneria ci
Polacy/Amerykanie/Szwedzi/Rumuni/Hiszpanie itp.
Januszowi Styberowi sprawialo niemal fizyczna przyjemnosc
pastwienie sie nad takimi wlasnie egzemplarzami. A moim
zdaniem Polska niekoniecznie wyroznia sie in minus w porownaniu
z USA, jesli chodzi o poziom wyksztalcenia i inteligencji.
A zwlaszcza znajomosci swiata.
> Wielu ludziom tutaj wydaje sie ze przecietny Polak to
>czlowiek z wyzszym wyksztalceniem, mniej wiecej taki jakich wiekszosc
>spotkac mozna tutaj na Internecie jeszcze. Tak wcale nie jest i
>przecietny Polak to zapewne bardzo slabo jest tutaj representowany.
>Poziom eduakcji podnosi sie powoli lecz napewno moglby byc wyzszy.
Zgoda - i nie z tym polemizowalem, tylko z wyraznie
przeze mnie dostrzegana antypolskoscia Janusza Stybera.
Pozdrowienia
mjw

Date: Mon, 6 May 1996 19:41:19 -0400
Reply-To: "Jaroslaw R. Romaniuk"
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: "Jaroslaw R. Romaniuk"
Subject:Re: Polskie strachy
To: Slawomir Grunberg
Doszly mnie plotki, ze w Krakowie pokazali Sztetl, ze po projekcji
wystapil M.Marzynski, i ze byla to bardzo ciekawa impreza.
Czy ktos to widzial?

Subject:
Re: Opluwanie Polski
Date:
26 Apr 1996 03:12:08 GMT
Newsgroups:
soc.culture.polish
From:
milik@scripps.edu (Mariusz Milik)
In article j5b@freenet-news.carleton.ca,ad507@FreeNet.Carleton.CA (Peter Filipski) writes:
//
//Jerzy Pawlowski (jp@panix.com) writes:
//> In article <4lj297$nn6@freenet-news.carleton.ca>, Peter Filipski
//> wrote:
//>
//>>Kwiecien jest w Ameryce miesiacem Holocaustu, kazda stacja w jakis
//>>sposob to odnotowuje. Liban nic tu nie ma do rzeczy.
//>
//> Czy to znaczy ze oskarzenia przeciwko Polakom sa integralna
//> czescia upamietnienia Holocaustu, bez wzgledu na to co sie
//> dzieje na Bliskim Wschodzie?
//>
//> --
//> Polak madr po szkodzie?
//>
//> Jerzy Pawlowski (jp@panix.com)
//
//Nikt mojej rodziny ani krewnych ani znajomych nie oskarzal. Natomiast
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
//oskarzani sa ludzie ktorych Ty jestes poputczykiem. Mnie to zupelnie nie
//przeszkadza. Ale nie dziwie sie ze Ty sie miotasz.
//
//PeterF
Panie Peter, pan Jurek mowil o Polakach, a pan o swojej rodzinie i
krewnych i znajomych. Stad male nieporozumienie. Nie ma sie o
co juz spierac. :-)
-mariusz

Date: Tue, 7 May 1996 12:08:45 +0200
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Izabella Wroblewska
Subject:Re: Polskie strachy
To: Slawomir Grunberg
Jaroslaw R. Romaniuk zapytal 6 maja :
> Doszly mnie plotki, ze w Krakowie pokazali Sztetl, ze po projekcji
> wystapil M.Marzynski, i ze byla to bardzo ciekawa impreza.
>
> Czy ktos to widzial?
Owszem pokazali. W ostatnia niedziele (5 maja) o godz. 19,00
w Centrum Kultury Zydowskiej na Kazimierzu.
Byli Marzynski i Zbyszek Romaniuk. Po projekcji byla rozmowa
z nimi i dyskusja. W imprezie wzielo udzial 70 osob.
Niestety osobiscie nie moglam pojsc, ze wzgledu na imieniny
w rodzinie. Byla kolezanka, od ktorej wiem, ze dyskusja byla
stonowana, ludzie jakby krepowali sie mowic.
Impreze zorganizowano kameralnie, bez naglosnienia. Taki tez
jest na razie jej oddzwiek w lokalnych mediach.
Izabella

Date: Tue, 7 May 1996 13:53:00 +0200
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Branley Zeichner
Subject:Re: Marsz Zywych w Oswiecimiu
To: Slawomir Grunberg
> [.......]
>
> Tak Janku. Wlasnie o tym pisalem. Mlodziez Zydowska ma dosc
> wyraznie sformulowane opinnie o Polsce i Polakach. Oczywiscie
> jak zauwazyles opinnie te nie spadly im z nieba. Zostaly im podane
> na srebrnej tacy przez ich rodziny lub "opiniotworcze srodowisko".
> To srodowisko to zapewne szkolka niedzielna czy cos w tym stylu,
> etniczne organizacje mlodziezowe i wkoncu koszerna prasa, w ktorej
> zaaaaaawsze prawde pisza. Jak kolwiek na to nie patrzec to wiemy,
> ze wiekszosc ocalalych polskich Zydow (pol miliona o ile sie nie
> myle, prosze o poprawke) zostala uratowana z narazeniem zycia
Mylisz sie. Po wojnie zarejestrowano ok. 250 000 ocalalych Zydow
polskich. Miedzy nimi jakies 200 000 wrocilo z ewakuacji/wygnania w glebi
Rosji. Pozostali to tacy co przezyli obozy lub ukrywali sie. Ukrywali sie
w schowkach, w lasach lub zyli na aryjskich papierach. Wiekszosc z tych
ostatnich ukrywala swe pochodzenie przed otoczeniem, tzn. nikt nie
wiedzial prawdy o nich. Inaczej nie wiadomo czy by przezyli.Ciekawe z z nich
bardzo malo zostalo w Polsce.
Przy tym byly tysiace Polakow ktorzy ryzykujac zyciem swoim i bliskich
ratowali skazanych na zaglade...
RZucanie haslami takimi jak MM powyzej tylko szkadzi, bo sa do obalenia...
branley
> przez poswiecajacych sie Polakow. Masz watpliwosci Janku
> Wykazuja one bowiem stopien indoktrynacji antypolskiej, ktorej mlodziez
> ta zostala poddana. Jej opinie reprezentuja nienawisc do Polski
> zaszczepiona przez starszych Zydow.Tych, ktorych Polacy uratowali.
> Masz jeszcze jakies watpliwosci?
> Ja nie mam zadnych.
Warto zebys mial...
>
> Mirek z Michigan

Date: Tue, 7 May 1996 11:40:06 +0000
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
Comments: Authenticated sender is
From: Mirek z Michigan
Subject:Re: Marsz Zywych w Oswiecimiu
To: Slawomir Grunberg
On7 May 96 at 9:22 , Jan Labanowski wrote:
[......]
> Wlasnie zauwazylem, ze Branley mnie wyreczyl, ale powtorze, aby nie
> bylo watpliwosci... Znakomita wiekszosc Zydow polskich, ktorzy
> przetrwali wojne, uciekla do Sowietow. Rowniez czesci Zydow Niemcy
> nie zdazyli zlikwidowac w swoich zakladach zatrudniajacych
> niewolnikow, podczas chaotycznego odwrotu. Wielu z tych Zydow
> zginelo w Marszach Smierci, ale czesc ocalala. Tylko nieliczni Zydzi
> uratowali sie dzieki temu, ze ich Polacy przechowywali.
[......]
> Jasiu Labanowski
> jkl@osc.edu

Date: Tue, 7 May 1996 21:03:17 -0400
Reply-To: "Jaroslaw R. Romaniuk"
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: "Jaroslaw R. Romaniuk"
Subject:Re: Polskie strachy
To: Slawomir Grunberg
Impreze zorganizowano kameralnie, bez naglosnienia. Taki tez
jest na razie jej oddzwiek w lokalnych mediach.
Izabella
--------------------
W kraju, w ktorym premiera oskarza sie o szpiegostwo to byloby
calkiem zrozumiale. Co jest normalnoscia, co zlem, co dobrem?
A swoja sciezka ciekawe, dlaczego Marzynski wszedzie ciaga
za soba Zbyszka? Ile godzin maja wspolnie przegadanych, ile
wspolnych wypraw i dyskusji. Wspolne pasje i zainteresowania.
Ale pozniej wracaja do innych mieszkan i do innych sasiadow.
Dzieki Iza za wiesci z kraju, w koncu one w tej dyskusji
sa najwazniejsze, chyba?
Rysiek R.

Date: Wed, 8 May 1996 00:48:22 -0400
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Jan Labanowski
Subject:Re: Marsz Zywych w Oswiecimiu
To: Slawomir Grunberg
Mirek z Michigan :
>Moze ktos bedzie w stanie wytlumaczyc skad biora sie podobne
> antypolskie brednie w glowach zydowskiej dziatwy.
Nie bede na liste wysylal jeszcze raz epistol na ten temat, ktore kiedys
splodzilem. Przesle prywatnie, jak znajde to jeszcze gdzies w swoich
plikach. Z grubsza, sprawa jest taka, ze za Holocaust trzeba kogos winic
i straszaka antysemityzmu wyciagac z szafy i straszyc zydowskie dzieci,
bo inaczej by zapomnialy i stracily czujnosc. Polacy sa idealni do tego
celu -- na nic nie sa Zydom potrzebni, i w niczym Zydom zagrozic nie moga.
A przy tym fakt polskiego antysemityzmu przed wojna (choc w sumie niezbyt
krwawego porownujac go z naszymi sasiadami na wschodzie i na zachodzie)
trwa w pamieci tych co przezyli. Miarki dopelnia pogrom kielecki i
1968 jako sztandarowe przyklady polskiego antysemityzmu nawet bez Zydow,
a takze typowe dla Polakow chlapanie na temat naszych mniejszosci i sasiadow.
Chlapanie i opowiadanie bzdur i pielegniwanie stereotypow. A wiec sie bije
piane i daje upust sentymentom (po obu stronach, np. Cracovia Zydy). Zadaj
sobie tak szczerze pytanie, co bys w sytuacji Zydow robil? Plulbys na
Niemcow, Francuzow, Amerykanow? Byloby to polityczne samobojstwo... A Polacy
sa wygodni... Oni robia co musza, a nam pozostaje tylko bic sie w piersi...
Polityka jest zawsze nadrzedna w stosunku do prawdy i sprzedaje sie to
co sie kupuje...
Oczywiscie, mozemy sie zastanawiac co by bylo gdyby, np. Izrael przestal
miec szanse na istnienie (np. woda, zwyciestwo radykalnego Islamu i bron
jadrowa u sasiadow) i czy wtedy stare polskie paszporty nie zaczelyby byc
znowu cenne, i czy Polacy by otworzyli ramiona. Widac Zydzi nie obawiaja
sie takiego scenariusza, i staraja sie z Polski robic najlepszy uzytek,
jaki sie da... Trzeba sie od naszych braci uczyc, a nie na nich obrazac...
Zacznijmy nadawac na Kube albo Togo...
Jasiu Labanowski
jkl@osc.edu

Subject:
Re: PLOTKI: "Shtetl"albo "uderz w stol".
Date:
Mon, 6 May 1996 07:37:47 GMT
Newsgroups:
pl.listserv.plotki
From:
Grzegorz Krol
On 1 May 1996, Miroslaw J. Wiechowski wrote:
> W kazdym kraju mozna dobrac sobie ludzi niewyksztalconych,
> nieobeznanych ze swiatem, podpuscic ich pod kamere i mikrofon
> i potem pokazywac swiatu: patrzcie, jaka to koltuneria ci
> Polacy/Amerykanie/Szwedzi/Rumuni/Hiszpanie itp.
>
> Januszowi Styberowi sprawialo niemal fizyczna przyjemnosc
> pastwienie sie nad takimi wlasnie egzemplarzami. A moim
> zdaniem Polska niekoniecznie wyroznia sie in minus w porownaniu
> z USA, jesli chodzi o poziom wyksztalcenia i inteligencji.
> A zwlaszcza znajomosci swiata.
>
Zgadzam sie ze w porownaniu do przecietnego Amerykanina Polak wypada
nienajgorzej /o Amerykanach kraza zarty mniej wiecej jak o milicjantach
jakis czas temu/ jednak ze Szwedami nie mamy sie co porownywac . Moze
taka postawa jak p. Janusza pomoze troche - taki czlowiek poczuje sie
zawstydzony i sam wezmie sie do nauki lub bedzie zachecal swoje dzieci.
> Pozdrowienia
> mjw
Grze K.

Date: Thu, 9 May 1996 14:00:44 +0000
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
Comments: Authenticated sender is
From: Mirek z Michigan
Subject:Re: Who Is Your Neighbour, cd
To: Slawomir Grunberg
On 9 May 96 at 11:25 , Piotr Wnukowski wrote:
[.....]
> >Polak nie przepraszajacy Zydow za Holocaust i inne pogromy,
> >w dodatku podnoszacy glos protestu przeciwko Anty-Polskosci,
> >jest gorszy od samego Hitlera, jak twierdzil tu ktos z autorytetem
> >genetycznej wyzszosci za pazucha.
> >
> >Mirek z Michigan
>
> Nie zauwazylem kto tu glosil takie brednie, a poza tym uwazam ze
> jednak mamy sie czego wstydzic. Nie za Holocaust, to nie jest nasza
> zbrodnia, ale za te male i wieksze swinstwa ktorych bylo niemalo w
> narodzie a ktore sie bardzo dlugo pamieta. O antySemityzm raczej sie
> nie obawiam. Ja z tych czubkow dla ktorych antySemityzm miesci sie w
> pojeciu antyPolonizmu, co przy glebszym zastanowieniu sie nie jest
> takie absurdalne biorac pod uwage fakt ze ca 85% Zydow ma korzenie w
> Polsce.
>
> Piotr Wnukowski
Piotrze, poniewaz osoba ktora "glosila takie brednie" nie uczestniczy
od kilku miesiecy w dyskusjach na Poland-L, nie bede wymienial jej po
nazwisku. Mysle, ze nie warto tez rozdrapywac stare rany. Dla wyjasnienia
podam jedynie, ze osoba ta napisala esej na temat genetycznego
antySemityzmu wsrod Polakow, a porownujac go do innych okropmosci
jakie spotkaly Zydow wyrazila sie nastepujaco: "Hitler was not all bad,
and Holocaust is not important". Zycze tej osobie wyleczenia sie
z nienawisci, bo niepotrzebnie szkodzi to jej i innym na nerwy.
Jesli chodzi o wstydzenie sie za kogos, to calkowicie sie z toba nie
zgadzam Piotrze. Nie wierze w odpowiedzialnosc zbiorowa. Uwazam,
ze obwinianie calych narodow za wystepki niektorych jej czlonkow jest
bzdura propagandowa. Oczywiscie bylo sporo przypadkow skrajnego
antySemityzmu w Polsce. Istniala takze kolaboracja samych Zydow
w egzekwowaniu Holocaust. Wymienie tu jedynie nieslawna Policje
Zydowska. Nikt jednak nie twierdzi, ze Zydzi sami siebie zgladzili.
Nie ma tez zadnego usprawiedliwienia na wpajanie klamstw zydowskiej
dziatwie na temat Polakow. Jak sam sie niedawno przekonac pownienes,
klamstwa te sa dowodem na celowe wzniesienie, czy utwierdzanie
antyPolonizmu. Bez wzgledu na to czy antySemityzm istnieje wsrod Polakow,
czy nie. Jesli jestem w bledzie to wyrazona w ponizszym cytacie teza
"ze w Polsce Zydow bija" musi odzwierciedlac nadwislanska rzeczywistosc.
[z wczesniejszego postingu]
> Piotr Wnukowski
>
> PS. Kolezanka mojej Kasi byla na Marszu Zywych w Polsce. To byla
> taka laczona wycieczka: tydzien w Polsce i tydzien w Izraelu. Z
> tubylcow spotkala sie z Kwasniewskim i Siwcem. Przed reszta
> ostrzegali ja organizatorzy, ze w Polsce Zydow bija. Byla w
> Oswiecimiu i Treblince, na Majdanek nie miala sil po dyskotece
> (miedzy swoimi). Byla zdziwiona jak Kasia jej opowiadala o swoich
> wrazeniach z wizyty w Oswiecimiu w zeszlym roku. Przeciez tam tylko
> nasi gineli, powiedziala...
>
Mirek z Michigan

Date: Fri, 10 May 1996 11:29:50 -0400
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Jerzy Giziewicz
Subject:Shtetl w Polsce
To: Slawomir Grunberg
On Tue, 7 May 1996, Izabella Wroblewska wrote:
> Jaroslaw R. Romaniuk zapytal 6 maja :
>
> > Doszly mnie plotki, ze w Krakowie pokazali Sztetl, ze po projekcji
> > wystapil M.Marzynski, i ze byla to bardzo ciekawa impreza.
> >
> > Czy ktos to widzial?
>
>Owszem pokazali. W ostatnia niedziele (5 maja) o godz. 19,00
>w Centrum Kultury Zydowskiej na Kazimierzu.
>Byli Marzynski i Zbyszek Romaniuk. Po projekcji byla rozmowa
>z nimi i dyskusja. W imprezie wzielo udzial 70 osob.
>Niestety osobiscie nie moglam pojsc, ze wzgledu na imieniny
>w rodzinie. Byla kolezanka, od ktorej wiem, ze dyskusja byla
>stonowana, ludzie jakby krepowali sie mowic.
>Impreze zorganizowano kameralnie, bez naglosnienia. Taki tez
>jest na razie jej oddzwiek w lokalnych mediach.
>
> Izabella
Sadzac po powyzszym doniesieniu wnioskuje, ze Polska sprawa~ Shtetl jakos
sie nie fascynuje i nie goraczkuje, w przeciwienstwie do polskiej
spolecznosci ze zbioru zewnetrznego.Powiem wiecej, wszyscy to
gremialnie lekcewaza i nawet nie sa zainteresowani, o co tu wlasciwie
chodzi (to moje odczucia z prywatnych kontaktow).
Dla mnie jest to skandal i kryminal, aby na pokaz i dyskusje z tworcami
tego filmu przyszlo 70 osob.I to gdzie, w Krakowie na Kazimierzu?
Jezeli od tej sumy odjac tworcow i organizatorow, to ile pozostaje
naprawde zainteresowanych?A jesli jeszcze uwzglednic tych, ktorzy to
czniaja, ale sluzbowo musieli przyjsc, to ile zostaje?
Nic nie pisze Pani Iza o sposobie i stylu organizacji tego pokazu.Jezeli
zostalo to rzeczywiscie zorganizowane po cichutku i bez rozglosu, to
faktycznie bylo to spotkanie zamkniete dla gosci zaproszonych imiennie.
Czy jest az tak zle z nastrojami w Polsce, ze trzeba schodzic do
konspiracji z rzecza, ktora ogromna wiekszosc uznala za rzetelny i dobry
kawal harcerskiej roboty?No i czego ewentualnie obawiali sie
organizatorzy wybierajac taka wlasnie "opcje"?
W moich oczach jest to ogromny policzek wymierzony rowno Marzynskiemu i
dzialaczom Centrum Kultury Zydowskiej poprzez totalny brak
zainteresowania spolecznego.A do tego calkowita cisza w srodkach masego
przekazu?A jezeli ten brak rozglosu przed pokazem i po pokazie oraz
cichutki i kameralny styl spotkania byl z gory precyzyjnie przemyslany i
zaplanowany, to DLA KOGO byl ten film zrobiony?
Jerzy Giziewicz

Date: Thu, 9 May 1996 15:06:42 -0500
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Jaroslaw Nowak
Subject:Tuwim Polskim Poeta
To: Slawomir Grunberg
Pan Gierymski cytowal na P-L wypowiedz Iwaszkiewicza(?) z ktorej
wynikalo, ze nawet powazni krytycy literaccy w Polsce miedzywojennej
odmawiali Tuwimowi miana Polskiego Poety poniewaz byl pochodzenia
zydowskiego...
To sie przeciez w glowie nie miesci!!!
Ja sie juz przestalem dziwic, ze Zydzi na swiecie maja zla opinie o
Polakach, jesli taka byla atmosfera nawet wsrod ludzi piora przed II WS.
Do tego doszla Zaglada w okupowanej Polsce i antysemityzm nawet po wojnie.
Trudno miec dobre wspomnienia z takiego miejsca zamieszkania i mile
wspominac wspol-mieszkancow, bo przeciez ojczyzna to byla "nasza" a nie
"ich".
Sami sobie te opinie wyrobilismy i trudno jej sie bedzie pozbyc bez
szczerej skruchy i nazywania rzeczy po imieniu.
A swoja droga to bardzo wyidealizowanej wersji historii Polski uczyli
nas w PRL-u.Czy ktos wie jak to sie ma obecnie?
Jarek Nowak
P.S.
Dziekuje p.Gierymskiemu za prawdziwe perelki internetowe. Dla takich
postingow jak jego warto sie podlaczyc do sieci a czasami i pocierpiec
jak co niektorzy za klawiature chwyca ;)
J.N.

Date: Fri, 10 May 1996 11:28:02 +0200
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Alek Radomski
Subject:Re: Tuwim tysiaca imion.
To: Slawomir Grunberg
Jako drobny aneks do wypowiedzi pana Gierymskiego,
taki oto wiersz Tuwima:
POETA ZAZDROSCI PEWNEMU LITERATOWI IMIENIEM STAS,
ZE JEST SARMATA, ON ZAS ZYDEM JEST PARCHATYM
TAKOZ OBOJEJ STRON ZYWOT WIERNIE OPISANY
Szczesliwy, po trzykroc szczesliwy ten Stas!
Ma oczki jak polne blawatki,
I nosek ma sliczny, i wlosy jak paz,
I lniane, wloscianskie ma szatki.
Stasiowa babusia szlachecki ma herb,
A moja - z najgorszych gudlajow:
Majafestand? Goldfeld? Czy Silberger?
Sam nie wiem, lecz cos w tym rodzaju.
U Stasia na stole korowaj i miod,
Za stolem - ataman Wasiutko,
A u mnie - Grycendber i maca, i brud,
I Josele Wyttlyn (ten z brodka).
U Stasia w swietlicy rycerzyk i kmiec,
I Kostia Galczynski z ryngrafem,
A u mnie w boznicy bolszewik i sledz,
I Ajzyk Slonimsker za szafem.
U Stasia gdzie spojrzec, to kontusz i kord,
Sam Mordorf obdarza go laska,
A u mnie od strasznych az roi sie mord
(Plus mord rytualny przed Pascha).
Stas duchem jest wzniosly, ideal ma swoj,
To dusza szlachetna i czysta,
A ja jestem Zyd, jestem swinia i zboj,
I ach! nasermaterialista.
U Stasia w glowinie porzadek i lad,
Pogodnie, przyjemnie i rowno,
Ja - w glowie zydowskiej i w sercu mam jad,
Szmoncesik, geszefcik i g...
Jak Stas powie "Stas" - to jest "Stas", a nie "Stasz",
A ja - te akcenty mam "nasze",
Ulituj sie Staszu, i pomyszl i zwaz!
Pszakrew, ja sze martwie z tym Staszem!
(1937)

Date: Fri, 10 May 1996 12:46:23 EDT
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: "Andrew M. Sikorski"
Subject:Re[2]: Nie bylismy bohaterami... a wiec przepraszam.
To: Slawomir Grunberg
Mirek Wiechowski bardzo ladnie i przekonywujaca napisal o swoich
uczuciach.Pod wplywem tej lektury robi sie czlowiekowi smutno
zwlaszcza, ze nikt z tych co tak duzo pisza o wypisywaniu Polakow
z listy nie zabrali glosu aby zaprotestowac perfidnym oskarzeniom.
Moze fragmenty tych wypowiedzi warto przetlumaczyc na inne jezyki
i dac swiatu do wiadomosci.Jesli mamy sie wstydzic po "wieczne
czasy" i zyc w pokorze bo Tuwim "uznany byl w Polsce za Zyda"
- jak to jeden pan zwiezle ujal - to moze bedziemy teraz sie
razem wstydzic.
Jeszcze pytania:czy taka postawa xxxxxxxxx jest nowym elementem
w charakterach, czy tez przejawiala sie i wowczas gdy jeszcze
nikt nie wymyslil antysemityzmu?Czy ktos Tuwimowi zaszkodzil
przypisujac mu Zydowstwo i czy to bylo klamstwo?Bede moze lepiej
sie wstydzil gdy poznam odpowiedz.
Wpajanie mlodziezy antypolskich przekonan jest dla mnie przekrocze-
niem dopuszczalnych granic tolerancji.Winie za to starsze pokolenie
a nie wiernych-naiwnych.
Andrzej Sikorski
>On9 May 96 at 14:13 , Miroslaw J. Wiechowski wrote:
>
>[......]
>> Ja jeszcze do niedawna bylem typowym filosemita, gluchym i slepym na
>> argumenty, nie chcacym dostrzegac pewnych rzeczy, tlumaczacym
>> wszystko na korzysc Zydow, trzymajacym bezwarunkowo ich strone w
>> trwajacym od lat konflikcie z sasiadami... Filosemityzm mi chyba
>> minal, pozostalo nadal duzo zainteresowania i chyba jednak pewnej
>> zyczliwosci, choc niekiedy jest to trudne do okazania. Byc moze i z
>> mojej strony jest to syndrom zawiedzionego uczucia: tak to bywa, gdy
>> sie obiekt swych afektow zbytnio wyidealizuje...
>>
>> Coraz bardziej pesymistycznie widze mozliwosci porozumienia
>> miedzy obu narodami. Gdyz takie beda rzeczypospolite, jakie ich
>> mlodziezy chowanie... tak a propos wycieczek mlodziezy do
>> Auschwitz...
>>
>> Pozdrowienia
>> mjw
>
>Jest to chyba jakas regularna rzecz. Mowie o wzroscie niecheci
>
>do Zydow pod wplywem ich antypolskiej dzialalnosci. Czy nie zdaja
>sobie sprawy z tego, ze ich (tych, ktorzy to robia, a nie caly narod)
>postawa nie sprzyja tworzeniu pozytywnego klimatu do djalogu jaki nam
>jest potrzebny? Jesli mamy zyc w zgodzie oczywiscie. Wybryki jednostek
>po obu stronach mozna przypisac indywidualnej glupocie, ale
>propagowanie antyPolskosci przez organizatorow Marszu Zywych, nie
>powinno byc puszczone plazem. Gloszenie klamstw na caly swiast "ze w
>Polsce Zydow bija" czy ostrzeganie przed spozywaniem polskiego
>jedzenia, bo "Polacy moga je otruc", nie jest niczym innym tylko
>glupia nie do usprawiedliwienia bigoteria. Wyobraz sobie Mirku jaka
>zawierucha w swiatowych mediach by powstala, gdyby podobne gadzinowki
>byly podrzucane przez polskich organizatorow wycieczek do Izraela.
>
>Mimo wszystko jeszcze optymistyczny
>
>Mirek z Michigan

Date: Fri, 10 May 1996 15:02:53 -0500
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Jaroslaw Nowak
Subject:Poland-L i tematy Zydowskie
To: Slawomir Grunberg
Dlaczego na Poland-L a takze na soc.culture.polish zdaja sie dominowac
tematy dotyczace relacji polsko-zydowskich, podczas gdy w Polsce to
zjawisko nie wystepuje?
Otoz moim skromnym zdaniem ci z nas zyjacy jakis czas za granica i
wystawieni na dzialanie mediow "swiatowych" a glownie chyba polnocno
amerykanskich, dochodza do wniosku ze obraz Polaka ktory jest
przedstawiany w tych mediach nie przystaje do tego ktory nosza w sobie.
Obraz jaki wyziera np z telewizora w USA to obraz "Polaka wiecznego
anty-semity".Niektorzy probuja z tym wizerunkiem walczyc a niektorzy
zaczynaja sie zastanawiac nad podlozem tego zjawiska.Oczywiscie, rozni
ludzie dochodza do roznych wnioskow.
W moim przekonaniu, gdyby w przedwojennej Polsce anty-semityzm nie byl
chlebem powszednim ugrupowan prawicowych, gdyby Polacy w czasie wojny
okazywali Zydom wiecej zwyklego ludzkiego wspolczucia zamiast obojetnosci
a nawet gwizdow i wesolych pokrzykiwan gdy Niemcy Zydow lapali (co jak sie
dowiaduje takze mialo miejsce), gdyby nie tragiczny los wiekszosci z tych
wylapanych Zydow i gdyby w koncu nie to ze wplyw srodowisk zydowskich na
swiatowe media wydaje sie byc duzo wiekszy niz srodowisk polskich, ktory
jest bliski zeru, to bysmy w ogole o relacjach polsko-zydowskich nie
musieli dyskutowac ani na Poland-L ani na soc.culture.polish ani slac
tylu listow protestacyjnych do tv i do gazet.
W Polsce poniewaz opinia publiczna nie doswiadcza tego bombardowania
oskarzeniami o polski anty-semityzm na codzien, problem zdaje sie nie
istniec nie ma wiec takze publicznej o nim dyskusji.Sa za to inne,
pozytywne zjawiska jak np odrodzenie sie zycia religijno-kulturalnego
Zydow a takze zainteresowanie kultura zydowska wsrod szczegolnie mlodego
pokolenia.I to jest optymistyczne, bo pojednanie polsko-zydowskie jesli
nastapi to w wyniku tego co sie dzieje i pisze w Polsce a nie na Poland-L.
Jesli mlodzi Zydzi maja zaszczepiony anty-polonizm przez swoich ojcow i
dziadkow, to jest naszym obowiazkiem moralnym przekonac ich ze nie maja sie
czego obawiac z naszej strony, ze jestesmy inni niz nasi dziadkowie i
ojcowie z prawicowych bojowek przedwojennych, ze szczerze wspolczujemy z
nimi z powodu Zaglady i ze jest nam przykro ze nie doznali wiecej pomocy a
chocby tylko wiecej wspolczucia ze strony ludnosci polskiej w czasie II Wojny
Swiatowej.Zadne odwracanie "kota ogonem" nie pomoze i jesli bedziemy sie
tlumaczyc ze Zydzi wspolpracowali z NKWD pod okupacja sowiecka, ze Zydzi
zajeli wysokie stanowiska w pierwszym rzadzie powojennym, to wiecej sobie
zaszkodzimy niz pomozemy.To ze wspolpracowali tez trzeba wiedziec ale nie
moze to byc podstawa naszych usprawiedliwien.
Zydzi maja zal do Polakow za nasza postawe przed, w czasie i po wojnie i
nie sadze zeby to byl zal calkowicie bezzasadny.Im wiecej z nas i im
szybciej to zrozumie w kraju i zagranica tym rychlej bedziemy mogli sie zajac
innymi zagadnieniami na Poland-L i gdzie indziej.Mysle takze ze nie
warto mieszac do zagadnien relacji polsko-zydowskich obecnych walk i
niesprawiedliwosci z Bliskiego Wschodu, zostawmy Arabom i Zydom
rozwiazanie tych problemow.To wszystko co napisalem nie oznacza mojej
zgody na stwierdzenia typu: "polskie obozy smierci", prostowac i
protestowac trzeba.Ja chcialem tylko zaznaczyc ze ten zal o ktorym
powyzej prowadzi do tych niesprawiedliwych dla nas przeinaczen.
Z nadzieja na lepszy narodowy "imydz"
Jarek Nowak

Date: Sat, 11 May 1996 18:11:10 +0200
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Izabella Wroblewska
Subject:Re: Shtetl w Polsce
Comments: To: Discussion of Polish Culture list
To: Slawomir Grunberg
Jerzy Giziewicz napisal 10 maja
> Sadzac po powyzszym doniesieniu wnioskuje, ze Polska sprawa~ Shtetl jakos
> sie nie fascynuje i nie goraczkuje, w przeciwienstwie do polskiej
> spolecznosci ze zbioru zewnetrznego.Powiem wiecej, wszyscy to
> gremialnie lekcewaza i nawet nie sa zainteresowani, o co tu wlasciwie
> chodzi (to moje odczucia z prywatnych kontaktow).
Przecietny zjadacz chleba w Polsce czyta wylacznie prase krajowa,
nie slucha BBC i nie oglada zachodniej tv, a szkoda. Polskie media,
do ktorych mam dostep, nic nie mowily dotychczas wiele o Shtetl
i o Marzynskim. Nawet "Gazeta Wyborcza", ktora czytam codziennie.
Mysle jednak, ze nie mozna mowic tutaj o "gremialnym lekcewazeniu"
tej sprawy przez przecietnego obywatela, ktory po prostu o niczym
nie wie.
> Dla mnie jest to skandal i kryminal, aby na pokaz i dyskusje z tworcami
> tego filmu przyszlo 70 osob.I to gdzie, w Krakowie na Kazimierzu?
> Jezeli od tej sumy odjac tworcow i organizatorow, to ile pozostaje
> naprawde zainteresowanych?A jesli jeszcze uwzglednic tych, ktorzy to
> czniaja, ale sluzbowo musieli przyjsc, to ile zostaje?
> Nic nie pisze Pani Iza o sposobie i stylu organizacji tego pokazu.Jezeli
> zostalo to rzeczywiscie zorganizowane po cichutku i bez rozglosu, to
> faktycznie bylo to spotkanie zamkniete dla gosci zaproszonych imiennie.
> Czy jest az tak zle z nastrojami w Polsce, ze trzeba schodzic do
> konspiracji z rzecza, ktora ogromna wiekszosc uznala za rzetelny i dobry
> kawal harcerskiej roboty?No i czego ewentualnie obawiali sie
> organizatorzy wybierajac taka wlasnie "opcje"?
Po przeczytaniu tych slow zadzwonilam do Centrum Kultury Zydowskiej
i rozmawialam z dwoma organizatorami pokazu. Moge tylko potwierdzic
to o czym napisalam wczesniej, co przekazala mi moja kolezanka obecna
na pokazie filmu i dyskusji. Spotkanie nie bylo zamkniete, dyskusja
byla spokojna i niezbyt dluga. W pokazie uczestniczylo 70 osob.
Organizatorzy potwierdzili wrazenia mojej kolezanki, ze ludzie jakby
nie chcieli wdawac sie w szczegolowe dyskusje.
Zrobilam jeszcze przeglad prasy krakowskiej z poprzedzajacego pokaz
tygodnia i nie znalazlam zadnej szerszej informacji o nim. Jedynie w
sobotnich numerach (m.inn."Gazety Wyborczej") byly 2-3 linijkowe
wzmianki w wykazach imprez kulturalnych na niedziele - bez zadnego
komentarza. Organizatorzy poinformowali mnie, ze nie maja w zwyczaju
robic jakiejs dodatkowej, szerokiej reklamy, a pokaz ma sie odbyc
jeszcze raz, prawdopodobnie w lipcu.
Przezcalytydzienpopokazie nie dostrzeglam w gazetach zadnej
wzmianki o nim. Rozmawialamna ten tematz roznymi waznymi ludzmi.
Tez sa tym troche zdziwieni. Natomiast nie sadze, zeby bylo az tak
zlez nastrojamiw Polsce, w kazdym razie ani ja, ani moi znajomi
tego w Krakowie nie odczuwamy.
> W moich oczach jest to ogromny policzek wymierzony rowno Marzynskiemu i
> dzialaczom Centrum Kultury Zydowskiej poprzez totalny brak
> zainteresowania spolecznego.A do tego calkowita cisza w srodkach masego
> przekazu?A jezeli ten brak rozglosu przed pokazem i po pokazie oraz
> cichutki i kameralny styl spotkania byl z gory precyzyjnie przemyslany i
> zaplanowany, to DLA KOGO byl ten film zrobiony?
Filmu nie widzialam, dlatego pytanie pozostawiam bez odpowiedzi.
Chce natomiast zwrocic Wasza uwage na fakt, ze ostatnio w Krakowie
organizuje sie duzo waznych imprez. Nie ma tygodnia, zeby cos waznego
sie nie dzialo. Niekiedy spietrzaja sie terminy roznych premier,
koncertow, pokazow, konkursow etc.
We wtorek wieczorem wybieram sie z rodzinka na koncert Academy of
St.Martin-in-the-Fields, ktora niestety juz nie pod batuta Neville'a
Marrinera, wykona w Kosciele Franciszkanow : Simple Symphony Benjamina
Brittena, Kwintet klarnetowy K. M. Webera,Serenade Czajkowskiego
i Sinfoniette Pendereckiego.W tym samymczasiewauli WSM sam
Penderecki poprowadzi orkiestre tej uczelni, dajac Coriolana i III
Koncert fortepianowy c-moll Beethovena (solista bedzie Jablonski)
oraz IX Symfonie swojego ulubionego Szostakowicza. Chcialo by sie
byc i tam i tu ...
Tak jest we wtorek, a co dopiero w sobote i niedziele.
Izabella

Date: Sat, 11 May 1996 13:01:49 -0400
Reply-To: "Jaroslaw R. Romaniuk"
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: "Jaroslaw R. Romaniuk"
Subject:Re: Shtetl w Polsce
To: Slawomir Grunberg
Iza w dyskusji z Jerzym:
------
> A jezeli ten brak rozglosu przed pokazem i po pokazie oraz
> cichutki i kameralny styl spotkania byl z gory precyzyjnie
> przemyslany i zaplanowany, to DLA KOGO byl ten film zrobiony?
Filmu nie widzialam, dlatego pytanie pozostawiam bez odpowiedzi.
---------
Ponizej fragment listu mojego warszawskiego korespondenta:
---------
Pierwsze echa wyswietlenia filmu za oceanem przyszly do mnie zaraz
nastepnego dnia od X, niczego specjalnego sie zreszta nie
dowiedzialem, bo dla X nie bylo w filmie nic zaskakujacego, Y (...)
twierdzila, ze wymowa krzywdzi Polakow (czy cos w tym rodzaju),
wreszcie X pisal, ze zaraz odezwie sie Polonia.
I rzeczywiscie, dzien pozniej w korespondencji ze Stanow Jacek
Kalabinski w "Gazecie Wyborczej" relacjonowal protesty srodowisk
polonijnych i charakteryzowalotoczke calego zjawiska i atmosfere,
ktora towarzyszy podobnym filmom - tzn. generalizacje,
niezrozumienie przez Amerykanow zlozonosci sytuacji Polakow podczas
wojny itp.
Tyle wiem. To za malo, aby miec jakis stosunek do sprawy, choc
oczywiscie mam jakies wyobrazenie, o co chodzi. Podobnie bylo przy
okazji "Shoah" Lanzmanna, ktory zreszta byl w Polsce w calosci
tylko na specjalnych pokazach ( w telewizji tylko wersja skrocona).
Natomiast ciekawe, ze kiedy Pawel Lozinski zrobil absolutnie
wstrzasajacy film dokumentalny, pokazujacy jak Henryk Grynberg
rozmawia z chlopami, ktorzy prawdopodobnie zamordowali lub
wiedzieli o morderstwie jego ukrywajacego sie podczas okupacji ojca
(bo ze zostal zamordowany, to nie ulega watpliwosci), nie wzbudzilo
to wielkich protestow. Raczej bylo cicho. Nie wiem dlaczego, moze
film jest tak zrobiony, ze w zaden sposob nie mozna mu zarzucic
manipulacji emocjami? Moze wazny jest fakt, ze glowna postacia jest
Grynberg, w koncu dosc znany pisarz, ktory w filmie nie probuje byc
prokuratorski, oskarzajacy, a to wlasnie niektorzy jego rozmowcy sa
tacy?Dosc, ze zadnej szerszej dyskusji nie bylo, z zadnej ze
stron. Zreszta wydaje mi sie, ze duzo zywiej ludzie odbieraja
biezace problemy polsko-zydowskie, ktorych nieoczekiwanie jest
bardzo duzo. Wszystko to, co dzieje sie wokol Oswiecimia, Fundacji
Nissenbaumow, zwrotu mienia pozydowskiego itp (...)
-----------
Mysle, ze odpowiedz na pytanie (pomijam domniemanie) Jerzego jest
bardzo prosta: film jest zrobiony dla tych, ktorzy chca go ogladac.
Polska to nie PRL i sprzedaje sie wszystko co ma kupca.
Kto i jaka reklame ma robic filmowi?
Rysiek R.

Date: Wed, 15 May 1996 07:34:23 -0500
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: MR JAN M FIJOR
Subject:Polonia pod Moskalem
To: Slawomir Grunberg
Przed chwila slyszalem w radio, ze Kongres Zydow Amerykanskich zerwal
przyjazne stosunki z Kongresem Polonii. No i dochrapalismy sie. Moskal
teraz bedzie mial poparcie szerokich rzesz Polonii - po raz pierwszy za mej
pamieci - i opinia taka pojdzie w swiat. Znowu doszlo do paranoi. Facet,
ktorego nie popiera nawet mniesjzosc Polakow USA uwazany jest za
reprezentanta Polonii. Ujawni sie po raz kolejny nasza slabosc i trafianie
kula w plot. Nigdy dobrego slowa o Moskalu nie powiedzialem, wiec
przynajmniej mam czyste sumienie. Nie chodzi o meritum listu, lecz o jego
sens i skutki. Uklony, dobranoc. Fijor

Date: Sat, 11 May 1996 01:51:29 -0700
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Wilhelm Glowacki
Subject:replay do Poland-L i tematy Zydowskie
To: Slawomir Grunberg
At 03:02 PM 5/10/96 -0500, Jaroslaw Nowak wrote:
>Dlaczego na Poland-L a takze na soc.culture.polish zdaja sie dominowac
>tematy dotyczace relacji polsko-zydowskich, podczas gdy w Polsce to
>zjawisko nie wystepuje?
>
A prosze tak przez chwile odwrocic kolejnosc i zapytac sie jeszcze raz
Siebie i syjonistow?
Ciekawi mi do jakich wnioskow sie dojdzie!
>Otoz moim skromnym zdaniem ci z nas zyjacy jakis czas za granica i
>wystawieni na dzialanie mediow "swiatowych" a glownie chyba polnocno
>amerykanskich, dochodza do wniosku ze obraz Polaka ktory jest
>przedstawiany w tych mediach nie przystaje do tego ktory nosza w sobie.
>Obraz jaki wyziera np z telewizora w USA to obraz "Polaka wiecznego
>anty-semity".Niektorzy probuja z tym wizerunkiem walczyc a niektorzy
>zaczynaja sie zastanawiac nad podlozem tego zjawiska.Oczywiscie, rozni
>ludzie dochodza do roznych wnioskow.
>
Ja mieszkam na stale zagranica juz troche i chocbym nie wiem jak sie
zastanawial i trudzil,to w 75% zawsze bede tym zlym.Mocniej to widac w
USA-tu zgoda,w Kanadzie bardziej na wschodzie i w rekawiczkach.Osobiscie z
tym walcze!
>W moim przekonaniu, gdyby w przedwojennej Polsce anty-semityzm nie byl
>chlebem powszednim ugrupowan prawicowych,
Tu musze przerwac,gdyz w czasie dosc dlugiego pobytu z Zydami
daleko,daleko,gdie tumany kaczujut,Ci ostatni pragneli jak najszybciej
wrocic do tego antysemityzmu prawicy,chociaz wiedzieli,ze pojawila sie tam
juz lewica!
i dalej:
gdyby Polacy w czasie wojny
>okazywali Zydom wiecej zwyklego ludzkiego wspolczucia zamiast obojetnosci
>a nawet gwizdow i wesolych pokrzykiwan gdy Niemcy Zydow lapali (co jak sie
>dowiaduje takze mialo miejsce),tu przerywam:
gdyz Polacy wrecz pomagali wywozic i mordowac Zydow.Nawet byly specjalne
oddzialy AK co to robily.A jak sie jakis wstretny Polaczek wychylil i
przyszlo mu do glowy razem z Zydem bawic sie w chowanego tak,aby ich
germancy nie znalezli,to wtedy wkarczalo SD,albo Gestapo,albo SS i
ciach,wysylali Polaczka z rodzina w droge bez powrotu.Ma sie rozumiec,ze Zyd
jak byl szczesliwy,to dostawal bilet w jedna strone pociagiem
osobowo-towarowym,a jak nie to bylo parabelum 9mm.
I znowu:
gdyby nie tragiczny los wiekszosci z tych
>wylapanych Zydow i gdyby w koncu nie to ze wplyw srodowisk zydowskich na
>swiatowe media wydaje sie byc duzo wiekszy niz srodowisk polskich, ktory
>jest bliski zeru, to bysmy w ogole o relacjach polsko-zydowskich nie
>musieli dyskutowac ani na Poland-L ani na soc.culture.polish ani slac
>tylu listow protestacyjnych do tv i do gazet.
>
No Comments and:
>W Polsce poniewaz opinia publiczna nie doswiadcza tego bombardowania
>oskarzeniami o polski anty-semityzm na codzien, problem zdaje sie nie
>istniec nie ma wiec takze publicznej o nim dyskusji.Sa za to inne,
>pozytywne zjawiska jak np odrodzenie sie zycia religijno-kulturalnego
>Zydow a takze zainteresowanie kultura zydowska wsrod szczegolnie mlodego
>pokolenia.I to jest optymistyczne, bo pojednanie polsko-zydowskie jesli
>nastapi to w wyniku tego co sie dzieje i pisze w Polsce a nie na Poland-L.
>
Napewno tak,dlatego powstaje Muzeum za pieniadze podatnikow,w ktorym bedzie
wystawiac obrazki i pisma,jak to Polacy zalatwili Zydow
okrutnie.Prez.Warszawy tow.Swiecicki dopial swego-majac muzeum Stolica
stanie sie automatycznie metropolia swiatowa!
>Jesli mlodzi Zydzi maja zaszczepiony anty-polonizm przez swoich ojcow i
>dziadkow, to jest naszym obowiazkiem moralnym przekonac ich ze nie maja sie
>czego obawiac z naszej strony, ze jestesmy inni niz nasi dziadkowie i
>ojcowie z prawicowych bojowek przedwojennych, ze szczerze wspolczujemy z
>nimi z powodu Zaglady i ze jest nam przykro ze nie doznali wiecej pomocy a
>chocby tylko wiecej wspolczucia ze strony ludnosci polskiej w czasie II
Wojny Swiatowej.
Czlowieku,co ty bredzisz,ilez to razy przeczytales list Rosatiego,a przedtem
wsluchiwales sie w glos Bartoszewskiego.Spojrzyj realnie na RPII ale z
perspektywy tamtych czasow a nie ad.1996!
i znow:
>Zadne odwracanie "kota ogonem" nie pomoze i jesli bedziemy sie
>tlumaczyc ze Zydzi wspolpracowali z NKWD pod okupacja sowiecka, ze Zydzi
>zajeli wysokie stanowiska w pierwszym rzadzie powojennym, to wiecej sobie
>zaszkodzimy niz pomozemy.To ze wspolpracowali tez trzeba wiedziec ale nie
>moze to byc podstawa naszych usprawiedliwien.
>
Czlowieku,ci wspaniali zydowscy mezczyzni z nagankami sa odpowiedzialni za
blisko 200 tys.ludzi juz PO WOJNIE.
>Zydzi maja zal do Polakow za nasza postawe przed, w czasie i po wojnie i
>nie sadze zeby to byl zal calkowicie bezzasadny.Im wiecej z nas i im
>szybciej to zrozumie w kraju i zagranica tym rychlej bedziemy mogli sie
zajacinnymi zagadnieniami na Poland-L i gdzie indziej.
A ja mam zal do WJC za ciagle szczucie wszystkich przeciwko Polakom,gdzie
sie da i jak sie da.I jeszcze tak piora niektore mozgi,ze woda ucieka
uszami.A oni i tak maja na dluzsza mete w dupie nawet tych ,co im tak
klaskali,potakiwali i przepraszali.Stawka gry jest znacznie wieksza,ale
radze poczytac troche,moze wody ubedzie(przyjaznie)
>Mysle takze ze nie warto mieszac do zagadnien relacji polsko-zydowskich
obecnych walk i
>niesprawiedliwosci z Bliskiego Wschodu, zostawmy Arabom i Zydom
>rozwiazanie tych problemow.To wszystko co napisalem nie oznacza mojej
>zgody na stwierdzenia typu: "polskie obozy smierci", prostowac i
>protestowac trzeba.Ja chcialem tylko zaznaczyc ze ten zal o ktorym
>powyzej prowadzi do tych niesprawiedliwych dla nas przeinaczen.
>
A to chyba dlatego,aby nie obracic artylerzystow i lotnikow
obserwatorow.Jedni musieli miec chyba celowniczego z Chin,a ten na gorze
ogladal nagiego Arafata w magazynie Only for women
>Z nadzieja na lepszy narodowy "imydz"
>
>Jarek Nowak
>
I wish you were right,but you are not!
Wilhelm Glowacki

Date: Thu, 16 May 1996 12:25:50 EDT
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: "Andrew M. Sikorski"
Subject:Re[2]: Okruchy z historii ~~Ogary na luzie
To: Slawomir Grunberg
>Mirek wyjasnia z Michigan:
>
>>Jozef Musial, polski wiceminister sprawiedliwosci w roku 1990
>>powiedzial, ze "nie lubi o tym mowic", ale wiekszosc oficerow
>>Urzedu Bezpieczenstwa Publicznego w calej Polsce byla Zydami.
>
>Nie truj czlowieku! Sa znane listy osobowe pracownikow MBP.
>Pisala o tym Gazeta Wyborcza 1996-02-01 w wywiadzie z badaczem archiwow
>MBP, prof Paczkowskim. Na 1100 wyzszych oficerow (od kierownika wydzialu
>wzwyz)
>w latach 1945-1956, ca 1/3 a dokladnie 29% wpisywalo w rubryce narodowosc:
>'zydowska'. To i tak duzo, i musialo sie rzucac w oczy, szczegolnie ze
>przed wojna Zydzi byli odsuwani od urzedow panstwowych, ale sa granice!
>Czy moglbys wyszperac kiedy i gdzie Musial to powiedzial?
>
>Piotr Wnukowski
Serwus Piotr.
Mirek to wyjasnil. Tym razem wiec Ty "przytrules" i na dodatek jeszcze
macisz mi w glowie.Pan Brandley napisal kiedys (a wiesz ze ma u mnie
swoj autorytet) ze Zyd nawet jesli jest katolikiem od trzech pokolen
to jest Zydem.Nawet jesli zmienil obywatelstwo i przynaleznosc
kulturowa - to tez jest Zydem (moze nawet o tym nic nie wie?).
Rozumialem z tego ze Zyd to bardziej charakter niz cokolwiek innego.
Wpisywanie do ankiet prawdy o poczyciu narodowym przez 29% nie
ogranicza wiec liczby Zydow w szeregach UB ani innej organizacji.
Tym bardziej, ze nie ma gwarancji iz 100 procent Zydow ujawnialo
prawde o swoim pochodzeniu (albo mialo tego swiadomosc - patrz
zdanie wyzej).
Cos tu moze zle interpretuje, bo nie rozumiem.Wynika to z tego
pomieszania, ze do roznych celow przykladane sa rozne miary i
takie "dane" przyjmowane sa za FAKT.
W imieninowym nastroju
Andrzej S.

Date: Fri, 17 May 1996 09:43:00 +0200
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Branley Zeichner
Subject:Re: Icchak Kacenelson, 1886-1944.
To: Slawomir Grunberg
> [....]
>> Wiele zlego napisano na P-l o stosunku Zydow, szczegolnie mlodziezy
>> do Polski (ogolnie).
> [....]
>> Rysiek R.
>
> Ryszardzie!
> Pisanie o autentycznych zjawiskach, czy postawach nie jest pisaniem "zlego".
^^^^^^^^^^^^^
> Wmawianie klamstw niczego niewinnej mlodziezy zydowskiej, ktora zapewne nie
> rozni sie niczym specjalnym od innej mlodziezy na swiecie jest tym "zlem".
> Wytykanie tych oszczerczych, antypolskich parszywek drogi Ryszardzie jest jak
> najbardziej pozytywna czynnoscia dla kazdego uczciwego czlowieka. Jestem
> zaskoczony, ze nie dostrzegasz tych roznic. Wydaje sie, ze oceniasz wypowiedzi
> pod katem wyimaginowanych przez siebie intencji ich autorow. Jesli wedlug ciebie
> wytykanie organizatorom Marszu Zywych tego, ze _klamia_ przestrzegajac mlodziez
^^^^^^^^
> "ze w Polsce Zydow bija" i aby nie spozywac tam jedzenia bo Polacy moga je
Nie ma prawie przewodnika, ktoremu sie nie zdarzylo ze lobuzy w Lublinie
nie pluli na jego podopiecznych (najczesciej w Lublinie). Sa tez wypadki
obrzucenia kamieniami. W koncu marca na ulicy Walicow w Warszawie,teren
bylego getta, rzucony za rogu kamien zlamal okulary kobiecie ocalalej z
Auschwitz, towarzyszacej jako swiadek grupie uczniow.
Tych rzeczy sie nie opowiada mlodziezy, ale sie ich ostrzega. Nie bez
przyczyny policja w Polsce dba o wzmocniona ekskorte w niektorych miejscach.
Dlatego tez ostrzega sie mlodziez... przed chuliganami w Polsce, a nie
przed Polakami.
> otruc, jest pisaniem "wiele zlego", to widze, ze poslugujemy sie odmiennymi
Wszystkie delegacje mlodziezy z Izraela dostaja ten sam instruktaz,
do Polski, do Niemiec, Hiszpanii, Wloch czy Anglii. Nie przyjmowac poczestunku
on nieznajomych, nie jesc w nieznanych miejscach. Nie obawiamy sie Polakow,
obawiamy sie organizacji palestynskich i muzulmanskich.
Nie badz takim paranoikiem...
branley
> definicjami "zla". Moje jest uniwersalne. Twoje zas wydaje sie byc skrzywione
> pod wzgledem preferencji etnicznej.
>
> Mirek z Michigan

Date: Fri, 17 May 1996 12:29:24 -0400
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Jerzy Giziewicz
Subject:Zycie o reakcji Kongresu Zydow Amerykanskich
To: Slawomir Grunberg
Czwartkowe Zycie na drutach komentuje szerzej to, co p. Fijor wczesniej
byl uprzejmy bardzo krotko zapodac podsluchujac poranne wiadomosci
radiowe.
J.G.
**************************************************
USA.
KOMITET ZYDOW AMERYKANSKICH
Obrazeni na Moskala
Organizacja zydowska poczula sie dotknieta listem prezesa
Kongresu Polonii Amerykanskiej do prezydenta RP
Komitet Zydow Amerykanskich (AJC) oskarzyl Kongres Polonii Amerykanskiej
o komentarze w "starym antysemickim stylu" i wycofal sie z komitetu na
rzecz poprawy stosunkow polsko-zydowskich.
Organizacja podjela te decyzje w piec dni po publikacji listu prezesa
Kongresu Polonii Amerykanskiej Edwarda Moskala do prezydenta Aleksandra
Kwasniewskiego. Moskal napisal m.in.: "Brak stanowczosci w dzialaniach
rzadu polskiego, a takze ewidentne blady urzednikow panstwowych powoduja,
ze Zydzi pozwalaja sobie na coraz wiecej i coraz wiecej uzyskuja."
Te wlasnie slowa Komitet uznal za przejaw antysemityzmu. - Glownym
zrodlem naszego zdenerwowania listem pana Moskala jest jego wysoce
zaklamany ton i styl - stwierdza oswiadczenie Komitetu Zydow
Amerykanskich. Dodaje sie w nim, ze "niektorzy racjonalnie i z
przekonaniem nie zgadzaja sie ze pogladami politycznymi, do ktorych
odwoluje sie pan Moskal, jego list nie jest debata o polityce, lecz o
"Zydach", ktorzy zdobywaja coraz wieksze wplywy."
Komitet ma za zle Moskalowi, ze w czasach gdy "polski rzad i wiele
prywatnych instytucji w Polsce dystansuje sie od takich wyrazow
antysemityzmu, prezes Kongresu Polonii Amerykanskiej - organizacji, z
ktora AJC utrzymywal partnerskie stosunki przez wiele lat -
szerzy takie nieprawdziwe informacje o Zydach." Jednoczesnie Komitet
zapowiedzial, ze wycofuje sie ze wspolnego komitetu zalozonego przed 17
laty w celu promocji stosunkow polsko-zydowskich.
Agencja Reutera podkresla w tym kontekscie, ze w poniedzialek prezydent
Kwasniewski odpowiedzial na list Moskala, odrzucajac jego krytyczne uwagi.
AKAN, Reuter

Date: Wed, 5 Jun 1996 13:54:14 -0400
Reply-To: Jerzy Giziewicz
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Jerzy Giziewicz
Subject:Zwisalo z drutow w Zyciu...
Comments: To: Polityka ,
Dziennikarz
To: Slawomir Grunberg
Na jednym drucie naszego Zycia na prad pojawil sie ostatnio (chyba sroda)
taki oto wyrzut sumienia, z ktorym po prostu nie wiadomo, co zrobic.
J.G.
///////////////////
Jesli nie bedzie antypolonizmu, nie bedzie antysemityzmu
Refleksje o ludzkiej niewdziecznosci
Instytut Yad Vashem w Jerozolimie przyznaje ludziom, ktorzy ratowali
Zydow w czasie ostatniej wojny, medale i dyplomy "Sprawiedliwy wsrod
narodow swiata". Ponad jedna trzecia uhonorowanych to Polacy. Jak wiec
mozna uogolniac sprawe i mowic, ze Polacy to antysemici?
Co pewien czas, z mniejszym lub wiekszym rozglosem i zajadloscia mowi
siew swiecie i w Polsce tez o antysemityzmie Polakow. Tak, jakby Polacy
stali sie najwiekszymi antysemitami.
Sa nawet usilowania niektorych osob i grup, aby uczynic Polakow w jakims
stopniu odpowiedzialnymi za eksterminacje narodu zydowskiego. Teraz
prawie nie mowi sie, Zydzi jakby o tym zapomnieli, ze zaglady narodu
zydowskiego dokonali hitlerowcy (nie narod niemiecki - tylko jego czesc).
Hitlerowcy zrobili to w sposob zorganizowany i metodyczny,
czasami przy pomocy faszyzujacych grup innych narodow, takich jak:
Francuzi, Ukraincy (sam widzialem), Litwini i w mniejszym stopniu inni
"Europejczycy".
W Polsce, jak wiadomo, mialy miejsce tylko pojedyncze
przypadki wydawania Niemcom ukrywajacych sie Zydow, czesto z ukrywajacymi
ich Polakami, ktorzy byli rozstrzeliwani razem z Zydami (lacznie z malymi
dziecmi). Ile bylo przypadkow takiego indywidualnego wydawania Zydow
hitlerowcom, tego nikt nie wie. Robil to w kazdym razie wyzuty z sumienia
margines, kryminalisci.
Mowi sie, ze hitlerowcy rozstrzelali ok. 800 polskich rodzin
ukrywajacych Zydow. Podobnych przypadkow rozstrzeliwania w innych krajach
okupowanych nie bylo. Polskie wladze podziemne takich donosicieli czy
szantazystow (tzw. szmelcownikow) karaly smiercia. Znam taki przypadek.
Uogolnianie wiec sprawy stosunkow polsko-zydowskich i mowienie, ze
wszyscy Polacy to antysemici jest wysoce niemoralne, krzywdzace i
powoduje rozgoryczenie a niekiedy niechec wsrod tych Polakow, ktorzy z
narazeniem wlasnego zycia i zycia swoich rodzin, pomagali
Zydom w tych tragicznych czasach.
Ciekawe, ze najwiecej oskarzen, oczywiscie tez ogolnych, bez zadnego
poparcia faktami, pod adresem Polakow wysuwaja Zydzi amerykanscy, ktorzy
- moim zdaniem - maja do tego najmniejszy tytul, bo w czasie wojny sami
nic nie zrobili (a mogliby chocby pieniedzmi), zeby pomoc swoim braciom w
Europie, a poza tym nie znali wtedy i nie znaja dzisiaj realiow i
uwarunkowan, jakie wowczas mialy miejsce i maja miejsce obecnie.
Miarodajne moga byc tylko wypowiedzi tych, juz coraz mniej licznych,
Zydow, ktorzy przezyli Holocaust w Polsce.
Instytut Yad Vashem w Jerozolimie przyznaje ludziom, ktorzy ratowali
Zydow w czasie ostatniej wojny, medale i dyplomy "Sprawiedliwych wsrod
narodow swiata". Ponad jedna trzecia uhonorowanych tym tytulem to Polacy.
Jak wiec mozna uogolniac cala sprawe i mowic, ze
Polacy to antysemici?
Mam 72 lata, pamietam wiec okres przedwojenny, wojenny i oczywiscie
powojenny, zyje wsrod ludzi i twierdze, ze ponad 99% Polakow to ludzie
zyczliwi Zydom lub obojetni. Dalej twierdze, ze w innych krajach ten
odsetek ludzi niechetnych narodowi zydowskiemu jest wiekszy. Nie moja
rzecza jest tu wymieniac te kraje. Zydzi powinni sami to wiedziec.
Naleze do tych kilku tysiecy uhonorowanych medalem i dyplomem Instytutu
Yad Vashem i zeby podeprzec moje twierdzenia oraz przyblizyc, zwlaszcza
mlodszym generacjom, problem straszliwych przezyc zwiazanych z pomoca
Zydom, postaram sie w kilku zdaniach powiedziec, za co zostalem
uhonorowany przez Instytut Yad Vashem.
Otoz przechowalismy, do szczesliwego konca, w naszym domu przez ponad 20
miesiecy, rodzine zydowska (przyjaciela mojego ojca, dzialaly tu tez zasady
chrzescijanskie) skladajaca sie z malzenstwa oraz dwojga malych dzieci.
Chlopak mial wtedy 10-11 lat, a dziewczynka 8-9 lat. Te wowczas male
dzieci mieszkaja teraz w Izraelu w miescie Natanya, maja juz sporo
wnukow i jestem z nimi w stalym przyjacielskim kontakcie. Bylem u nich z
zona. Ich rodzice juz od paru lat nie zyja. Ale wracam do tamtych
tragicznych lat. Rzecz dziala sie na wsi z ukrainska wiekszoscia, 45 km
na poludniowy wschod od Lwowa. Decyzje o ratowaniu pp. Winterow
podjelismy zgodnie wszyscy na wniosek mojego ojca, a wiec:matka, brat -
wtedy 22-24 lata, ja - wtedy 17-19 lat oraz siostra - wtedy 14-16 lat.
Wszyscy bralismy udzial w ratowaniu tych ludzi. Kazdy z nas mial
wyznaczone zadanie. Na poczatku myslelismy naiwnie, ze to potrwa 2-3
miesiace i bedzie koniec wojny (mowilo sie: sloneczko wyzej, a Sikorski
blizej). Tymczasem to trwalo ponad 20 strasznych miesiecy. W kazdej
chwili grozila nam wszystkim smierc, wystarczyla mala nieostroznosc, np.
taka rzecz, jak potrzeby fizjologiczne 4-osobowej rodziny - kanalizacji
na wsi nie bylo i nieczystosci trzeba bylo wynosic 2 razy dziennie tak,
aby nikt z przygodnych osob (sasiadow) niczego nie zauwazyl. Najwieksze
napiecie przezywalismy wszyscy, kiedy na poczatku 1944 roku w naszym, tym
samym, domu w dwoch pokojach kwaterowalo przez 2 tygodnie 3 zandarmow
wojskowych, pelniacych sluzbe na skrzyzowaniu drog, pozniej - kiedy przez
ok. 10 dni kwaterowal u nas kapitan Wehrmachtu, specjalista od kopania
okopow, a w koncu kiedy przyszedl front i w naszym domu zainstalowano
radiostacje z obsluga. Mieszkalismy na skraju wsi (ostatnidom),
niedaleko lasu i chyba w zwiazku z tym co pewien czas odwiedzal nas
Ukrainiec -
lapacz Zydow
- dopytujac sie o rozne rzeczy. Musielismy z nim rozmawiac, a nawet
podawac temu bydlakowi reke, az wreszcie dopadlo go AK i zlikwidowalo.
Podalem tylko kilka bardziej drastycznych sytuacji, ale o tych przeszlo
20 miesiacach mozna napisac ksiazke sensacyjna albo nakrecic
pelnometrazowy film sensacyjny. Tylko, niestety, zydowscy tworcy filmow o
zagladzie Zydow w czasie II wojny swiatowej do tej pory szukali w Polsce
ludzi obojetnych lub niechetnych Zydom (Shoach, Lista Schindlera).
Znajdowali zreszta i pokazywali ludzi prostych i prymitywnych. Takich jak
ja i moja rodzina (a bylo ich duzo) z jakichs im tylko znanych
wzgledow woleli nie szukac, a to byloby znacznie latwiejsze i - co
najistotniejsze - chyba uczciwe i sprawiedliwe.
Przykro mi, ale to budzi u mnie rozgoryczenie i refleksje o ludzkiej
wdziecznosci (naiwnosc?).
Ostatnio znowu slysze, ze w Ameryce nakrecono antypolski film pt.
"Shelt". Autorem jest niejaki p. Marzynski, polski Zyd, ktorego w czasie
wojny uratowali polscy zakonnicy (orionisci). Jaka to straszna
niewdziecznosc. Tak, niewdziecznosc, ile w tym czlowieku musi
byc niecheci do Polakow, a moze nawet podlosci. Czy za to, ze uratowali
mu zycie? Psychologicznie jest to dla mnie niezrozumiale: paradoksalne i
zudmiewajace. Jesli ktos juz musi robic filmy obrazajace Polakow i ich
uczucia, to chyba nie powinien robic tego uratowany przez tych Polakow,
ktorzy, aby go ratowac, narazali wlasne zycie, czyli swiadomie narazali
sie na najwieksza ludzka ofiare.
Niezrozumiale jest dla mnie rowniez i to, ze polscy specjalisci,
historycy, publicysci, tworcy filmowi jakos nie dementuja wyraznie
wymyslonych klamstw czy polprawd i nie wyjasniaja, jak w istocie sprawy
wygladaly w wygladaja. W ten sposob stajemy sie pewnego rodzaju
kozlem ofiarnym, a nie w pelni swiadoma spolecznosc miedzynarodowa
nabiera przekonania,ze ci Polacy to rzeczywiscie prymitywni rasisci.
Mam przyjaciela, znanego w Polsce i zagranica, muzyka, kompozytora, ktory
jest Zydem. Znamy sie od wczesnych lat szkolnych. Nie tak dawno
dyskutowalismy na temat stosunkow polsko-zydowskich. Ja krytykowalem
niektore napastliwe wypowiedzi i dzialania Zydow i co gorsze -
przedstawicieli organizacji zydowskich. On w zasadzie przyznawal
mi racje, ale jednoczesnie powiedzial, ze ktos, kto mnie nie zna, moglby
pomyslec, ze ja nie lubie Zydow.
Tymczasem ja bylem i jestem pelen sympatii i podziwu dla narodu
zydowskiego, ktory przez tyle wiekow w diasporze zachowal swoja tozsamosc
i rozwijal swoja kulture. W Polsce od XIV wieku bylo najwieksze skupisko
Zydow w Europie i tu szczegolnie bylo to widzoczne. Zydzi mieli m.in.
swoich znamienitych przedstawicieli w polskim parlamencie. Jest to dowod,
ze wsrod nas, Polakow, czuli sie do II wojny swiatowej - najlepiej.
Wspolczuje rowniez temu Narodowi, ktory po tak tragicznej przeszlosci
odzyskal czesc swojej ziemi, stworzyl wlasne panstwo, ale spokojnego
zycia nie ma do dzisiaj.
Mam nadzieje, ze chocby ze wzgledu na przyznany mi medal przez
Instytut Yad Vashem
w Jerozolimie - nikt uczciwy nie posadzi mnie o niechec do Zydow jako
Narodu, ale zachowuje sobie jednak prawo do krytyki postepowania czy
wypowiedzi niektorych pojedynczych osob pochodzenia zydowskiego. To samo
zreszta dotyczy Polakow, Niemcow, Francuzow czy Rosjan itp. To chyba jest
normalne.
Ostatnio zdarzyla sie sprawa glupiej manifestacji w Oswiecimiu
kilkudziesieciu lyso- i pustoglowych mlodziencow, na czele ze znanym
polskim nacjonalista i kilkoma jeszcze podobnymi starszymi panami. A wiec
doslownie garstka mlodziencow szukajaca okazji do tzw. draki, z ktorych
wiekszosc w zyciu nie widziala Zyda oraz kilku starszych panow na czele z
czlowiekiem niezrownowazonym psychicznie, na ktorym ciazy wyrok sadu
polskiego w zawieszeniu.
Wojewoda popelnil blad wydajac zezwolenie na ten wybryk. Za to zostal
skrytykowany przez wszystkich liczacych sie w Polsce politykow, lacznie z
premierem i prezydentem.
Zdawaloby sie, ze mozna przejsc nad tym do porzadku, zwazywszy m.in., ze
podobne incydenty zdarzaja sie w bardziej zaawansowanych demokracjach,
np. we Francji i w Niemczech tez. Tymczasem zrobil sie z tego halas na
caly swiat i napastliwe uogolniajace wypowiedzi krzywdzace wszystkich
Polakow. Bledy popelnia kazdy zyjacy czlowiek, ale to nie znaczy, ze
zaraz trzeba na niego agresywnie napadac. Mozna i trzeba mu na to zwrocic
uwage, tym bardziej, ze w kazdym takim przypadku miala miejsce jak
najbardziej dobra wola ze strony wladz polskich i tam, gdzie to bylo
mozliwe, blad starano sie naprawic.
Jesli ks. Jankowski dopuszcza sie nieodpowiedzialnego wybryku, wladze
Kosciola i wiekszosc Polakow to potepia, nie mozna obarczac za to wina
calego spoleczenstwa. Takie obrazajace cale spoleczenstwo napastliwe
wypowiedzi, nie mowiac o wyczynach rabina Weissa - niestety,
wywoluja niechec i reakcje nawet u bardzo przyzwoitych ludzi. U takich
zas jak ja, dodatkowo powoduja rozgoryczenie i refleksje o
niewdziecznosci ludzkiej. Slynne juz powiedzenie prymasa Polski, ze jak
nie bedzie antypolonizmu to nie bedzie antysemityzmu - w takich
sytuacjach nabiera pewnego uzasadnienia.
To wszystko daje wynik odwrotny nizbysmy oczekiwali. Mam tu na mysli i
Polakow, i Zydow.
Mowiac o polskim antysemityzmie niekiedy wytacza sie nawet ciezkie
armaty, mowiac, ze hitlerowcy tworzyli w Polsce obozy zaglady ze wzgledu
na niechec Polakow do Zydow. Takie twierdzenia sa wysoce krzywdzace,
niemoralne i nieprawdziwe. A sprawa jest bardzo prosta i wrecz
prozaiczna. Jak wiadomo, hitlerowcy nalezeli do narodu o duzym
zmysle organizacyjnym i oszczednosciowym. Znacznie sprawniej i znacznie
taniej dla nich bylo przetransportowac kilkadziesiat tysiecy Zydow z
innych krajow europejskich do Polski niz transportowac ok. 3
mln Zydow z Polski np. do Francji, gdzie istnial przyjazny hitlerowcom
rzad. Poza tym te obozy przeznaczone byly rowniez dla Polakow.
Niektorzy mowia, ze Polacy mogli w wiekszym stopniu pomagac Zydom.
Stawianie takiego zarzutu jest latwe. Tylko ci, co tak mowia, nie zdaja
sobie sprawy albo nie mysla o tym, ze za pomoc Zydom w Polsce (tylko w
Polsce)
rozstrzeliwano cala rodzine
lacznie z malymi dziecmi.
Tu nasuwa sie ciezkie pytanie: czy glowa rodziny (ojciec, matka) miala
prawo podejmowac decyzje, ktore narazaly cala rodzine, lacznie z dziecmi,
na smierc? Pozostawiam to pytanie bez odpowiedzi. Niech kazdy odpowie
sobie sam, zwlaszcza zas ci, ktorzy czynia takie zarzuty Polakom.
Pamietam, jak w czasie tych ciezkich lat, w nocy przychodzili do nas
znajomi Zydzi z pobliskich lasow, czesto z dziecmi, i prosili o ukrycie.
Ojciec dawal im co mogl, ale kategorycznie odmawial ukrycia, bo przeciez
ukrywalismy w domu 4 osoby. Ci biedni ludzie odchodzili z nieukrywanym
zalem do ojca i jesli przezyli te gehenne, to ten zal maja do dzisiaj.
Tylko jednemu z nich udalo sie zaraz po wojnie (przezyl) wyjasnic,
dlaczego ojciec kilkakrotnie m.in. jemu odmowil ukrycia.
Na koniec chcialbym powiedziec, ze jestem starym i niepoprawnym
optymista, i wierze, ze coraz czesciej bedziemy bardziej spokojnie
rozmawiali ze soba na tematy polsko-zydowskie: konkretnie i bez
uogolnien. Nie zapominajmy, ze mamy wielowiekowa wspolna przeszlosc.
Mam rowniez nadzieje, ze zydowscy tworcy filmow zaczna pokazywac rowniez
jak Polacy ratowali Zydow. Apeluje o to do tej uczciwej wiekszosci
zydowskiej, zwlaszcza tej zyjacej w Izraelu, bo oszczerstwa rzucaja
przewaznie ci, ktorzy w Izraelu nie mieszkaja. To tez jest dosyc
wymowne.
MICHAL SIERA

Date: Wed, 5 Jun 1996 13:18:39 -0400
Reply-To: "Jaroslaw R. Romaniuk"
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: "Jaroslaw R. Romaniuk"
Subject:Re: Zadanie klasowe
To: Slawomir Grunberg
(...) French priest and anti-poverty campaigner Abbe Pierre
recently sparked a furor over his support for a book casting
doubt on the Holocaust.
--------
W jednej z ostatnich "Polityk" jest ciekawy artykul na ten temat.
Przy okazji opowiem co mi sie wydarzylo wczoraj:
W sprawach zawodowych rozmawialem z pewna bardzo mila pania.
Mowie, ze jestem z Polski. Okazuje sie, ze jej rodzina tez jest
z Polski a Marzynski jest jej kuzynem.
Nie bardzo mogla zrozumiec wyraz mojej twarzy (pelne zaskoczenie),
wiec szybko dodala:
"Ja wiem, nienawidza go tam bardzo. Na Internecie sa pelni
nienawisci".
Po raz drugi spotyka mnie ta zbitka: Internet i nienawisc.
Rysiek R.

Date: Thu, 6 Jun 1996 08:17:59 -0400
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Hugon Karwowski
Subject:List Jana Nowaka-Jezioranskiego
To: Slawomir Grunberg
w odpowiedzi na prosby zainteresowanych
podaje ponizej list Jana Nowaka-Jezioranskiego
do prezesa KPA ( miejmy nadzieje ze juz niedlugo)
Moskala.
Tekst listu wg. Nowego Dziennika.
Szanowny Panie Prezesie,
z glebokim zalem skladam rezygnacje z mego stanowiska
dyrektora Kongresu Polonii Amerykanskiej.
List Pana Prezesa do prezydenta A. Kwasniewskiego, rozeslany
takze do ks. prymasa J.Glempa, biskupa Glodzia, Waldemara
Pawlaka oraz marszalkow Sejmu i Senatu moze pociagnac za
soba daleko idace reperkusje. Wystapil Pan w imieniu 10
milionowAmerykanowpolskiego pochodzenia bez uzyskania
zgody lub chocby zasiegniecia opinii Komitetu Wykonawczego i
Rady Dyrektorow KPA, kttora zbierze sie w koncu maja w
Kaliforni.
Z uwagi na te okolicznoscidoszedlem do przekonania, ze
nie moge przyjac chocby w skromnym zakresie
wspolodpowiedzialnosciza Pana przyszle wystapienia i decyzje.
Rezygnacja, ktora zglaszam jest dla mnie osobista tragedia.
Staralem sie wykorzystywac moje rozlegle stosunki w
Waszyngtonie, by wspierac Pana i biuro KPA w Waszyngtonie.
Pracowalem bardzo ciezko, nigdy nie oczekujac zadnego
wynagrodzenia ani uznania. Bardzo wysoko cenilem sobie
doskonala wspolprace zarowno z Myra i Kazimierzem Lenardami
jak rowniez z Panem i Lechem Kuczynskim. Moja jedyna nagroda
bylo poczucie, ze pomimobardzo podeszlego wiekumoge byc
wciaz pozytecznym i sluzyc do konca Poloniii Polsce.
Lacze wyrazy szacunku
Jan Nowak- Jezioranski

Date: Thu, 6 Jun 1996 08:46:53 -0400
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
From: Hugon Karwowski
Subject:Wywiad z Nowakiem- Jezioranskim
To: Slawomir Grunberg
Podaje kilka wyjatkow z wywiadu , ktorego udzielil Jan
Nowak- Jezioranski Nowemu Dziennikowi ( 29 Maja 1996)
" (...) Dopoki prezes Moskal stoi na czeletej organizacji nie
moge byc dyrektorem KPA, skoro prezes wyglasza w imieniu nas
wszystkich oswiadczenia, ktorew moim przekonaniu sa dla
Polski i dla Polonii szkodliwe. (...).
"Tak sie bowiem sklada, ze wielu z naszych najwiekszych
sprzymierzencow wsrod kongesmenow,senatorowa takze w
administracji to sa wlasnie amerykanscy Zydzi.Ci ludzie okazuja
nam jak najdalej idace poparcie zwlaszca w tym, na czym
najbardziej nam zalezy, tzn. w rozciagnieciu parasola NATO nad
Polska." ( Czolowymi rzecznikami interesow polskich w kwestii
przyjecia RP do NATO sasenator Joseph Lieberman z
Connecticuti kongresman Ben Gilman - przypisek od HJK).
"(..) Wystapienia Pana Moskala dostarczaja wlasnie
argumentow i amunicji zydowskim ekstremistom, ktorzy staraja
sie zaszkodzic naszemu dobremu imieniu."
" (...) Chce podkreslic, ze ja takzebardzo poczulem sie
dotkniety filmem 'Shtetl', ktory jest oburzajacy, krzywdzacy.
Bolesnie i dotkliwie odbieram oskarzenia, ktore pomawiaja
Polakow i Polske o to, ze wspoldzialala z Rzesza hitlerowska w
eksterminacji Zydow - co jest oszczerstwem. Oburzam sie przeciw
temu i przeciwstawiam.Tylko ze osobiscie widze rozwiazanie
nie wpoglebianiu wzajemnego antagonizmu i nienawisci ale
raczej w dialogiu ludzi dobrej woli.Ten dialog osiagal duze
postepy. Mam nadzieje, ze bedzie ontrwal dalej.Po stronie
zydowskiej jest tez bardzo wielu ludzi dobrej woli, ktorzy
szukaja porozumienia i uwazaja ze nienawisc jest jak bumerang,
ktory uderza w tych co ja szerza niezaleznie - czy sa nimi Zydzi
czy Polacy..."
Podal powstrzymujac sie od pochwal, chociaz chetnie by sie
pod kazdym stwierdzeniem Jana Nowaka podpisal
Hugon Karwowski

Date: Thu, 6 Jun 1996 10:18:37 +0000
Reply-To: Discussion of Polish Culture list
Sender: Discussion of Polish Culture list
Comments: Authenticated sender is
From: Mirek z Michigan
Subject:Re: Zadanie klasowe
To: Slawomir Grunberg
On5 Jun 96 at 13:18 , Jaroslaw R. Romaniuk wrote:
[.....]
> W sprawach zawodowych rozmawialem z pewna bardzo mila pania.
> Mowie, ze jestem z Polski. Okazuje sie, ze jej rodzina tez jest
> z Polski a Marzynski jest jej kuzynem.
> Nie bardzo mogla zrozumiec wyraz mojej twarzy (pelne zaskoczenie),
> wiec szybko dodala:
> "Ja wiem, nienawidza go tam bardzo. Na Internecie sa pelni
> nienawisci".
>
> Po raz drugi spotyka mnie ta zbitka: Internet i nienawisc.
>
> Rysiek R.
Wielka przesada.
To nie nienawisc pod adresem Marzynskiego.
To raczej pogarda dla wielce zasluzonego
propagandzisty do wynajecia. Czlowieka
poslugujacego sie klamstwami i polprawdami
dla nasycenia wlasnego uczucia nienawisci
do jego polskich zbawicieli od zaglady.
Moze celem jego filmowych gebelsowek
bylo faktyczne wzniecenie nienawisci do
jego nieszanownej osoby.Kto wie. Sa tacy,
dla ktorych bycie wiecznymi ofiarami jest
niezbedne do codziennej egzystencji.
Marzynski moze teraz w towarzystwie
opowiadac brednie jak to Polacy na
Internecie go nienawidza zapominajac
wspomniec o zawsze jego sprawie usluznych
filodendronach. Nastepne klamstwo ???
Mirek z Michigan
|